matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Jak wiadomo matura 2011 zbliża się wielkimi krokami. Zostały niecałe 4 miesiące, a ja się tak naprawdę dopiero teraz obudziłem. Wizja matury, studiów zawsze była dla mnie czymś odległym i jakoś niespecjalnie zaprzątałem sobie tym głowę. Az do teraz, matura za rogiem a u mnie z matematyka nie jest za dobrze . Próbną maturę napisałem na 50% (CKE) i 56% (Operon) poziom PODSTAWOWY. Zważywszy na ogólny poziom matury - szału nie ma. Jeżeli chodzi o resztę moich "osiągnięć" to oceny: 5 w podstawówce, 3 w gimnazjum i niestety 2 w LO (klasa mat-geo). Szczerze, to nigdy się nie uczyłem matmy systematycznie (jeżeli w ogóle). Ostatnio klasą wypełnialiśmy deklaracje, pomyślałem "Co mi tam zależy, i tak będę musiał pisać podstawę. Zawsze można spróbować" i wpisałem sobie maturę z matematyki - poziom rozszerzony. Niektórzy w klasie byli lekko zdziwieni ale co mi tam.
Może to trochę śmieszne zabrzmi ale od tego dnia obiecałem sobie, ze ostro się biorę za matmę. Kupiłem vademecum, zbiór Kiełbasy i tablice ze wzorami. Ponadto załatwiłem sobie korepetycje u bardzo fajniej nauczycielki. Do tej pory bylem na jednej lekcji, to za dużo nie można powiedzieć ale jestem zdeterminowany. Jestem także realista nie liczę 100% z rozszerzenia. Patrzyłem na kierunki na które chciałbym się dostać i wystarczy mi "tylko" jakieś 60% z rozszerzania. Mogę jeszcze dodać, ze do matury będę się przygotowywał tylko z matematyki. Polski wiadomo (chce iść na techniczny kierunek) byle tylko zdać, wiec z tym problemu nie będzie. Jeżeli chodzi o język to jest dobrze. Zdaje angielski rozszerzony. Próbną (roz.) napisałem na 78% wiec o to jestem spokojny. Na koniec w końcu moje pytanie: Czy jest sens pisania tego z takimi brakami, czy jednak jestem zbyt dużym optymista i zwyczajnie nie dam rady ze względu na czas . Może ktoś inny miał taka "przygodę" ze swoja matura?
Może to trochę śmieszne zabrzmi ale od tego dnia obiecałem sobie, ze ostro się biorę za matmę. Kupiłem vademecum, zbiór Kiełbasy i tablice ze wzorami. Ponadto załatwiłem sobie korepetycje u bardzo fajniej nauczycielki. Do tej pory bylem na jednej lekcji, to za dużo nie można powiedzieć ale jestem zdeterminowany. Jestem także realista nie liczę 100% z rozszerzenia. Patrzyłem na kierunki na które chciałbym się dostać i wystarczy mi "tylko" jakieś 60% z rozszerzania. Mogę jeszcze dodać, ze do matury będę się przygotowywał tylko z matematyki. Polski wiadomo (chce iść na techniczny kierunek) byle tylko zdać, wiec z tym problemu nie będzie. Jeżeli chodzi o język to jest dobrze. Zdaje angielski rozszerzony. Próbną (roz.) napisałem na 78% wiec o to jestem spokojny. Na koniec w końcu moje pytanie: Czy jest sens pisania tego z takimi brakami, czy jednak jestem zbyt dużym optymista i zwyczajnie nie dam rady ze względu na czas . Może ktoś inny miał taka "przygodę" ze swoja matura?
-
miodzio1988
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Jest sens. Przecież masz jeszcze tyle czasu tak naprawdę. Braki można nadrobić cieżką pracą.Czy jest sens pisania tego z takimi brakami, czy jednak jestem zbyt dużym optymista i zwyczajnie nie dam rady ze względu na czas . Może ktoś inny miał taka "przygodę" ze swoja matura?
Ja pamiętam, że przysiadłem do matury tak naprawdę w ferie. Zrobiłem cały jeden zbiór zadań i rozszerzoną maturę rozwaliłem
Więc masz szansę.
- Matm
- Użytkownik

- Posty: 329
- Rejestracja: 11 gru 2010, o 20:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5 razy
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Piszesz że jesteś realista, wiec sam odpowiedz na to pytanie. Ja Ci powiem że to co pisze miodzio1988 jest dobrą radą. Masz dużo czasu weź zbiór zadań Kiełbasę lub każdy inny rozwiązuj zadania, jak nie będziesz czegoś wiedział napisz na forum.
-
waga
- Użytkownik

- Posty: 368
- Rejestracja: 29 gru 2009, o 19:49
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 45 razy
- Pomógł: 8 razy
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Ja borykam się z tym samym problem.Jeszcze na dodatek doszedł mi język niemiecki z którego nie zawiele umiem i dla tego chce zrezygnować z rozszerzenia z matmy:/ próbną udało mi się napisać na 29%
- patryk007
- Użytkownik

- Posty: 423
- Rejestracja: 1 kwie 2006, o 22:43
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 9 razy
- Pomógł: 1 raz
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Nie wiem co tam wyżej napisaliście, bo nie mam czasu czytać ale powiem Wam, że nie ma sensu nie zdawać matury rozszerzonej.
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Strasznie arogancją zaleciało. Dziwię się, że znalazłeś czas na napisanie tej cennej wiadomości.patryk007 pisze:Nie wiem co tam wyżej napisaliście, bo nie mam czasu czytać ale powiem Wam, że nie ma sensu nie zdawać matury rozszerzonej.
-
szatkus
- Użytkownik

- Posty: 231
- Rejestracja: 13 gru 2009, o 01:27
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zbąszynek
- Pomógł: 41 razy
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
No to dobrze, na próbnych zawsze jest trudniej niż na ostatecznej maturze.waga pisze: próbną udało mi się napisać na 29%
-
TheBill
- Użytkownik

- Posty: 2372
- Rejestracja: 25 paź 2009, o 11:41
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 245 razy
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Z tym "zawsze" się nie zgodzę...szatkus pisze:No to dobrze, na próbnych zawsze jest trudniej niż na ostatecznej maturze.waga pisze: próbną udało mi się napisać na 29%
Na próbnej rozszerzonej operon, prawdopodobieństwo zrobiłem bezbłędnie (zadanie ze skarpetami), mimo, że nie przerabiałem prawdopodobieństwa w szkole. Ostatnia właściwa matura, maj 2010, prawdopodobieństwo nie było takie łatwe (suma kwadratów oczek podzielne przez 3)
-
matma17
- Użytkownik

- Posty: 155
- Rejestracja: 5 gru 2008, o 17:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 1 raz
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Tak , ale w tym roku z prawdopodobieństwa wyleciało trochę materiału. Na maturze w maju można się spodziewać że prawdopodobieństwo będzie łatwe.TheBill pisze: Z tym "zawsze" się nie zgodzę...
Na próbnej rozszerzonej operon, prawdopodobieństwo zrobiłem bezbłędnie (zadanie ze skarpetami), mimo, że nie przerabiałem prawdopodobieństwa w szkole. Ostatnia właściwa matura, maj 2010, prawdopodobieństwo nie było takie łatwe (suma kwadratów oczek podzielne przez 3)
- Veilen
- Użytkownik

- Posty: 42
- Rejestracja: 5 lut 2011, o 16:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Żywiec
- Podziękował: 1 raz
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
Napisz rozszerzenie, nawet jeśli nie umiesz zbyt dobrze matmy to napisz sobie "tak dla jaj" ;]
Powyższe zdanie wspominam od kolegi, który skończył LO ze średnią 2,8 (jak na naszą szkołe to słabo) ale niapisał rozszerzoną na 68% (może pół roku się sumiennie uczył) pózniej dostał się na UJ, studia w jego ocenie lżejsze od nauki w liceum (kier. zarządzanie)
Kolejne jego cenne rady to żeby nie przejmować się i nie tracić czasu np nad Historią, Biologią etc. niech będzie 2 skoro wiesz że do niczego Ci się w życiu nie przydadzą, nawet nie przejmować się pałą z matmy z ostatniego sprawdzaniu, bo to co robi się na lekcjach jest w niewielkim stopniu istotne na maturze. Poprostu samemu doskonalić umiejętności, i być przygotowanym na to że możesz nie być w stanie rozwiązać do końca paru zadań ;D
Powyższe zdanie wspominam od kolegi, który skończył LO ze średnią 2,8 (jak na naszą szkołe to słabo) ale niapisał rozszerzoną na 68% (może pół roku się sumiennie uczył) pózniej dostał się na UJ, studia w jego ocenie lżejsze od nauki w liceum (kier. zarządzanie)
Kolejne jego cenne rady to żeby nie przejmować się i nie tracić czasu np nad Historią, Biologią etc. niech będzie 2 skoro wiesz że do niczego Ci się w życiu nie przydadzą, nawet nie przejmować się pałą z matmy z ostatniego sprawdzaniu, bo to co robi się na lekcjach jest w niewielkim stopniu istotne na maturze. Poprostu samemu doskonalić umiejętności, i być przygotowanym na to że możesz nie być w stanie rozwiązać do końca paru zadań ;D
-
misiieeekk
- Posty: 0
- Rejestracja: 2 lut 2011, o 17:11
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: ???
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
I nie zazdroszczę i zazdroszczę ambicji twojego kolegi Ja nawet jakbym się starał nie potrafię olać innych przedmiotów, chyba Bóg mnie obdarzył solidnymi ambicjami tyle, że przez moje lenistwo zepchnięte niestety na drugi plan.Veilen pisze:Napisz rozszerzenie, nawet jeśli nie umiesz zbyt dobrze matmy to napisz sobie "tak dla jaj" ;]
Powyższe zdanie wspominam od kolegi, który skończył LO ze średnią 2,8 (jak na naszą szkołe to słabo) ale niapisał rozszerzoną na 68% (może pół roku się sumiennie uczył) pózniej dostał się na UJ, studia w jego ocenie lżejsze od nauki w liceum (kier. zarządzanie)
Kolejne jego cenne rady to żeby nie przejmować się i nie tracić czasu np nad Historią, Biologią etc. niech będzie 2 skoro wiesz że do niczego Ci się w życiu nie przydadzą, nawet nie przejmować się pałą z matmy z ostatniego sprawdzaniu, bo to co robi się na lekcjach jest w niewielkim stopniu istotne na maturze. Poprostu samemu doskonalić umiejętności, i być przygotowanym na to że możesz nie być w stanie rozwiązać do końca paru zadań ;D
Według mnie, a bardziej opinii moich starszych kolegów, MATURA jest egzaminem nic nie sprawdzającym, zadania schematyczne, przerobienie podobno dobrego zbiorku i oswojenie się z maturalnym schematem i można celować w >60%
Ja pewnie założę podobny temat ale za 2 lata ;P Ale... już zacząłem przerabiać Kiełbasę ^^
-
szatkus
- Użytkownik

- Posty: 231
- Rejestracja: 13 gru 2009, o 01:27
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zbąszynek
- Pomógł: 41 razy
matura 2011. Matematyka rozszerzona. Czy jest sens ?
U mnie identyczna historia, tyle że 2.5 (w tym 3 z matematyki)/64%/informatyka.Veilen pisze:Napisz rozszerzenie, nawet jeśli nie umiesz zbyt dobrze matmy to napisz sobie "tak dla jaj" ;]
Powyższe zdanie wspominam od kolegi, który skończył LO ze średnią 2,8 (jak na naszą szkołe to słabo) ale niapisał rozszerzoną na 68% (może pół roku się sumiennie uczył) pózniej dostał się na UJ, studia w jego ocenie lżejsze od nauki w liceum (kier. zarządzanie)
Bez przesady, nie trzeba za wiele robić, żeby osiągnąć taki wynik. Zbiór zadań, który pani od fakultetów używała otworzyłem tylko raz (i tak był w domu po siostrze). Miałem parę razy jakieś strzały ambicji, ale zazwyczaj nie wysilałem się za bardzo.