Informatyka UW/PW

Przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Zestawy zadań. Wyniki i przebieg rekrutacji na studia.
Majdan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Informatyka UW/PW

Post autor: Majdan »

Czy ze słabą znajomością programowania (tak naprawdę podstawy podstaw c++) będzie możliwe dość szybkie dogonienie materiału na studiach na uw? Czy lepiej sobie darować tę uczelnię?
Pytanie całkiem sensowne.
Odpowiedź: jeżeli okażesz się dobry z tej dziedziny, to spokojnie dasz sobie radę. Na moje oko, to ok 30% osób takich przychodzi (i to właśnie niekoniecznie one odpadają).
Od ludzi przychodzących na studia do nas nie wymaga się znajomości programowania. Trzeba być inteligentnym i dobrym z matmy - no i okazać się dobrym z programowania
hador
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: 28 mar 2010, o 10:58
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lublin

Informatyka UW/PW

Post autor: hador »

Dzięki, pocieszyłeś mnie:D
Pozostając ciągle przy programowaniu, jakich języków można się uczyć na UW i które są najbardziej opłacalne? A może nie ma w ogóle wyboru?
Mam nadzieję, że ktoś mi jeszcze powie czym się różnią informatyki na Politechnice Warszawskiej:)
Majdan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Informatyka UW/PW

Post autor: Majdan »

Pozostając ciągle przy programowaniu, jakich języków można się uczyć na UW i które są najbardziej opłacalne? A może nie ma w ogóle wyboru?
Na UW raczej nie uczy się języków, a umiejętności programowania. Na pewno liźniesz trochę Pascala (lub Ocamla jak pójdziesz na potok funkcyjny), Javy (na Programowaniu Obiektowym) i na pewno będziesz się uczył C++.
Później języki, których chcesz się uczyć sam sobie wybierasz (spośród różnych dostępnych).

Jeżeli chodzi o opłacalność, to nie znam się zbytnio ale ja bym stawiał na Javę (+ wszystko co jest z nią związane) i C#.

Ale jak chciałbyś się pouczyć przed studiami, to chyba najlepiej najpierw ogarnąć C++.

Pzdr
Laurearel

Informatyka UW/PW

Post autor: Laurearel »

Witam. Mam dość głupie pytanie. Czy ze słabą znajomością programowania (tak naprawdę podstawy podstaw c++) będzie możliwe dość szybkie dogonienie materiału na studiach na uw? Czy lepiej sobie darować tę uczelnię?
Ale Tobie zależy na ukończeniu studiów czy byciu dobrym informatykiem ?
Drugie pytanie: Jakie są różnice pomiędzy poszczególnymi informatykami na PW na różnych wydziałach?
Zapewne ja wszędzie - kadra, różnice programowe, i ilość tortur poza-informatycznych jak anal matematyczny czy fizyka ;p I ewnentualnie jeszcze odsiewaniem studentów.
i dobrym z matmy -
Możesz rozszerzyć ?
Pozostając ciągle przy programowaniu, jakich języków można się uczyć na UW i które są najbardziej opłacalne? A może nie ma w ogóle wyboru?
To nie jest ważne. Jak będziesz umiał C/C++, to sobie ze wszystkim innym poradzisz.
Na UW raczej nie uczy się języków, a umiejętności programowania.
Błąd. Umiejętności programowania uczysz się w pracy (czy to takiej za którą dostaniesz kasę, czy np. projekty open-source). Informatyka na studiach daje Ci wiele, nazwijmy to narzędzi, które wspomagają bardziej lub mniej pracę.
Na pewno liźniesz trochę Pascala (lub Ocamla jak pójdziesz na potok funkcyjny), Javy (na Programowaniu Obiektowym) i na pewno będziesz się uczył C++.
Później języki, których chcesz się uczyć sam sobie wybierasz (spośród różnych dostępnych).
Nie mają Prologa ???!!! C i asma pewnie też ? ;p
LOL xD
Jeżeli chodzi o opłacalność, to nie znam się zbytnio ale ja bym stawiał na Javę (+ wszystko co jest z nią związane) i C#.
Możesz uzasadnić czemu ?
Ale jak chciałbyś się pouczyć przed studiami, to chyba najlepiej najpierw ogarnąć C++.
zdecydowanie.
Majdan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Informatyka UW/PW

Post autor: Majdan »

Nie wiem co ma na celu post kolegi wyżej, bo chyba zrobić jednego wielkiego Offtopa...
i dobrym z matmy -
Możesz rozszerzyć ?
Moje stwierdzenie jest chyba najprostsze z możliwych.
Oczywiście "dobry" to pojęcie względne. Nie wiem w jaki sposób mam uzasadnić tą względność.
Nie wiem co tu rozszerzyć, poza rozszerzeniem Twojego pytania...
To nie jest ważne. Jak będziesz umiał C/C++, to sobie ze wszystkim innym poradzisz.
No rzeczywiście, jak będę znał C, to np. Java wejdzie mi od razu. LOL
Widzę, że kolega uważa że C++ za najświetniejszy język programowania.
C++ to na pewno nie jest język wysokopoziomowy, przez co jest trudniejszy i mnej wygodny. Nadrabia dzięki temu szybkością.
Ale to, że jest trudny to jest jego ogromna wada i nie wiem czym tu się szczycić, że się zna się tą sklepaną hybrydę.
Na UW raczej nie uczy się języków, a umiejętności programowania.
Błąd. Umiejętności programowania uczysz się w pracy (czy to takiej za którą dostaniesz kasę, czy np. projekty open-source). Informatyka na studiach daje Ci wiele, nazwijmy to narzędzi, które wspomagają bardziej lub mniej pracę.
W kontekście mojej rozmowy z @hador:
Narzędzia to narzędzia (np. języki programowania). Umiejętność używania tych narzędzi z pewnością uczona jest na studiach (to miałem na myśli pisząc "umiejętność programowania").
Oczywiste jest to, że studia, to studia, praca to praca. Dopiero w pracy nauczysz się praktycznego podejścia do programowania, rozwiązywania problemów typowo praktycznych, itp.
Ale nie piszmy, że na studia, to kurs C++ i chociażby znajomość jego składni - bo tak Cię szanowny kolego zrozumiałem!
Na pewno liźniesz trochę Pascala (lub Ocamla jak pójdziesz na potok funkcyjny), Javy (na Programowaniu Obiektowym) i na pewno będziesz się uczył C++.
Później języki, których chcesz się uczyć sam sobie wybierasz (spośród różnych dostępnych).
Nie mają Prologa ???!!! C i asma pewnie też ? ;p
LOL xD
Nie wiem skąd te bezmyślne komentarze. UW to nie Polibuda. Na polibudzie będą Was uczyć masę niskopoziomowych rzeczy, u nas tego nie ma (chociaż 3 lata temu było). To coś w stylu jakbyś porównywał biologię do medycyny.
Kolega spojrzy sobie na ilość ofert pracy dla ludzi znających Assemblera czy Prologa. Później tylko nieliczni tego używają. Ja tam się cieszę, że tego nie mam. Chociaż, jak kogoś to interesuje, to proszę bardzo, wtedy to ja polecam Politechnikę.
A C u nas jest używane choćby na Systemach Operacyjnych, czy Sieciach komputerowych.
Jeżeli chodzi o opłacalność, to nie znam się zbytnio ale ja bym stawiał na Javę (+ wszystko co jest z nią związane) i C#.
Możesz uzasadnić czemu ?
Bo jak zobaczę oferty pracy, liczbę ofert oraz zarobki w tych językach, to rozumiana przeze mnie "opłacalność" tutaj przeważa.
Laurearel

Informatyka UW/PW

Post autor: Laurearel »

Moje stwierdzenie jest chyba najprostsze z możliwych.
Oczywiście "dobry" to pojęcie względne. Nie wiem w jaki sposób mam uzasadnić tą względność.
Nie wiem co tu rozszerzyć, poza rozszerzeniem Twojego pytania...
Miałem na myśli żebyś odpowiedział, co dla Ciebie oznacza "dobrym" - rozumienie matematyki i umiejętność czytania jakiś tam zasad, które potem przerabia się na algorytm, czy umiejętnośc liczenia - która jest zupełnie niepotrzebna na tym kierunku, tym bardziej w dobie komputerów ?
No rzeczywiście, jak będę znał C, to np. Java wejdzie mi od razu. LOL
Widzę, że kolega uważa że C++ za najświetniejszy język programowania.
C++ to na pewno nie jest język wysokopoziomowy, przez co jest trudniejszy i mnej wygodny. Nadrabia dzięki temu szybkością.
Ale to, że jest trudny to jest jego ogromna wada i nie wiem czym tu się szczycić, że się zna się tą sklepaną hybrydę.
Pieprzysz. Pisanie w C++ przyjemne wcale nie jest (osobiście preferuje Jave albo Pythona). Podobnie w asemblerze. Ale znajomość ich bardzo rozwija.
W kontekście mojej rozmowy z @hador:
Narzędzia to narzędzia (np. języki programowania). Umiejętność używania tych narzędzi z pewnością uczona jest na studiach (to miałem na myśli pisząc "umiejętność programowania").
Oczywiste jest to, że studia, to studia, praca to praca. Dopiero w pracy nauczysz się praktycznego podejścia do programowania, rozwiązywania problemów typowo praktycznych, itp.
Ale nie piszmy, że na studia, to kurs C++ i chociażby znajomość jego składni - bo tak Cię szanowny kolego zrozumiałem!
Nie zrozumiałeś mnie. Miałem na myśli narzędzia nie jako języki, tylko np. liczenie złożoności obliczeniowej i podobne. Po za tym studia dają dużo złych nawyków (np. nie umiejętność zorganizowania kodu) - które potem szkodliwie wychodzą
Nie wiem skąd te bezmyślne komentarze. UW to nie Polibuda. Na polibudzie będą Was uczyć masę niskopoziomowych rzeczy, u nas tego nie ma (chociaż 3 lata temu było). To coś w stylu jakbyś porównywał biologię do medycyny.
Kolega spojrzy sobie na ilość ofert pracy dla ludzi znających Assemblera czy Prologa. Później tylko nieliczni tego używają. Ja tam się cieszę, że tego nie mam. Chociaż, jak kogoś to interesuje, to proszę bardzo, wtedy to ja polecam Politechnikę.
A C u nas jest używane choćby na Systemach Operacyjnych, czy Sieciach komputerowych.
Ale to wy dupy, a nie programiści jesteście xD
Oferty pracy mówisz - czyli widzę szare stereotypowe myślenie - dobre studia, praca, czyli generalnie kolejny niewolnik korpopracji ; )
Drogi, nie chodzi o pracę. Dobry programista C/C++ , a do tego znający Asemblera, jest już sam w sobie cenny, bo jest świadomy działania pewnych mechanizmów od "drugiej strony" - i to nie jest ważne, czy jest on po zawodówce, uniwersytecie czy politechnice. A Prologa to nieco parodia, skoro UNIWERSYTET, a nawet nie wprowadzają programowania w logice, PARODIA xD
A dziwne jakby was C nie uczyli, w końcu UNIX jest w nim napisany i rozszerzenia są ; ] Tak nisko by chyba nie upadli ;p
Bo jak zobaczę oferty pracy, liczbę ofert oraz zarobki w tych językach, to rozumiana przeze mnie "opłacalność" tutaj przeważa.
Po raz kolejny się Ciebie zapytam : chcesz być niewolnikiem korporacji, pracującym 8-10 godzin bez przerwy w komputerze, klepiąc, klepiąc i jeszcze raz klepiąc ?
Gdybym był szefem, przyszłaby mi osoba, która umie C/C++, Jave, dodatkowo Pythona/Ruby , ale co ważne łapała Prologa i Asemblera, bym (po okresie próbnym) wysłał na dokształcenie i w projektanta. I nie miałoby znaczenia, czy posiada wykształcenie, czy nie.

Opłacają sie ludzie doświadczenie, inteligentni, z wiedzą - nie wykształceni : )
Nie wiem co ma na celu post kolegi wyżej, bo chyba zrobić jednego wielkiego Offtopa..
Musi być jakaś równowaga polądów w świecie, wtedy można obiektywne wnioski wyciągnąć ; )
Na pewno to nie jest offtop bynajmniej ;p

Pozdrawiam !
Majdan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Informatyka UW/PW

Post autor: Majdan »

Miałem na myśli żebyś odpowiedział, co dla Ciebie oznacza "dobrym" - rozumienie matematyki i umiejętność czytania jakiś tam zasad, które potem przerabia się na algorytm, czy umiejętnośc liczenia - która jest zupełnie niepotrzebna na tym kierunku, tym bardziej w dobie komputerów ?
Liczenia? Liczenia uczy się w liceum. Od tego są kalkulatory...
Na tym poziomie abstrakcji, w którym myślę toczy się ta rozmowa matematyka to przede wszystkim myślenie abstrakcyjne i rozwiązywanie analitycznych problemów.
Pieprzysz. Pisanie w C++ przyjemne wcale nie jest (osobiście preferuje Jave albo Pythona). Podobnie w asemblerze. Ale znajomość ich bardzo rozwija.
Nie jestem zorientowany w tych niskopoziomowych rzeczach i nie chcę się wykłucać, ale poziom rozwoju względnie jest niski.
Nie zrozumiałeś mnie. Miałem na myśli narzędzia nie jako języki, tylko np. liczenie złożoności obliczeniowej i podobne.
Zgadzam się, że to może nie priorytet. Ale raczej nie zgodzę się do tego, że to komuś szkodzi...

Po za tym studia dają dużo złych nawyków (np. nie umiejętność zorganizowania kodu) - które potem szkodliwie wychodzą
Może na innych uczelniach, ale na pewno nie u nas na UW. Oczywiście są takie przedmioty jak ASD, w których nikt nie zwraca na to uwagi.
Ale zdecydowanie uczą (lub przynajmniej podejmują próby) umiejętności organizacji kodu i metodycznego podejścia do wytwarzania oprogramowania.

Ale to wy dupy, a nie programiści jesteście xD
Wypraszam sobie takie komentarze. To świadczy tylko i wyłącznie o Twoim poziomie.

Oferty pracy mówisz - czyli widzę szare stereotypowe myślenie - dobre studia, praca, czyli generalnie kolejny niewolnik korpopracji ; )
Że co? Kto co woli... Już to koledze pisałem.
A Prologa to nieco parodia, skoro UNIWERSYTET, a nawet nie wprowadzają programowania w logice, PARODIA xD
Parodią jest jeżeli kolega myśli, że nie jest prowadzony przedmiot z programowania w logice. Nie jest obowiązkowy.
A dziwne jakby was C nie uczyli, w końcu UNIX jest w nim napisany i rozszerzenia są ; ] Tak nisko by chyba nie upadli ;p
Czy kolega kwestionuje poziom czy sposób nauczania na UW? To chyba jest "parodia".

Po raz kolejny się Ciebie zapytam : chcesz być niewolnikiem korporacji, pracującym 8-10 godzin bez przerwy w komputerze, klepiąc, klepiąc i jeszcze raz klepiąc ?
Ja osobiście nie. Ale nie wiem co to ma do wyboru języków programowania? Kolega zadał pytanie: co jest najbardziej opłacalne. Ja, odpowiedziałem, Ty nie zaprzeczasz - więc po co te głupie pytania?
BTW. To chyba w dużych korporacjach jest szansa zarządzania projektami z prawdziwego zdarzenia, a nie w małych firemkach...


Opłacają się ludzie doświadczenie, inteligentni, z wiedzą - nie wykształceni : )
Totalnie nie zgodzę się co do kolejności wymienionych cech.
Najpierw jest inteligencja, a dopiero doświadczenie czy wiedza - bo to jest prawie zawsze osiągalne.
Kolega myli też pojęcia, wykształcenie jest ściśle związane z inteligencją - oczywiście mówię o odpowiednim wykształceniu (a nie np. kierunkach humanistycznych).

Musi być jakaś równowaga poglądów w świecie, wtedy można obiektywne wnioski wyciągnąć ; )
I ja właśnie próbuję przedstawić obiektywną opinię (chociaż, wiadomo ciężko jest to osiągnąć), a kolega przedstawia subiektywną (często nieuargumentowaną) opinię.
Laurearel

Informatyka UW/PW

Post autor: Laurearel »

Liczenia? Liczenia uczy się w liceum. Od tego są kalkulatory...
Na tym poziomie abstrakcji, w którym myślę toczy się ta rozmowa matematyka to przede wszystkim myślenie abstrakcyjne i rozwiązywanie analitycznych problemów.
No to jak widzę nadal uczelnie są w średniowieczu w tej kwestii.
Nie jestem zorientowany w tych niskopoziomowych rzeczach i nie chcę się wykłucać, ale poziom rozwoju względnie jest niski.
Bzdury. Rozumienie, jak się wykonuje proces jest podstawą (asembler) do efektywnego pisania programów, a zwłaszcza systemów krytycznych. Druga kwestia że wielu "programistów" takich jezyków jak Java czy C# nie ma pojęcia o wskaźnikach, lub wie co to jest a nie potrafi użyć, po za tym C++ wymaga większej koncentracji przy pisaniu klas, i uwzględnienia wielu rzeczy, Java/C# to raczej wygodne narzędzia które dobry programista odpowiednio wykorzyta).
Zgadzam się, że to może nie priorytet. Ale raczej nie zgodzę się do tego, że to komuś szkodzi...
Szkodzi. Podam Ci podstawowe złe nawyki :
1) Nieumiejętne projektowanie klas (zazwyczaj zbyt rozległe).
2) Nie przestrzeganie wielu zasad OO, np. hermetyzacji
3) Nie wyczulanie studentów na odpowiednie dzielenie programów, tylko sama koncentracja na algorytmach (zasada "grunt by działało i się w sensownym czasie wykonywało" i przy tym brak przestrzegania zasad inżynierii oprogramowania).
Może na innych uczelniach, ale na pewno nie u nas na UW. Oczywiście są takie przedmioty jak ASD, w których nikt nie zwraca na to uwagi.
Ale zdecydowanie uczą (lub przynajmniej podejmują próby) umiejętności organizacji kodu i metodycznego podejścia do wytwarzania oprogramowania.
No u mnie prodziekan od informatyki, który wykłada programowanie nie wie co to są wzorce projektowe - wspaniale po prostu : ))
Z tego co z ludźmi gadam na innych uczelniach nie jest wcale lepiej.
Wypraszam sobie takie komentarze. To świadczy tylko i wyłącznie o Twoim poziomie.
Może, ale mimo wszystko programistą trzeba się urodzić, tego po prostu nie można się nauczyć ; ) (znaczy w sensie, trzeba mieć do tego zapał).
Co nie zmienia faktu, że dzięĸi tej opinii mogę ocenić, że student waszego wydziału, który nic ponad program nie robił, nadaje sie co najwyżej do klepania kodu : )
Dziwi mnie że taka renomowana uczelnia nie wprowadza programowania w logice, to podstawa studiów powinna być !
Czy kolega kwestionuje poziom czy sposób nauczania na UW? To chyba jest "parodia".
Poziom wyznacza wiedza i umiejętności kadry. Nie mi to oceniać, nie znam tych ludzi i nie mam porównania. Natomiast sposób jak najbardziej ; ) Zresztą, nie tylko UW.
Parodią jest jeżeli kolega myśli, że nie jest prowadzony przedmiot z programowania w logice. Nie jest obowiązkowy.
NO WŁAŚNIE ! A analiza pewnie obowiązkowa, co ? Widzisz, tu jest absurd. Zamiast bzdur pierwszy i drugi semestr powinny być kolejno : logika, programowanie w logice. Obowiązkowe dla wszystkich. Dalej programowanie proceduralne,funkcyjne i programowanie obiektowe. Nie obowiązkowe powinny być z kolei pradygmaty (które często jednak są obowiązkowe) programowania, bo nie każdy ich będzie używał. Ale skoro celem uczelni jest prezentowanie poziomu, to jej studenci i absolwencji takimi rzeczami powinni się posługiwać bez problemu.
Ja osobiście nie. Ale nie wiem co to ma do wyboru języków programowania? Kolega zadał pytanie: co jest najbardziej opłacalne. Ja, odpowiedziałem, Ty nie zaprzeczasz - więc po co te głupie pytania?
BTW. To chyba w dużych korporacjach jest szansa zarządzania projektami z prawdziwego zdarzenia, a nie w małych firemkach...
Jeżeli będziesz miał wiedzę odpowiednią i umiejętności, sami Cię znajdą i wyślą na szkolenia. Jak przeczytasz 3 razy to co przed chwilą napisałem, i to co wyżej, jak inteligentny jesteś (a myślę że jesteś), to zrozumiesz co mam na myśli : )
Co do btw. - to ciężko powiedzieć. Małe firmy zazwyczaj mają projekty małe i zazwyczaj nudne, monotonne. Duze z kolei to wieczna pogoń za czasem, i parę osób które dzieli projekt na mniejsze grupy - ciężko powiedzieć czy można się tutaj wykazać, bardziej zarobić jak już ; ) Wydaje mi się że najciekawszą opcją są średnie firmy z ciekawymi projektami (słyszałem że fajne są i nieźle płatne projekty dla firm famaceutecznych).
Totalnie nie zgodzę się co do kolejności wymienionych cech.
Najpierw jest inteligencja, a dopiero doświadczenie czy wiedza - bo to jest prawie zawsze osiągalne.
Akurat kolejność tutaj nie miała znaczenia ;p
Kolega myli też pojęcia, wykształcenie jest ściśle związane z inteligencją - oczywiście mówię o odpowiednim wykształceniu (a nie np. kierunkach humanistycznych).
Nie. Wykształcenie to status, nadany przez oświatę. Wiedza nie musi równać się wykształceniu, tak samo inteligencja. Idąc Twoim tokim myślenia - osoba z wykształceniem jest bardziej inteligentna od tej bez ? Nie ośmieszaj się, proszę ; ) Zwłaszcza w dzisiejszych czasach wykształcenie nie ma już uroku, bo za dużo osób studiuje, zwłaszcza głupich (chyba żeby się dowartościować , albo bo taka moda ;p ). Osobiście zamiast stracić pół roku na wykładach u ludzi którzy gó*** wiedzą na temat, wolę przeczytać w tym czasie 3 książki osób które codziennie mają do czynienia z tematem, i przekazują na dodatek wiedzę w sposób przystępniejszy.
Druga sprawa, że znam osoby które studiują bądź studiowały na studiach humanistycznych - biją na łeb inteligencją wielu, co skończyli studia "ścisłe" (czy tam medyczne/techniczne) - o i co warte zauważenia, nie mają wąskich horyzontów, i potrafią odnaleźć się. Więc nie oceniaj tak pochopnie ; )
I ja właśnie próbuję przedstawić obiektywną opinię (chociaż, wiadomo ciężko jest to osiągnąć), a kolega przedstawia subiektywną (często nieuargumentowaną) opinię.
Nie, to jest wyraźnie subiektywna ocena. Tak jak moja. Jakiekolwiek obiektywne wnioski można zacząć wyciągać po wyrażeniu opinii wielu osób związanych z tematem.

A i jeszcze tak na marginesie - masz strasznie wysokie mniemanie o sobie. Co ciekawe jakoś to zauważalna cecha ludzi którzy studiują na UW - przypadek ? Nie będę Cię tu ewangelizował bo to nie moja sprawa, jednak powinieneś wiedzieć, że wyraźie widać że widzisz tylko swój czubek nosa, i że wszystko jest cacy, idealnie, jestem na najlepszej informatyce w Polsce !. Może nawet wygrywasz konkursy typu Potyczki Algorytmiczne (czego Ci osobiście bardzo życzę, bo zazwyczaj ludziom którzy startują w jakiś zawodach, szukają pracy, czy innych podobych życzę szczerze najlepszego). Ale rzeczywistość jest brutalna. I pewnie się jeszcze zdążysz o tym przekonać w życiu i nabierzesz dystansu do życia : )


Pozdrawiam !
Majdan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Informatyka UW/PW

Post autor: Majdan »

No to jak widzę nadal uczelnie są w średniowieczu w tej kwestii.
Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi...
Nie jestem zorientowany w tych niskopoziomowych rzeczach i nie chcę się wykłucać, ale poziom rozwoju względnie jest niski.
Bzdury. Rozumienie, jak się wykonuje proces jest podstawą (asembler) do efektywnego pisania programów, a zwłaszcza systemów krytycznych. Druga kwestia że wielu "programistów" takich jezyków jak Java czy C# nie ma pojęcia o wskaźnikach, lub wie co to jest a nie potrafi użyć, po za tym C++ wymaga większej koncentracji przy pisaniu klas, i uwzględnienia wielu rzeczy, Java/C# to raczej wygodne narzędzia które dobry programista odpowiednio wykorzyta).
My chyba rozmawialiśmy o poziomie rozwoju, a kolega pisze o czymś innym...
Ale i tak nie zgodzę się co do tego, co wyżej napisał kolega. C++ to język bardziej niskopoziomowy i szybszy, więc zazwyczaj służy do czego innego, niż np. Java, która jest wygodna, wolna i służy raczej do rozwiązań biznesowych.
Zgadzam się, że to może nie priorytet. Ale raczej nie zgodzę się do tego, że to komuś szkodzi...
Szkodzi. Podam Ci podstawowe złe nawyki :
1) Nieumiejętne projektowanie klas (zazwyczaj zbyt rozległe).
2) Nie przestrzeganie wielu zasad OO, np. hermetyzacji
3) Nie wyczulanie studentów na odpowiednie dzielenie programów, tylko sama koncentracja na algorytmach (zasada "grunt by działało i się w sensownym czasie wykonywało" i przy tym brak przestrzegania zasad inżynierii oprogramowania).
Wszystkich trzech podpunktów mogę szczerze powiedzieć, że mnie uczą na uczelni.
Skoro mówisz, że u Was tego nie uczą, to pewnie tutaj ujawniła się duża wada.
Bo według mnie trzy cechy są bardzo istotne w praktycznej pracy...
No u mnie prodziekan od informatyki, który wykłada programowanie nie wie co to są wzorce projektowe - wspaniale po prostu : ))
Z tego co z ludźmi gadam na innych uczelniach nie jest wcale lepiej.
Rozumiem, że to może być ktoś od ASD, ale dla mnie to i tak niedopuszczalne.
W takim razie UW to nie "inna" uczelnia.
Co nie zmienia faktu, że dzięĸi tej opinii mogę ocenić, że student waszego wydziału, który nic ponad program nie robił, nadaje sie co najwyżej do klepania kodu : )
Dziwi mnie że taka renomowana uczelnia nie wprowadza programowania w logice, to podstawa studiów powinna być !
Nie no nie mogę tego czytać. Co kolega wie o moim wydziale? Nic ponad program? To jakbyś zarzucał Sońcu, że jest ciemne...
Z tego co wyżej przeczytałem, to właśnie u Ciebie uczą klepać beznadziejny, nieczytelny i okropny do zarządzania kod.
A programowanie w logice możesz sobie wybrać, jeżeli chcesz. A jeżeli nie chcesz i interesuje Cię co innego, to wybierasz sobie co innego. To jest według mnie dobre podejście.
Oczywiście są przedmioty obowiązkowe, ale powinno ich być jak najmniej żeby nie ograniczać studentów w rozwijaniu swoich zainteresowań.
Kolega myli też pojęcia, wykształcenie jest ściśle związane z inteligencją - oczywiście mówię o odpowiednim wykształceniu (a nie np. kierunkach humanistycznych).
Nie. Wykształcenie to status, nadany przez oświatę. Wiedza nie musi równać się wykształceniu, tak samo inteligencja. Idąc Twoim tokim myślenia - osoba z wykształceniem jest bardziej inteligentna od tej bez ? Nie ośmieszaj się, proszę ; ) Zwłaszcza w dzisiejszych czasach wykształcenie nie ma już uroku, bo za dużo osób studiuje, zwłaszcza głupich (chyba żeby się dowartościować , albo bo taka moda ;p ). Osobiście zamiast stracić pół roku na wykładach u ludzi którzy gó*** wiedzą na temat, wolę przeczytać w tym czasie 3 książki osób które codziennie mają do czynienia z tematem, i przekazują na dodatek wiedzę w sposób przystępniejszy.
Czy kolega umie czytać ze zrozumieniem? "wykształcenie jest ściśle związane z inteligencją".
Rozumie kolega to stwierdzenie?
Druga sprawa, że znam osoby które studiują bądź studiowały na studiach humanistycznych - biją na łeb inteligencją wielu, co skończyli studia "ścisłe" (czy tam medyczne/techniczne) - o i co warte zauważenia, nie mają wąskich horyzontów, i potrafią odnaleźć się. Więc nie oceniaj tak pochopnie ; )
Oczywiste, że są wyjątki, ale ja mówię ogólnie (chociaż nie stereotypowo), więc proszę pisać na temat.
Nie, to jest wyraźnie subiektywna ocena. Tak jak moja. Jakiekolwiek obiektywne wnioski można zacząć wyciągać po wyrażeniu opinii wielu osób związanych z tematem.
Tak, tylko ja próbuję się zbliżyć do obiektywnej oceny, a kolega nie!
A i jeszcze tak na marginesie - masz strasznie wysokie mniemanie o sobie. Co ciekawe jakoś to zauważalna cecha ludzi którzy studiują na UW - przypadek ?
Hmmm... Mniemania wysokiego o sobie raczej nie mam. A bynajmniej na pewno nie wynika to z moich wypowiedzi.
A co do moich kolegów z uczelni, to przepraszam, ale ogólnie rzecz biorąc, to jak na ich potencjał, to są najskromniejsi ludzie jakich znam...

W Twoich postach jasno widzę chęć wyrażenia negatywnej opinii o UW. Nie studiowałeś tam, więc nie pisz jak u nas jest, bo nic o tym nie wiesz. Ja bynajmniej nie pisze jak jest u Was, bo nie wiem...
Laurearel

Informatyka UW/PW

Post autor: Laurearel »

My chyba rozmawialiśmy o poziomie rozwoju, a kolega pisze o czymś innym...
Ale i tak nie zgodzę się co do tego, co wyżej napisał kolega. C++ to język bardziej niskopoziomowy i szybszy, więc zazwyczaj służy do czego innego, niż np. Java, która jest wygodna, wolna i służy raczej do rozwiązań biznesowych.
Pisząc np. systen oprogramowanie dla urządzeń w szpitalu, nawet C++ jest wątpliwy.
Wszystkich trzech podpunktów mogę szczerze powiedzieć, że mnie uczą na uczelni.
Skoro mówisz, że u Was tego nie uczą, to pewnie tutaj ujawniła się duża wada.
Bo według mnie trzy cechy są bardzo istotne w praktycznej pracy...
W takim razie gratulacje, wyróżniacie się wśród tłumu.
Nie no nie mogę tego czytać. Co kolega wie o moim wydziale? Nic ponad program? To jakbyś zarzucał Sońcu, że jest ciemne...
Z tego co wyżej przeczytałem, to właśnie u Ciebie uczą klepać beznadziejny, nieczytelny i okropny do zarządzania kod.
A programowanie w logice możesz sobie wybrać, jeżeli chcesz. A jeżeli nie chcesz i interesuje Cię co innego, to wybierasz sobie co innego. To jest według mnie dobre podejście.
Oczywiście są przedmioty obowiązkowe, ale powinno ich być jak najmniej żeby nie ograniczać studentów w rozwijaniu swoich zainteresowań.
Jak najbardziej, nawet beznadziejnie im to idzie ;p A ja rezygnuje z tego całego cyrku, szkoda mi czasu i nerwów.
Stwierdzam tylko jasno, że uważam że osoba uznająca się za informatyka, zwłaszcza po renomowanej uczelni po prostu powinna to umieć.
Czy kolega umie czytać ze zrozumieniem? "wykształcenie jest ściśle związane z inteligencją".
Rozumie kolega to stwierdzenie?
Nie jest. Dzisiaj każdy debil może mieć wykształcenie, nawet po dobrej uczelni, wystarczy że wykuje i zaliczy. Bardzo mądre stwierdzenie kiedyś słyszałem, że "polskie uczelnie zabijają kreatywność" - i ciężko mi się z tym nie zgodzić.
Oczywiste, że są wyjątki, ale ja mówię ogólnie (chociaż nie stereotypowo), więc proszę pisać na temat.
ogólnie też nie ma co rozdzielać, bo ludzie którzy uważają się za "ścisłowców", to często może i inteligentnii, ale ograniczeni ludzie (patrząc z doświadczenia).
Tak, tylko ja próbuję się zbliżyć do obiektywnej oceny, a kolega nie!
Wróć lepiej do gimnazjum z takim podejściem ; )
Hmmm... Mniemania wysokiego o sobie raczej nie mam. A bynajmniej na pewno nie wynika to z moich wypowiedzi.
A co do moich kolegów z uczelni, to przepraszam, ale ogólnie rzecz biorąc, to jak na ich potencjał, to są najskromniejsi ludzie jakich znam...
No, i potwierdza się moje przekonanie xD
W Twoich postach jasno widzę chęć wyrażenia negatywnej opinii o UW. Nie studiowałeś tam, więc nie pisz jak u nas jest, bo nic o tym nie wiesz. Ja bynajmniej nie pisze jak jest u Was, bo nie wiem...
Tak się składa że program obowiązkowy powinien być wszędzie realizowany, nie zależnie od uczelni. Ja wypowiadam się subiektywnie, negatywnie to złe słowo - nie mogę powiedzieć o ludziach czy o kadrze słowa złego, nie znam ich Co najwyżej przypuszczać (ale to nie oznacza wcale że tak jest). Jednak nie widzę sensu matematycznego pieprzenia się z tematem, to wcale nie poszerza "horyzontów" - oczywiście możesz się z tym nie zgadzać, ale ja jako pragmatyk takie podejście mam - przez to wielu odbierze je jako negatywne bo nie rozumie nastawienia pragmatyka. W rzeczywistości jest ono surową opinią na temat programu, który w zamyśle powinien być ciągle modyfikowany i ulepszany (wszędzie),a niestety nie jest ;p

Pozdrawiam !
Awatar użytkownika
Witek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: 8 lip 2006, o 00:01
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Rzeszów
Podziękował: 2 razy

Informatyka UW/PW

Post autor: Witek »

Witajcie,

Z grubsza patrząc na treść, jeszcze nie został poruszony wątek zdawania na magisterskie studia na UW. Wymagania na ten rok są obszerne: Czy to są tak trudne egzaminy jak się zdaje? Czy trzeba mieć całego Ważniaka w jednym palcu aby to zdać? Oczywiście byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś udostępnił pytania.

Z góry dziękuję.
Awatar użytkownika
argv
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 27 maja 2009, o 01:27
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 51 razy
Pomógł: 66 razy

Informatyka UW/PW

Post autor: argv »

Rok temu było tak:
Najpierw egzamin pisemny z programowania a raczej test na inteligencję połączony ze znajomością algorytmów i przewidywaniem ich wyników w myślach. Egzamin ma taką formę:
przy czym należy to traktować wyłącznie jako zapoznanie się z formą egzaminu (prawdziwe egzaminy są duuuużo trudniejsze czy czym dużo znaczy DUŻO - o kilka rzędów wielkosci - ten na stronie to rozrywka na 10 minut). Niestety nie są nigdzie publikowane.

Całość jest pełna deklaracji tablic np: po 40 000 elementów lub 2010 bo taki mamy rok
Na każde zadanie jest ok 4 minut więc nie ma żadnej możliwości by próbować coś liczyć - po spojrzeniu na algorytm trzeba rozpoznać co to za zwierz (zwykle są zapisywane w niestandardowy sposób lub zanurzone w innych algorytmach) oraz podać wynik np. algorytm Horae - gdy wiemy co robi łatwo jest podać wynik nawet jeśli tablica ma milion elementów

Na egzaminie są struktury danych i algorytmy (wyszukiwanie, selekcja, drzewa bst, avl, splay, kopce).
Było coś koło 16-20 pytań, na dzienne wystarcza 7-8, na wieczorowe 4. Liczbę osób które dostały się na dzienne można było policzyć na palcach jednej ręki aczkolwiek tłoku jakiegoś wielkiego nie było

Po egzaminie, jest sprawdzany w 20 minut i ten kto zdał idzie na ustny (3 pytania z listy ogłoszonej na stronie). Niestety nie miałem przyjemności w nim uczestniczyć więc nic nie mogę powiedzieć na ten temat - ludziom z UW egzamin został darowany gdyż cytat "znamy się aż za dobrze" Z opowieści kolegów wiem że jedno pytanie jest z matematyki, drugie z algorytmy/struktury, a trzecie z "innych" typu programowanie obiektowe, wspołbieżność, sieci.

Nie było algorytmów grafowych ani matematycznych (noo może był horner i coś z dwumianu newtona) ale już nie pamiętam.

Do wyboru Pascal lub C.
Czas - coś koło godziny.
Tak było do tej pory - jak będzie w tym - zobaczymy.
Chyba tyle -- 21 kwi 2010, o 19:39 --Dopisek:

w tym roku egzamin będzie mieć jednak chyba inną formę:


Niestety jest dostępny wyłącznie dla studentów.
Gdyby ktoś chciał bliższe informacje - PW
Majdan
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 18 lis 2007, o 21:36
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski

Informatyka UW/PW

Post autor: Majdan »

Ostatnio trafiłem na ciekawy artykuł (co do zarobków):
- strona 3
ODPOWIEDZ