ciągła zależność od danych początkowych
-
allofon
- Użytkownik

- Posty: 22
- Rejestracja: 6 lis 2005, o 15:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: z daleka
- Podziękował: 1 raz
ciągła zależność od danych początkowych
Czy wynika ona już z istnienia i jednoznaczności rozwiązań? Przypuszczam, że nie ale proszę o przykład z wyjaśnieniem.
-
miodzio1988
ciągła zależność od danych początkowych
Twierdzenie o ciągłej zależności znajdź. I wszystkie założenia sprawdź.
-
allofon
- Użytkownik

- Posty: 22
- Rejestracja: 6 lis 2005, o 15:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: z daleka
- Podziękował: 1 raz
ciągła zależność od danych początkowych
Znam twierdzenie o ciągłej zależności. Rozumiem, że tam są inne założenia. Ale chyba nie zrozumiałeś pytania. (Co jest irytujące, proszę nie odpowiadaj jednym zdaniem. To brzmi lekceważąco i często nie jest pomocne.)
Jest tak, że z założeń twierdzenia o ciągłej zależności wynika również istnienie i jednoznaczność.
Weźmy równanie różniczkowe y'=f(x,y)
Czyli mamy: ograniczoność, ciągłość f, Lipschickowatość f względem y => istnienie i jednoznaczność rozwiązań (z kwantyfikatorami).
Oraz mamy: ograniczoność, ciągłość f, Lipschickowatość f względem y => ciągła zależność rozwiązań od danych początkowych
Ale to nie rozwiązuje (przynajmniej nie natychmiast) mojego problemu (być może trywialnego): czy prawdziwa jest implikacja
istnienie i jednoznaczność rozwiązań => ciągła zależność rozwiązań od danych początkowych
Domyślam się, że nie jest, bo ani nie widzę powodu, żeby była, ani nie podejrzewam, żeby podawano słabsze i trudniejsze twierdzenie zamiast mocniejszego i prostszego. Ale kontrprzykładu nie znam. Jestem wyjątkowo słaby w te klocki i sam go na pewno nie znajdę.
Jest tak, że z założeń twierdzenia o ciągłej zależności wynika również istnienie i jednoznaczność.
Weźmy równanie różniczkowe y'=f(x,y)
Czyli mamy: ograniczoność, ciągłość f, Lipschickowatość f względem y => istnienie i jednoznaczność rozwiązań (z kwantyfikatorami).
Oraz mamy: ograniczoność, ciągłość f, Lipschickowatość f względem y => ciągła zależność rozwiązań od danych początkowych
Ale to nie rozwiązuje (przynajmniej nie natychmiast) mojego problemu (być może trywialnego): czy prawdziwa jest implikacja
istnienie i jednoznaczność rozwiązań => ciągła zależność rozwiązań od danych początkowych
Domyślam się, że nie jest, bo ani nie widzę powodu, żeby była, ani nie podejrzewam, żeby podawano słabsze i trudniejsze twierdzenie zamiast mocniejszego i prostszego. Ale kontrprzykładu nie znam. Jestem wyjątkowo słaby w te klocki i sam go na pewno nie znajdę.
-
miodzio1988
ciągła zależność od danych początkowych
To jest jedno z założeń....więc wynikanie \(\displaystyle{ p \Rightarrow p}\) jest bardzo oczywiste.Jest tak, że z założeń twierdzenia o ciągłej zależności wynika również istnienie i jednoznaczność.
Zatem odpowiedziałem. Patrzysz się co musi być spełnione, żeby była ciągła zależność. (twierdzenie mówisz, że znasz). Jeśli jest coś więcej niż Istnienie i jednoznaczność rozwiązań i to coś nie wynika z tw. o istnieniu i jednoznaczności rozwiązań to masz odpowiedź. Bo jak zerkniesz na dowód tego twierdzenia to możesz zobaczyć co tam się wykorzystuje i w danym miejscu dowodu (tam gdzie pozbywasz się pierwotnych założeń) możesz doszukiwać się kontrprzykładu .czy prawdziwa jest implikacja
istnienie i jednoznaczność rozwiązań => ciągła zależność rozwiązań od danych początkowych
Stąd napisałem, żeby skupić się na treści twierdzenia.
-
allofon
- Użytkownik

- Posty: 22
- Rejestracja: 6 lis 2005, o 15:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: z daleka
- Podziękował: 1 raz
ciągła zależność od danych początkowych
Dziękuję, za odpowiedź.
Dalej nie rozumiem. Tu mam twierdzenie (strona 3): ... dy/w01.pdf
Nie do końca rozumiem, to co napisałeś. Co to znaczy "jeśli jest coś więcej niż"? Gdzie jest? Rozumiem, że Ty wiesz, o co Ci chodzi, ale dla mnie to niejasne. Dowodu niestety nie mam i nie sądzę, żebym w tym momencie potrafił go przeprowadzić.
Ponieważ widzę, że mamy problemy z komunikacją, chciałbym, żebyśmy uzgodnili fakty, bo ja już jestem zgubiony Mamy trzy formuły, które chcemy jakoś połączyć znakami implikacji opatrzonymi jakimiś tam kwantyfikatorami (które chwilowo są nieistotne).
P - założenia twierdzenia o istnieniu i jednoznaczności
Q - teza twierdzenia o istnieniu i jednoznaczności
R - teza twierdzenia o ciągłej zależności
Z linku, który podałem, rozumiem, że mam następujące implikacje
P => Q
P => R
Mnie interesuje implikacja Q => R. Prawdziwość lub fałszywość tej implikacji nie wynika bezpośrednio z dwóch powyższych. Zdaje się, że mówisz, że jest to mimo to oczywiste i wynika to z samego rachunku zdań. Nie rozumiem tego.
Dalej nie rozumiem. Tu mam twierdzenie (strona 3): ... dy/w01.pdf
Nie do końca rozumiem, to co napisałeś. Co to znaczy "jeśli jest coś więcej niż"? Gdzie jest? Rozumiem, że Ty wiesz, o co Ci chodzi, ale dla mnie to niejasne. Dowodu niestety nie mam i nie sądzę, żebym w tym momencie potrafił go przeprowadzić.
Ponieważ widzę, że mamy problemy z komunikacją, chciałbym, żebyśmy uzgodnili fakty, bo ja już jestem zgubiony Mamy trzy formuły, które chcemy jakoś połączyć znakami implikacji opatrzonymi jakimiś tam kwantyfikatorami (które chwilowo są nieistotne).
P - założenia twierdzenia o istnieniu i jednoznaczności
Q - teza twierdzenia o istnieniu i jednoznaczności
R - teza twierdzenia o ciągłej zależności
Z linku, który podałem, rozumiem, że mam następujące implikacje
P => Q
P => R
Mnie interesuje implikacja Q => R. Prawdziwość lub fałszywość tej implikacji nie wynika bezpośrednio z dwóch powyższych. Zdaje się, że mówisz, że jest to mimo to oczywiste i wynika to z samego rachunku zdań. Nie rozumiem tego.
-
miodzio1988
ciągła zależność od danych początkowych
Już widzę w czym problem. Założenia mylisz z tezą.
W twierdzeniu masz jasno napisane, że są spełnione założenia z twierdzenia o Istnieniu i jednoznaczności. Zatem i spełniona jest teza tego twierdzenia. A skoro jest spełniona teza ( a bez założeń ta teza nie może być spełniona ) zatem implikacja o którą się pytasz jest prawdziwa. Ale strasznie to zamotałeś (nie wiem nawet czy odpowiedziałem na Twoje pytanie)
W twierdzeniu masz jasno napisane, że są spełnione założenia z twierdzenia o Istnieniu i jednoznaczności. Zatem i spełniona jest teza tego twierdzenia. A skoro jest spełniona teza ( a bez założeń ta teza nie może być spełniona ) zatem implikacja o którą się pytasz jest prawdziwa. Ale strasznie to zamotałeś (nie wiem nawet czy odpowiedziałem na Twoje pytanie)
-
allofon
- Użytkownik

- Posty: 22
- Rejestracja: 6 lis 2005, o 15:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: z daleka
- Podziękował: 1 raz
ciągła zależność od danych początkowych
Kurde, mam wrażenie, że czytamy dwie różne rzeczy.
Mówisz, że założenia "są spełnione" tak jakby to zawsze była prawda, że funkcja dwóch zmiennych jest ograniczona, ciągła i Lipschickowata względem drugiej zmiennej. Dla równań różniczkowych, w których prawa strona jest taką funkcją wszystko jest jasne. Rozwiązania wtedy istnieją, są jednoznacznie wyznaczone i zależą w sposób ciągły od warunków początkowych. Co do tego przypadku (takiej funkcji f) jak rozumiem się zgadzamy.
Problem w tym co się dzieje, gdy funkcja f nie spełnia założeń twierdzenia o istnieniu i jednoznaczności.
To twierdzenie jest implikacją w jedną tylko stronę, a więc rozumiem, że implikacja w drugą stronę nie zachodzi. Czy się mylę? Czy twierdzenie o istnieniu i jednoznaczności ma tak naprawdę postać równoważności?
Jeśli się nie mylę i to tw. jest tylko w jedną stronę, to istnieją takie funkcje f, które nie spełniają założeń tw. o ist. i jedn. a mimo to rozwiązania istnieją i są jednoznacznie wyznaczone. I teraz jest miejsce na moje pytanie:
czy dla takiej funkcji f rozwiązania równania muszą zależeć w sposób ciągły od rozwiązań?
Jak widzisz okazało się, że po drodze pojawiło się drugie pytanie.
Wydaje mi się, że z pominięciem faktu, że napisałem strasznie dużo, jest to jasne. Jeśli nie, proszę, postaraj się to zrozumieć mimo to, bo jeśli pisałem to na marne to mnie trafi szlag
Moment, co to znaczy, "są spełnione"? Raz są, raz nie są chyba??miodzio1988 pisze: W twierdzeniu masz jasno napisane, że są spełnione założenia z twierdzenia o Istnieniu i jednoznaczności.
Trudno się nie zgodzić. O ile założenia są spełnione, to i teza zachodzi. A to dlatego, że twierdzenie o istnieniu i jednoznaczności jest prawdziweZatem i spełniona jest teza tego twierdzenia.
Jeśli mówisz, że bez założeń teza nie może być spełniona, to twierdzisz, że twierdzenie odwrotne do twierdzenia o jednoznaczności jest prawdziwe. To chyba nieprawda?? Nie no, to na pewno nieprawda.A skoro jest spełniona teza ( a bez założeń ta teza nie może być spełniona ) zatem implikacja o którą się pytasz jest prawdziwa.
Mówisz, że założenia "są spełnione" tak jakby to zawsze była prawda, że funkcja dwóch zmiennych jest ograniczona, ciągła i Lipschickowata względem drugiej zmiennej. Dla równań różniczkowych, w których prawa strona jest taką funkcją wszystko jest jasne. Rozwiązania wtedy istnieją, są jednoznacznie wyznaczone i zależą w sposób ciągły od warunków początkowych. Co do tego przypadku (takiej funkcji f) jak rozumiem się zgadzamy.
Problem w tym co się dzieje, gdy funkcja f nie spełnia założeń twierdzenia o istnieniu i jednoznaczności.
To twierdzenie jest implikacją w jedną tylko stronę, a więc rozumiem, że implikacja w drugą stronę nie zachodzi. Czy się mylę? Czy twierdzenie o istnieniu i jednoznaczności ma tak naprawdę postać równoważności?
Jeśli się nie mylę i to tw. jest tylko w jedną stronę, to istnieją takie funkcje f, które nie spełniają założeń tw. o ist. i jedn. a mimo to rozwiązania istnieją i są jednoznacznie wyznaczone. I teraz jest miejsce na moje pytanie:
czy dla takiej funkcji f rozwiązania równania muszą zależeć w sposób ciągły od rozwiązań?
Jak widzisz okazało się, że po drodze pojawiło się drugie pytanie.
Wydaje mi się, że z pominięciem faktu, że napisałem strasznie dużo, jest to jasne. Jeśli nie, proszę, postaraj się to zrozumieć mimo to, bo jeśli pisałem to na marne to mnie trafi szlag