Czy po budownictwie - nauczyciel?
-
Kamil18
- Użytkownik

- Posty: 134
- Rejestracja: 24 lip 2008, o 13:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Słupsk
- Podziękował: 8 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Witam jestem studentem I roku budownictwa, idzie mi dobrze jednak meczy mnie to... ponieważ chcialbym zostac nauczycielem matematyki, jednak czy jest mozliwosc ze jezeli skoncze budownictwo to zostane nauczycielem matematyki? Oczywiscie po kursie pedagogicznym. Co musze zrobić aby zostać nauczycielem matematyki po budownictwie?
-
Kamil18
- Użytkownik

- Posty: 134
- Rejestracja: 24 lip 2008, o 13:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Słupsk
- Podziękował: 8 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
chodzi o to ze juz polrocze i pewnie bede musial zaczac od nowa czyli za pol roku
-
miodzio1988
Czy po budownictwie - nauczyciel?
No to trzeba bedzie zaczekac. Chyba, że wolisz się męczyc na studiach?
-
Kamil18
- Użytkownik

- Posty: 134
- Rejestracja: 24 lip 2008, o 13:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Słupsk
- Podziękował: 8 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
a nie moge zrobic poprostu kursu pedagogicznego po studiach budownictwa??
-
act
- Użytkownik

- Posty: 286
- Rejestracja: 31 gru 2009, o 16:54
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 26 razy
- Pomógł: 12 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Dobrze się zastanów, po budownictwie możesz znaleźć świetną robotę, a nauczyciel to jeden z najgorszych zawodów. No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
hmmm czyżbyś był na I roku na UJ? (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi )No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
-
act
- Użytkownik

- Posty: 286
- Rejestracja: 31 gru 2009, o 16:54
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 26 razy
- Pomógł: 12 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Nie.Dumel pisze:hmmm czyżbyś był na I roku na UJ? (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi )No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
- M_L
- Użytkownik

- Posty: 358
- Rejestracja: 23 maja 2009, o 15:34
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Wrocław
- Pomógł: 23 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Znaleśc dobrą robotę...kiedy właśnie kolega chce uczyc...dobra robota to niekoniecznie zabijanie się kasę.... choc jako nauczyciel matematyki też maleńko nie zarobisz, poza tym są jeszcze korepetycje...no i najważniejsze są w życiu sprawy, momenty, chwile, których nie kupisz za żadną kasę...act pisze:Dobrze się zastanów, po budownictwie możesz znaleźć świetną robotę, (...)
act pisze:a nauczyciel to jeden z najgorszych zawodów.
hmmm ciekawe...a to niby dlaczego?
act pisze:No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
a od tych ułamków to każdy zaczyna...Ty chyba też to przerabiałeś, no nie?...i chyba dobrze, że znazł się ktoś kto zechciał Cię tego uczyc, co? Poza tym kolega napisał, że chce uczyc matematyki, nigdzie natomiast nie pisał, że chce uczyc w podstawówce...w każdym razie, posada nauczyciela to nie tylko wpajanie "dzieciom" wiedzy...i tu rzekłabym "nikt niczyjego nie zna";] I barzdo dziwie się osądom typu "najgorszy zawód" wypowiadanym przez osobę, która nauczycielem nie jest i raczej nie była...ja nie odważyłabym się napisac tak o żadnym innym zawodzie...dlaczego?,...dlatego, że w ten sposób oceniasz czyjś sposób na życie, czyjąś pasję i poczucie samorealizacji, pytanie tylko po co?
Kamil18, tylko po kursie pedagogicznym nie liczyłabym na posadę nauczyciela (mam na myśli posadę w jakiejś "dobrej" placówce...), jeśli już teraz wiesz jak chcesz pracowac, realizowac się zawodowo...i co najważniejsze czerpac z tego przyjemnośc, zadowolonie, może faktycznie lepiej byłoby zacząc studiowac matematykę? Pół roku to nie jest taka wielka strata...w porównaniu do męki jaką mogłaby byc kontynuacja tego (kilka lat przecież), co już teraz wiesz, że satysfakcji Ci nie przyniesie... W każdym razie życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do celu:) Trzymam kciuki i nie daj się zwieśc "doradzaczom" sam wiesz co dla Ciebie będzie najlepsze;)
-
Dumel
- Użytkownik

- Posty: 1969
- Rejestracja: 19 lut 2008, o 17:35
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Stare Pole/Kraków
- Podziękował: 60 razy
- Pomógł: 202 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
to może wyjaśnie co ostatnio napisałem:
na teorii mnogości wykładowca nam opowiadał że ma kolege ktory po studiach poszedl na nauczyciela do podstawowki. akurat w podstawowce ułamki są, a on postawił sobie bardzo ambitne zadanie: wyjaśnić dzieciom ułamki na klasach abstrakcji. nie dokonczył dzieła bo szybko wyleciał z tej szkoły
Kamil18, jakby była taka opcja to mógłbyś samodzielnie przerobić I rok studiów, zaliczyć go eksternistycznie i wskoczyć od razu na drugi. czasu jest sporo to pewnie mógłbyś dać radę.
na teorii mnogości wykładowca nam opowiadał że ma kolege ktory po studiach poszedl na nauczyciela do podstawowki. akurat w podstawowce ułamki są, a on postawił sobie bardzo ambitne zadanie: wyjaśnić dzieciom ułamki na klasach abstrakcji. nie dokonczył dzieła bo szybko wyleciał z tej szkoły
Kamil18, jakby była taka opcja to mógłbyś samodzielnie przerobić I rok studiów, zaliczyć go eksternistycznie i wskoczyć od razu na drugi. czasu jest sporo to pewnie mógłbyś dać radę.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36198
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5348 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Na można zacząć od połowy roku.Kamil18 pisze:chodzi o to ze juz polrocze i pewnie bede musial zaczac od nowa czyli za pol roku
JK
-
act
- Użytkownik

- Posty: 286
- Rejestracja: 31 gru 2009, o 16:54
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 26 razy
- Pomógł: 12 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Nauczycielem nie jestem i nie będę, ale mogę powiedzieć tyle, że wiem coś o tym, bo moi rodzice są nauczycielami. Jak kolega chce uczyć, to mu te ambicje i ideały po pierwszym miesiącuy pracy przejdą.M_L pisze:Znaleśc dobrą robotę...kiedy właśnie kolega chce uczyc...dobra robota to niekoniecznie zabijanie się kasę.... choc jako nauczyciel matematyki też maleńko nie zarobisz, poza tym są jeszcze korepetycje...no i najważniejsze są w życiu sprawy, momenty, chwile, których nie kupisz za żadną kasę...act pisze:Dobrze się zastanów, po budownictwie możesz znaleźć świetną robotę, (...)
act pisze:a nauczyciel to jeden z najgorszych zawodów.
hmmm ciekawe...a to niby dlaczego?
act pisze:No i uczenie się o klasach abstrakcji, żeby potem uczyć dzieci dodawać ułamki...
a od tych ułamków to każdy zaczyna...Ty chyba też to przerabiałeś, no nie?...i chyba dobrze, że znazł się ktoś kto zechciał Cię tego uczyc, co? Poza tym kolega napisał, że chce uczyc matematyki, nigdzie natomiast nie pisał, że chce uczyc w podstawówce...w każdym razie, posada nauczyciela to nie tylko wpajanie "dzieciom" wiedzy...i tu rzekłabym "nikt niczyjego nie zna";] I barzdo dziwie się osądom typu "najgorszy zawód" wypowiadanym przez osobę, która nauczycielem nie jest i raczej nie była...ja nie odważyłabym się napisac tak o żadnym innym zawodzie...dlaczego?,...dlatego, że w ten sposób oceniasz czyjś sposób na życie, czyjąś pasję i poczucie samorealizacji, pytanie tylko po co?
Kamil18, tylko po kursie pedagogicznym nie liczyłabym na posadę nauczyciela (mam na myśli posadę w jakiejś "dobrej" placówce...), jeśli już teraz wiesz jak chcesz pracowac, realizowac się zawodowo...i co najważniejsze czerpac z tego przyjemnośc, zadowolonie, może faktycznie lepiej byłoby zacząc studiowac matematykę? Pół roku to nie jest taka wielka strata...w porównaniu do męki jaką mogłaby byc kontynuacja tego (kilka lat przecież), co już teraz wiesz, że satysfakcji Ci nie przyniesie... W każdym razie życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do celu:) Trzymam kciuki i nie daj się zwieśc "doradzaczom" sam wiesz co dla Ciebie będzie najlepsze;)
"są w życiu sprawy, momenty, chwile, których nie kupisz za żadną kasę..."
Tak, zakładanie kosza na głowę jest z pewnością niezapomnianym momentem. No i oczywiście poprawianie wieczorami stosów sprawdzianów też jest niesamowite.
"jako nauczyciel matematyki też maleńko nie zarobisz"
No jak dla Ciebie 2 tysiące po 5 latach ciężkich studiów, robieniu stu awansów zawodowych i 30 latach pracy to nie jest maleńko, to ok. Nie mówię tu oczywiście o prywatnych szkołach, bo nie wiem jak to jest.
"w ten sposób oceniasz czyjś sposób na życie, czyjąś pasję i poczucie samorealizacji, pytanie tylko po co?"
Spadłem z krzesła.
M_L, jeśli jesteś lub zamierzasz być nauczycielką, to życzę samorealizacji i spełnienia marzeń.
-
miodzio1988
Czy po budownictwie - nauczyciel?
No jak dla Ciebie 2 tysiące po 5 latach ciężkich studiów, robieniu stu awansów zawodowych i 30 latach pracy to nie jest maleńko, to ok. Nie mówię tu oczywiście o prywatnych szkołach, bo nie wiem jak to jest.
Ja tylko do tego fragmentu się odniosę, bo reszta to off-topic. Mam nadzieję, że moderatorzy nie pozwolą rozwalić tak tego tematu.
Jesli tylko tyle Twoi rodzice zarabiają to przykro mi. Moj brat zarabia grubo ponad 3k a jest "tylko" nauczycielem dyplomowanym. Dodaj do tego korki, wolne weekendyswieta, płatne wakacje, kupony ze znizkami i wychodzi piękna kwota. Naprawdę nie ma co narzekać będąc nauczycielem.
Dwa metry wzrostu ma moj brat. CHcesz mu zalozyc kosz na smieci?;] No wlasnie.Tak, zakładanie kosza na głowę jest z pewnością niezapomnianym momentem
- Yaco_89
- Użytkownik

- Posty: 979
- Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tychy/Kraków
- Podziękował: 7 razy
- Pomógł: 204 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
to jest autentyk? jak tak to jestem pod wrażeniem (sorry za OT)Dumel pisze:to może wyjaśnie co ostatnio napisałem:
na teorii mnogości wykładowca nam opowiadał że ma kolege ktory po studiach poszedl na nauczyciela do podstawowki. akurat w podstawowce ułamki są, a on postawił sobie bardzo ambitne zadanie: wyjaśnić dzieciom ułamki na klasach abstrakcji. nie dokonczył dzieła bo szybko wyleciał z tej szkoły
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
Czy po budownictwie - nauczyciel?
Proszę o nieodpowiadanie na to pytanie. Ewentualnie porozmawiać na pw.to jest autentyk?
Kolejne posty niedotyczące tematu będą wydzielane do Kosza.
Pozdrawiam.