Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
-
kolorszczak
- Użytkownik

- Posty: 7
- Rejestracja: 14 cze 2010, o 19:57
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Mazowsze
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Witam!
Znalazłem kilka podobnych tematów, jednak żaden nie udzielił wyczerpującej i pełnej odpowiedzi, oraz niektóre tematy były tylko w małym procencie podobne do mojej sytuacji.
Kończę drugą klasę liceum profilowanego i za rok będę pisał maturę:
*matematyka :: pod+roz
*j. angielski :: pod+roz
*j. polski :: pod
*fizyka :: pod+roz <- nie jest to pewne, gdyż nie wiem czy wymagane jest rozszerzona matura na WAT'cie.
Na WAT i na fizykę zdecydowałem się nie dawno i powiem szczerze boję się tego, lecz chcę się podjąć i nauczyć. Z fizyki można powiedzieć, że jestem na niskim poziomie, gdyż zmarnowałem dwa lata przez nauczyciela, który woli grać w karty na lekcji z dziewczynami ode mnie z klasy niż uczyć.
O język angielski i matematykę się nie martwię, pozostaje ta nieszczęsna fizyka. Szukałem na allegro, na różnych stronach sklepów i na forach, lecz wszędzie ludzi piszą sprzeczne rzeczy.
A to jeden napisze ze OPERON jest świetny, inny go wyśmieje - w końcu ja już nie wiem kogo posłuchać.
Proszę dlatego o wypowiedzi w tym temacie ludzi którzy kilka lat temu mieli podobną sytuację do mojej, bądź znają czyjąś sytuację i są one podobne. Chodzi głownie o to jakie powinienem zamówić książki aby matura podstawowa (ew. +roz) z fizyki poszła mi bardzo dobrze.
Liczę na pomoc i z góry dziękuję!
Znalazłem kilka podobnych tematów, jednak żaden nie udzielił wyczerpującej i pełnej odpowiedzi, oraz niektóre tematy były tylko w małym procencie podobne do mojej sytuacji.
Kończę drugą klasę liceum profilowanego i za rok będę pisał maturę:
*matematyka :: pod+roz
*j. angielski :: pod+roz
*j. polski :: pod
*fizyka :: pod+roz <- nie jest to pewne, gdyż nie wiem czy wymagane jest rozszerzona matura na WAT'cie.
Na WAT i na fizykę zdecydowałem się nie dawno i powiem szczerze boję się tego, lecz chcę się podjąć i nauczyć. Z fizyki można powiedzieć, że jestem na niskim poziomie, gdyż zmarnowałem dwa lata przez nauczyciela, który woli grać w karty na lekcji z dziewczynami ode mnie z klasy niż uczyć.
O język angielski i matematykę się nie martwię, pozostaje ta nieszczęsna fizyka. Szukałem na allegro, na różnych stronach sklepów i na forach, lecz wszędzie ludzi piszą sprzeczne rzeczy.
A to jeden napisze ze OPERON jest świetny, inny go wyśmieje - w końcu ja już nie wiem kogo posłuchać.
Proszę dlatego o wypowiedzi w tym temacie ludzi którzy kilka lat temu mieli podobną sytuację do mojej, bądź znają czyjąś sytuację i są one podobne. Chodzi głownie o to jakie powinienem zamówić książki aby matura podstawowa (ew. +roz) z fizyki poszła mi bardzo dobrze.
Liczę na pomoc i z góry dziękuję!
-
spirit121
- Użytkownik

- Posty: 17
- Rejestracja: 14 sty 2008, o 09:27
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Myszków
- Pomógł: 3 razy
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Polecam "Maturalnie że zdasz , Fizyka poziom podstawowy i rozszerzony".
-
gadonn
- Użytkownik

- Posty: 24
- Rejestracja: 11 sty 2010, o 22:34
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zduńska Wola
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
tak, to co kolega powyżej, może się też przydać zbiór pana Kwiatka.
Poza tym na dobrym poziomie znajdziesz teorie w repetyrium Medyka, są też do tego testy tylko samemu cieżko będzie Ci wszystko rozkminić mimo tego, że spora część nie jest trudna. Oczywiście zbiory OPERONU też mogą być przydatne, ponieważ miałbym bardzo dokładnie rozwiązania, oczywiście ja jestem przeciwny zbiorom z rozwiązaniami, ale mimo wszystko są pewne przypadku gdzie musisz otrzymać jakąś podpowiedź. Pmiętaj że to ostateczność.
pozdrawiam
Poza tym na dobrym poziomie znajdziesz teorie w repetyrium Medyka, są też do tego testy tylko samemu cieżko będzie Ci wszystko rozkminić mimo tego, że spora część nie jest trudna. Oczywiście zbiory OPERONU też mogą być przydatne, ponieważ miałbym bardzo dokładnie rozwiązania, oczywiście ja jestem przeciwny zbiorom z rozwiązaniami, ale mimo wszystko są pewne przypadku gdzie musisz otrzymać jakąś podpowiedź. Pmiętaj że to ostateczność.
pozdrawiam
-
kolorszczak
- Użytkownik

- Posty: 7
- Rejestracja: 14 cze 2010, o 19:57
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Mazowsze
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
"Maturalnie, że zdasz" - chciałem to wziąć, po waszych zaleceniach wezmę na pewno.
Odnośnie Repetytorium Medyka, to coś mi nie pasuje z tym, że to jest przygotowawcze dla osob chcących iść na akademie medyczne i kierunki przyrodnicze. OPERONU mam książki dwie, ale nie mam zadań, polecacie dokupić?
Odnośnie Repetytorium Medyka, to coś mi nie pasuje z tym, że to jest przygotowawcze dla osob chcących iść na akademie medyczne i kierunki przyrodnicze. OPERONU mam książki dwie, ale nie mam zadań, polecacie dokupić?
-
gadonn
- Użytkownik

- Posty: 24
- Rejestracja: 11 sty 2010, o 22:34
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Zduńska Wola
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
niby tak ale z dostępnych repetytoriów i podręczników widziałem pare i tam na prawde przyzwoicie i na wysokim poziomie wszystko jest wyjasnione. Co do operonu to jest rzeczywiście specyficzny jest, pare zadań wykraczających poza program, ale są dokładne rozwiązania co może być przydatne skoro sam się przygotowywujesz. Co najważniejsze są różnorodne.
-
kolorszczak
- Użytkownik

- Posty: 7
- Rejestracja: 14 cze 2010, o 19:57
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Mazowsze
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Pojadę jutro do księgarni kilku u mnie w mieście, popytam o to "Maturalnie, że zdasz" o zbiór zadań Kwiatka i o te repetytorium Medyka i zadania OPERONU
-
iooz
- Użytkownik

- Posty: 34
- Rejestracja: 9 maja 2010, o 00:56
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Pomógł: 1 raz
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Nie polecam testów z Operonu, zadania są słabe, zupełnie inne niż te których mozna spodziewać się na maturze. Pozatym prawdziwe testy są 2, reszta to zwykle zadania.
-
kolorszczak
- Użytkownik

- Posty: 7
- Rejestracja: 14 cze 2010, o 19:57
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Mazowsze
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Kwiatka to jest zbiór zadań, "Maturalnie" też. Te testy Operonu to też zadania, w takim razie zamiast OPERONU co polecasz skoro mówisz ze są słabe. Co mam wziąć w takim razie na naukę. Jedno Ko repetytorium wystarczy i książki OPERONU cz1 i 2? Bo mi się jakoś to nie widzi, że zadań mnóstwo a nić teorii. Tak czy siak, jutro wpadnę do księgarni i się dowiem.
Ja tą swoją naukę widzę tak:
Przeczytam raz czy dwa cały dział, powtórzę potem najważniejsze rzeczy, po czym do zadań chcę się wziąć z tego działu.
Ja tą swoją naukę widzę tak:
Przeczytam raz czy dwa cały dział, powtórzę potem najważniejsze rzeczy, po czym do zadań chcę się wziąć z tego działu.
-
Adifek
- Użytkownik

- Posty: 1560
- Rejestracja: 15 gru 2008, o 16:38
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Ostrzeszów/Wrocław
- Podziękował: 8 razy
- Pomógł: 398 razy
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
NIE KUPUJ "MATURALNIE, ŻE ZDASZ"
Książka jest beznadziejne, zadania żałosne w stylu:
"-Która osoba am rację? -Częściowo wszystkie"
O tym, że po zaokrągleniach wyszło autorom z wyniku 2,1m "około 3m" nie wspomnę. Ogólnie to książka jest pełna takich żałosnych kwiatków. Zadania są niejednoznaczne, pełne niedomówień i zdecydowanie zbyt teoretyczne. Czasem odpowiedzi są tak skonstruowane, że po odpowiednim naciągnięciu pytania kilka(!) odpowiedzi jest poprawnych. Rozwiązywanie tych zadań NIC nie daje. Ja i kilku moich znajomych kupiliśmy te książki na kółko fizyczne. WSZYSCY uznaliśmy ją ze beznadziejną, tak więc nie jest to tylko moja prywatna opinia.
Do matury wystarczy Ci tylko repetytorium + zrobienie wszystkich poprzednich matur. Ja tak zrobiłem i wynik będzie z tego co widzę >90% rozszerzonej. Pamiętaj, że gdy jesteś błyskotliwy matematycznie, to rozszerzona jest dużo łatwiejsza od podstawy - nie trzeba się zagłębiać w teorię, tylko odpowiednio podstawiać dane do wzorów z karty. Ot, cała potrzebna wiedza
Książka jest beznadziejne, zadania żałosne w stylu:
"-Która osoba am rację? -Częściowo wszystkie"
O tym, że po zaokrągleniach wyszło autorom z wyniku 2,1m "około 3m" nie wspomnę. Ogólnie to książka jest pełna takich żałosnych kwiatków. Zadania są niejednoznaczne, pełne niedomówień i zdecydowanie zbyt teoretyczne. Czasem odpowiedzi są tak skonstruowane, że po odpowiednim naciągnięciu pytania kilka(!) odpowiedzi jest poprawnych. Rozwiązywanie tych zadań NIC nie daje. Ja i kilku moich znajomych kupiliśmy te książki na kółko fizyczne. WSZYSCY uznaliśmy ją ze beznadziejną, tak więc nie jest to tylko moja prywatna opinia.
Do matury wystarczy Ci tylko repetytorium + zrobienie wszystkich poprzednich matur. Ja tak zrobiłem i wynik będzie z tego co widzę >90% rozszerzonej. Pamiętaj, że gdy jesteś błyskotliwy matematycznie, to rozszerzona jest dużo łatwiejsza od podstawy - nie trzeba się zagłębiać w teorię, tylko odpowiednio podstawiać dane do wzorów z karty. Ot, cała potrzebna wiedza
-
spirit121
- Użytkownik

- Posty: 17
- Rejestracja: 14 sty 2008, o 09:27
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Myszków
- Pomógł: 3 razy
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Widocznie każdy ma inną metodę nauki. Ja korzystałem właśnie z "Maturalnie, że zdasz" oraz repetytorium z Operonu. Zrobiłem maturę z 2009 roku i dużo na lekcjach w szkole co chyba dało najwięcej. Podobnie jak Adifek liczę na 90 %. Muszę się zgodzić że "Maturalnie że zdasz" posiada kilka błędów w tym w wynikach - niektóre są niedokładne , ale ja tam wszystko liczyłem sam i bardziej przydały mi się wyjaśnienia jak rozwiązać zadanie niż wynik gdy nie potrafiłem czegoś wyliczyć.Adifek pisze:NIE KUPUJ "MATURALNIE, ŻE ZDASZ"
Książka jest beznadziejne, zadania żałosne w stylu:
Do matury wystarczy Ci tylko repetytorium + zrobienie wszystkich poprzednich matur. Ja tak zrobiłem i wynik będzie z tego co widzę >90% rozszerzonej.
-
iooz
- Użytkownik

- Posty: 34
- Rejestracja: 9 maja 2010, o 00:56
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Pomógł: 1 raz
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Cięzko mi powiedzieć, bo raczej uczyłem się na bieżąco a przed maturą tylko powtórzyłem niektore rzeczy z zeszytu/repetytorium. Prawde mówiąc repetytorium operonu też nie jest zbyt dobre, trzeba po pare razy przeczytać definicje zeby coś zrozumieć. Jedyny plus jest taki, że ma się całą teorię w jednym miejscu.
Napewno warto zrobić wszystkie poprzednie matury. Sam tak zrobiłem i licze na koło 90% z matury rozszerzonej.
Napewno warto zrobić wszystkie poprzednie matury. Sam tak zrobiłem i licze na koło 90% z matury rozszerzonej.
- youlia
- Użytkownik

- Posty: 21
- Rejestracja: 6 maja 2010, o 21:03
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Podkarpacie
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Powiem tak, fizyka rozszerzona nie jest jakaś wybitnie trudna, o czym przekonałam się zdając ją w tym roku. Postaram się wyjaśnić jak to wyglądało w moim przypadku, mam nadzieję, że Ci to pomoże.
Chodziłam do klasy mat-info. Oficjalnie przez 3 lata miałam podstawową fizykę . Nieoficjalnie, użycie słowa "podstawa" w stosunku do tych zajęć było chyba grubą przesadą. Słowem, nie przemęczaliśmy się zbytnio, a już na pewno nie w ostatniej klasie, bo nauczycielka była młoda i nie miała doświadczenia w przygotowywaniu maturzystów.
Fizykę rozszerzoną zdecydowałam się zdawać, bo na początku września miałam jeszcze w planach studiowanie biotechnologii na UJ, gdzie wpuszczają ludzi po fizyce - szkopuł w tym, że trzeba ją zdać na mniej więcej 90%. Zamierzałam uczyć się sama, jednak ostatecznie zapisałam się do miejscowego ośrodka katolickiego, w którym nauczyciele prowadzą za pół darmo fakultety maturalne. Do dzisiaj mam mieszane uczucia na temat tych zajęć. Uczęszczali na nie w większości ludzie z mat-fizu, przy których niezbyt wiele się nauczyłam i czułam się jak ostatni debil Na zajęciach przerabialiśmy jakieś zbiory z Operonu i testy z ZamKoru i, nie powiem, niejednokrotnie byłam przerażona. Zadania często wykraczały poza poziom matury, co zauważam z perspektywy osoby "po fakcie". Nauczycielka robiła je na tablicy, ale najczęściej nie zawracała sobie głowy tłumaczeniem teorii, bo ludzie z mat-fizu wszystko rozumieli, musiałam bardzo się starać, żeby nadążać i się czegokolwiek nauczyć... W efekcie ostro zniechęciłam się do fizyki. W międzyczasie zmieniłam plany życiowe i okazało się, że fizyka jest mi niepotrzebna. To mnie dodatkowo pozbawiło mobilizacji. Z tego co pamiętam, dopiero w styczniu kupiłam repetytorium Medyka, ale sama jego grubość mnie zniechęcała do nauki. W lutym na skutek zaćmienia umysłu nie skreśliłam fizyki na deklaracji, co poskutkowało ostrymi wyrzutami sumienia do samego maja. Do vademecum sięgałam bardzo rzadko, zadań nie robiłam żadnych. Mówiąc szczerze, spodziewałam się kompromitacji i wyniku poniżej 30%. W przypływie chęci, na 2 dni przed maturą zaczęłam trochę powtarzać teorię.
Dzisiaj jestem już po maturze i utwierdzam się w przekonaniu, że albo ja jestem jasnowidzem, albo to vademecum Medyka jest jakieś zaczarowane. Jedyne tematy, które powtórzyłam tuż przed egzaminem, znalazły się na maturze (optyka, termodynamika, hydrostatyka). Przykład, przy którym siedziałam wyjątkowo długo też się pojawił (stosunek części w zanurzeniu klocka). Żadnej dynamiki, kinematyki, brył sztywnych ani innego szajsu. Egzamin był dziwny, ale na moją korzyść. Wynik będzie na poziomie 60%, bo oczywiście dział o indukcji, prądzie przemiennym i diodach zostawiłam pusty. Nie umiem tego dziadostwa i raczej się nie nauczę.
Jak więc widzisz, nie trzeba dużej wiedzy, żeby zdać maturę. Nie od dziś wiadomo, że ten egzamin jej nie sprawdza. Ja nadal twierdzę, że nie umiem fizyki.
Podsumowując, polecam vademecum Persony - zwłaszcza ze względu na przykłady, bo jest ich zawsze wystarczająco dużo, żeby zrozumieć temat. Odradzam fakultety maturalne, bo brakuje im indywidualnego podejścia do każdej osoby - mimo wszystko lepsze będą korepetycje. Jeśli ktoś chce się uczyć sam, to raczej nie powinna być to osoba tak leniwa jak ja. Co do zbiorów Operonu i Zamkoru, to mam mieszane uczucia - jak dla mnie dziwaczne zadania, często trudne, ale przynajmniej przygotowały mnie na najgorsze.
Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób jest w sytuacji podobnej do mojej, chciałam po prostu dodać im otuchy i pokazać, że z najgorszej sytuacji można wyjść zwycięsko.
Chodziłam do klasy mat-info. Oficjalnie przez 3 lata miałam podstawową fizykę . Nieoficjalnie, użycie słowa "podstawa" w stosunku do tych zajęć było chyba grubą przesadą. Słowem, nie przemęczaliśmy się zbytnio, a już na pewno nie w ostatniej klasie, bo nauczycielka była młoda i nie miała doświadczenia w przygotowywaniu maturzystów.
Fizykę rozszerzoną zdecydowałam się zdawać, bo na początku września miałam jeszcze w planach studiowanie biotechnologii na UJ, gdzie wpuszczają ludzi po fizyce - szkopuł w tym, że trzeba ją zdać na mniej więcej 90%. Zamierzałam uczyć się sama, jednak ostatecznie zapisałam się do miejscowego ośrodka katolickiego, w którym nauczyciele prowadzą za pół darmo fakultety maturalne. Do dzisiaj mam mieszane uczucia na temat tych zajęć. Uczęszczali na nie w większości ludzie z mat-fizu, przy których niezbyt wiele się nauczyłam i czułam się jak ostatni debil Na zajęciach przerabialiśmy jakieś zbiory z Operonu i testy z ZamKoru i, nie powiem, niejednokrotnie byłam przerażona. Zadania często wykraczały poza poziom matury, co zauważam z perspektywy osoby "po fakcie". Nauczycielka robiła je na tablicy, ale najczęściej nie zawracała sobie głowy tłumaczeniem teorii, bo ludzie z mat-fizu wszystko rozumieli, musiałam bardzo się starać, żeby nadążać i się czegokolwiek nauczyć... W efekcie ostro zniechęciłam się do fizyki. W międzyczasie zmieniłam plany życiowe i okazało się, że fizyka jest mi niepotrzebna. To mnie dodatkowo pozbawiło mobilizacji. Z tego co pamiętam, dopiero w styczniu kupiłam repetytorium Medyka, ale sama jego grubość mnie zniechęcała do nauki. W lutym na skutek zaćmienia umysłu nie skreśliłam fizyki na deklaracji, co poskutkowało ostrymi wyrzutami sumienia do samego maja. Do vademecum sięgałam bardzo rzadko, zadań nie robiłam żadnych. Mówiąc szczerze, spodziewałam się kompromitacji i wyniku poniżej 30%. W przypływie chęci, na 2 dni przed maturą zaczęłam trochę powtarzać teorię.
Dzisiaj jestem już po maturze i utwierdzam się w przekonaniu, że albo ja jestem jasnowidzem, albo to vademecum Medyka jest jakieś zaczarowane. Jedyne tematy, które powtórzyłam tuż przed egzaminem, znalazły się na maturze (optyka, termodynamika, hydrostatyka). Przykład, przy którym siedziałam wyjątkowo długo też się pojawił (stosunek części w zanurzeniu klocka). Żadnej dynamiki, kinematyki, brył sztywnych ani innego szajsu. Egzamin był dziwny, ale na moją korzyść. Wynik będzie na poziomie 60%, bo oczywiście dział o indukcji, prądzie przemiennym i diodach zostawiłam pusty. Nie umiem tego dziadostwa i raczej się nie nauczę.
Jak więc widzisz, nie trzeba dużej wiedzy, żeby zdać maturę. Nie od dziś wiadomo, że ten egzamin jej nie sprawdza. Ja nadal twierdzę, że nie umiem fizyki.
Podsumowując, polecam vademecum Persony - zwłaszcza ze względu na przykłady, bo jest ich zawsze wystarczająco dużo, żeby zrozumieć temat. Odradzam fakultety maturalne, bo brakuje im indywidualnego podejścia do każdej osoby - mimo wszystko lepsze będą korepetycje. Jeśli ktoś chce się uczyć sam, to raczej nie powinna być to osoba tak leniwa jak ja. Co do zbiorów Operonu i Zamkoru, to mam mieszane uczucia - jak dla mnie dziwaczne zadania, często trudne, ale przynajmniej przygotowały mnie na najgorsze.
Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób jest w sytuacji podobnej do mojej, chciałam po prostu dodać im otuchy i pokazać, że z najgorszej sytuacji można wyjść zwycięsko.
-
kolorszczak
- Użytkownik

- Posty: 7
- Rejestracja: 14 cze 2010, o 19:57
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Mazowsze
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Dziękuję youlia za wypowiedź.
Właśnie wróciłem z księgarni i znalazłem jedynie takie coś:
"Maturalnie, że zdasz" WSiP 29zl~
"Notatki z Lekcji" J.Kopecki 15zł~
"Testy z Fizyki cz.2" B. Sagnowska 17zl~
"Matura 2010 Fizyka" OPERON Małgorzata M. Wojciechowska & J. Uniszewska 23zl~
"Trening Maturzysty" GREG 10zl~
Coś polecacie z tego? Zamówić na allegro coś? Cały czas nie mogę się na repetytorium czy vademecum zdecydować, a przecież z czystymi zadankami nic nie zrozumiem, a mam chęć już zacząć się uczyć
Pozdrawiam
Właśnie wróciłem z księgarni i znalazłem jedynie takie coś:
"Maturalnie, że zdasz" WSiP 29zl~
"Notatki z Lekcji" J.Kopecki 15zł~
"Testy z Fizyki cz.2" B. Sagnowska 17zl~
"Matura 2010 Fizyka" OPERON Małgorzata M. Wojciechowska & J. Uniszewska 23zl~
"Trening Maturzysty" GREG 10zl~
Coś polecacie z tego? Zamówić na allegro coś? Cały czas nie mogę się na repetytorium czy vademecum zdecydować, a przecież z czystymi zadankami nic nie zrozumiem, a mam chęć już zacząć się uczyć
Pozdrawiam
- youlia
- Użytkownik

- Posty: 21
- Rejestracja: 6 maja 2010, o 21:03
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Podkarpacie
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Jakby ktoś chciał, to mam na zbyciu vademecum Medyka, naturalnie w bardzo dobrym stanie
-
kolorszczak
- Użytkownik

- Posty: 7
- Rejestracja: 14 cze 2010, o 19:57
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Mazowsze
Pełne oraz samodzielne przygotowanie się do matury z fizyki
Te repetytorium czy tam vademecum MEDYK'a ma na okładce napisane, że jest pomocą dla kandydatów na studia medyczne i kierunki przyrodnicze - słyszałem kilka różnych opinii o tej książce, co możesz o niej powiedzieć?