Liczenia? Liczenia uczy się w liceum. Od tego są kalkulatory...
Na tym poziomie abstrakcji, w którym myślę toczy się ta rozmowa matematyka to przede wszystkim myślenie abstrakcyjne i rozwiązywanie analitycznych problemów.
No to jak widzę nadal uczelnie są w średniowieczu w tej kwestii.
Nie jestem zorientowany w tych niskopoziomowych rzeczach i nie chcę się wykłucać, ale poziom rozwoju względnie jest niski.
Bzdury. Rozumienie, jak się wykonuje proces jest podstawą (asembler) do efektywnego pisania programów, a zwłaszcza systemów krytycznych. Druga kwestia że wielu "programistów" takich jezyków jak Java czy C# nie ma pojęcia o wskaźnikach, lub wie co to jest a nie potrafi użyć, po za tym C++ wymaga większej koncentracji przy pisaniu klas, i uwzględnienia wielu rzeczy, Java/C# to raczej wygodne narzędzia które dobry programista odpowiednio wykorzyta).
Zgadzam się, że to może nie priorytet. Ale raczej nie zgodzę się do tego, że to komuś szkodzi...
Szkodzi. Podam Ci podstawowe złe nawyki :
1) Nieumiejętne projektowanie klas (zazwyczaj zbyt rozległe).
2) Nie przestrzeganie wielu zasad OO, np. hermetyzacji
3) Nie wyczulanie studentów na odpowiednie dzielenie programów, tylko sama koncentracja na algorytmach (zasada "grunt by działało i się w sensownym czasie wykonywało" i przy tym brak przestrzegania zasad inżynierii oprogramowania).
Może na innych uczelniach, ale na pewno nie u nas na UW. Oczywiście są takie przedmioty jak ASD, w których nikt nie zwraca na to uwagi.
Ale zdecydowanie uczą (lub przynajmniej podejmują próby) umiejętności organizacji kodu i metodycznego podejścia do wytwarzania oprogramowania.
No u mnie prodziekan od informatyki, który wykłada programowanie nie wie co to są wzorce projektowe - wspaniale po prostu : ))
Z tego co z ludźmi gadam na innych uczelniach nie jest wcale lepiej.
Wypraszam sobie takie komentarze. To świadczy tylko i wyłącznie o Twoim poziomie.
Może, ale mimo wszystko programistą trzeba się urodzić, tego po prostu nie można się nauczyć ; ) (znaczy w sensie, trzeba mieć do tego zapał).
Co nie zmienia faktu, że dzięĸi tej opinii mogę ocenić, że student waszego wydziału, który nic ponad program nie robił, nadaje sie co najwyżej do klepania kodu : )
Dziwi mnie że taka renomowana uczelnia nie wprowadza programowania w logice, to podstawa studiów powinna być !
Czy kolega kwestionuje poziom czy sposób nauczania na UW? To chyba jest "parodia".
Poziom wyznacza wiedza i umiejętności kadry. Nie mi to oceniać, nie znam tych ludzi i nie mam porównania. Natomiast sposób jak najbardziej ; ) Zresztą, nie tylko UW.
Parodią jest jeżeli kolega myśli, że nie jest prowadzony przedmiot z programowania w logice. Nie jest obowiązkowy.
NO WŁAŚNIE ! A analiza pewnie obowiązkowa, co ? Widzisz, tu jest absurd. Zamiast bzdur pierwszy i drugi semestr powinny być kolejno : logika, programowanie w logice. Obowiązkowe dla wszystkich. Dalej programowanie proceduralne,funkcyjne i programowanie obiektowe. Nie obowiązkowe powinny być z kolei pradygmaty (które często jednak są obowiązkowe) programowania, bo nie każdy ich będzie używał. Ale skoro celem uczelni jest prezentowanie poziomu, to jej studenci i absolwencji takimi rzeczami powinni się posługiwać bez problemu.
Ja osobiście nie. Ale nie wiem co to ma do wyboru języków programowania? Kolega zadał pytanie: co jest najbardziej opłacalne. Ja, odpowiedziałem, Ty nie zaprzeczasz - więc po co te głupie pytania?
BTW. To chyba w dużych korporacjach jest szansa zarządzania projektami z prawdziwego zdarzenia, a nie w małych firemkach...
Jeżeli będziesz miał wiedzę odpowiednią i umiejętności, sami Cię znajdą i wyślą na szkolenia. Jak przeczytasz 3 razy to co przed chwilą napisałem, i to co wyżej, jak inteligentny jesteś (a myślę że jesteś), to zrozumiesz co mam na myśli : )
Co do btw. - to ciężko powiedzieć. Małe firmy zazwyczaj mają projekty małe i zazwyczaj nudne, monotonne. Duze z kolei to wieczna pogoń za czasem, i parę osób które dzieli projekt na mniejsze grupy - ciężko powiedzieć czy można się tutaj wykazać, bardziej zarobić jak już ; ) Wydaje mi się że najciekawszą opcją są średnie firmy z ciekawymi projektami (słyszałem że fajne są i nieźle płatne projekty dla firm famaceutecznych).
Totalnie nie zgodzę się co do kolejności wymienionych cech.
Najpierw jest inteligencja, a dopiero doświadczenie czy wiedza - bo to jest prawie zawsze osiągalne.
Akurat kolejność tutaj nie miała znaczenia ;p
Kolega myli też pojęcia, wykształcenie jest ściśle związane z inteligencją - oczywiście mówię o odpowiednim wykształceniu (a nie np. kierunkach humanistycznych).
Nie. Wykształcenie to status, nadany przez oświatę. Wiedza nie musi równać się wykształceniu, tak samo inteligencja. Idąc Twoim tokim myślenia - osoba z wykształceniem jest bardziej inteligentna od tej bez ? Nie ośmieszaj się, proszę ; ) Zwłaszcza w dzisiejszych czasach wykształcenie nie ma już uroku, bo za dużo osób studiuje, zwłaszcza głupich (chyba żeby się dowartościować , albo bo taka moda ;p ). Osobiście zamiast stracić pół roku na wykładach u ludzi którzy gó*** wiedzą na temat, wolę przeczytać w tym czasie 3 książki osób które codziennie mają do czynienia z tematem, i przekazują na dodatek wiedzę w sposób przystępniejszy.
Druga sprawa, że znam osoby które studiują bądź studiowały na studiach humanistycznych - biją na łeb inteligencją wielu, co skończyli studia "ścisłe" (czy tam medyczne/techniczne) - o i co warte zauważenia, nie mają wąskich horyzontów, i potrafią odnaleźć się. Więc nie oceniaj tak pochopnie ; )
I ja właśnie próbuję przedstawić obiektywną opinię (chociaż, wiadomo ciężko jest to osiągnąć), a kolega przedstawia subiektywną (często nieuargumentowaną) opinię.
Nie, to jest wyraźnie subiektywna ocena. Tak jak moja. Jakiekolwiek obiektywne wnioski można zacząć wyciągać po wyrażeniu opinii wielu osób związanych z tematem.
A i jeszcze tak na marginesie - masz strasznie wysokie mniemanie o sobie. Co ciekawe jakoś to zauważalna cecha ludzi którzy studiują na UW - przypadek ? Nie będę Cię tu ewangelizował bo to nie moja sprawa, jednak powinieneś wiedzieć, że wyraźie widać że widzisz tylko swój czubek nosa, i że wszystko jest cacy, idealnie, jestem na najlepszej informatyce w Polsce !. Może nawet wygrywasz konkursy typu Potyczki Algorytmiczne (czego Ci osobiście bardzo życzę, bo zazwyczaj ludziom którzy startują w jakiś zawodach, szukają pracy, czy innych podobych życzę szczerze najlepszego). Ale rzeczywistość jest brutalna. I pewnie się jeszcze zdążysz o tym przekonać w życiu i nabierzesz dystansu do życia : )
Pozdrawiam !