Zaraz po ukończeniu gimnazjum wyjechałem do Londynu i tam uczęszczałem do odpowiednika liceum.
Zastanawiałem się, czy dałbym radę dostać się na jakąś 'nie najgorszą' uczlenię w Polsce, a najlepiej w Warszawie lub Gdańsku; kierunek matematyka lub matematyka z ekonomią. Wolałbym coś z mechaniką i fizyką, ale mam wątpliwości co do moich zdolności w tym zakresie.
Przedmioty które zdawałem i będę zdawał jeszcze w tym miesiącu i kolejnym to Matematyka, jej rozszerzenie(Further Maths) i Fizykę. Angielski na poziomie gimnazjalnym, GCSE.
Wyniki z pierwszego roku już mam, ale po egzaminach w tym roku dostanę je dopiero pod koniec sierpnia. Nie jestem wybitny z matmy, ale słowo 'dobry' chyba do mnie pasuje (mam nadzieję
Złożyłem podania również na angielskie uczelnie.
I tutaj pytania:
Czy poziom polskich uczelni jest lepszy? Warto zawracać sobie głowę powrotem, bo są małe komplikacje?
Znacie kogoś, kto też powrócił do Polski na studia?
Z góry dziękuję







