Do pewnego gospodarza przyszli z wizyta osobliwi bracia N. Powiesili czapki na wieszaku, posiedzieli, pogadali, wzieli czapki i wyszli, ale na wieszaku zostala jedna czapka.
Za jakis czas przyszli znowu. Wszystko odbylo sie jak ostatnio, ale przy wyjsciu okazalo sie, ze jednej czapki zabraklo. Ilu bylo braci?
Jak do tego podejsc? Zadanie zadane przy okazji ciagow arytmetycznych, ale nie wiem, czy to ma jakies znaczenie...
gospodarz, bracia i czapki...
-
norwimaj
- Użytkownik

- Posty: 5091
- Rejestracja: 11 mar 2011, o 16:31
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: 52°16'37''N 20°52'45''E
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 1001 razy
gospodarz, bracia i czapki...
Nie wiem, jak bardzo osobliwi są ci bracia, ale jeśli założymy że mają niepuste wnętrza, są parami rozłączni i żyją w przestrzeni ośrodkowej (to chyba rozsądne założenia), to na pewno nie może być ich nieprzeliczalnie wielu.
