[Nierówności] Nierówność jednorodna
Regulamin forum
Wszystkie tematy znajdujące się w tym dziale powinny być tagowane tj. posiadać przedrostek postaci [Nierówności], [Planimetria], itp.. Temat może posiadać wiele różnych tagów. Nazwa tematu nie może składać się z samych tagów.
Wszystkie tematy znajdujące się w tym dziale powinny być tagowane tj. posiadać przedrostek postaci [Nierówności], [Planimetria], itp.. Temat może posiadać wiele różnych tagów. Nazwa tematu nie może składać się z samych tagów.
-
pawelsuz
- Użytkownik

- Posty: 569
- Rejestracja: 15 gru 2008, o 18:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: BK
- Podziękował: 73 razy
- Pomógł: 40 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
Witam.
Mam dwa pytania.
1) Ostatnio natknąłem się na dowód jakiejś nierówności (trzech zmiennych) i tam było coś w stylu "widzimy, że nierówność jest jednorodna, więc możemy przyjąć, że \(\displaystyle{ a+b+c=1}\) " Czy rzeczywiście można tak założyć i jeśli tak to dlaczego?
2) W "Wędrówkach..." w przykładzie z nierównościami jednorodnymi jest dowód, że po doprowadzeniu do postaci jednorodnej możemy porzucić założenie, że trzy zmienne sumują się do jedynki. Mógłby mi ktoś wytłumaczyć, po co to?
Z góry wielkie dzięki!
Mam dwa pytania.
1) Ostatnio natknąłem się na dowód jakiejś nierówności (trzech zmiennych) i tam było coś w stylu "widzimy, że nierówność jest jednorodna, więc możemy przyjąć, że \(\displaystyle{ a+b+c=1}\) " Czy rzeczywiście można tak założyć i jeśli tak to dlaczego?
2) W "Wędrówkach..." w przykładzie z nierównościami jednorodnymi jest dowód, że po doprowadzeniu do postaci jednorodnej możemy porzucić założenie, że trzy zmienne sumują się do jedynki. Mógłby mi ktoś wytłumaczyć, po co to?
Z góry wielkie dzięki!
-
frej
[Nierówności] Nierówność jednorodna
1) Tak, można. Przenosząc wszystko na jedną stronę możemy potraktować nierówność jako funkcję trzech zmiennych \(\displaystyle{ f(a,b,c) \ge 0}\). Nierówność jest jednorodna, czyli \(\displaystyle{ f(ka, kb, kc ) = k^p f(a,b,c)}\) Wystarczy zatem przyjąć \(\displaystyle{ k=\frac{1}{a+b+c}}\), żeby otrzymać \(\displaystyle{ ka+kb+kc=1}\).
2) Po prostu czasami jest łatwiej patrzeć na nierówność bez żadnych zobowiązań...
2) Po prostu czasami jest łatwiej patrzeć na nierówność bez żadnych zobowiązań...
-
patry93
- Użytkownik

- Posty: 1234
- Rejestracja: 30 sty 2007, o 20:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Koziegłówki/Wrocław
- Podziękował: 352 razy
- Pomógł: 33 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
Odkopię, ponieważ również mam problem z wyrażeniami jednorodnymi.
Posłużę się przykładem dostępnym w "Wędrówkach po krainie nierówności", a mianowicie należy dowieść, że dla dowolnych \(\displaystyle{ a,b,c>0}\) spełniających \(\displaystyle{ a+b+c=1}\) zachodzi:
\(\displaystyle{ a^2+b^2+c^2+ \sqrt{12abc} \le 1}\)
Należy przekształcić równoważnie nierówność, wykorzystując założenie \(\displaystyle{ a+b+c=1}\), do postaci:
\(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)=(a+b+c)^2-(a^2+b^2+c^2)- \sqrt{12abc(a+b+c)} \ge 0 \ (1)}\),
gdzie \(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)}\) jest wyrażeniem jednorodnym stopnia 2.
To powyżej jak najbardziej rozumiem. Problem zaczyna się dalej:
"Zakładamy, że \(\displaystyle{ (1)}\) zachodzi dla wszystkich \(\displaystyle{ a,b,c>0}\) spełniających \(\displaystyle{ a+b+c=1}\). Niech \(\displaystyle{ a,b,c}\) będą dowolnymi liczbami dodatnimi"
Rozumiem, że ostatnie zdanie wprowadza takie \(\displaystyle{ a,b,c}\), że może, ale nie musi zachodzić \(\displaystyle{ a+b+c=1}\)?
Dalej jest:
"Weźmy \(\displaystyle{ \lambda}\) takie, aby \(\displaystyle{ \lambda a + \lambda b + \lambda c = 1 \iff \lambda = \frac{1}{a+b+c}}\)"
Ten krok chyba rozumiem - wychodzimy od dowolnych liczb po to, aby dojść do postaci "suma=1" i dalej je wykorzystać.
"Z założenia \(\displaystyle{ \Phi (\lambda a, \lambda b, \lambda c) \ge 0}\). Stąd \(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)= \lambda ^{-2} \Phi (\lambda a, \lambda b, \lambda c) \ge 0}\), co dowodzi nierówności \(\displaystyle{ (1)}\)"
Możliwe, że czegoś nie rozumiem, ale czy nie powinno być \(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)= \lambda ^{-2} \Phi (a,b,c)}\)?
Nie wiem również, dlaczego pojawiła się tam potęga \(\displaystyle{ \lambda^{-2}}\), skoro wyrażenie jest stopnia drugiego (a tak właśnie mówi definicja, że jeżeli mamy wyr. stopnia \(\displaystyle{ p}\), to będzie \(\displaystyle{ \lambda^p}\))?
Posłużę się przykładem dostępnym w "Wędrówkach po krainie nierówności", a mianowicie należy dowieść, że dla dowolnych \(\displaystyle{ a,b,c>0}\) spełniających \(\displaystyle{ a+b+c=1}\) zachodzi:
\(\displaystyle{ a^2+b^2+c^2+ \sqrt{12abc} \le 1}\)
Należy przekształcić równoważnie nierówność, wykorzystując założenie \(\displaystyle{ a+b+c=1}\), do postaci:
\(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)=(a+b+c)^2-(a^2+b^2+c^2)- \sqrt{12abc(a+b+c)} \ge 0 \ (1)}\),
gdzie \(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)}\) jest wyrażeniem jednorodnym stopnia 2.
To powyżej jak najbardziej rozumiem. Problem zaczyna się dalej:
"Zakładamy, że \(\displaystyle{ (1)}\) zachodzi dla wszystkich \(\displaystyle{ a,b,c>0}\) spełniających \(\displaystyle{ a+b+c=1}\). Niech \(\displaystyle{ a,b,c}\) będą dowolnymi liczbami dodatnimi"
Rozumiem, że ostatnie zdanie wprowadza takie \(\displaystyle{ a,b,c}\), że może, ale nie musi zachodzić \(\displaystyle{ a+b+c=1}\)?
Dalej jest:
"Weźmy \(\displaystyle{ \lambda}\) takie, aby \(\displaystyle{ \lambda a + \lambda b + \lambda c = 1 \iff \lambda = \frac{1}{a+b+c}}\)"
Ten krok chyba rozumiem - wychodzimy od dowolnych liczb po to, aby dojść do postaci "suma=1" i dalej je wykorzystać.
"Z założenia \(\displaystyle{ \Phi (\lambda a, \lambda b, \lambda c) \ge 0}\). Stąd \(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)= \lambda ^{-2} \Phi (\lambda a, \lambda b, \lambda c) \ge 0}\), co dowodzi nierówności \(\displaystyle{ (1)}\)"
Możliwe, że czegoś nie rozumiem, ale czy nie powinno być \(\displaystyle{ \Phi (a,b,c)= \lambda ^{-2} \Phi (a,b,c)}\)?
Nie wiem również, dlaczego pojawiła się tam potęga \(\displaystyle{ \lambda^{-2}}\), skoro wyrażenie jest stopnia drugiego (a tak właśnie mówi definicja, że jeżeli mamy wyr. stopnia \(\displaystyle{ p}\), to będzie \(\displaystyle{ \lambda^p}\))?
Ostatnio zmieniony 5 gru 2009, o 19:11 przez patry93, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Mayom
- Użytkownik

- Posty: 129
- Rejestracja: 15 lis 2009, o 21:40
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 5 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
a ja mam pytanie odnośnie tego co wytłumaczył frej, w punkcie 1)
To, że nierówność jest jednorodna sprawdzamy w ten sposób:
podstawiamy za a=ka
b=kb
c=kc
i przeprowadzamy działania i jak\(\displaystyle{ k}\) się skróci to nierówność jest jednorodna?
ale dlaczego musimy dobierać jakieś \(\displaystyle{ k}\)?
To, że nierówność jest jednorodna sprawdzamy w ten sposób:
podstawiamy za a=ka
b=kb
c=kc
i przeprowadzamy działania i jak\(\displaystyle{ k}\) się skróci to nierówność jest jednorodna?
czemu akurat takie k? rozumiem, że po to aby \(\displaystyle{ ka+kb+kc=1}\) to wyrażenie było tożsamością.Wystarczy zatem przyjąć \(\displaystyle{ k=\frac{1}{a+b+c}}\) żeby otrzymać \(\displaystyle{ ka+kb+kc=1}\)
ale dlaczego musimy dobierać jakieś \(\displaystyle{ k}\)?
-
Mayom
- Użytkownik

- Posty: 129
- Rejestracja: 15 lis 2009, o 21:40
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 5 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
bardzo śmieszne.
Przepraszam, że czegoś nie rozumiem i chciałbym się dowiedzieć.
Rozumiem, że Ty już 10 razy wygrałeś IMO, IMC itd. ale nie każdy jest taki genialny jak Ty.
Odrobina skromności jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła.
Przepraszam, że czegoś nie rozumiem i chciałbym się dowiedzieć.
Rozumiem, że Ty już 10 razy wygrałeś IMO, IMC itd. ale nie każdy jest taki genialny jak Ty.
Odrobina skromności jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła.
- XMaS11
- Użytkownik

- Posty: 372
- Rejestracja: 6 mar 2008, o 21:40
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Suchedniów/Kielce
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 47 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
Traktujesz \(\displaystyle{ ka+kb+bc=1}\) jako równanie zmiennej \(\displaystyle{ k}\), gdzie \(\displaystyle{ a,b,c}\) masz dane.
- jerzozwierz
- Użytkownik

- Posty: 523
- Rejestracja: 22 lut 2009, o 10:13
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 8 razy
- Pomógł: 42 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
Analogicznie. abc=S, gdzie S jest ich iloczynem. mnożymy przez \(\displaystyle{ k^{3}}\) takie, żeby \(\displaystyle{ Sk^{3}=1}\) czy ileśtam. Rozpatrujemy wówczas dla liczb ka, kb, kc, co już praktycznie kończy sprawę.
-
patry93
- Użytkownik

- Posty: 1234
- Rejestracja: 30 sty 2007, o 20:22
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Koziegłówki/Wrocław
- Podziękował: 352 razy
- Pomógł: 33 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
A jak jest z tym stopniem wyrażeń jednorodnych? Kiedy jest ujemny? I czy przy zapisie z potęgą, należy zlikwidować współczynnik (\(\displaystyle{ \lambda, k, \ldots}\))?
- jerzozwierz
- Użytkownik

- Posty: 523
- Rejestracja: 22 lut 2009, o 10:13
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 8 razy
- Pomógł: 42 razy
[Nierówności] Nierówność jednorodna
Ehh. Może wystarczy to, że jak masz nierówność jednorodną to możesz sobie przyjąć co chcesz jednorodnego, typu \(\displaystyle{ ab+bc+ca=1, abc=1, a^n + b^n + c^n = 3412312}\). Przy dowodach wystarczy brać k w odpowiedniej potędze