Mechanika i Budowa maszyn PK
Mechanika i Budowa maszyn PK
Siemano.Mam dylemat.Do liceum poszedłem do klasy z rozszerzonym angielskim i wosem,i te przedmioty zdawałem rozszerzone na maturze..Ale że nie czuje się humanistą,a z przedmiotów ścisłych jestem niezły.Chciałbym studiować Mechanikę i Budowę Maszyn na PK.Wiem że nie dostanę się z pierwszej listy,ale może udałoby się z wolnych miejsc.Widziałem że kierunek ten nie był oblegany.Czy moglibyście mi odpowiedzieć czy ktoś z podstawową wiedzą może iść na taki kierunek,i czy w ogóle jest sens?Wiem że jeżeli pójdę na socjologie,stosunki itp to lajtowo spędzę 5 lat ale co potem? KFC ? Może ktoś z was studiuje ten kierunek i może mi coś o nim powiedzieć.
-
miodzio1988
Mechanika i Budowa maszyn PK
Niekoniecznie. Jeszcze jest mcdonaldWiem że jeżeli pójdę na socjologie,stosunki itp to lajtowo spędzę 5 lat ale co potem? KFC ?
Mechanika i Budowa maszyn PK
albo pizza hut.
Powiem Ci tak, że z podstawową matą nawet jak się do staniesz to prędko wylecisz.
Jeśli masz tyle samozaparcia to możesz postarać się przez wakacje nadrobić rozszerzoną mate na korkach to wtedy jest szansa utrzymania się na studiach. Wszystko zależy od Ciebie jednak zadanie masz bardzo utrudnione.
Powiem Ci tak, że z podstawową matą nawet jak się do staniesz to prędko wylecisz.
Jeśli masz tyle samozaparcia to możesz postarać się przez wakacje nadrobić rozszerzoną mate na korkach to wtedy jest szansa utrzymania się na studiach. Wszystko zależy od Ciebie jednak zadanie masz bardzo utrudnione.
Mechanika i Budowa maszyn PK
Nie wydaje mi się żebym potrzebował korków.Wierze w swoje samozaparcie i pęd do nauki.Oglądam filmy z tej strony: i z dnia na dzień rozumiem coraz więcej.Poza tym korki nigdy mi nie pomagały.Na co bym nie chodził.
Kod: Zaznacz cały
http://patrickjmt.com/Mechanika i Budowa maszyn PK
skoro masz zdolności i szybko łapiesz to możesz iść na politechnike. Tyle tylko, że tam Ty już te wiadomości ( z maty rozszerzonej ) musisz mieć, a nie dopiero ich się uczyć. Więc tak czy siak musiałbyś nieco wakacji poświęcić żeby sobie to przyswoić samemu czy z czyjąś pomocą jak Ci wygodniej. W każdym razie nie polecam rozpoczynania studiów technicznych jedynie z wiedzą matematyczną na poziomie podstawowym.
Mechanika i Budowa maszyn PK
Nie mam problemów ze zrozumieniem,ale moją największą bolączką jest to że w niektórych przypadkach po prostu nie wiem czy mogę tak czy inaczej,skrócić,pomnożyć itp.Ale nadrabiam to Przez całą edukacje miałem nauczycieli którzy sami nie wiele wiedzieli :/ Dopiero w tym roku przed maturą,miałem lekcje z naprawdę dobrą nauczycielką i wyszło mi to na dobre.Jeszcze jedna sprawa,czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy na stronie do której adres podałem post wcześniej jest matematyka z poziomu studiów.Bo widziałem tam całki i nieoznaczone i macierze.Ale mogę się mylić.
-
loitzl9006
- Moderator

- Posty: 3040
- Rejestracja: 21 maja 2009, o 19:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Starachowice
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 816 razy
Mechanika i Budowa maszyn PK
Krzysio92, ja na studiach (MiBM) mam kolegę, który w ogóle nie miał pojęcia o matematyce (np. gubił się przy mnożeniu/dodawaniu ułamków zwykłych), nie zdawał matury z matematyki (nawet tej podstawowej) , a miał tyle samozaparcia/chęci do nauki, że zaliczył całą analizę z I-go roku na czwórkę i nawet był zwolniony z egzaminu. Miał bodajże szóstą średnią na koniec I-go roku MiBM.
A te kombinatoryki, indukcje, wartości bezwzględne, dowodzenia, logiki itp z matury rozszerzonej - tego nie ma za wiele na Mechanice.
Profesorowie (przynajmniej ja na takich trafiłem) gdy widzą, że ktoś ma chęć czegoś się nauczyć, to też inaczej patrzą się na niego. Także jeśli się przyłożysz do nauki na studiach, to sobie poradzisz.
A te kombinatoryki, indukcje, wartości bezwzględne, dowodzenia, logiki itp z matury rozszerzonej - tego nie ma za wiele na Mechanice.
Profesorowie (przynajmniej ja na takich trafiłem) gdy widzą, że ktoś ma chęć czegoś się nauczyć, to też inaczej patrzą się na niego. Także jeśli się przyłożysz do nauki na studiach, to sobie poradzisz.
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
Mechanika i Budowa maszyn PK
A nie wolisz pójść np. na filologię angielską? Może pieniądze niekoniecznie będą duże, ale jeżeli Ci to sprawi frajdę to może lepiej niż się męczyć na jakichś inżynierskich?
Może dasz sobie radę, a może nie.
Pozdrawiam.
Trochę jest. Czy wystarczy na studia- ciężko powiedzieć. Możliwe, że czasami będzie coś poza schematem.Jeszcze jedna sprawa,czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy na stronie do której adres podałem post wcześniej jest matematyka z poziomu studiów.
Wykładowca nie będzie nawet wiedział jak masz na imię, a tym bardziej czy się starasz.Profesorowie (przynajmniej ja na takich trafiłem) gdy widzą, że ktoś ma chęć czegoś się nauczyć, to też inaczej patrzą się na niego. Także jeśli się przyłożysz do nauki na studiach, to sobie poradzisz.
Może dasz sobie radę, a może nie.
Pozdrawiam.
Mechanika i Budowa maszyn PK
Dzięki za szczerość i za słowo otuchy.Napisałeś że mógłbym iść na filologie.Otóż gdybym jeszcze jeden dzień miał spędzić z ludźmi którzy szczycą się tym że są humanistami bo nie chce im się uczyć matematyki to kogoś zamorduje...
-
miodzio1988
Mechanika i Budowa maszyn PK
Jestem humanistą, bo nie chce mi się uczyć matematyki.Krzysio92 pisze:Dzięki za szczerość i za słowo otuchy.Napisałeś że mógłbym iść na filologie.Otóż gdybym jeszcze jeden dzień miał spędzić z ludźmi którzy szczycą się tym że są humanistami bo nie chce im się uczyć matematyki to kogoś zamorduje...
Na takich studiach się o matmie nie wspomina. I tak nikt nic mądrego na temat tej pięknej dziedziny nie powie
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
Mechanika i Budowa maszyn PK
Tylko jest różnica pomiędzy ludźmi z filologii a ludźmi np. z socjologii.
Na socjologie idą ludzie, bo "muszą gdzieś iść".
Na filologię idą ludzie, bo lubią dany język. Pomyślałem, że może Cię on w jakiś sposób pociąga.
Pamiętaj, że można się pomęczyć te 3,5 roku studiów, ale później jest praca i fajnie by było gdyby była ona dla Ciebie interesująca- choć w małym stopniu.
Oczywiście przedstawiam swój pkt. widzenia.
Pozdrawiam.
Na socjologie idą ludzie, bo "muszą gdzieś iść".
Na filologię idą ludzie, bo lubią dany język. Pomyślałem, że może Cię on w jakiś sposób pociąga.
Pamiętaj, że można się pomęczyć te 3,5 roku studiów, ale później jest praca i fajnie by było gdyby była ona dla Ciebie interesująca- choć w małym stopniu.
Oczywiście przedstawiam swój pkt. widzenia.
Pozdrawiam.
-
Charles90
- Użytkownik

- Posty: 560
- Rejestracja: 6 lis 2007, o 08:19
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań/Kraków
- Podziękował: 25 razy
- Pomógł: 64 razy
Mechanika i Budowa maszyn PK
Ja tylko chciałbym dodać jakieś "5 groszy" do obaw związanych z matmą na kierunkach inżynierskich..
Mianowicie, żeby nie zaliczyć za drugim czy trzecim podejściem na "3" to trzeba być ładnym neptykiem... Nie licząc kierunku stricte matematycznego, gdzie jest miodzio1988 (nie mam znajomych studiujących akurat matmę na PW czy UW, więc nie wiem), to matematyka na politechnikach wcale nie jest taka straszna. Po podstawowej można się dostać, bo zazwyczaj nie ma maksymalnej ilości chętnych, a z utrzymaniem? Można i się pobawić, i poobijać, i lekko zdać. Bez przesady - nie słyszałem, ani nie widziałem jeszcze przypadków żeby zadania na dostateczny przerażały jakoś poziomem i trudnością na jakichkolwiek uczelniach w Polsce... Na db czy bdb zawsze trzeba więcej popracować, ale wystarczą dobre chęci, forum/Internet, jakaś książka i matematyka z głowy..
Moim zdaniem "nadprzyrodzone umiejętności do pochłaniania matematyki czy fizyki" (o ile takie istnieją) nie są niezbędne żeby przejść na drugi rok (bo na drugim - przynajmniej u mnie jako dział matmy, to zostały już tylko metody numeryczne, a tak to same zawodowe przedmioty).
Zadania na kolokwiach i egzaminach są zwykle schematyczne - jak przeliczysz po 100/200 przykładów z każdej dziedziny, to wątpię żebyś nie zdał ;P-- 13 maja 2011, 21:19 --PS. Dla mnie np automatyka czy sensoryka bije ze 3 razy trudnością nad matematyką na tych studiach.. (mówię o wydziale elektrycznym). A w Twoim przypadku, to mechanika będzie katorgą, a nie "śmieszna" w tym znaczeniu matematyka.. Poważnie..
Mianowicie, żeby nie zaliczyć za drugim czy trzecim podejściem na "3" to trzeba być ładnym neptykiem... Nie licząc kierunku stricte matematycznego, gdzie jest miodzio1988 (nie mam znajomych studiujących akurat matmę na PW czy UW, więc nie wiem), to matematyka na politechnikach wcale nie jest taka straszna. Po podstawowej można się dostać, bo zazwyczaj nie ma maksymalnej ilości chętnych, a z utrzymaniem? Można i się pobawić, i poobijać, i lekko zdać. Bez przesady - nie słyszałem, ani nie widziałem jeszcze przypadków żeby zadania na dostateczny przerażały jakoś poziomem i trudnością na jakichkolwiek uczelniach w Polsce... Na db czy bdb zawsze trzeba więcej popracować, ale wystarczą dobre chęci, forum/Internet, jakaś książka i matematyka z głowy..
Moim zdaniem "nadprzyrodzone umiejętności do pochłaniania matematyki czy fizyki" (o ile takie istnieją) nie są niezbędne żeby przejść na drugi rok (bo na drugim - przynajmniej u mnie jako dział matmy, to zostały już tylko metody numeryczne, a tak to same zawodowe przedmioty).
Zadania na kolokwiach i egzaminach są zwykle schematyczne - jak przeliczysz po 100/200 przykładów z każdej dziedziny, to wątpię żebyś nie zdał ;P-- 13 maja 2011, 21:19 --PS. Dla mnie np automatyka czy sensoryka bije ze 3 razy trudnością nad matematyką na tych studiach.. (mówię o wydziale elektrycznym). A w Twoim przypadku, to mechanika będzie katorgą, a nie "śmieszna" w tym znaczeniu matematyka.. Poważnie..
-
miodzio1988
Mechanika i Budowa maszyn PK
To prawda.gdzie jest miodzio1988 (nie mam znajomych studiujących akurat matmę na PW czy UW, więc nie wiem), to matematyka na politechnikach wcale nie jest taka straszna.
Plus jakieś stare kolosy i egzaminy i spokojnie możesz pyknąć każdy egzamin ;]Zadania na kolokwiach i egzaminach są zwykle schematyczne - jak przeliczysz po 100/200 przykładów z każdej dziedziny, to wątpię żebyś nie zdał ;P
-
Kabas
- Użytkownik

- Posty: 51
- Rejestracja: 3 wrz 2008, o 21:46
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 13 razy
- Pomógł: 2 razy
Mechanika i Budowa maszyn PK
Matematyka na MiBM, to zalezy na kogo trafisz Jeżeli trafi Ci się Dr Antoni MARCIŃSKI, to będziesz miał ciężko. Teraz na 1 roku z tego co wiem, 2 grupy pościgowe zrobili. Znaczy z 60 osób oblało matme z I semestru i powtarzają ją na II.
Ale przerobisz na początku Krysickiego, później Skoczylasa i już masz egzamin z głowy.
Ale w porównaniu co będzie później to matematyka to pikuś Ale bez niej ani rusz
Jeszcze jest taka sprawa, że MiBM to najcięższy kierunek na Mechanicznym;-)
Student już III roku
Ale przerobisz na początku Krysickiego, później Skoczylasa i już masz egzamin z głowy.
Ale w porównaniu co będzie później to matematyka to pikuś Ale bez niej ani rusz
Jeszcze jest taka sprawa, że MiBM to najcięższy kierunek na Mechanicznym;-)
Student już III roku
-
loitzl9006
- Moderator

- Posty: 3040
- Rejestracja: 21 maja 2009, o 19:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Starachowice
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 816 razy
Mechanika i Budowa maszyn PK
Ja z kolei trafiłem na bardzo przyjazną (i cierpliwą) profesorkę od matmy. Mój kolega z grupy chyba z 7 razy pisał sprawdzian zaliczający i w końcu zdał.
Profesorka opowiadała nam, że rekordzista podchodził 13 razy do egzaminu (nie zdał) i w końcu sam dał sobie spokój...
Nie znam osoby z mojego roku, która miałaby u niej pościgi z matmy.
Profesorka opowiadała nam, że rekordzista podchodził 13 razy do egzaminu (nie zdał) i w końcu sam dał sobie spokój...
Nie znam osoby z mojego roku, która miałaby u niej pościgi z matmy.
