Krystalizacja zainteresowań
- ymar
- Użytkownik

- Posty: 390
- Rejestracja: 13 sie 2005, o 14:52
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 21 razy
- Pomógł: 24 razy
Krystalizacja zainteresowań
Undre, ty jakimś klonem jesteś moim czy co? qrde, tylko ja młodszy jestem... No dobra, ja jestem fascynatem matematyki, tym większym problemem jest więc dla mnie moja nędza intelektualna (tu już do ciebie nie piję Undre ).
- boo007
- Użytkownik

- Posty: 143
- Rejestracja: 18 cze 2006, o 23:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: UWr
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 11 razy
Krystalizacja zainteresowań
Zawsze byłem dobry z matmy, ale nie wiązałem z tym przedmiotem przyszłości, bardziej interesowała mnie informatyka. Dopiero gdy poznałem aksjomaty Peano zrozumiałem, że im więcej matematyki i abstrakcji tym lepiej . Jakiś 3 miesiące temu zdałem sobie sprawę czym naprawdę chcę się zajmować, zaskoczę was to nie matematyka ale fizyka teoretyczna . Gdybym mógł studiował bym i matematykę i fizykę.
- boo007
- Użytkownik

- Posty: 143
- Rejestracja: 18 cze 2006, o 23:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: UWr
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 11 razy
Krystalizacja zainteresowań
Nie napisałem, że od października jestem na 2 kierunkach i ciężko było by wziąć jeszcze matematykę. Co nie oznacza, że nie będe chodził na jakieś wykłady na matematyce.
- aikon
- Użytkownik

- Posty: 320
- Rejestracja: 2 gru 2005, o 17:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 48 razy
Krystalizacja zainteresowań
Ja się zainteresowałem tym wszystkim dopiero na 1 roku studiów. Wcześniej matematyka była mi kompletnie obojętna.
Owszem, startowałem w podstawówce i gimnazjum w jakichś konkursach matematycznych, ale to tak raczej tylko z przymusu (zawsze mnie delegowali na wszystkie możliwe konkursy bo miałem same piątki ze wszystkiego). Z resztą, matematyka na poziomie podstawówki, gimnazjum czy nawet liceum to tylko powtarzanie schematów, więc nie trudno być dobrym.
Owszem, startowałem w podstawówce i gimnazjum w jakichś konkursach matematycznych, ale to tak raczej tylko z przymusu (zawsze mnie delegowali na wszystkie możliwe konkursy bo miałem same piątki ze wszystkiego). Z resztą, matematyka na poziomie podstawówki, gimnazjum czy nawet liceum to tylko powtarzanie schematów, więc nie trudno być dobrym.
- Shvia
- Użytkownik

- Posty: 29
- Rejestracja: 6 lip 2006, o 18:17
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: PWr & UWr
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 2 razy
Krystalizacja zainteresowań
Szczerze mówiąc - nie wiem. Zdecydowałam się na matematykę na przekór samej sobie. W LO szło mi z materiałem świetnie, na studiach politechnicznych gorzej (mimo tego, że nie olewałam sobie nauki). Matematyka zawsze mnie ciekawiła, cyferki zawsze mi się podobały.. przydałoby się w końcu być w tym biegłym, a nie lecieć po całkach i ciągach na ledwo-ledwo. Jak się na studiach matematycznych nie wyrobię to może wtedy dam sobie z tym spokój uznając, że to za trudne dla mojego małego rozumku :].neworder pisze:Do studiujących matmę - co zamierzacie robić po studiach?
Ach, ta ambicja ^^ (tak, tak, przemawia przeze mnie zazdrość, że też chcę być taka mądra i obeznana jak co poniektórzy tutaj
-
salda_fadla
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 8 lis 2007, o 23:25
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Töölö
- Pomógł: 2 razy
Krystalizacja zainteresowań
Za szkolnych lat matematyka ciazyla byla mi u szyi jak wor obroku. Nudna jak klasyczna mowilem byl. Dopiero u kresu mej formalnej edukacji drzazge sie podciagnalem.
Ze dwa lata temu porozwiazywalem troche zagadek - wciagnelo mnie. Latem mialem okazje porozmawiac ze studentem matematyki i informatyki. Dostalem zachcianki pogawedzenia na temat matematyki, wiec przez kilka tygodni poczytalem troche na ten temat, szybko sie zmeczylem samotniczym mysleniem i dalem sobie spokoj. Trzy tygodnie temu wrocilem sobie niespiesznym kroczkiem do zagadek - tym razem tych wyzszego formatu.
Ze dwa lata temu porozwiazywalem troche zagadek - wciagnelo mnie. Latem mialem okazje porozmawiac ze studentem matematyki i informatyki. Dostalem zachcianki pogawedzenia na temat matematyki, wiec przez kilka tygodni poczytalem troche na ten temat, szybko sie zmeczylem samotniczym mysleniem i dalem sobie spokoj. Trzy tygodnie temu wrocilem sobie niespiesznym kroczkiem do zagadek - tym razem tych wyzszego formatu.