Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
-
azicek
- Użytkownik

- Posty: 1
- Rejestracja: 14 wrz 2010, o 19:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Tarnowskie Gory
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
xanowron, ja geniuszem nie jestem.
Nie mam pojecia, czy ten wzor jest prawidlowy. Nigdy matematykiem nie bylem.
Szukajac pomocy na Waszym forum natknalem sie na ten temat i wpisalem to co kiedys i mnie przedstawiono
Jesli bledny to sorry.
Nie mam pojecia, czy ten wzor jest prawidlowy. Nigdy matematykiem nie bylem.
Szukajac pomocy na Waszym forum natknalem sie na ten temat i wpisalem to co kiedys i mnie przedstawiono
Jesli bledny to sorry.
-
xanowron
- Użytkownik

- Posty: 1934
- Rejestracja: 20 maja 2008, o 15:14
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa/Stalowa Wola
- Podziękował: 42 razy
- Pomógł: 247 razy
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
A, myślałem, że wiesz, że jest błędny
Błąd pojawia się gdy zakładasz, że \(\displaystyle{ a=b}\) i następnie dzielisz przez \(\displaystyle{ (a-b)}\) co zgodnie z założeniem jest równe \(\displaystyle{ 0}\) i tu wszystko się sypie.
Błąd pojawia się gdy zakładasz, że \(\displaystyle{ a=b}\) i następnie dzielisz przez \(\displaystyle{ (a-b)}\) co zgodnie z założeniem jest równe \(\displaystyle{ 0}\) i tu wszystko się sypie.
- Inkwizytor
- Użytkownik

- Posty: 4089
- Rejestracja: 16 maja 2009, o 15:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 428 razy
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
Widzę że temat odgrzany, ale sie przyłączę
Pisząc językiem matematyczny jeśli x' to n-krotność x wówczas \(\displaystyle{ x'=x+(n-1) \cdot x}\)
Powiększanie o jakąś zmultiplikowaną wartość to nadal jest dodawanie.
Najbardziej podstawowa definicja mnożenia, z jaką spotykamy się już w podstawówce, to wielokrotne dodanie do siebie tej samej liczby.
Ot chociażby masz 5 ołówków w jednym rzędzie i masz 4 rzędy. To ile masz ołówków? \(\displaystyle{ 4 \cdot 5=20}\) Jeśli tych rzędów będzie 1 to ołówków będzie? Odp: 5, a jeśli tych rzędów byłoby ZERO to ile masz ołówków? mhm...
Zero w mianowniku oznacza że nie wykonujemy podziału na kupki, grupy, sterty, gromady, etc. etc. Bo nie ma gdzie ich wyłożyć. Czy to jasne?
To sie jeszcze okażewidmos pisze: Proste prawda? I nie do podważenia.
Zdaje się, że nie rozumiesz działania mnożenia na liczbach (umówmy sie że całkowitych). Działanie mnożenia nie polega na zwiększaniu jakiejś pierwotnej wartości. Jeśli masz jakąś początkową ilość elementów (x) i zwiększasz ją n-krotnie to po prostu DODAJESZ do x jej (n-1)-krotność.widmos pisze: A teraz logiczne wytłumaczenie. Masz 3 ołówki i pomnożysz je przez dwa to pozostanie ci 6 ołówków. Z tym nie da się dyskutować prawda? A teraz macie te same 3 ołówki i pomnożycie przez 0 (czyli zwiekszycie ich liczbe zerokrotnie) to pozostanie wam 3 ołówki ? czy zero ? Jak coś powieksze o nic to ma to coś.
Pisząc językiem matematyczny jeśli x' to n-krotność x wówczas \(\displaystyle{ x'=x+(n-1) \cdot x}\)
Powiększanie o jakąś zmultiplikowaną wartość to nadal jest dodawanie.
Najbardziej podstawowa definicja mnożenia, z jaką spotykamy się już w podstawówce, to wielokrotne dodanie do siebie tej samej liczby.
Ot chociażby masz 5 ołówków w jednym rzędzie i masz 4 rzędy. To ile masz ołówków? \(\displaystyle{ 4 \cdot 5=20}\) Jeśli tych rzędów będzie 1 to ołówków będzie? Odp: 5, a jeśli tych rzędów byłoby ZERO to ile masz ołówków? mhm...
Uściślijmy: mamy 10 klocków w pojemniku. Wyjmujemy je i odkładamy na kupki. Kupek jest tyle ile wynosi dzielnik w dzieleniu. Wynik tego dzielenia odpowiada na pytanie: Ile musi być klocków na każdej kupce aby było PO RÓWNO na każdej z nich? Jeśli kupek będzie 5 to odpowiedź 2, dla dwóch kupek mamy po 5 klocków. Gdy ustanowię jedną kupkę to mam 10 klocków po wyjęciu z pudełka. A co jesli powiem ZERO kupek? To znaczy że nie mam kupki na którą wyjmuję klocki czyli nie dokonuję wypakowania klocków czyli NIE WYKONUJE DZIELENIA!widmos pisze: A działanie odwrotne. Mam 10 klocków i podziele je przez 2 (na dwie grupy) to pozostało mi 10 klockow po 5 w grupie 10 / 2 = 5 . A jesli mam 10 klocków i podziele je perzez 0 (czyli nie bede dzielił) to pozostaje mi nadal te 10 klockow: 10 / 0 = 10
Zero w mianowniku oznacza że nie wykonujemy podziału na kupki, grupy, sterty, gromady, etc. etc. Bo nie ma gdzie ich wyłożyć. Czy to jasne?
Chyba powyższym wykazałem że kupy się to nie trzyma...widmos pisze: Tak trudno Wam się będzie do tego przyznać bo od zawsze wmawiali wam ze dzielenie przez zero jest niewykonalne,
Myślę, że moja egzystencja nie zależy od tego i nie boję się że nagle rozpadnę się na atomy dlatego że jakieś prawo matematyczne zostanie obalone (niestety nie chodzi o powyższy przypadek)widmos pisze: Dopóki świat nie ogarnie prawidłowych zasad nie odkryjemy wielu działań rządzących Naszą planeta i egzystencja.
Myślę, że błędnie pojmujesz działanie mnożenia/dzielenia i rolę zera w tym wszystkim. Czego dowód jest poniżej:widmos pisze: Zatem czekam na obalenie teori.
No i co o tym myslicie ?
Nie można dzielić i nie-dzielić jednocześnie. ILORAZ jako wynik dzielenia przez n to odpowiedź na pytanie: "mamy n kupek i po ile jest w każdej?" Zero kupek oznacza że tego działania w ogóle nie wykonałeś. Masz nadal 21 nie dlatego że \(\displaystyle{ 21:0=21}\) ale dlatego że nie dzieliłeś. Bo takie działanie jest niewykonalne. End of Storywidmos pisze: no to mam 21 klockow. Teraz podziele je przez 0 (czyli wlasciwie nie bede ich dzielil, mam nadal 21 bo nie dzielilem).
-
zetsu
- Użytkownik

- Posty: 33
- Rejestracja: 30 kwie 2008, o 17:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Żary
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 2 razy
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
A ja wymyśliłem najlepsze zrozumienie tego problemu xD
Otóż działanie typu 0:2 czyli " ile dwójek mamy w zerze" no wiadomo że zero xD
A teraz działanie typu 2:0 czyli "ile zer mamy w dwójce"
Otóż tych zer w dwójce nie ma WCALE bo dwójka to konkretna wartość prawda, więc jak tam może być miejsce na jakieś zero xD
To oczywiście rozważania bardziej filozoficzne niż naukowe ale podejście wydaje się być ciekawe xD
pozdrawiam wszystkich genialnych matematyków ;]
Otóż działanie typu 0:2 czyli " ile dwójek mamy w zerze" no wiadomo że zero xD
A teraz działanie typu 2:0 czyli "ile zer mamy w dwójce"
Otóż tych zer w dwójce nie ma WCALE bo dwójka to konkretna wartość prawda, więc jak tam może być miejsce na jakieś zero xD
To oczywiście rozważania bardziej filozoficzne niż naukowe ale podejście wydaje się być ciekawe xD
pozdrawiam wszystkich genialnych matematyków ;]
-
ValquirePL
- Użytkownik

- Posty: 1
- Rejestracja: 3 gru 2014, o 23:30
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: n/a
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
Fragment "me 3 ołówki i pomnożycie przez 0 (czyli zwiekszycie ich liczbe zerokrotnie) to pozostanie wam 3 ołówki ? czy zero ? Jak coś powieksze o nic to ma to coś. A działanie odwrotne. Mam 10 klocków i podziele je przez 2 (na dwie grupy) to pozostało mi 10 klockow po 5 w grupie 10 / 2 = 5 . A jesli mam 10 klocków i podziele je perzez 0 (czyli nie bede dzielił) to pozostaje mi nadal te 10 klockow: 10 / 0 = 10" nie może być prawdą, ponieważ jeżeli masz 10 ołówków i podzielisz je przez 0,01 to będzie 1000, z zasady indukcji matematycznej, czy granicy ciągów dałoby się z ww udowodnić, że w takim razie przy dzieleniu przez 0 otrzymasz nieskończoność. Sensem tutaj byłoby, że jakiś element jest częścią nieskończoności (wszystkiego). Ale jest to część bez znaczenia, bez której nieskończoność pozostaje nieskończonością (co jest sprzeczne z jej definicją). Z mnożeniem to ciężej wyjaśnić obrazowo. Tzn. biorę coś i powielam to coś 0 razy - w efekcie otrzymuję zero kopii tego co powielam. Przykład rzeczywisty biorę kartkę papieru i robię 2 kopie to wyjdą 2 kartki, biorę i powielam je 0,01 razy w efekcie otrzymam tylko niewielki fragment orginału. x0 - nie uzyskam żadnej kopii orginału.
-
a4karo
- Użytkownik

- Posty: 22461
- Rejestracja: 15 maja 2011, o 20:55
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 43 razy
- Pomógł: 3852 razy
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
Wy tu sobie dywagujecie, a są poważne prace naukowe na ten temat:
Miłej lektury
Kod: Zaznacz cały
http://www.diogenes.bg/ijam/contents/2014-27-2/9/index.htmlMiłej lektury
-
Przemyslaw Grabowski
- Użytkownik

- Posty: 29
- Rejestracja: 5 kwie 2014, o 17:25
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Goworowo
- Podziękował: 10 razy
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
Tu już takie rzeczy zakładaliśmy, że czemu nie założyć nieciągłości liczb rzeczywistych?ValquirePL pisze:Fragment "me 3 ołówki i pomnożycie przez 0 (czyli zwiekszycie ich liczbe zerokrotnie) to pozostanie wam 3 ołówki ? czy zero ? Jak coś powieksze o nic to ma to coś. A działanie odwrotne. Mam 10 klocków i podziele je przez 2 (na dwie grupy) to pozostało mi 10 klockow po 5 w grupie 10 / 2 = 5 . A jesli mam 10 klocków i podziele je perzez 0 (czyli nie bede dzielił) to pozostaje mi nadal te 10 klockow: 10 / 0 = 10" nie może być prawdą, ponieważ jeżeli masz 10 ołówków i podzielisz je przez 0,01 to będzie 1000, z zasady indukcji matematycznej, czy granicy ciągów dałoby się z ww udowodnić, że w takim razie przy dzieleniu przez 0 otrzymasz nieskończoność. Sensem tutaj byłoby, że jakiś element jest częścią nieskończoności (wszystkiego). Ale jest to część bez znaczenia, bez której nieskończoność pozostaje nieskończonością (co jest sprzeczne z jej definicją). Z mnożeniem to ciężej wyjaśnić obrazowo. Tzn. biorę coś i powielam to coś 0 razy - w efekcie otrzymuję zero kopii tego co powielam. Przykład rzeczywisty biorę kartkę papieru i robię 2 kopie to wyjdą 2 kartki, biorę i powielam je 0,01 razy w efekcie otrzymam tylko niewielki fragment orginału. x0 - nie uzyskam żadnej kopii orginału.
-
Gouranga
- Użytkownik

- Posty: 1595
- Rejestracja: 16 maja 2013, o 17:56
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Trójmiasto
- Podziękował: 11 razy
- Pomógł: 252 razy
Czy da sie dzielić przez zero ? (moja teoria na tak)
Ja mam lepszy dowód na to, że można dzielić przez zero.
wyjdźmy od tego, że cenę dowolnego biletu kolejowego na dowolnej trasie oznaczymy jako \(\displaystyle{ c > 0}\) a mój bilet ulgowy z ulgą ustawową 93% jako \(\displaystyle{ c_u = 0.07c}\)
Wiemy z regulaminu przewozu osób że nie muszę kupować biletu w kasie tylko mogę go kupić podczas kontroli bez ponoszenia dodatkowych opłat.
W trakcie kontroli jeśli zechcę kupić bilet kontroler musi poświęcić czas \(\displaystyle{ t}\) żeby iść po kierownika pociągu i przyjść z nim do mnie. Wówczas nie uzyska z tego żadnej korzyści. Może też pozwolić mi jechać za darmo i poświęcić czas \(\displaystyle{ t}\) na kontrolowanie innych, przy czym rośnie prawdopodobieństwo, że zarobi wielokrotność kwoty 10.80zł bo taka jest premia od każdego wystawionego mandatu. Stąd wniosek że zawsze wybierają szansę zarobku a ja jeżdżę za darmo.
To doprowadza nas do wniosku, że \(\displaystyle{ c_u = 0}\)
\(\displaystyle{ \begin{cases}
c_u = 0.07c\\
c > 0\\
c_u = 0\end{cases} \Rightarrow 0.07 = 0}\)
a skoro potrafimy dzielić przez 0.07 to przez 0 też
wyjdźmy od tego, że cenę dowolnego biletu kolejowego na dowolnej trasie oznaczymy jako \(\displaystyle{ c > 0}\) a mój bilet ulgowy z ulgą ustawową 93% jako \(\displaystyle{ c_u = 0.07c}\)
Wiemy z regulaminu przewozu osób że nie muszę kupować biletu w kasie tylko mogę go kupić podczas kontroli bez ponoszenia dodatkowych opłat.
W trakcie kontroli jeśli zechcę kupić bilet kontroler musi poświęcić czas \(\displaystyle{ t}\) żeby iść po kierownika pociągu i przyjść z nim do mnie. Wówczas nie uzyska z tego żadnej korzyści. Może też pozwolić mi jechać za darmo i poświęcić czas \(\displaystyle{ t}\) na kontrolowanie innych, przy czym rośnie prawdopodobieństwo, że zarobi wielokrotność kwoty 10.80zł bo taka jest premia od każdego wystawionego mandatu. Stąd wniosek że zawsze wybierają szansę zarobku a ja jeżdżę za darmo.
To doprowadza nas do wniosku, że \(\displaystyle{ c_u = 0}\)
\(\displaystyle{ \begin{cases}
c_u = 0.07c\\
c > 0\\
c_u = 0\end{cases} \Rightarrow 0.07 = 0}\)
a skoro potrafimy dzielić przez 0.07 to przez 0 też