Nie wiem czy dobrze zrozumiałem... Czyli studia informatyczne nie są potrzebne do tego by dobrze programować i znaleźć pracę w jakiejś firmie software'owej ??
Dokładnie tak. Najważniejsze jest doświadczenie i wiedza. Jeżeli pracodawca będzie miał wybór między pasjonatem z ładnym portfolio i doświadczeniem, a świerzym absolwentem bez doświadczenia, wybierze pewnie tego pierwszego. Oczywiście mówimy o
programowaniu , a nie np. algorytmice.
Generalnie jak włożysz w to na prawdę sporo szczrzej pracy (szczera praca to taka, że rzeczywiście się siedzi dokładnie nad tematem, i nie oszukuje samego siebie jakby ktoś miał wątpliwości ^^) to pracę znajdziesz i to pewnie nawet nie byle jaką (tu akurat sporo zależy od technologii i umiejętności).
?? Bo przyznam się że programowanie jarało mnie już od podstawówki (skrypty w JS, VB, html etc) i jara nadal a nawet jeszcze bardziej, teraz trochę piszę w C# (mam na koncie kilka niezbyt skomplikowanych programów, a najbardziej skomplikowany xD to aplikacja działająca na zasadzie serwer-klient do przesyłania plików, screenshotów itp) no i zacząłem powoli naukę C++.
Rzecz w tym "powoli" - dobrze by było jakbyś nabył umiejętności szybkiego i efektywnego uczenia się. To jest bardzo ważne. Jeżeli sam nie potrafisz - owszem, tu studia mogą Ci pomóc, ale jeżeli potrafisz to akurat nie ma problemu.
Na .NET zarobisz sensowne pieniądze, z C++ jest podobnie.
No i teraz prosiłbym o konkretne wytłumaczenie mi sprawy: co mają studia informatyczne do programowania? Równie dobrze mogę isć na np. mechanikę i budowę maszyn i później pracować jako programista? Bo tak wnioskuję z niektórych wypowiedzi...
Zinterpretuj to sobie tak : studia (w idealnym razie) to taka
naukowa strona dziedziny - nie nauczy Cię programować czy jakiejś konkretnej technologii, ale np. pokaże Ci jak analizować algorytmy, czy matematyczny sposób reprezentacji pewnych rzeczy (akurat z mojego punktu widzenia często masa zbędnych rzeczy tutaj jest podawana, ale każdy ma własną opinię na ten temat). Generalnie jak umiesz już coś, to to może dać Ci wiele cennych wskazówek. I teraz zobacz - jeżeli ktoś, kto nie miał pojęcia np. o programowaniu idzie na takie studia w zamyśle że się tego tam nauczy, to jest w błędzie. Tam się idzie pogłębiać wiedzę od strony bardziej naukowej, dla poszerzania horyzntów.
Dodatkowo atut politechnik to zdobycie pewnej wiedzy technicznej (zazwyczaj mało związanej z dziedziną) jak fizyka, elektronika itp.
Możesz równie dobrze iść na mechanikę i budowę maszyn (ciężki kierunek!) i jak masz olej w głowie to spokojnie pracować jako programista. Zauważ jednak jedną prostą rzecz - czemu jest tyle dobrych informatyków, i akurat po studiach informatycznych ? Odpowiedź jest prosta - bo oni siedzą w tym od dziecka, sami rozwijają się, a dzięki temu studia mogą przejść dużo lżej i zamiast poświęcać czas np. na naukę optymalizacji algorytmów, poświęcają go na coś innego czego na uczelni nie ma, a tego dowiadują się tam, po czym potem sami to uzupełniają. I kalkulacja jest prosta - zaliczają szybciej więc mają więcej czasu dla siebie (choćby na rozwój), mają wszystko ładnie rozplanowane - więc i efekty są dużo większe, w końcu potrafią iść i wyciągnąć wszystko co potrzbują z wykładów.
I teraz odpowiedz sobie szczerze - ile takich ludzi jest ? Mały procent. Reszta idzie bo albo modny kierunek (kasa itp), albo bo lubią komputery. I masz odpowiedź, czemu informatyków jest masa, ale i ofert dla programistów nie ubywa - każdy chce mieć specjalistę w danej dziedzinie w zespole, nawet kosztem jego wykształcenia. Trzeba być w takim wypadku zakutą pałą, żeby patrzyć na to kto co skończył, a nie co umie.
Pozdrawiam !