Rozszerzona po humanie?
- elvisomadzia
- Użytkownik

- Posty: 68
- Rejestracja: 18 gru 2009, o 17:42
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Leszno
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 3 razy
Rozszerzona po humanie?
Czasem wydaje mi się, że gdyby gimnazjum trwało rok dłużej miałabym problem z głowy. Ale jako rozumna (tak mi się wydawało, niestety) szesnastolatka wybrałam sobie klasę o profilu humanistycznym. W sumie przez pierwszą klasę nie wiedziałam, co ja mam w przyszłości ze sobą zrobić, aż nagle na początku II klasy, olśniło mnie. Matematyka! Zawsze kochałam, ale i zawsze się bałam.
I tu moje pytanie. Czy da się zrobić program na rozszerzoną samemu w sumie, bo w szkole to program podstawowy tylko przy 3 godzinach matmy tygodniowo?
I tu moje pytanie. Czy da się zrobić program na rozszerzoną samemu w sumie, bo w szkole to program podstawowy tylko przy 3 godzinach matmy tygodniowo?
-
afugssa
Rozszerzona po humanie?
Oczywiście, że się da. To tylko zależy od Ciebie. Zamiast zawracać sobie głowę średnią z przedmiotów, które nijak się mają do Twoich studiów zajmij się tylko tymi przedmiotami które Tobie się przydadzą. Ja tak osobiście robię i pomimo tego, że chociażby z angielskiego mam ledwo 3 (bo nie interesuje mnie zbytnio jak jest turbosprężarka albo jak konstruować czas zaprzeszły), to na maturze próbnej miałem 86%. Kup sobie po prostu jakieś Vademecum, jakieś dobre zbiory i ćwicz, i ćwicz, i ćwicz...
-
fivi91
- Użytkownik

- Posty: 181
- Rejestracja: 5 gru 2009, o 13:35
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 7 razy
Rozszerzona po humanie?
A nie myślałaś o zmianie profilu klasy?
Ja jestem w klasie mat-inf, ale poziom nauczania mamy tragicznie niski. W pierwszej i drugiej klasie (obecnie jestem w maturalnej) zastanawiałam się nad zmianą szkoły. Mimo że wtedy się bałam, to teraz strasznie żałuję że tego nie zrobiłam - chodziło głównie o ludzi a teraz widzę, że z nowymi też zaprzyjaźniłabym się raz dwa. Dlatego rozpatrz w razie czego taką możliwość, najlepiej jak najszybciej, czas szybko leci i ten moment, w którym obecnie jesteś, to ostatni gwizdek.
A co do przygotowywania się w razie czego samemu. Po tych okrojeniach w ostatnich latach materiału uczyć się samemu jest coraz łatwiej i myśle że jak się przysiądziesz i będziesz się systematycznie przygotowywać to dasz radę. Jak przeglądam informator to jest dość spora różnica w materiale, ale jest on do przeskoczenia. Tylko faktycznie musisz zacząć już się uczyć już teraz, najlepiej codziennie pare-parenaście zadań. A jeszcze lepiej by było jakbyś np. raz w tygodniu chodziła na korki, wtedy korepetytor rozjaśniałby ci materiał i dawał zadania, które musiałabyś zrobić w domu. Jeśli moge sie odnieść do swojego doświadczenia (bo mimo że jestem w mat-inf, to same zadania robimy na poziomie bardzo podstawowym i z lekcji wynosze samo zaznajomienie z materiałem), to takie rozwiązanie byłoby jednym z lepszych. I najlepiej znów podkreśle, że już od teraz
Co nie zmienia faktu że najlepiej byłoby jednak zmienić klase bo jak ktoś tu na forum kiedyś ujął, "pewnego obycia z zadaniami nabierze sie tylko w klasach matematycznych". No ale jeśli bardzo nie chcesz, to ze swego humana też masz spore szanse Wszystko zależy od ciebie i od tego jak się przyłożysz.
Pozdrawiam, i... ekhm, wybacz to szerokie wypracowanie...
Ja jestem w klasie mat-inf, ale poziom nauczania mamy tragicznie niski. W pierwszej i drugiej klasie (obecnie jestem w maturalnej) zastanawiałam się nad zmianą szkoły. Mimo że wtedy się bałam, to teraz strasznie żałuję że tego nie zrobiłam - chodziło głównie o ludzi a teraz widzę, że z nowymi też zaprzyjaźniłabym się raz dwa. Dlatego rozpatrz w razie czego taką możliwość, najlepiej jak najszybciej, czas szybko leci i ten moment, w którym obecnie jesteś, to ostatni gwizdek.
A co do przygotowywania się w razie czego samemu. Po tych okrojeniach w ostatnich latach materiału uczyć się samemu jest coraz łatwiej i myśle że jak się przysiądziesz i będziesz się systematycznie przygotowywać to dasz radę. Jak przeglądam informator to jest dość spora różnica w materiale, ale jest on do przeskoczenia. Tylko faktycznie musisz zacząć już się uczyć już teraz, najlepiej codziennie pare-parenaście zadań. A jeszcze lepiej by było jakbyś np. raz w tygodniu chodziła na korki, wtedy korepetytor rozjaśniałby ci materiał i dawał zadania, które musiałabyś zrobić w domu. Jeśli moge sie odnieść do swojego doświadczenia (bo mimo że jestem w mat-inf, to same zadania robimy na poziomie bardzo podstawowym i z lekcji wynosze samo zaznajomienie z materiałem), to takie rozwiązanie byłoby jednym z lepszych. I najlepiej znów podkreśle, że już od teraz
Co nie zmienia faktu że najlepiej byłoby jednak zmienić klase bo jak ktoś tu na forum kiedyś ujął, "pewnego obycia z zadaniami nabierze sie tylko w klasach matematycznych". No ale jeśli bardzo nie chcesz, to ze swego humana też masz spore szanse Wszystko zależy od ciebie i od tego jak się przyłożysz.
Pozdrawiam, i... ekhm, wybacz to szerokie wypracowanie...
- Cr453r
- Użytkownik

- Posty: 56
- Rejestracja: 7 lis 2009, o 19:18
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Słupsk / Gdańsk
- Pomógł: 2 razy
Rozszerzona po humanie?
Ja także zmieniałem szkołe na inną i klase bo byłem w bio-geo a teraz jestem w mat-geo Geo nie potrzebne ale innego wyboru nie było A matme polubiłem a rozszerzenie na maturze zdecydowałem sie pisac dopiero w tym roku razem z decyzją o studiach matematycznych
Więc jeśli masz mozliwosc zmienic klase to radze jak najszybciej a jak nie da rady to samemu sie przygotowywać
Więc jeśli masz mozliwosc zmienic klase to radze jak najszybciej a jak nie da rady to samemu sie przygotowywać
- elvisomadzia
- Użytkownik

- Posty: 68
- Rejestracja: 18 gru 2009, o 17:42
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Leszno
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 3 razy
Rozszerzona po humanie?
Klasy nie chciałabym zmienić. Przywiązałam się do tych moich humanistów
Dziś zakupiłam zbiór zadań, wypożyczyłam póki co repetytoria z biblioteki. W sumie na poważnie o matematyce zaczęłam myśleć jakieś 2 miesiące temu i od tego czasu już sporo udało mi się zrobić (przynajmniej tak mi się wydaje). Chodzę co tydzień na 2-godzinne kółko matematyczne w szkole.
Kurczę i tak sobie myślę, może jestem wariatką. Ale chciałabym to jednak zrobić bez korepetycji ;p Taka moja mała ambicja. Póki co założyłam sobie ostre przerobienie pewnej części materiału w święta i oby mój pełny brzuch nie odmawiał współpracy ;p
Dziś zakupiłam zbiór zadań, wypożyczyłam póki co repetytoria z biblioteki. W sumie na poważnie o matematyce zaczęłam myśleć jakieś 2 miesiące temu i od tego czasu już sporo udało mi się zrobić (przynajmniej tak mi się wydaje). Chodzę co tydzień na 2-godzinne kółko matematyczne w szkole.
Kurczę i tak sobie myślę, może jestem wariatką. Ale chciałabym to jednak zrobić bez korepetycji ;p Taka moja mała ambicja. Póki co założyłam sobie ostre przerobienie pewnej części materiału w święta i oby mój pełny brzuch nie odmawiał współpracy ;p
-
afugssa
Rozszerzona po humanie?
Jak chcesz to zrobić bez korepetycji, to ściągnij sobie informator maturalny, czytaj standardy wymagań i przygotowuj się pod tym kątem. W zbiorach jest pełno niepotrzebnych rzeczy, bo często są one leciwe i przystosowane do poprzednich matur.
- elvisomadzia
- Użytkownik

- Posty: 68
- Rejestracja: 18 gru 2009, o 17:42
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Leszno
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 3 razy
Rozszerzona po humanie?
Czytam Ci w myślach ;p
Właśnie pobrany!
Masz rację, od kilku dni głowiłam się nad granicami ciągów i za nic zrozumieć nie mogłam, a się okazało, że wcale niepotrzebnie.
Właśnie pobrany!
Masz rację, od kilku dni głowiłam się nad granicami ciągów i za nic zrozumieć nie mogłam, a się okazało, że wcale niepotrzebnie.
-
afugssa
Rozszerzona po humanie?
Kwestia jest jeszcze taka, że coś co Ci jest niepotrzebne teraz będzie Ci potrzebne na studiach, ale przecież tym możesz się martwić już po maturze, nie?
- elvisomadzia
- Użytkownik

- Posty: 68
- Rejestracja: 18 gru 2009, o 17:42
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Leszno
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 3 razy
Rozszerzona po humanie?
Tym się będziemy martwić potem, najważniejsze by uporać się z tym, co KONIECZNIE trzeba wiedzieć przed maturą ;p
-
PMichalak
- Użytkownik

- Posty: 125
- Rejestracja: 29 paź 2009, o 20:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kalisz
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 16 razy
Rozszerzona po humanie?
Hmm, wiesz, wg mnie troche zaprzeczasz sama sobie, bo raz mówisz, że kochasz matematykę, a później, że musisz uporać się z materiałem. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale według mnie jeśli chce się być w czymś dobrym trzeba to naprawdę kochać i się tym interesować, wiem, że to jest specyficzna miłość, bo w końcu mało kto na tyle lubi matematykę, żeby poświęcać jej cały wolny czas... Masz siedemnaście lat, ale ten wybór jest dość ważny i ma jakiś wpływ na Twoje życie, więc zastanów się dokładnie zanim podejmiesz jakąś decyzję, radzę Ci to z własnego doświadczenia, pamietaj też, że na nic nie jest jeszcze za późno.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
- elvisomadzia
- Użytkownik

- Posty: 68
- Rejestracja: 18 gru 2009, o 17:42
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Leszno
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 3 razy
Rozszerzona po humanie?
Muszę "uporać się z materiałem", bo fakt jest taki, że różnica pomiędzy poziomem matematyki w mojej klasie a materiałem, który trzeba opanować na rozszerzony to ziemia do nieba. A zrozumienie tego samemu, może sprawiać kłopoty. Stąd moje pewne obawy. Są one i tego nie ukrywam, ale jestem też odważna i zawzięta, a to już coś