Natężenie pola elektrycznego od ładunku elektrycznego \(\displaystyle{ q}\) definiujemy jako: \(\displaystyle{ E=k \frac{q}{r^{2}}}\).
Gdzie \(\displaystyle{ r}\) definiujemy jako odległość ładunku od punktu w którym badamy natężenie pola magn.
___ ___ ___
Chcę policzyć wartość pola elektromagnetycznego od nieskończenie długiego pręta w punkcie P oddalonym od pręta o \(\displaystyle{ y}\).
Oznaczmy:
\(\displaystyle{ y}\) jako odległość pkt. P od pręta
\(\displaystyle{ x}\) odległość dowolnego punktu na pręcie od punktu przecięcia prostej prostopadłej do pręta przechodzącej przez P z prętem
\(\displaystyle{ r}\) odległość dowolnego punktu na pręcie od punktu P
tak więc: \(\displaystyle{ y^{2}+x^{2}=r^{2}}\)
Różniczkując wzór na \(\displaystyle{ E}\) mamy: \(\displaystyle{ dE=k \frac{dq}{r^{2}}}\).
Jeśli oznaczymy gęstość ładunku na długość jako \(\displaystyle{ \lambda= \frac{dq}{dx}}\), wyznaczymy \(\displaystyle{ dq}\) i podstawimy do równania wyżej to otrzymamy: \(\displaystyle{ dE=k \frac{\lambda dx}{r^{2}}=k \frac{\lambda dx}{x^{2}+y{2}}}\).
No i OK. Zamieniliśmy zmienną całkowania z \(\displaystyle{ q}\) na \(\displaystyle{ x}\), teraz wystarczy uwzględnić, że wektor \(\displaystyle{ dE}\) można rozłożyć na składowe \(\displaystyle{ dE_{x}}\) i \(\displaystyle{ dE_{y}}\), składowe poziome się neutralizują tak, że \(\displaystyle{ E_{x}=0}\), liczymy całkę z \(\displaystyle{ dE_{y}}\) i mamy.
Pytanie: jak to jest, że całka ze zróżczniczkowanego i przekształconego trochę (żeby dało się policzyć) równania na wartość natężenia pola magnetycznego to suma wszystkich wkładów natężeń?
Chodzi mi o sam problem: dlaczego całka to SUMA WKŁADÓW. Znam mniej-więcej (tzn. nie zupełnie uściśloną)
Kod: Zaznacz cały
http://www.math.us.edu.pl/~pgladki/faq/node77.htmlMam nadzieję, że ktoś załapie o co mi chodzi i pociągnie temat. Jak coś to dopytujcie.

