Mam problem, który męczy mnie od miesiąca...
Kiedy foton uderza w zwierciadło i odbija się nadaje zwierciadłu 2p (w pędy).
Stawiamy dwa zwierciadła na przeciwko siebie na wózkach. Łączymy je ciałem sprężystym. W układ wpuszczamy foton. Foton uderza w jedne zwierciadło, odbija sie, nadaje mu 2p. Zwierciadło sie przesuwa, ale dzieki sprezynie wraca na swoje miejsce. Nastepnie foton leci do drugiego zwierciadla itd. w nieskonczonosc... Dzieki magnesowi i cewce mozemy prace ukladu zamienic na energie elektryczna...
Czyzby perpetum mobile?? Jesli nie, to gdzie jest blad? Czego nie wzialem pod uwage?
Gdzie jest zasada zachowania energii?
Poczatkowo myslalem, ze foton traci energie, ale niby skad? Bo Ef=h*c/l [l-dlugosc fali] stala planca jest stala, predkosc swiatla tez [chyba!!] i dlugosc fali tez [jesli nie, to odbite swiatlo czerwone po pewnym czasie syało by sie fioletowe?].. Pomocy!
Perpetum mobile??
-
Albert_Sadowski
- Użytkownik

- Posty: 2
- Rejestracja: 22 lis 2006, o 19:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wawa
Perpetum mobile??
Foton traci energię.A czerwone nie będzie fioletowe bo wtedy foton by zwiększał energię.
-
Albert_Sadowski
- Użytkownik

- Posty: 2
- Rejestracja: 22 lis 2006, o 19:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wawa
