Treść zadania brzmi następująco:
"W brydża grają 4 osoby, każda z nich otrzymuje 13 kart (z 52 kartowej talii, zawierającej 4 asy). Gracz N przed zajrzeniem we własne karty zerknął do sąsiada (W) i zobaczył tylko jedną kartę - asa. Jakie wobec tego jest prawdopodobieństwo, że gracz N też ma przynajmniej jednego asa?"
Otóż dwie osoby rozwiązały to zadanie równocześnie i na dwa zupełnie różne sposoby, z zupełnie różnymi wynikami. Obydwie drogi wydają się poprawne.
Pierwsza osoba policzyła prawdopodobieństwo warunkowe - że gracz N posiada asa pod warunkiem, że jego sąsiad W posiada asa - co wiemy.
Osoba druga po prostu obliczyła prawdopodobieństwo rozkładu asów w talii, z której wyjmujemy asa i dajemy go graczowi W a następnie rozdajemy karty po równo dla wszystkich pozostałych a dla W o jedną mniej.
Która metoda jest poprawna i który wynik jest właściwy?
Prawdopodobieństwo w brydżu
-
drunkard
- Użytkownik

- Posty: 204
- Rejestracja: 6 kwie 2005, o 14:43
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Pomógł: 23 razy
Prawdopodobieństwo w brydżu
Nie wiem, moim zdaniem obie metody są poprawne, obie powinny dać ten sam wynik, tyle że druga wydaje się na oko trochę łatwiejsza.

