Jeden proton spoczywa, a drugi zbliża się do niego z bardzo dużej odległości z prędkością początkową \(\displaystyle{ V^{\to}}\). Proton spoczywający nie leży na prostej, wzdłuż której skierowany jest wektor \(\displaystyle{ V^{\to}}\). Protony zbliżają się, osiągają największe zbliżenie i znów oddalają się. Udowodnij, że gdy protony oddalają się bardzo daleko od siebie, to ich kierunki ruchu będą do siebie prostopadłe.
O co chodzi w tym zadaniu? Jak ja mogę to rozumieć? W jaki sposób udowodnić?
Jeden proton spoczywa, a drugi zbliża się do niego
-
Jumpeq
- Użytkownik

- Posty: 82
- Rejestracja: 6 cze 2015, o 17:31
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 62 razy
- Pomógł: 1 raz
Jeden proton spoczywa, a drugi zbliża się do niego
jutrvy pisze:Stary, jesteś myszczuJumpeq pisze:gdy protony oddalają się bardzo daleko od siebie
Hmm? Przepisałem treść zadania w której nie wiem o co chodzi, co ma znaczyć ten komentarz? Raczej nic śmiesznego w tym nie widzę. A zadania dalej nie wiem jak zrobić.-- 6 gru 2016, o 12:43 --Czy naprawdę nikt nie wie w jaki sposób rozwiązać to zadanie?
