Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
-
Laurearel
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
ja już widzę że matury nie poprawię raczej, i chyba nie dostanę się tam gdzie na odczepnego studiować bym mógł (PK, WIEiK). Matura rozszerzona jest w ch** trudniejsza jest od analizy matematycznej (ale to moje subiektywne odczucie, inni z tego co widzę maja na odwrót - z AM nie radzą sobie, z kolei z maturą bez problemu).
A jak się nie dostanę daję sobie spokój ze studiami zwiazanymi z matematyką, to nie na moje nerwy xD (nie żebym nie rozumiał jej, po prostu nie nawidzę liczyć od dziecka, i nic tego nie zmieni, nawet rozumienie pochodnych czy całek ;p )
A jak się nie dostanę daję sobie spokój ze studiami zwiazanymi z matematyką, to nie na moje nerwy xD (nie żebym nie rozumiał jej, po prostu nie nawidzę liczyć od dziecka, i nic tego nie zmieni, nawet rozumienie pochodnych czy całek ;p )
Ostatnio zmieniony 20 kwie 2010, o 07:01 przez xanowron, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Offtop.
Powód: Offtop.
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
Witam. Ja co prawda w tym roku matury nie zdaje ale juz o niej bardzo poważnie myślę. W mojej szkole matematyka jest na poziomie podstawowym a ja chciala bym zdawac na rozszerzonym tak samo jak dodatkowy przedmiot w moim wypadku geografie tez mam w szkole podstawe a również chce na rozszerzenie zdawac i moje pytanie brzmi czy jest mozliwe zdac mature na conajmniej 80% z matematyki i tego drugiego przedmiotu ucząc sie systematycznie podstawy a do tego korzystać jedynie z jakiegos repetytorium z obu przedmiotów aby uzupełnić wiedzę o rozszerzenie i czy duzo czasu bym musiala na to poswiecac , dodam jeszcze ze jestem dopiero w pierwszej klasie technikum wiec duzo zaległości jeszcze nie mam chyba. Z góry dziekuje za wszystkie szczere odpowiedzi.
-
G.BEST7
- Użytkownik

- Posty: 112
- Rejestracja: 17 lis 2009, o 21:25
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 10 razy
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
Podstawę na 80% to można z miejsca zdać, ale żeby napisać tak rozszerzenie to będziesz musiała się trochę przyłożyć do nauki, ale czasu masz mnóstwo, więc pewnie dasz radę . Geografia to raczej Ci się nie przyda przy rekrutacji (jak również sama wiedza z tego przedmiotu), jeżeli wybierasz się na studia techniczne, pomyśl o fizyce, ewentualnie chemii.
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
no ja też teraz widzę że po rozpętaniu burzy zostawiłem pole do popisu osoba które na miejscu i w chwili obecnej rozszerzenie na 80% i więcej zdają a te osoby co nie zdać nie zdają takie jak ja zostały same. G.BEST7 to nie było ani mile ani potrzebne.
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
no ale mi akurat przy rekrutacji bedzie potrzebna geografia no ewetualnie historia lub wos no ale w mojej szkole akurat z tych dwoch przedmiotów dobrego przygotowania bym nie miala wiec juz wolę ta geografie
-
Laurearel
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
sam nie wiem ;pG.BEST7 pisze:Chwalisz się, czy żalisz ;D?
Raczej żalę się, że tak beznadziejna jest ta matura, 3 lata ludzie kują schematy które potem przez 3 godziny muszą sprintem zastosować.
Ale i chwalę, bo skoro bez problemów rozumiem analizę matematyczną, z którą inni mają problemy, a nie potrafię zdać schematycznej matury, to czuję się przez to nieco dowartościowan (niestety, kosztem robienia sobie przez to kiepskiej sytuacji, ale cóż poradzić - życie (i chory system edukacji)).
Dla formalności - pierwszy raz z matematyki PODSTAWOWEJ miałem 24% (potem poprawiłem), a zrozumienie co to jest granica, pochodna czy całka jakiegoś specjalnego problemu nie miałem ; ) [znaczy całki dopiero zaczałem, ale i tak rozkminiam to nieźle].
To co jest w liceum powinno się nazywać RACHUNKOWOŚĆ, na miano matematyki to nie zasługuje, wręcz obraża ją
Pozdrawiam !
- Arst
- Użytkownik

- Posty: 766
- Rejestracja: 10 mar 2008, o 20:11
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: University of Warwick
- Podziękował: 82 razy
- Pomógł: 50 razy
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
Jest wybór - OM, tam niewiele jest schematów, a jeśli już to i tak ciężko je zastosować w zadaniach (zwracam uwagę, że olimpijczykiem nie jestem - to tylko moje prywatne odczucia)Laurearel pisze: 3 lata ludzie kują schematy które potem przez 3 godziny muszą sprintem zastosować.
No nie wiem, analizy matematycznej to chyba nikt do końca nie zrozumierozumiem analizę matematyczną
-
Laurearel
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
OM jest dla ludzi którzy są pasjonatami przedmiotu. Ja osobiście matmy nie trawię, i wmawiam sobie, że im szybciej i więcej zakuje, tym szybciej będę miał to za sobą i będę miał świety spokój.Jest wybór - OM, tam niewiele jest schematów, a jeśli już to i tak ciężko je zastosować w zadaniach (zwracam uwagę, że olimpijczykiem nie jestem - to tylko moje prywatne odczucia)
No w sumie Inaczej - rozumiem co tłumaczy sorka na wykładach czy dr-ka na ćwiczeniach bez większego problemu ; ) [to już brzmi lepiej]No nie wiem, analizy matematycznej to chyba nikt do końca nie zrozumie
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
eee tam analiza na poziomie pochodnych i podstawowych własności szeregów czy całek to przedmiot strasznie rzemieślniczy i niespecjalnie wymagający.
trzeba tylko liczyć, liczyć, liczyć, liczyć ... - beznadziejnie nudne
trzeba tylko liczyć, liczyć, liczyć, liczyć ... - beznadziejnie nudne
-
micha?3141
- Użytkownik

- Posty: 38
- Rejestracja: 31 lip 2009, o 15:40
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5 razy
Co zdawać na maturze, poziom matury i inne
Częściowo się zgadzam Dumel, ale zauważ, że dużym plusem analizy jest "zabawa z nieskończonością"- coś czego w arcynudnej matematyce licealnej trudno doświadczyć. Możemy rozumieć pojęcie granicy formalnie (układ kwantyfikatorów), ale tak w pełni nigdy nie zrozumiemy " nieskończoności". Możemy opisywać obiekty n-wymiarowe językiem matematyki, ale nie wyobrazimy sobie wizualnie 200- wymiarowego hipersześcianu. Zgodzi się pan ze mną, że na uogólnianiu właśnie polega siła matematyki (przykładem niech będzie algebra abstrakcyjna). Możemy sięgnąć dalej niż pozwala nam ograniczone poznanie empiryczne- w odrębny, nieograniczony świat. To czyni matematykę Królową Nauk. Wszystko inne jest przy niej takie małe i bez koloru.
Piękne, wręcz "mistyczne" wzory z \(\displaystyle{ \pi, i, e}\), szeregi trygonometryczne i Taylora, "Multivariable Calculus", analiza zespolona (z tą nie miałem okazji nawiązać jeszcze bliższej znajomości, niestety...). Jeśli komuś mało tego bogactwa to może zająć się topologią algebraiczną lub geometrią różniczkową- to jest dopiero frajda
.
PS:Wniosek: MATEMATYKA jest bardzooo ciekawa, matematyka to "liczenie na czas", polski to strata czasu na nudnych "arcydziełach", język obcy to głównie bezmyślne wkuwanie słówek, a o reszcie z wyjątkiem fizyki cząstek subatomowych i Astronomii wolę się nie wypowiadać, bo mi się brzydkie słowa tylko nasuwają...
Sorry za OT, ale musiałem się wam drodzy koledzy matematycy 'wyspowiadać'
PS:Wniosek: MATEMATYKA jest bardzooo ciekawa, matematyka to "liczenie na czas", polski to strata czasu na nudnych "arcydziełach", język obcy to głównie bezmyślne wkuwanie słówek, a o reszcie z wyjątkiem fizyki cząstek subatomowych i Astronomii wolę się nie wypowiadać, bo mi się brzydkie słowa tylko nasuwają...
Sorry za OT, ale musiałem się wam drodzy koledzy matematycy 'wyspowiadać'

