Czy studia mają sens?

Przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Zestawy zadań. Wyniki i przebieg rekrutacji na studia.
miodzio1988

Czy studia mają sens?

Post autor: miodzio1988 »

Przełom w naszej dyskusji

Wchodzimy w link:

... 1#id653551

i czytamy:
02-07-2010 11:28
jeżeli chodzi o mnie to raczej zdecyduję się znowu na informatykę (teraz musiałem i trochę też chciałem rzucić ją) mimo wszystko, bo tak jak piszę, problem nie jest z poziomem trudności, ale mam strasznie duże wyrzuty sumienia że nie jestem na czymś co na prawdę lubię i tak chodziły mi ostatnimi czasy po głowie myśli co zrobić więc stąd post, ale chyba nie bardzo zrozumieliście o co chodzi, no nic, nie ważne w takim razie : )
Kto to napisał? No nasz cudowny kolega Laurearel!! (zerknijcie na to , kiedy to napisał )
Nagroda hipokryty roku trafia do ....

Coś masz jeszcze do dodania kolego? Studia mają sens czy nie? Po co zatem idziesz na studia znowu, e?

Podziękowania dla kolegi Mikiego On to znalazł A teraz kończymy dyskusję odchodząc właśnie tak:

// Prosiłbym bez obrazków zawierających treści wulgarne, dziękuję - czeslaw

Hipokryta i kłamca
Laurearel

Czy studia mają sens?

Post autor: Laurearel »

No tak, ale gdzie masz napisane czy na dzienną czy zaoczną ? ; ) Po za tym temat uważnie czytaj - tak, kocham geografię i najchętniej bym na nią poszedł, ale moja obecność będzie tam z musu (polskie prawo i finansowanie studiów, trzeba w życiu kombinować ;] ) i praktycznie możliwie najszybciej przeniosę się na zaoczne.

A mówimy o dziennych tutaj, pisałem zresztą że już bardziej zaoczne się opłaca jak coś.

I dalej trzymam się tego co pisałem zarówno tu i tam. Więc hipokrytą nie jestem,

Czyli krótko mówiąc głosisz nieprawdę


Kończysz dyskusję pokazując, że nic nie osiągnąłeś, nie podałeś ani jedno racjonalnego argumentu, na dodatek ostatnia "riposta" Ci absolutnie nie wyszła i pokazałeś jak się prowokuje wyrywając zdania z kontekstu : ) Brawo ! ; ) Życzę Ci pracy w banku, myślę że kantowanie klientów idealnie Ci będzie wychodzić

btw. na 4p jest temat w którym wyraźnie pisałem o studiach i tym co prezentują, poszukaj go sobie jak chcesz. Hipokrytą nie jestem, kłamcą też (a Ty niestety tak ;p ) i nie spuszczaj się tutaj tak na około, bo awanturować umiesz, a sensownego nic nie potrafisz ; )

-- 10 lip 2010, o 12:57 --

A tak przy okazji Panie Moderatorze Xanowron - dziękuję za uwagę przy wulgaryzmie (słusznie, od tego jest moderator), ale czemu Pan taki stronniczy jest i zmniejsza rozmiar czcionki mojej a nie zmniejsza miodzia ? Te słowa które Pan zmodyfikował wyraźnie były odpowiedzią, do słów o wyniosłym charakterze miodzia.
Zawsze wydawało mi się że moderator powinien być obiektywny i pilnować porządku, cieszę się że to drugie tak dobrze wykonujesz, ale co z tym pierwszym ?

W takim razie proszę o odpowiednią modyfikację, po za tym słowo było już przeze mnie ocenzurowane, więc też nie było potrzebne modyfikowanie go, a tak czuję stronniczość w kierunku miodzia.

Pozdrawiam ! : )

Już się nie masz czego czepić naprawdę? Trzeba było sobie powiększyć, w powodzie edycji napisałem co mi się nie podobało, nie mam nic do wielkości, bylebyś znowu tam łaciny nie wrzucił. Zapomniałem o tym.
xanowron
-- 10 lip 2010, o 13:28 --Nie, bo nie rusza się tego co moderator poprawi, nie wiesz o tym ? ; )
Skoro coś modyfikujesz, to i poprawiasz, proste. Dlatego praca moderatora jest przerąbana, bo można mu łatwo coś zarzucić i ciągnąć w stylu miodza wręcz ; p
Ostatnio zmieniony 10 lip 2010, o 14:22 przez xanowron, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Wulgaryzmy.
Laurearel

Czy studia mają sens?

Post autor: Laurearel »

miodzio1988 pisze:
Chyba pierwszy raz się z Tobą zgadzam.
Szkoda, że przy tym dochodzisz do sprzeczności, bo:
Algorytmiki.
Matmy dyskretnej, logiki matematycznej.
Też będzie miał na studiach ( i to w większym zakresie niż sam się nauczy ) Najpierw solidne podstawy mu są potrzebne
Niech lepiej powtarza najpierw materiał, żeby nie mieć braków. Na studiach się dowie czego będzie potrzebował.
Czyli jednak mam rację, bo algorytmika i dyskretna są potrzebne w informatyce (zresztą to pisałem już kiedyś) w porównaniu np. do analizy, choćby do teoretycznej podstawy. A dlaczego mam rację ? Bo często matematyka na studiach nijak ma odniesienia do jej zastosowania w informatyce, jeżeli natomiast postawi w drugą stroną - czyli wpierw zastosowanie, a potem zagłębienie się w zagadnienie (czyli np. najpierw dowie się jak działa algorytm RSA, a potem dowie się więcej szczegółów na temat teorii liczb, a nie na odwrót, przy czym na uczelni podadzą mu kupę materiału z teorii liczb, a nie pokażą odpowiednio dużo zastosowania ich), wtedy to ma sens, bo raz że łapie odpowiednie podstawy, dwa poznaje zastosowanie danych zagadnień (więc i łatwiej mu potem na zajęciach, bo już rozumie zagadnienie), trzy - łatwiej uzupełnić praktykę teorią, niż wpierw próbować zrozumieć teorie
Ostatnio zmieniony 9 sie 2010, o 20:13 przez miki999, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Wydzielono.
miodzio1988

Czy studia mają sens?

Post autor: miodzio1988 »

Czyli jednak mam rację, bo algorytmika i dyskretna są potrzebne w informatyce (zresztą to pisałem już kiedyś) w porównaniu np. do analizy, choćby do teoretycznej podstawy.
No jak chcesz np korzystać z metody Newtona no to warto wiedzieć czym jest pochodna albo miejsce zerowe A to czysta analiza jest. Zgadza się?
czyli wpierw zastosowanie, a potem zagłębienie się w zagadnienie
Liczymy całki i nie wiemy co to jest? Sprawdzamy złożoność czasową bez wiedzy co to jest? Dziwne...bez sensu cała ta robota jest wtedy.
wtedy to ma sens, bo raz że łapie odpowiednie podstawy,
Podstawy to się łapie troszkę wcześniej. A jak ktoś nie umie zrozumieć prostych zagadnień (całka, pochodna ) to raczej nic trudniejszego też nie załapie ( a jednak informatyka wymaga trochę myślenia...)
dwa poznaje zastosowanie danych zagadnień (więc i łatwiej mu potem na zajęciach, bo już rozumie zagadnienie)
Stosuje zagadnienie, ale nie wie co tak naprawdę liczy....bez sensu.
trzy - łatwiej uzupełnić praktykę teorią, niż wpierw próbować zrozumieć teorie
No to też nie jest prawda....jak nie wiemy co liczymy to jesteśmy maszynkami do liczenia....czyli niczym się nie różnisz od komputera.
przy czym na uczelni podadzą mu kupę materiału z teorii liczb, a nie pokażą odpowiednio dużo zastosowania ich
Na której uczelni? I mów, że tak się dzieje tylko na Twojej uczelni, bo z innymi uczelniami nie miałeś nic do czynienia.
robson161
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 249
Rejestracja: 18 sty 2009, o 19:10
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 20 razy

Czy studia mają sens?

Post autor: robson161 »

No to też nie jest prawda....jak nie wiemy co liczymy to jesteśmy maszynkami do liczenia....czyli niczym się nie różnisz od komputera.
A czy ty właśnie taką maszynką przypadkiem nie jesteś, w końcu liczysz wszystko to co mógłby zrobić komputer ..., co oczywiście nie kwestionuje przydatności studiów ...
miodzio1988

Czy studia mają sens?

Post autor: miodzio1988 »

A czy ty właśnie taką maszynką przypadkiem nie jesteś, w końcu liczysz wszystko to co mógłby zrobić komputer ...
1) Ja wiem co liczę , więc nie.
2) Nie tylko liczę Teorii też mamy dużo Ale najważniejsze, że liczymy świadomie.
3) I uwierz mi, że na polibudzie tylko całek się nie liczy
115416.htm
i jestem całkiem dobrą maszynką, nie? ;] Liczyć też trzeba umieć
Laurearel

Czy studia mają sens?

Post autor: Laurearel »

No jak chcesz np korzystać z metody Newtona no to warto wiedzieć czym jest pochodna albo miejsce zerowe A to czysta analiza jest. Zgadza się?
Ale to będzie miał na studiach, jak sam pisałeś, więc po co ma się samemu tego uczyć ?
Ja podałem przykłady do których warto samemu się przyłożyć, ze względu na to że może się to przydać po za studiami, a to że część materiału się nakłada na to co jest na uczelni - to tylko się cieszyć ; )
Nie szukaj prowokacji, bo jej tu nie ma ; ]
Liczymy całki i nie wiemy co to jest? Sprawdzamy złożoność czasową bez wiedzy co to jest? Dziwne...bez sensu cała ta robota jest wtedy.
A jak się mają całki do informatyki ?
Po za tym trochę bez sensu, bo zagadnienia złożoności są powiązane z algorytmiką i wiedza jaką potrzeba do tego zapewne będzie przedstawiona tam (albo odnośniki)
Podstawy to się łapie troszkę wcześniej. A jak ktoś nie umie zrozumieć prostych zagadnień (całka, pochodna ) to raczej nic trudniejszego też nie załapie ( a jednak informatyka wymaga trochę myślenia...)
No ale konkretnie, gdzie po za abstrakcyjnymi uczelnianymi przykładami masz w informatyce te całki czy pochodne ?
Stosuje zagadnienie, ale nie wie co tak naprawdę liczy....bez sensu.
Po raz kolejny - nie szukaj tu prowokacji, bo jej nie ma. Lepiej uczyć się na konkretnych przykładach niż suchej teorii, nie dodawaj sobie niepotrzebnej ideologii tutaj : )
No to też nie jest prawda....jak nie wiemy co liczymy to jesteśmy maszynkami do liczenia....czyli niczym się nie różnisz od komputera.
Wręcz przeciwnie, bardziej ma odniesienie połączenie potrzebnej do zrozumienia teorii z praktycznymi przykładami, niż abstrakcyjnym wykładem teoretycznym, które często można na uczelniach spotkać (swoją drogą to wina również takiego planu nauczenia, nie tylko kadry).
Na której uczelni? I mów, że tak się dzieje tylko na Twojej uczelni, bo z innymi uczelniami nie miałeś nic do czynienia
Taki jest plan edukacyjny i to czy ktoś doda praktyczne zastosowanie zależy tylko i wyłącznie od tego, czy je zna.
Jest matematyka, a nie np. "zastosowanie matematyki w informatyce". Ja uważam że powinno być prędzej to drugie, ale co poradzisz - nie musisz się z tym wcale zgadzać

Swoją drogą nie wiem gdzie tu szukałeś prowokacji, bo dyskusję z Tobą na ten temat już zakończyłem i nie pisałbym odpowiedzi na zaczepki, więc jeżeli nie masz nic do dodania w kwestii i chcesz ciągnąć prowokacjami, to skończmy tutaj tą dyskusję : )
robson161
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 249
Rejestracja: 18 sty 2009, o 19:10
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 20 razy

Czy studia mają sens?

Post autor: robson161 »

Te całki i pochodne jak będziesz szukał to znajdziesz ...
miodzio1988

Czy studia mają sens?

Post autor: miodzio1988 »

Ja podałem przykłady do których warto samemu się przyłożyć, ze względu na to że może się to przydać po za studiami, a to że część materiału się nakłada na to co jest na uczelni - to tylko się cieszyć ; )
No to z analizy też można znaleźć działy, których się nie przerabia
A jak się mają całki do informatyki ?
No ja np miałem dużo całek na metodach numerycznych ( a jest to przedmiot, gdzie pracowaliśmy w Matlabie )
Po za tym trochę bez sensu, bo zagadnienia złożoności są powiązane z algorytmiką i wiedza jaką potrzeba do tego zapewne będzie przedstawiona tam (albo odnośniki)
Jak mieliśmy Algorytmy i struktury danych to analiza się przydawała. Trzeba było czasami oszacować coś itd Więc zastosowania są.
No ale konkretnie, gdzie po za abstrakcyjnymi uczelnianymi przykładami masz w informatyce te całki czy pochodne ?
W metodach numerycznych. Np metoda Newtona.
Lepiej uczyć się na konkretnych przykładach niż suchej teorii, nie dodawaj sobie niepotrzebnej ideologii tutaj : )
Argument na to jakiś? Bo ja mówię, że warto wiedzieć co liczymy. Liczenie, bez wiedzy co liczymy, mija się z celem. Jesteśmy wtedy takim gorszym kalkulatorem
bardziej ma odniesienie połączenie potrzebnej do zrozumienia teorii z praktycznymi przykładami, niż abstrakcyjnym wykładem teoretycznym, które często można na uczelniach spotkać (swoją drogą to wina również takiego planu nauczenia, nie tylko kadry).
No na każdej uczelni najpierw podaje się teorię, później przykłady. Uważasz, że każda uczelnia się myli?

No i weź przykład:
Policz ekstremum funkcji:
\(\displaystyle{ f(x, y)=...}\)
lepiej jest schemat podać czy najpierw powiedzieć czym jest ekstremum? (już nie powiem jakie są problemy jak hesjan wyjdzie zero...)
to skończmy tutaj tą dyskusję : )
ok;]
Awatar użytkownika
argv
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 27 maja 2009, o 01:27
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 51 razy
Pomógł: 66 razy

Czy studia mają sens?

Post autor: argv »

Przepraszam że przeszkadzam w sporze, ale są działy informatyki jak grafika komputerowa, modelowanie
czyli ogólnie cad/cam gdzie analiza z całkami i równaniami różniczkowymi razem z termodynamikami i mechanikami cieczy i innymi śmieciami odgrywają olbrzymią rolę .

A są też zastosowania gdzie się kompletnie nie przydaje (np przeciętna praca), ale jak już było mówione wcześniej studia dają podstawę i ogólne wykształcenie do radzenia sobie w zmiennych środowiskach
p4wcio
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: 8 paź 2010, o 21:57
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław/Bydgoszcz

Czy studia mają sens?

Post autor: p4wcio »

Jeśli ktoś twierdzi, że matematyka jest nieprzydatna dla informatyka, te wszystkie całki i pochodne nie mają zastosowania, to będzie zwykłym klepaczem kodu, ot co.
Awatar użytkownika
Kamil Wyrobek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 644
Rejestracja: 24 paź 2010, o 17:31
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował: 1 raz
Pomógł: 60 razy

Czy studia mają sens?

Post autor: Kamil Wyrobek »

Widzę, że cała dyskusja zawiera się tutaj między zbiorem A pana miodzio1988, a zbiorem B Laurearel. Mam nadzieję, że nikt nie zacytuje głupot, które piszę ...

Codziennie chodzę na uczelnię nie jest może ona wspaniała jak UJ czy PW lub AGH poziom matematyki też nie jest niesamowicie wysoki, jednak... uczą tam konkretni ludzie. Tacy, którzy faktycznie chcą przekazać wiedzę... pod koniec roku nie trzeba, chodzić i "błagać" o wpis do indeksu. Nie wszyscy mają tytuł prof. dr hab. nie, nie... i może właśnie dlatego nie ma tej granicy student-wykładowca. Nie raz mam wrażenie, że wiedzą oni więcej od nie jednego profesora.


Jednak wracając do tematu. Co po tej uczelni? Moja perspektywa życiowa jako 19-latka (prawie 20-latka) jest tragiczna. Wiem, że moje marzenia które mam od dziecka z pewnością nie spełnią się za pensję jaką ma moja mama czy tata. Niestety... Nie marzę o porshe, dobrej klasy mercedesie czy innym badziewiu ;d mimo, że jestem na studiach Mechanicznych xD aktualnie w Polsce ciężko jest zarobić na działkę położoną w centrum... oczywiście można kupić 10x taniej na pastwisku, ale za dojazd będziemy też płacić 10x więcej.


Kiedy próbowałem znaleźć pracę (jakąkolwiek) nawet proste roznoszenie ulotek to nie udało mi się to
bo za każdym razem był ktoś "lepszy" albo ktoś kto mnie ubiegł Od razu będę słuchać... tekstów typu: nie postarałeś się :> no faktycznie... NIE ^^, codziennie wysyłałem po 10 CV ;> i na żadne nie dostałem nawet zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Tym bardziej, że do roznoszenia ulotek wcale nie trzeba 10 języków. Bardzo mnie to zmartwiło...


To mnie, jednak nie martwi najbardziej Kiedy przyszedłem na uczelnię było ok100 osób sporo po liceum i wiele po technikach ^^, ja staram się uczyć na każdego kolosa, egzamin... a nie chodzić na "turystę" bo a nóż... coś zapamiętam siądą mi pytania i już przykre jest to, że wiele osób ściąga.
I w tym momencie co? Będziemy mieć 50 inżynierów przez których zawalą się kolejne hale w Katowicach? Bo on nie wie jaka jest wytrzymałość materiału i w jaki sposób wykonuje się takie badania?


Moja jedyna perspektywa (i tu możecie mnie skarcić) tkwi w zagranicy. NIESTETY :< Polska to kraj w którym ludzie na wyższym stanowisku mogą Cię zwolnić, bo jesteś POTENCJALNYM ZAGROŻENIEM. Ja mogę pracować nawet za 800$ na kasie w Tesco. Pod warunkiem, że to 800$ będzie mi wystarczyć na życie, a co miesiąc będę mógł jeszcze coś z tego odłożyć.


Życzę wam z serca by wam się udało znaleźć taką pracę o jakiej marzycie ;D
Dumel
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1969
Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
Podziękował: 60 razy
Pomógł: 202 razy

Czy studia mają sens?

Post autor: Dumel »

nie na temat ale kiedyś musiałem to napisać: nie rozumiem po co przywalać od groma emotikonów w takich kontekstach jak Ty (i wiele innych osób) to robi. coś w stylu:
mieszkam pod mostem i głoduję jestem totalnym nierobem i dobrze mi z tym . ludzie plują mi w twarz ( ) gdy przechodzą obok. ale jestem beznadziejny
miodzio1988

Czy studia mają sens?

Post autor: miodzio1988 »

Codziennie chodzę na uczelnię nie jest może ona wspaniała jak UJ czy PW lub AGH
Jest aż tak kiepska, że wstydzisz się napisać co to za uczelnia?
poziom matematyki też nie jest niesamowicie wysoki, jednak... uczą tam konkretni ludzie. Tacy, którzy faktycznie chcą przekazać wiedzę... pod koniec roku nie trzeba, chodzić i "błagać" o wpis do indeksu.
Na PW też nie trzeba. Bo to i tak nigdy nie skutkuje.
Nie wszyscy mają tytuł prof. dr hab. nie, nie... i może właśnie dlatego nie ma tej granicy student-wykładowca. Nie raz mam wrażenie, że wiedzą oni więcej od nie jednego profesora.
No to Twoje subiektywne wrażenie raczej się nie przekłada na rzeczywistość. Sorry.

U nas jest granica pomiędzy studentem i wykładowcą. I bardzo dobrze.
Jednak wracając do tematu. Co po tej uczelni? Moja perspektywa życiowa jako 19-latka (prawie 20-latka) jest tragiczna. Wiem, że moje marzenia które mam od dziecka z pewnością nie spełnią się za pensję jaką ma moja mama czy tata. Niestety... Nie marzę o porshe, dobrej klasy mercedesie czy innym badziewiu ;d mimo, że jestem na studiach Mechanicznych xD aktualnie w Polsce ciężko jest zarobić na działkę położoną w centrum... oczywiście można kupić 10x taniej na pastwisku, ale za dojazd będziemy też płacić 10x więcej.
Do którego tematu? Bo chyba nie do głównego...
Kiedy próbowałem znaleźć pracę (jakąkolwiek) nawet proste roznoszenie ulotek to nie udało mi się to
bo za każdym razem był ktoś "lepszy" albo ktoś kto mnie ubiegł
Pisałem o tym. Jak ktoś sobie nie radzi w życiu ( bym napisał " jest życiową sierotą" , ale dobrze mi bez warnów, więc nie piszę ) to nawet po najlepszej uczelni nie będzie miał roboty.
Od razu będę słuchać... tekstów typu: nie postarałeś się :> no faktycznie... NIE ^^, codziennie wysyłałem po 10 CV ;> i na żadne nie dostałem nawet zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną. Tym bardziej, że do roznoszenia ulotek wcale nie trzeba 10 języków. Bardzo mnie to zmartwiło...
Jak się kisisz w domu to się nie dziwię, że roboty nie dostałeś. Ja zawsze pracuję w wakacje i jakoś zawsze robotę znaleźć mogę. Plus korki i spokojnie możesz życ za swoje.
przykre jest to, że wiele osób ściąga.
Baaaardzo.

To się robi takie egzaminy, żeby nie można było ściągnąć ;]
Moja jedyna perspektywa (i tu możecie mnie skarcić) tkwi w zagranicy. NIESTETY :< Polska to kraj w którym ludzie na wyższym stanowisku mogą Cię zwolnić, bo jesteś POTENCJALNYM ZAGROŻENIEM. Ja mogę pracować nawet za 800$ na kasie w Tesco. Pod warunkiem, że to 800$ będzie mi wystarczyć na życie, a co miesiąc będę mógł jeszcze coś z tego odłożyć.
Jedź.

Ogólnie taki bez sensu ten Twój post jest. Jak już masz zamiar przelewać takie żale to rób to na jakimś blogu. Bo tutaj tak naprawdę się pożaliłeś tylko nie zostawiając absolutnie żadnej myśli, która by była związana w głównym tematem.

Bez sensu.
allofon
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 6 lis 2005, o 15:01
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: z daleka
Podziękował: 1 raz

Czy studia mają sens?

Post autor: allofon »

miodzio1988 pisze:
Lepiej uczyć się na konkretnych przykładach niż suchej teorii
Argument na to jakiś? Bo ja mówię, że warto wiedzieć co liczymy. Liczenie, bez wiedzy co liczymy, mija się z celem. Jesteśmy wtedy takim gorszym kalkulatorem
Argument? Łatwiej zdać.
ODPOWIEDZ