Trudna kwestia - kółko z matmy...
-
ONA
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 11 cze 2005, o 14:27
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 1 raz
Trudna kwestia - kółko z matmy...
Chodzę na kółko z matmy- na takie zajęcia organizowane poza szkołą. W tamtym roku zadania były naprawde super-kosmiczne. Ale w tym mam wrażenie, że całe to kółko cofnęło się w rozwoju. W tamtym wszyscy (oprócz kilku osób) byli z trzeciej gimnazjalnej. Teraz doszli nawet z pierwszej, a ja na zajęciach po prostu śpię. Jak nauczycielowi dać to do zrozumienia, ale tak,żeby go nie obrazić? Nie mogę mu powiedzieć:Eee, panie, pan tu strzela jakieś trywializmy, a ja się nudzę", ale mam wielkie poczucie, że tracę czas. Na informatyce bierzemy zdecydowanie trudniejsze rzeczy, a nikomu to nie przedzkadza...
ANY IDEAS???
PS>Wiem, to trochę głupi temat...
ANY IDEAS???
PS>Wiem, to trochę głupi temat...
Ostatnio zmieniony 25 lis 2006, o 08:10 przez ONA, łącznie zmieniany 1 raz.
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
Pogadaj z tym nauczycielem, tylko nie gadaj tak, jak napisałaś, tylko powiedz mu, że wtedy robiliście zadania trudniejsze i czy nie mógłby dac ci jakichs trudniejszych zadań. Sądzę, że nie powinnaś sobie wyobrażac, że dla ciebie jednej zmieni poziom całego kółka. Jedyne, na co możesz liczyc (i to jest bardzo dobre) to paczuszka ze zbiorami zadań, a wtedy wystarczy zakazac rękawy i brac sie do roboty. To jest najlepsza metoda do nauki matematyki i chyba nikt lepszej nie wymysli -> jak się samemu nauczysz uczyc, to już niczyjej łaski nie będziesz potrzebowac.
PS.
Ze swojej strony mogę zaproponowac książki Witolda Bednarka i Henryka Pawłowskiego, a także zadania z forum
coż, teraz wypada tylko życzyc powodzenia i wytrwałości.
PS.
Ze swojej strony mogę zaproponowac książki Witolda Bednarka i Henryka Pawłowskiego, a także zadania z forum
coż, teraz wypada tylko życzyc powodzenia i wytrwałości.
- Sokół
- Użytkownik

- Posty: 378
- Rejestracja: 17 wrz 2006, o 19:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 55 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
a no racja, zakupilem ostatnio "Konkurs matematyczny w gimnazjum. Przygotuj się sam". Zadania trudne jak nie wiem, no ale co to za satysfakcja rozwiazywac latwizne? Nosze sie z zamiarem zrecenzowania tej ksiazki w jakims tam dziale na dole forum, ale troche mi sie nie chceCalasilyar pisze:Witolda Bednarka
Moze i nie, ale gosc moze podzielic kolko. Ja na zajecia chodze z 3 kumplami. W zasadzie jest kilka kolek matematycznych, kazde dla innej klasy (osobno dla klas pierwszych, osobno dla klas drugich itd.). A wsrod trzecich klas tak nas podzielono, ze osobno dla dziewczat i osobno dla chlopcow ale to dlatego, ze akurat wszyscy chlopacy sa z jednej klasy i koncza lekcje wczesniej i maja wczesniej kolko, a dziewczyny sa z innej klasy trzeciej i pozniej koncza lekcje, stad pozniej maja kolko. Nieoficjalnie niby nie potrafimy sie skupic jak sa dziewczyny, tak sie dowiedzialem rok temu jak kolko bylo wspolne dla obu plciCalasilyar pisze:Sądzę, że nie powinnaś sobie wyobrażac, że dla ciebie jednej zmieni poziom całego kółka.
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
postaw sie w jego sytuacji, prowadzic jakby dwa kółka...Sokół pisze:gosc moze podzielic kolko
hmm... nie rozumiem... tylko dlaczego taki podział ?Sokół pisze:A wsrod trzecich klas tak nas podzielono, ze osobno dla dziewczat i osobno dla chlopcow
phi!Sokół pisze:Nieoficjalnie niby nie potrafimy sie skupic jak sa dziewczyny
- Sokół
- Użytkownik

- Posty: 378
- Rejestracja: 17 wrz 2006, o 19:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 55 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
u nas wielu nauczycieli prowadzi dwa kolka i nie narzekaja niektorzy nawet trzy!postaw sie w jego sytuacji, prowadzic jakby dwa kółka...
napisalem, z klas trzecich na kolko do mojej matematyczki chodza osoby z dwoch klas. Jednak wszyscy chlopacy naleza do jednej klasy, a wszystkie dziewczeta do do innej klasy. Moja klasa ma w jeden dzien malo lekcji i konczy wczesniej. Akurat wtedy kiedy my konczymy matematyczka ma godzine wolna i wtedy mamy kolko. Tego samego dnia klasa z ktorej na kolko chodza dziewczyny konczy lekcje kilka godzin pozniej, a jak skoncza, to wtedy one maja kolko.Calasilyar pisze:hmm... nie rozumiem... tylko dlaczego taki podział ?
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
ale naraz? (piszę tak, gdyż zawsze się spotykałem z niechęcią do tworzenia kółek (a nauczycielom nie leży w interesach siedziec godzine dłużej, by podzielic kółko w taki sposób, o jakim ty zapewne myslisz ), więc mój głos może byc traktowany tu jako "głos nędznej rzeczywistości" )Sokół pisze:u nas wielu nauczycieli prowadzi dwa kolka i nie narzekaja niektorzy nawet trzy!
- Lady Tilly
- Użytkownik

- Posty: 3560
- Rejestracja: 4 cze 2005, o 10:29
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: nie wiadomo
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 712 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
Wcale nie jest to głupi temat. Może nazwę go inaczej - dość trudny. Musisz "delikatnie" sprawę rozegrać. Z jedej strony wskazana byłaby inicjatywa ze strony ucznia lecz - z tego co wiem z praktyki - nauczyciele nie zawsze chętnie poddają się sugestii ucznia. Moje rozwiązanie - badź dyplomatką.ONA pisze:PS>Wiem, to trochę głupi temat...
- Sokół
- Użytkownik

- Posty: 378
- Rejestracja: 17 wrz 2006, o 19:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 55 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
jednoczesnie nie! Nauczyciel sie nie moze rozdwoic i byc jednoczesnie w dwoch klasach. Ale rownoczesnie, jesli chodzi o to, ze jednym dniu, to tak.Calasilyar pisze:ale naraz?
-
ONA
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 11 cze 2005, o 14:27
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 1 raz
Trudna kwestia - kółko z matmy...
Wygląda na to, że problem rozwiązał się sam - zupełnie przypadkowo!
Nauczyciel na algorytmice poprosił nas, żebyśmy napisali anonimowo, co w kółku jest nie tak itp. Ja napisałam ,że tłumaczenie jest ok, że im więcej myślenia tym lepiej, bo na matmie jest "głęboki sen"itd. A jego zainteresował ten mój "głęboki sen". Przyznałam się, że ja to napisałam i powiedziałam, jak jest. On na to, że jak uczeń się nudzi, to ma indywidualny tok nauki.A ja, że głupio mi przed matematykiem zgrywać geniusza, i on, że lepiej coś powiedzieć, niż spać. Powiedziałam też, że w tamtym roku były "kosmosy", a ja byłam nowa i jakoś sobie radziłam, i on, że nie każdy ma tak "rozbudowaną sieć neuronów"...
Ale głupio było...
Obiecał mi, że "zaatakuje Pana K. od swojej strony" i ja od swojej.
To wszystko w wielkim skrócie. Miał rację - What's a HAPPIness!!!
PS.Fakt - kiepski uczeń, to niedobrze, bo trzeba tłumaczyć, lepszy - tym gorzej, bo trzeba się oddzielnie zająć
Obiecał mi, że "zaatakuje Pana K. od swojej strony" i ja od swojej.
To wszystko w wielkim skrócie. Miał rację - What's a HAPPIness!!!
PS.Fakt - kiepski uczeń, to niedobrze, bo trzeba tłumaczyć, lepszy - tym gorzej, bo trzeba się oddzielnie zająć
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
- Sokół
- Użytkownik

- Posty: 378
- Rejestracja: 17 wrz 2006, o 19:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 55 razy
Trudna kwestia - kółko z matmy...
hehe, a moze ten nauczyciel jest zarejestrowany na forum i sobie ten temacik przczytal - dlatego tak sie szybko problem rozwiazal?Calasilyar pisze:To dobrze, że wszystko sie miło i bezboleśnie zakończyło
