Witam
mam problem z wyznaczeniem extremum lokalnego funkcji ponieważ pochodna się nie zeruje a jeżeli sobie narysuję wykres w wolframie ;D to widzę ze na końcu przedziału jest max a na początku minimum, jak to zapisać matematycznie?
\(\displaystyle{ f(x)=2x+cos(x) \newline
f'(x) = 2-sin(x) \newline
- sin(x)=2 \newline czyli: \ x=\o\newline
x \in [0, PI]}\)
Co z tym zrobić? dzięki za pomoc
Extremum lokalne funkcji 2x+cos(x) na przedziale
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Extremum lokalne funkcji 2x+cos(x) na przedziale
Normalnie.
Skoro pochodna nigdzie się nie zeruje, to znaczy, że ekstremów lokalnych nie ma.
Ponieważ f jest funkcją ciągłą, określoną na zbiorze zwartym, to znaczy, że osiąga kresy.
Skoro nie robi tego wewnątrz przedziału, to znaczy, że są one na jego brzegu.
Skoro pochodna nigdzie się nie zeruje, to znaczy, że ekstremów lokalnych nie ma.
Ponieważ f jest funkcją ciągłą, określoną na zbiorze zwartym, to znaczy, że osiąga kresy.
Skoro nie robi tego wewnątrz przedziału, to znaczy, że są one na jego brzegu.
