Matura 2010: matematyka rozszerzona
-
Pawelek91
- Użytkownik

- Posty: 56
- Rejestracja: 23 lis 2008, o 14:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wyszogród
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 4 razy
Matura 2010: matematyka rozszerzona
widze, ze wiele wspolnych wykladow nas czeka, tez stawiam na infe, albo mate na pw i uw, tylko na pw mam 190 i na infe o jakies 6-8 za malo:/
-
Bill Gates
- Użytkownik

- Posty: 27
- Rejestracja: 14 kwie 2010, o 12:22
- Płeć: Mężczyzna
Matura 2010: matematyka rozszerzona
To ja też napiszę:
Polski podstawa: 61%
Angielski podstawa: 81%
Biologia podstawa: 64%
Matematyka podstawa: 96%
Matemtyka rozszerzenie:48%
Geografia rozszerzenie: 77%
Idę na geodezję na PG. Mam nadzieję, że się dostanę.
Polski podstawa: 61%
Angielski podstawa: 81%
Biologia podstawa: 64%
Matematyka podstawa: 96%
Matemtyka rozszerzenie:48%
Geografia rozszerzenie: 77%
Idę na geodezję na PG. Mam nadzieję, że się dostanę.
Matura 2010: matematyka rozszerzona
Ok też się dołączę z moim oryginalnym wynikiem (matma R>matma P )
Matematyka R 98%
Angielski R 98%
Matematyka P 92%
Angielski P 100%
Polski P 77%
Infa MIMUW
Matematyka R 98%
Angielski R 98%
Matematyka P 92%
Angielski P 100%
Polski P 77%
Infa MIMUW
-
waral
- Użytkownik

- Posty: 57
- Rejestracja: 14 sty 2009, o 21:12
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Katowice
- Pomógł: 3 razy
Matura 2010: matematyka rozszerzona
matma R 92%
ang R 90%
matma P 98%
ang P 99%
fizyka R 82%
polski P 76%
chyba infa UWr
ang R 90%
matma P 98%
ang P 99%
fizyka R 82%
polski P 76%
chyba infa UWr
-
afugssa
Matura 2010: matematyka rozszerzona
To ja też zapodam swoje wyniki:
Polski (P) - 60%
Angielski (P) - 95%
Matma (P) - 100%
Matma (R) - 74% (tutaj spaliłem strasznie )
Ogółem tragicznie nie jest...
Polski (P) - 60%
Angielski (P) - 95%
Matma (P) - 100%
Matma (R) - 74% (tutaj spaliłem strasznie )
Ogółem tragicznie nie jest...
-
lolks123
- Użytkownik

- Posty: 149
- Rejestracja: 10 sty 2009, o 23:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: brak
- Pomógł: 5 razy
Matura 2010: matematyka rozszerzona
Mam pytanie, do wszystkich bd. dobrych z matmy, którzy idą na agh, otóż dlaczego właśnie idziecie na te studia ? Czemu nie np. na sgh, albo politechnikę? Jakie tam są kierunki ? Wysoki poziom matematyki ? Kim po takich studiach chcecie zostać ?
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi
Pozdrawiam.
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi
Pozdrawiam.
- youlia
- Użytkownik

- Posty: 21
- Rejestracja: 6 maja 2010, o 21:03
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Podkarpacie
Matura 2010: matematyka rozszerzona
Jeśli chodzi o mnie to w grę wchodził tylko i wyłącznie Kraków. Poza tym bardziej odpowiada mi klimat uczelni technicznej, a PK odpadło już na samym początku (jakoś tak). Jak już zdecydowałam się na matematykę stosowaną, to znowu wahałam się trochę między UJ i AGH. W końcu wybrałam AGH, bo już wcześniej się na nią nastawiłam i szkoda mi było z niej rezygnować. Poza tym wydaje mi się jakaś taka praktyczniejsza i w ogóle normalniejsza (bez obrazy dla "Jagiellończyków", mówię to z doświadczenia). UJ jaki jest, każdy widzi, jedni tą uczelnię pokochają, drudzy wręcz przeciwnie, ja chyba należę do tych drugich, wydaje mi się, że nie pasuję do uniwersytetów. Plus jestem uczulona na OMowców (znowu bez obrazy dla wspomnianych, pewnie po prostu trafiłam na nieciekawe i drażniące przypadki i się uprzedziłam), od których na matmie UJ pewnie się roi.
EDIT: Co do reszty pytań, to nie wiem, pożyjemy - zobaczymy. Jeśli chodzi o karierę po studiach, to najchętniej widziałabym się w branży IT.
EDIT: Co do reszty pytań, to nie wiem, pożyjemy - zobaczymy. Jeśli chodzi o karierę po studiach, to najchętniej widziałabym się w branży IT.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Matura 2010: matematyka rozszerzona
To tak tylko spytam - ile to lat spędziłaś na jakimkolwiek uniwersytecie, że masz takie "doświadczenia"?
Również chętnie bym się dowiedział, jaki to UJ jest (co ponoć każden widzi)?
Również chętnie bym się dowiedział, jaki to UJ jest (co ponoć każden widzi)?
- youlia
- Użytkownik

- Posty: 21
- Rejestracja: 6 maja 2010, o 21:03
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Podkarpacie
Matura 2010: matematyka rozszerzona
Nie, nie studiowałam na żadnym z uniwersytetów, jak się pewnie ciężko domyślić. Po prostu moja siostra właśnie skończyła prawo na UJ i jakoś nie ma po tych 4 latach zbyt wiele dobrego do powiedzenia na temat organizacji tej uczelni. W jej wypowiedziach przeważały zazwyczaj słowa "bałagan", "fatalna organizacja" i tym podobne. Przenosząc się po roku z UMCS, od pań w tamtejszym dziekanacie dowiedziała się więcej o warunkach przenosin na UJ niż od ludzi z UJ. Gdyby nie to, pewnie zostałaby z niczym, bo gdy chciała o cokolwiek pytać na Jagiellonce, kończyło się na całowaniu klamek albo głuchym telefonie. Oprócz tego miała wiele innych absurdalnych doświadczeń, które zadecydowały o tym, że źle jej się studiowało na UJ oraz o tym, że ja się tam nie wybieram. Ja wcale nie chcę krytykować tej uczelni, po prostu stwierdziłam, że warto by było wspomnieć, iż UJ mi odradzano...
Mówiąc, że nie pasuję do uniwersytetów, chciałam powiedzieć, że jednak wolę klimaty techniczne, a nie czysto naukowe. Wielokrotnie nawet na tym forum czytałam, że z uniwersytetu wyniosę przede wszystkim wiedzę teoretyczną, co mi niezbyt odpowiada. Jeśli jest to mylny stereotyp, to uczelnia techniczna i tak bardziej mi pasuje.
W końcu, trochę niedoprecyzowane wyrażenie, że każdy widzi, jaki jest UJ, miało na celu podkreślenie, iż jest to uczelnia powszechnie znana i niejako prestiżowa.
Jeśli moje słowa kogoś obraziły i wydały się prowokujące, to ja już nie wiem, co miałabym pisać, żeby nikogo nie urazić i jednocześnie wyrazić swoje zdanie. Chyba się tak nie da...
Generalnie polecam na przyszłość więcej spokoju, bo twoja wypowiedź, drogi Rogalu, wydaje mi się ciut (ale naprawdę tylko troszeczkę ) zaczepna i zabarwiona negatywnymi emocjami w stosunku do mojej osoby. Nie wiem, może jestem trochę przewrażliwiona, skoro wyciągam takie wnioski pod dwóch linijkach tekstu... Jeśli poczułeś, że obrażam Ciebie lub Twoją (?) uczelnię, to wybacz, ale nie miałam tego na myśli.
Mówiąc, że nie pasuję do uniwersytetów, chciałam powiedzieć, że jednak wolę klimaty techniczne, a nie czysto naukowe. Wielokrotnie nawet na tym forum czytałam, że z uniwersytetu wyniosę przede wszystkim wiedzę teoretyczną, co mi niezbyt odpowiada. Jeśli jest to mylny stereotyp, to uczelnia techniczna i tak bardziej mi pasuje.
W końcu, trochę niedoprecyzowane wyrażenie, że każdy widzi, jaki jest UJ, miało na celu podkreślenie, iż jest to uczelnia powszechnie znana i niejako prestiżowa.
Jeśli moje słowa kogoś obraziły i wydały się prowokujące, to ja już nie wiem, co miałabym pisać, żeby nikogo nie urazić i jednocześnie wyrazić swoje zdanie. Chyba się tak nie da...
Generalnie polecam na przyszłość więcej spokoju, bo twoja wypowiedź, drogi Rogalu, wydaje mi się ciut (ale naprawdę tylko troszeczkę ) zaczepna i zabarwiona negatywnymi emocjami w stosunku do mojej osoby. Nie wiem, może jestem trochę przewrażliwiona, skoro wyciągam takie wnioski pod dwóch linijkach tekstu... Jeśli poczułeś, że obrażam Ciebie lub Twoją (?) uczelnię, to wybacz, ale nie miałam tego na myśli.
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Matura 2010: matematyka rozszerzona
Zwyczajnie zadałem pytania, bo byłem ciekaw, co masz do powiedzenia.
I nie zawiodłem się, jednak znowuż wydaje mi się, że nie wybierasz się na prawo, prawda?
Zaskoczę Cię - na każdym wydziale są inni ludzie!
A nie ma się co dziwić, że na Wydziale Prawa jest tak, jak opisała Ci siostra - w końcu chętnych tam jest jak psów, nikt ich nie szanuje jako przyszłej konkurencji, więc utrudniają im życie jak tylko mogą.
Ot, środowisko.
I nie zawiodłem się, jednak znowuż wydaje mi się, że nie wybierasz się na prawo, prawda?
Zaskoczę Cię - na każdym wydziale są inni ludzie!
A nie ma się co dziwić, że na Wydziale Prawa jest tak, jak opisała Ci siostra - w końcu chętnych tam jest jak psów, nikt ich nie szanuje jako przyszłej konkurencji, więc utrudniają im życie jak tylko mogą.
Ot, środowisko.