Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Zestawy zadań. Wyniki i przebieg rekrutacji na studia.
sacharose
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 24 lip 2015, o 12:17
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Polska

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: sacharose »

Witam,
czy jest realne nauczyc sie matematyki na poziomie rozszerzonym w 9 miesiecy? na ok 90%?
Jestem troszke podłamana,bo matematyka jest wymagana w procesie rekrutacji i raczej tego nie obejdę...
Słowem wstępu: Podstawową matematykę napisałam na 34%... Wiem co sobie pomyslicie: taka miernota a za rozszerzenie chce sie brac! Ogolnie srednio lubie matematyke,zawsze mialam z nia problemy ,od szkoly podstawowej..trudno idzie mi rozumowanie tego wszystkiego. Wiec chcialam zapytac bardziej doswiadczonych userow forum: czy to jest realne? Od teraz mam czas do maja. Zadnych innych przedmiotow na glowie,tylko jesli sie zdecyduje to matematyka. Jest sens probowac,czy to z gory skazane na porazke? Mam w sobie duzo motywacji i checi do pracy,ale jestem swiadoma,ze przy takich brakach to moze niewystarczyc. Jesli uwazacie,ze warto probowac to jaka forme nauki obrac? Matemaks do podstawy ? Jaki zbior zadan? Kielbasa? Jak to z glowa zaczac od poczatku? Korepetycje? Nie mam zadnego punktu zaczepienia. Z gory bardzo dziekuje, za kazdy udzielony w tym watku post.
skiline11
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 10 cze 2015, o 07:45
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Pomógł: 2 razy

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: skiline11 »

Wydaje mi się że sama motywacja ani ambicja nie wystarczy.

Niestety ludzie dzielą się na tych którzy matmy nienawidzą i na tych którzy ją kochają. Ci pierwsi ledwo zdają ją na maturze podstawowej. Ci drudzy bez wielkiego trudu piszą rozszerzenie na 90+.
Jeśli chcesz dostać się do tej drugiej grupy musisz się zafascynować matematyką. Musisz zobaczyć, że to nie tylko puste wzory, lecz algorytmy opisujące otaczającą nas rzeczywistość. To co jest najpiękniejsze w matematyce, to to, że wystarczy tylko raz ją zrozumieć, i umie się ją do końca życia.

Zatem jeśli uzyskujesz na maturze podstawowej wynik 34%, oznacza to, że najzwyczajniej w świecie jej nie rozumiesz. Nie wiem czy wszyscy zaciekawieni matematyką tak się jej uczą, ale mogę ci na własnym przykładzie powiedzieć jak ja się uczę. Zamiast uczyć się, że "Twierdzenie Pitagorasa mówi, że \(\displaystyle{ a^2 + b^2 = c^2}\), szukam na internecie dowodu tego twierdzenia, aby je po prostu zrozumieć i nie musieć się go uczyć. I tak robię ze wszystkim. Tylko, że dowodu tego twierdzenia to można się uczyć będąc w podstawówce. Teraz to już trochę chyba za późno.

Oczywiście warto rozwiązywać też mnóstwo zadań z każdego zagadnienia. Pozwala to na skrócenie czasu poświęcanego na każde z zadań, na maturze. Dzięki temu jesteśmy w stanie sobie jeszcze raz wszystko posprawdzać, a warto to zrobić, bo głupi błąd na początku zadania za 5pkt od razu powoduje że możemy być w plecy o 10%.

Mimo wszystko życzę powodzenia i zakochania się w matmie
Ostatnio zmieniony 25 lip 2015, o 08:25 przez Afish, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Całe wyrażenia matematyczne umieszczaj w tagach [latex] [/latex].
mihile
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 16 cze 2015, o 06:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Pomógł: 4 razy

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: mihile »

@skiline11 Niezupełnie się z tobą zgadzam. Nie sądze aby ludzie dzielili się tylko na tych którzy matematykę kochają bądź nienawidzą. Bzdura. Można matematykę rozumieć i nie trzeba wcale być w niej wielce zakochanym. Należałoby chociażby spojrzeć w kierunku ludzi po studiach technicznych.

Uzyskanie niskiego wyniku na maturze oznacza tylko tyle, że zdający ma nikłe pojęcie o zadaniach które znajdują się na maturze. Ponadto jeżeli ktoś zaniedbał edukację matematyki w szkole podstawowej czy średniej to nie oczekiwałbym od niego, żeby potrafił rozwiązywać zadania bazując tylko na logice i wzorach (oczywiście są wyjątki) bez wcześniejszego doświadczenia w rozwiązywaniu zadań.

Zadania na maturze nie wymagają twórczych rozwiązań. Jestem pewny, że ciężko pracując można osiągnąć przyzwoity wynik niezależnie od tego co w danej chwili potrafimy.
Ostatnio zmieniony 26 lip 2015, o 07:47 przez mihile, łącznie zmieniany 1 raz.
NexuSID
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 3 lip 2015, o 17:05
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Białystok

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: NexuSID »

Słuchaj, do Matematyki sama motywacja i chęci nie wystarczą, ale są bardzo ważne. Po pierwsze , uznaj, że w Matematyce nie ma rzeczy trudnych. Wiem może być z tym ciężko patrząc na ilość działów Matematyki i zakresu jej nauki na studiach, ale nie ma innej opcji, pod tym kątem musisz zmienić swoje myślenie. Po drugie,w matematyce liczenie nie jest najważniejsze, tu chodzi o uzasadnienie i dowodzenie czegoś ,a uzasadnienie czyli opisanie słowem konkretnej rzeczy i rozumienie jej. Po trzecie, z Matematyką trzeba rozmawiać, rozmawiaj czasem nawet sama ze sobą, pytaj siebie o wszystko, pytaj czy dobrze rozumiesz, pytaj właściwie o wszystko jeśli nie jesteś pewna. Jeśli w podobny sposób będziesz uczyła się Matematyki i robiła dużo zadań, powinno być wtedy bardzo dobrze.
PS. Jeśli chodzi o zbiory zadań to polecam Tobie Andrzeja Kiełbasę. Jest o wiele więcej zbiorów zadań do matury, ale ten jest z mojego punktu widzenia jednym z najlepszych.
skiline11
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 10 cze 2015, o 07:45
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Pomógł: 2 razy

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: skiline11 »

mihile pisze:@skiline11 Niezupełnie się z tobą zgadzam. Nie sądze aby ludzie dzielili się tylko na tych którzy matematykę kochają bądź nienawidzą. Bzdura. Można matematykę rozumieć i nie trzeba wcale być w niej wielce zakochanym. Należałoby chociażby spojrzeć w kierunku ludzi po studiach technicznych.
- Masz rację. Może trochę przesadziłem.
mihile pisze:Zadania na maturze nie wymagają twórczych rozwiązań. Jestem pewny, że ciężko pracując można osiągnąć przyzwoity wynik niezależnie od tego co w danej chwili potrafimy.
- Zgadzam się, ale nie do końca. @Sacharose mówi o 90% a pomiędzy wynikiem 60% a 90% jest dość spora przepaść. Nie mówiąc już o tym, że mówimy o starcie z 34% na poz.podstawowym. Wg mnie nie wystarczy samo oklepanie tysięcy zadanek. Musisz dokładnie rozumieć to co piszesz w rozwiązaniu zadania, a w razie wątpliwości umieć sobie udowodnić dlaczego jest tak a nie inaczej. Bo na szukanie wzoru, w kartach wzorów na maturze może po prostu nie być czasu.
Poza tym jeśli ledwo zdaje się podstawę, to nie ma sensu rzucać się na trzaskanie matur, tylko trzeba ogarnąć trochę teorię. Jak już się ją ogarnie, to można sobie robić próbne maturki. Poza tym polecam Testy Maturalne wyd. AKSJOMAT - Toruń, na których dość fajnie można sobie ćwiczyć czasówki.

PS. Kiełbasa też są całkiem spoko
Awatar użytkownika
Premislav
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15496
Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 195 razy
Pomógł: 5224 razy

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: Premislav »

Ja z kolei nie zgodzę się z tym, co piszesz, skiline11, bo sam nie rozumiem matmy ni w ząb, a swego czasu napisałem rozszerzenie na 100% (i właśnie była to kwestia przerobienia setek zadań z paru zbiorów), natomiast kiedy studiowałem na pierwszym roku ekonomii na WNE UW (zanim zmieniłem na matmę we Wrocławiu), to napotkałem parę osób, które miały koszmarne braki z zupełnych podstaw (dowodzenie nierówności metodą "skoro \(\displaystyle{ a>b}\) i \(\displaystyle{ c>b}\), to \(\displaystyle{ a>c}\)" itd.), a jednak na to ~90% napisały, bo inaczej raczej by się nie dostały.
Więc przerobienie wielu zadań na pewno wystarczy, choć jeśli matematyka na tych studiach występuje nie tylko w wymaganiach rekrutacyjnych, to przerobienie ich bez zrozumienia może się zemścić. No i jeśli napisałaś podstawę na 34%, to pewnie masz braki jeszcze z podstawówki i gimnazjum, a materiału rozszerzenia na razie nie znasz, więc sugerowałbym przerobienie jakiegoś podręcznika do podstawówki i gimnazjum, zanim się weźmiesz za materiał liceum. To [cała nauka do takiego poziomu z rozszerzenia od obecnego stanu rzeczy] może w sumie potrwać dłużej niż rok, choć zależy od zdolności i tego, jak organizujesz swój czas, oraz ile takowego możesz poświęcić.
mihile
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: 16 cze 2015, o 06:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Pomógł: 4 razy

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: mihile »

Premislav pisze:Ja z kolei nie zgodzę się z tym, co piszesz, skiline11, bo sam nie rozumiem matmy ni w ząb, a swego czasu napisałem rozszerzenie na 100% (i właśnie była to kwestia przerobienia setek zadań z paru zbiorów)
Pytanie z ciekawości - po czym wnioskujesz, że nie rozumiesz "matmy ni w ząb"?
Awatar użytkownika
Premislav
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15496
Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 195 razy
Pomógł: 5224 razy

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: Premislav »

No to chyba oczywiste - po tym, że nie rozumiem większości rzeczy z masy zagadnień matematycznych pojawiających się na studiach licencjackich, a więc należących do podstaw. Nie wiem, co tu może budzić ciekawość. Powiedzmy, że także po stosunku poświęcanego czasu do wyników, ale to też nie jest cała prawda.

Ogólnie to do zaspokajania ciekawości służy raczej PW.
Bartolinho10
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 16 lis 2013, o 14:47
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Mazowieckie

Rozszerzona matematyka w rok? Jak sie za to zabrac?

Post autor: Bartolinho10 »

Jeśli chodzi o podstawę to wystarczy klepać zadania i te 90% się zrobi, bo zadania się powtarzają, max. dyszka odleci na głupie błędy.
Co do rozszerzenia, uczyłem się trochę, bo miałem takie podejście jak Ty, mało czasu i nie wiedziałem w co włożyć ręce na samym początku. Traciłem też sporo czasu, nie miałem kogoś kto by mnie ukierunkował, co robić, jak i gdzie. Porwałem się na zbiór kiełbasy w 3 miesiące czasu klepania zadań, co było głupotą.
Uzyskałem 50%, co jest dla mnie i tak sukcesem, z podejściem, gdzie matura wydawała mi się czymś strasznym. Dziś z bagażem doświadczeń, nie koniecznie skilli, wiem, że byłbym w stanie się nauczyć do tego rozszerzenia i napisać je na 80-90% poświęcając mniej czasu niż przedtem.

Usiądź i dobrze zaplanuj sobie ten czas, żeby później nie mieć mętliku w głowie przez materiały czy "co robić". Takie myślenie mocno dekoncentruje i wybija z rytmu. Co do samej istoty pytania : Tak jesteś w stanie na tyle napisać. Znam ludzi z mojej szkoły co jechali na samych pałach/dwójach a matura 98%, także nie ma rzeczy niemożliwych. Kwestia podpasowania zadań/farta/miejsca.
Jakbyś miała jakieś pytania - zapraszam na PW. Tymczasem, życzę powodzenia.

Ja teraz czekam na studia, i podejrzewam, że doświadczę tego samego co kolega wyżej, w pierwszym semestrze.
ODPOWIEDZ