Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Panuje powszechne przekonanie, że aby być dobrym matematykiem lub fizykiem trzeba mieć wysokie IQ i dominującą lewą półkulę, ale czy tak jest w istocie? Richard Feynman, słynny fizyk noblista, który jest powszechnie uznawany za geniusza miał ~125 iq. Jak jest z użytkownikami tego forum? Mierzyliście sobie iloraz inteligencji i sprawdzaliście, która półkula u was dominuje? Co w ogóle o tym sądzicie? Jeśli zgadzacie się z tym twierdzeniem, to czy wg was będąc osobą przeciętną ciężką pracą można pokonać w konkurencji leniwych geniuszy?
zapraszam do dyskusji
zapraszam do dyskusji
Ostatnio zmieniony 2 lis 2014, o 22:48 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Poprawa wiadomości: skrót "wg" piszemy bez kropki.
Powód: Poprawa wiadomości: skrót "wg" piszemy bez kropki.
- Poszukujaca
- Użytkownik

- Posty: 2775
- Rejestracja: 21 maja 2012, o 23:32
- Płeć: Kobieta
- Podziękował: 1019 razy
- Pomógł: 166 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Ciekawa kwestia. Moim zdaniem nie ma żadnych prawdziwych teorii odnośnie tego skąd biorą się wielkie talenty matematyczne. To, że ktoś jest dobrym matematykiem, to zazwyczaj złożenie wielu czynników - zaówno tych wrodzonych jak inteleginecja i budowa mózgu, jak również cech osobowości oraz ogromu pracy włożonego w naukę. Powiedziałabym, że to drugie i trzecie jednak odgrywa bardziej znaczącą rolę.
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Taaa, jasne, zwłaszcza gdy ktoś chce wnieść coś nowego do matematyki, to w ogóle inteligencja nie jest ważna, przecież wystarczy wytrwała praca. Co za nonsens (jestem zadowolony z tego eleganckiego eufemizmu). Dla mnie to oczywiste, że u ludzi, którzy tworzą nowe twierdzenia, zadają pytania, na które warto odpowiadać i wytyczają ścieżki rozwoju matematyki, oprócz wieloletniej wytężonej pracy i zainteresowania występuje talent, bez którego mogliby (co najwyżej) skończyć studia z zadowalającymi wynikami. Co w żaden sposób nie umniejsza ich zasług.Inteligencja nie jest ważna.
Inna sprawa, że IQ raczej nie przekłada się bezpośrednio na zdolności matematyczne, w ich kształtowaniu się, prócz naturalnego potencjału, rolę odgrywają wczesne doświadczenia, środowisko, etc.
-
Dario1
- Użytkownik

- Posty: 1371
- Rejestracja: 23 lut 2012, o 14:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: wawa
- Podziękował: 70 razy
- Pomógł: 14 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Guzik prawda. Dobre myślenie, inteligencja i talent rozwijają się poprzez pracę. Takie gadanie, że inteligencja jest ważna i bez niej nic nie zrobisz to jest takie marudzenie, żeby się usprawiedliwić, że jak ktoś jest mało inteligentny to nic nie osiągnie więc po co pracować? Totalna bzdura. Prawda jest taka, że może osiągnąć jeszcze więcej niż ten kto jest teoretycznie "inteligentny", ale nie pracuje.Premislav pisze: Taaa, jasne, zwłaszcza gdy ktoś chce wnieść coś nowego do matematyki, to w ogóle inteligencja nie jest ważna, przecież wystarczy wytrwała praca. Co za nonsens (jestem zadowolony z tego eleganckiego eufemizmu). Dla mnie to oczywiste, że u ludzi, którzy tworzą nowe twierdzenia, zadają pytania, na które warto odpowiadać i wytyczają ścieżki rozwoju matematyki, oprócz wieloletniej wytężonej pracy i zainteresowania występuje talent, bez którego mogliby (co najwyżej) skończyć studia z zadowalającymi wynikami.
Ostatnio zmieniony 17 lis 2014, o 09:54 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Wykorzystuj bogactwo języka polskiego.
Powód: Wykorzystuj bogactwo języka polskiego.
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Być może umiesz czytać ze zrozumieniem, ale w tym przypadku nie użyłeś tej umiejętności efektywnie.
Napisałem, że u ludzi, którzy wnoszą coś nowego do matematyki, występuje koniunkcja wytężonej pracy, naturalnych predyspozycji i sprzyjających czynników środowiskowych (z pewnymi nielicznymi wyjątkami), a nie, że talent wszystko załatwia, więc nie wiem, jaki jest cel zamieszczenia poniższego fragmentu:
.
Napisałem, że u ludzi, którzy wnoszą coś nowego do matematyki, występuje koniunkcja wytężonej pracy, naturalnych predyspozycji i sprzyjających czynników środowiskowych (z pewnymi nielicznymi wyjątkami), a nie, że talent wszystko załatwia, więc nie wiem, jaki jest cel zamieszczenia poniższego fragmentu:
Jeżeli uważasz, że wszystko można nadrobić pracą, to się po prostu mylisz, ale może za ileś lat to zrozumiesz. A może nie? W sumie nie wiem, do czego by Ci miała służyć taka świadomość.Prawda jest taka, że może osiągnąć jeszcze więcej niż ten kto jest teoretycznie "inteligentny", ale nie pracuje.
Oczywiście, że jest ważna. W matematyce z pewnością, bo liczy się w niej głównie zrozumienie. Jeżeli uważasz, że każdy ma taką samą zdolność do rozumienia, to sobie tak uważaj, jeśli to dla Ciebie wygodne, ale nie przedstawiaj tego jako prawdy objawionej. Zbyt łatwo o kontrprzykłady.Takie gadanie, że inteligencja jest ważna
to zależy, jak zdefiniujemy "zrobienie czegoś". Jeżeli dla kogoś zrobienie czegoś to dopiero stworzenie nowej teorii, to owszem. Jeżeli np. napisanie jakiegoś tam kolokwium, zaliczenie przedmiotu czy skończenie studiów, to nie.i bez niej nic nie zrobisz
.
- Kacperdev
- Użytkownik

- Posty: 3247
- Rejestracja: 23 mar 2010, o 19:19
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 686 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Nie wiem czy nastąpi tu porozumienie z jednego prostego powodu. Mianowicie trzeba sobie jasno odpowiedzieć: Czym jest wspomniany test IQ i co rzeczywiście pokazuje? Ja szczerze mówiąc mam z tym niemały problem, bo sprawne uprawianie matematyki traktuję jako pewien zespół cech tj. spryt, błyskotliwość, racjonalność, umiejętność jasnego, konkretnego rozumowania.
Nie wydaję mi się aby test IQ relatywnie wszystkie czynniki obejmował (i to w odpowiednich proporcjach).
Oczywiście sprawność intelektualna to podstawa uprawiania matematyki, ale nie można tu postawić znaku równości między tym pojęciem a "aj kju" (nieco ironicznie ).
Nie wydaję mi się aby test IQ relatywnie wszystkie czynniki obejmował (i to w odpowiednich proporcjach).
Oczywiście sprawność intelektualna to podstawa uprawiania matematyki, ale nie można tu postawić znaku równości między tym pojęciem a "aj kju" (nieco ironicznie ).
-
Dario1
- Użytkownik

- Posty: 1371
- Rejestracja: 23 lut 2012, o 14:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: wawa
- Podziękował: 70 razy
- Pomógł: 14 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Premislav po prostu się mylisz.
Wszystko, albo prawie wszystko można nadrobić pracą. Może nawet nie pracą, a motywacją. W każdym razie jest to czynnik bardziej kluczowy niż inteligencja. Tak jak pisałem wcześniej dobre myślenie, inteligencja i talent rozwijają się poprzez pracę. To nie jest jakaś stała fizyczna! Jeśli myślisz, że to jest jakiś niezmiennik to się mylisz, to jest takie wygodnickie myślenie jakie sprzedają media i nie rozsiewaj tego dalej. Inteligencja to może być jedynie dodatek, pewien czynnik stymulujący i to zazwyczaj na początku nauki. I wcale nie uważam, że każdy ma taką samą zdolność zrozumienia, ale nie dlatego, że sie taki, czy owaki urodził tylko dlatego, że jest na innym etapie rozwoju. A co do tych osiągnieć to widzę, że brakuje Ci wiary. Byli ludzie, którzy mieli wielkie osiągnięcia w nauce, a nie mieli wielkiej zdiagnozowanej inteligencji. Byli też tacy co mieli ponad 200, a skończyli w markecie.Premislav pisze: Jeżeli uważasz, że wszystko można nadrobić pracą, to się po prostu mylisz, ale może za ileś lat to zrozumiesz. A może nie? W sumie nie wiem, do czego by Ci miała służyć taka świadomość.
Oczywiście, że jest ważna. W matematyce z pewnością, bo liczy się w niej głównie zrozumienie. Jeżeli uważasz, że każdy ma taką samą zdolność do rozumienia, to sobie tak uważaj, jeśli to dla Ciebie wygodne, ale nie przedstawiaj tego jako prawdy objawionej.
.
-
Lafoniz
- Użytkownik

- Posty: 104
- Rejestracja: 7 kwie 2014, o 17:58
- Płeć: Mężczyzna
- wiek: 28
- Lokalizacja: Szczecin
- Podziękował: 16 razy
- Pomógł: 4 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Prosiłbym na przyszłość chociaż znać jakiś elementarz zanim wyciąga się jakiekolwiek wnioski. Mam coś dla Ciebie, może to trochę zmieni twoje zapatrywanie na sprawę, jest to "wykład" Edwarda Nęcki, polskiego psychologa, który zajmuje się badaniem zjawiska inteligencji (między innymi tej abstrakcyjnej, odpowiadającej za umiejętność symbolicznego przetwarzania danych). Oto link:Dario1 pisze:Premislav po prostu się mylisz.
Wszystko, albo prawie wszystko można nadrobić pracą. Może nawet nie pracą, a motywacją. W każdym razie jest to czynnik bardziej kluczowy niż inteligencja. Tak jak pisałem wcześniej dobre myślenie, inteligencja i talent rozwijają się poprzez pracę. To nie jest jakaś stała fizyczna! Jeśli myślisz, że to jest jakiś niezmiennik to się mylisz, to jest takie wygodnickie myślenie jakie sprzedają media i nie rozsiewaj tego dalej. Inteligencja to może być jedynie dodatek, pewien czynnik stymulujący i to zazwyczaj na początku nauki. I wcale nie uważam, że każdy ma taką samą zdolność zrozumienia, ale nie dlatego, że sie taki, czy owaki urodził tylko dlatego, że jest na innym etapie rozwoju. A co do tych osiągnieć to widzę, że brakuje Ci wiary. Byli ludzie, którzy mieli wielkie osiągnięcia w nauce, a nie mieli wielkiej zdiagnozowanej inteligencji. Byli też tacy co mieli ponad 200, a skończyli w markecie.Premislav pisze: Jeżeli uważasz, że wszystko można nadrobić pracą, to się po prostu mylisz, ale może za ileś lat to zrozumiesz. A może nie? W sumie nie wiem, do czego by Ci miała służyć taka świadomość.
Oczywiście, że jest ważna. W matematyce z pewnością, bo liczy się w niej głównie zrozumienie. Jeżeli uważasz, że każdy ma taką samą zdolność do rozumienia, to sobie tak uważaj, jeśli to dla Ciebie wygodne, ale nie przedstawiaj tego jako prawdy objawionej.
.
Kod: Zaznacz cały
https://www.youtube.com/watch?v=UyXakQOOvcEZakładam z góry możliwość, że nawet tego nie otworzysz i nie obejrzysz - w końcu jesteś mądrzejszy niż psycholog z 20 letnim stażem, dlatego napiszę w dużym skrócie o 2 wnioskach wyciągniętych z eksperymentów przeprowadzonych przez tego psychologa:
1. Przeprowadzono wiele najróżniejszych prób zmiany inteligencji abstrakcyjnej, żadna nie miała statystycznie istotnego wpływu na czyjeś zdolności.
2. Wśród wielu czynników z ludzkiego życia, iq jest najlepszym czynnikiem pozwalającym sprawdzić jak ktoś sobie będzie w przyszłości radził Zależność ta nie jest silna, ale najsilniejsza ze wszystkich istotnych czynników.
-
Dario1
- Użytkownik

- Posty: 1371
- Rejestracja: 23 lut 2012, o 14:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: wawa
- Podziękował: 70 razy
- Pomógł: 14 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Ale Ty bredzisz. Mogę Ci wysłać setki dowodów, badań, że jest zupełnie odwrotnie. Na przykład to:Lafoniz pisze:
Prosiłbym na przyszłość chociaż znać jakiś elementarz zanim wyciąga się jakiekolwiek wnioski. Mam coś dla Ciebie, może to trochę zmieni twoje zapatrywanie na sprawę, jest to "wykład" Edwarda Nęcki, polskiego psychologa, który zajmuje się badaniem zjawiska inteligencji (między innymi tej abstrakcyjnej, odpowiadającej za umiejętność symbolicznego przetwarzania danych). Oto link:Kod: Zaznacz cały
https://www.youtube.com/watch?v=UyXakQOOvcE
Zakładam z góry możliwość, że nawet tego nie otworzysz i nie obejrzysz - w końcu jesteś mądrzejszy niż psycholog z 20 letnim stażem, dlatego napiszę w dużym skrócie o 2 wnioskach wyciągniętych z eksperymentów przeprowadzonych przez tego psychologa:
1. Przeprowadzono wiele najróżniejszych prób zmiany inteligencji abstrakcyjnej, żadna nie miała statystycznie istotnego wpływu na czyjeś zdolności.
2. Wśród wielu czynników z ludzkiego życia, iq jest najlepszym czynnikiem pozwalającym sprawdzić jak ktoś sobie będzie w przyszłości radził Zależność ta nie jest silna, ale najsilniejsza ze wszystkich istotnych czynników.
Uczniowie, którzy dłużej pobierają naukę w szkole, mają wyższy iloraz inteligencji – wykazały badania norweskich badaczy opublikowane na łamach najnowszego „Proceedings of the National Academy of Science”.
Już wcześniej podejrzewano, że taki związek występuje, ale nie można było wykluczyć, że na lekcje dłużej uczęszczają te dzieci, które wykazują wyższy IQ.
- Dziś nie mamy jednak wątpliwości, że pod wpływem dłuższej nauki w szkołach uczniowie są inteligentniejsi – podkreśla kierująca badaniami Taryn Galloway z Głównego Urzędu Statystycznego w Oslo. Edukacja, jej zdaniem, jest niezależnym czynnikiem wpływającym na iloraz inteligencji.
Norweska badaczka powołuje się na badania, które przeprowadziła wspólnie z Christianem Brinchem. Miały one wykazać jak na poziom uczniów wpłynęło wydłużenie o 2 lata nauki w gimnazjum, które wprowadzono w Norwegii w 1955 r.
Porównywano uczniów płci męskiej urodzonych w latach 1950-1958, których postępy w edukacji w obserwowano do 30. roku życia. Wszystkich poddano też testom na iloraz inteligencji w wieku 19 lat, które w Norwegii wykonywane są rutynowo u wszystkich mężczyzn w wieku poborowym.
Według Galloway, skutek wydłużenia nauczania w gimnazjum był znamienny. Z jej oceny wynika, że każdy dodatkowy rok edukacji zwiększa iloraz inteligencji ucznia o 3,7 punktów.
Gimnazjum ma szczególnie duży wpływ na rozwój umiejętności poznawczych, od których w znacznym stopniu zależy zdolność radzenie sobie w życiu osobistym i kariera zawodowa.
Pokazuje to, że inteligencję można rozwijać. Pytanie w co wierzymy? Gość z Twojego linku w to nie wierzy i sprytnie stara się to innym wyperswadować.
-
Zahion
- Moderator

- Posty: 2090
- Rejestracja: 9 gru 2012, o 19:46
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa, mazowieckie
- Podziękował: 139 razy
- Pomógł: 504 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Temat powstał po to, aby każdy napisał co myśli, podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami etc. Nie bądzmy apodyktyczni.
Osobiście uważam, że inteligencja ma bardzo duży wpływ na nie tylko matematykę, ale na każdą dziedzinę życia i niestety nie można wszystkiego zdobyć poprzez ciężką pracę ( do pewnego stopnia). Oczywiście, że rozwija się ona też poprzez pracę ( nie uważam, że talent może rozwijać się poprzez pracę Dario1, bo z samej definicji wynika, że jest to wrodzona umiejętność, więc albo ktoś ją ma, albo nigdy jej nie rozwinie). Zgadzam się z Premislav, dodając jeszcze pewien cytat, który też jest tutaj kwestią sporną, a powinien rozwiać wątpliwości. "Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza. "
Osobiście uważam, że inteligencja ma bardzo duży wpływ na nie tylko matematykę, ale na każdą dziedzinę życia i niestety nie można wszystkiego zdobyć poprzez ciężką pracę ( do pewnego stopnia). Oczywiście, że rozwija się ona też poprzez pracę ( nie uważam, że talent może rozwijać się poprzez pracę Dario1, bo z samej definicji wynika, że jest to wrodzona umiejętność, więc albo ktoś ją ma, albo nigdy jej nie rozwinie). Zgadzam się z Premislav, dodając jeszcze pewien cytat, który też jest tutaj kwestią sporną, a powinien rozwiać wątpliwości. "Ani bowiem talent bez wiedzy, ani wiedza bez talentu nie mogą stworzyć doskonałego mistrza. "
- AiDi
- Moderator

- Posty: 3797
- Rejestracja: 25 maja 2009, o 22:58
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 49 razy
- Pomógł: 707 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Ja się zgadzam z Premislavem.
A ty jesteś bardzo agresywny. Jak brać takiego dyskutanta na poważnie?Ale Ty bredzisz.
-
FanOfMath
- Użytkownik

- Posty: 37
- Rejestracja: 28 paź 2008, o 19:00
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 3 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Pracą nie da się poprawić inteligencji/wrodzonych predyspozycji. Natomiast poprzez pracę w X można stać się lepszym w X. (gdzie X to matematyka,jazda na rowerze,granie w karty itd..)
Problem jest taki , że nie można pracować więcej niż ~16 godzin dziennie(jest to pewne ograniczenie górne). Stad inteligencja/wrodzone predyspozycje są istotne , bo jeśli zdolniejsza osoba będzie pracować w dziedzinie X tyle co mniej zdolna , to będzie w tym lepsza.
Nie mniej nie więcej uważam , że większość ludzi jest w stanie zrozumieć wyższą matematykę (akademicką) . Dlaczego tak nie jest? Brak odpowiedniej kadry nauczycielskiej w szkołach podstawowych,gimnazjalnych,licealnych..
Problem jest taki , że nie można pracować więcej niż ~16 godzin dziennie(jest to pewne ograniczenie górne). Stad inteligencja/wrodzone predyspozycje są istotne , bo jeśli zdolniejsza osoba będzie pracować w dziedzinie X tyle co mniej zdolna , to będzie w tym lepsza.
Nie mniej nie więcej uważam , że większość ludzi jest w stanie zrozumieć wyższą matematykę (akademicką) . Dlaczego tak nie jest? Brak odpowiedniej kadry nauczycielskiej w szkołach podstawowych,gimnazjalnych,licealnych..
-
pierwiastekzpi
- Użytkownik

- Posty: 28
- Rejestracja: 23 lip 2015, o 07:06
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 9 razy
Matematyka i jej związek z iq oraz półkulami mózgu
Uważam że każdy z Panów ma rację, aczkolwiek co do testów IQ to słyszałam że twórca tego testu miał inną intencję tworząc ten test, psycholodzy rozróżnili inteligencję na kilka rodzaji, czytałam kiedyś książkę na temat rozwoju mózgu i rzeczywiście można rozwijać swoją inteligencję mniej lub bardziej intensywnie ale jej rodzaj i poziom w największym stopniu zależą od osobowości i predyspozycji. Praca jest kluczowa bo trzeba rozwijać swoją inteligencję jednocześnie z wiedzą matematyczną żeby móc rozumieć coraz bardziej skomplikowane pojęcia, twierdzenia itd. Co do wnoszenia czegoś nowego do matematyki to oprócz ogromnej wiedzy matematycznej i inteligencji konieczna jest kreatywność i pomysłowość, żeby wymyślać nowe, nietypowe rozwiązania a to z wiekiem zanika, nawet u wybitnych naukowców zaobserwowano to zjawisko. Ale bardzo ciekawią mnie biografie wielkich naukowców a zwłaszcza matematyków Ciekawa jestem Państwa historii rozwoju matematycznego, a zwłaszcza jak są tu jacyś wykładowcy.
