Matura z matematyki
-
michal2323
- Użytkownik

- Posty: 128
- Rejestracja: 12 lut 2017, o 16:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 3 razy
Re: Matura z matematyki
gratulacje,świetny wynik.Szczerze mówiąc to tegoroczna matura byla dosyc latwa,chociaz wydaje mi sie za zamysl CKE byl taki zeby byla trudniejsza. Mozna bylo sporo punktow nalapac za banalne zadania.A Ty jak uwazasz?
- Larsonik
- Użytkownik

- Posty: 267
- Rejestracja: 17 lut 2016, o 11:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Łódzkie
- Podziękował: 57 razy
- Pomógł: 40 razy
Re: Matura z matematyki
Dziękuję. Jeśli ktoś przerobił pewną pulę zadań, to nie powinien mieć problemu z uzyskaniem wyniku powyżej 50%. Większość zadań była schematyczna, podobne przerabia się na lekcjach. Natomiast o zamyśle CKE można jedynie spekulować. Z drugiej strony średni wynik 37% z rozszerzonej matematyki pokazuje, że banalna matura to nie była. Średni wynik z biologii był dokładnie taki sam, a słyszy się, że w tym roku była trudna. Również w moim odczuciu biologia była trudniejsza od matematyki.
-
michal2323
- Użytkownik

- Posty: 128
- Rejestracja: 12 lut 2017, o 16:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 3 razy
Re: Matura z matematyki
ale ten sredni wynik bierze się stąd,że do matury podchodzą debile-takie jest moje zdanie.Chodzilem do jednego z najlepszych liceow w krakowie i wcale wszyscy nie garneli się tak chetnie do nauki matematyki i nawet na mat-fizie z probnych matur wiekszosc miala 10-40 procent.A co dopiero mowic o gorszych szkolach.Ludzie pisza mature rozszerzoną,bo w koncu z 1 przedmiotu trzeba napisac.Gdyby wszyscy przylozyli sie rzeczywiscie do matmy to sredni wynik z tej matury bylby na poziomie 60-70%,bo wbrew pozorom nie jest to kosmiczny wynik na taki poziom zadan
-
damian1998
- Użytkownik

- Posty: 27
- Rejestracja: 19 mar 2017, o 22:43
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Matura z matematyki
Rok na przygotowanie się do matury rozszerzonej to wcale nie jest mało. Jako tegoroczny maturzysta mogę opisać Ci moją historię. W pierwszej i drugiej klasie matmę kompletnie olewałem. Pomimo tego, że lubiłem aktywnie uczestniczyć w lekcjach, w domu nie robiłem nic, co przełożyło się na bardzo kiepskie oceny. Na wakacjach między drugą a trzecią klasą postawiłem sobie za cel napisanie matury rozszerzonej na 100%, bo tylko taki wynik pozwalał dostać się na wymarzone studia. Kupiłem pierwszą i drugą część zbioru kiełbasy i od początku września wziąłem się za solidną robotę. Przerabiałem po kolei jakieś 20 zadań dziennie. Oczywiście, że na początku one w ogóle mi nie szły (braki, braki i braki), ale jakoś przez nie przebrnąłem wyprzedzając oczywiście materiał. Kiełbasę skończyłem gdzieś w lutym, kiedy to miałem opanowany już cały materiał z klasy średniej. Wtedy to wykupiłem abonament na zadania.info i generowałem sobie arkusze. Najpierw to były te z serii "łatwych" i "typowych", a z czasem same "trudne". Dziennie starałem się robić 3 arkusze. Pracowałem głównie nad szybkością ich rozwiązywania, niektóre zajmowały mi niecałą godzinę. Przerobiłem ich coś koło 150 i czułem się znakomicie przygotowany. Do matury podstawowej podszedłem z nie najlepszym samopoczuciem, napisałem ją na 94%, a na rozszerzoną poszedłem strasznie wyluzowany. Choć po porównaniu odpowiedzi z kolegami byłem sceptycznie do tego nastawiony, po sprawdzeniu na internecie okazało się, że wszystko miałem dobrze i udało się, zdobyłem 100%.
Ostatnio zmieniony 19 lip 2017, o 19:32 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości.
Powód: Poprawa wiadomości.
Matura z matematyki
Napisałeś, że uczysz się po 2-3 godziny dziennie i zacząłeś uczyć się już teraz w wakacje więc na pewno masz ogromną szansę napisać dobrze, a nawet bardzo dobrze maturę rozszerzoną. Mało osób daje tyle z siebie.
Wspomniałeś też, że planujesz kupić zbiór Kiełbasy. Bardzo dobry pomysł. Jednak jeżeli masz braki polecam uczyć się również z podręcznika szkolnego bo teoria w Kiełbasie, to raczej tablice matematyczne. Ktoś wspomniał o pomijaniu zadań wprowadzających. Zdecydowanie odradzam robienie tego. Zwykle zawala się właśnie na podstawach, a dodatkowo zadania te dadzą Ci świetny grunt do dalszej pracy. (Bardziej szczegółowo opisałam zbiór Kiełbasy i pracę z nim tutaj: )
Po za przerobieniem zadań powinieneś też nauczyć się zapisywać rozwiązania w taki sposób żeby nie popełniać głupich błędów. Należy np. wyrobić sobie nawyk pisania założeń, bo wiele osób traci punkty przez takie rzeczy. Najczęściej uczniowie robią założenia w pamięci, bo jest szybciej i zapominają o nich. Po sprawdzeniu w odpowiedziach dość łatwo skorygować taki błąd ale na maturze nie będzie odpowiedzi która zasugeruje, że coś przeoczyłeś. Żeby pamiętać o założeniach najlepiej je zawsze pisać nawet jak to rozwiązanie tylko dla siebie bo wtedy kształtujemy nawyk ich pisania. (Troszkę więcej o tego rodzaju błędach zaczęłam pisać tutaj: )
Wspomniałeś też, że planujesz kupić zbiór Kiełbasy. Bardzo dobry pomysł. Jednak jeżeli masz braki polecam uczyć się również z podręcznika szkolnego bo teoria w Kiełbasie, to raczej tablice matematyczne. Ktoś wspomniał o pomijaniu zadań wprowadzających. Zdecydowanie odradzam robienie tego. Zwykle zawala się właśnie na podstawach, a dodatkowo zadania te dadzą Ci świetny grunt do dalszej pracy. (Bardziej szczegółowo opisałam zbiór Kiełbasy i pracę z nim tutaj: )
Po za przerobieniem zadań powinieneś też nauczyć się zapisywać rozwiązania w taki sposób żeby nie popełniać głupich błędów. Należy np. wyrobić sobie nawyk pisania założeń, bo wiele osób traci punkty przez takie rzeczy. Najczęściej uczniowie robią założenia w pamięci, bo jest szybciej i zapominają o nich. Po sprawdzeniu w odpowiedziach dość łatwo skorygować taki błąd ale na maturze nie będzie odpowiedzi która zasugeruje, że coś przeoczyłeś. Żeby pamiętać o założeniach najlepiej je zawsze pisać nawet jak to rozwiązanie tylko dla siebie bo wtedy kształtujemy nawyk ich pisania. (Troszkę więcej o tego rodzaju błędach zaczęłam pisać tutaj: )
