Oznaczenia w szkołach
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Oznaczenia w szkołach
Witam!
Zastanawia mnie dlaczego w szkołach (gimnazjumliceum) używa się różnych oznaczeń, które w późniejszych latach nauki są dziwne, bądź nawet niepoprawne. Chodzi mi o np. oznaczanie zbioru liczb całkowitych jako \(\displaystyle{ \textbf{C}}\) bądź nawet \(\displaystyle{ \mathbb{C}}\), albo gdy równanie nie ma rozwiązań pisze się, że \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\) lub oznaczanie końców przedziałów przez \(\displaystyle{ \left\langle \right\rangle}\), zamiast \(\displaystyle{ \left[ \right]}\). O ile niektóre przykłady to tylko czytelność zapisu, tak przy liczbach całkowitych to poważny błąd. Skąd to się wzięło?
Zastanawia mnie dlaczego w szkołach (gimnazjumliceum) używa się różnych oznaczeń, które w późniejszych latach nauki są dziwne, bądź nawet niepoprawne. Chodzi mi o np. oznaczanie zbioru liczb całkowitych jako \(\displaystyle{ \textbf{C}}\) bądź nawet \(\displaystyle{ \mathbb{C}}\), albo gdy równanie nie ma rozwiązań pisze się, że \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\) lub oznaczanie końców przedziałów przez \(\displaystyle{ \left\langle \right\rangle}\), zamiast \(\displaystyle{ \left[ \right]}\). O ile niektóre przykłady to tylko czytelność zapisu, tak przy liczbach całkowitych to poważny błąd. Skąd to się wzięło?
- Kacperdev
- Użytkownik

- Posty: 3247
- Rejestracja: 23 mar 2010, o 19:19
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 686 razy
Oznaczenia w szkołach
To akurat kwestia umowy nie tylko w szkołach niższego szczeblu.VillagerMTV pisze: oznaczanie końców przedziałów przez \(\displaystyle{ \left\langle \right\rangle}\), zamiast \(\displaystyle{ \left[ \right]}\).
C - całkowite. Tu prawdopodobnie chodzi tylko o intuicje.
Wszystko zależy od nauczyciela.VillagerMTV pisze:albo gdy równanie nie ma rozwiązań pisze się, że \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\)
Ostatnio zmieniony 18 mar 2014, o 23:19 przez Kacperdev, łącznie zmieniany 2 razy.
-
chris_f
- Użytkownik

- Posty: 2726
- Rejestracja: 14 paź 2004, o 16:26
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: podkarpacie
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 945 razy
Oznaczenia w szkołach
To nie jest żaden błąd (jeżeli chodzi o całkowite). Oznaczenia są kwestią umowną, a na poziomie gimnazjalno-licealnym lepiej przyjąć oznaczenia bardziej naturalne dla ucznia (C od całkowite, Z- od zespolone, a nie odwrotnie).
Co do oznaczania przedziału domkniętego nawiasami prostokątnymi czy trójkątnymi, to tu panuje całkowita dowolność i nie można w żaden sposób stwierdzić, że jeden z tych sposobów jest lepszy czy gorszy.
Zapis \(\displaystyle{ x\in\emptyset}\) jest rzeczywiście dosyć nieszczęśliwy, tyle, ze jest to po prostu dosyć niechlujny skrótowy sposób zapisu faktu, że zbiór rozwiązań jest pusty. Ale formalnie nie jest w żaden sposób błędny. Jest to zdanie logiczne fałszywe i tyle.
Co do oznaczania przedziału domkniętego nawiasami prostokątnymi czy trójkątnymi, to tu panuje całkowita dowolność i nie można w żaden sposób stwierdzić, że jeden z tych sposobów jest lepszy czy gorszy.
Zapis \(\displaystyle{ x\in\emptyset}\) jest rzeczywiście dosyć nieszczęśliwy, tyle, ze jest to po prostu dosyć niechlujny skrótowy sposób zapisu faktu, że zbiór rozwiązań jest pusty. Ale formalnie nie jest w żaden sposób błędny. Jest to zdanie logiczne fałszywe i tyle.
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Oznaczenia w szkołach
Rozumiem, że wszystko to kwestia umowy i tego jak kto sobie wymyśli, ale chodziło mi bardziej o to dlaczego wszędzie używa się \(\displaystyle{ \mathbb{C}}\) jako oznaczenia liczb zespolonych, ba nawet później na studiach używa się tak, a w liceum są to całkowite.
To tak jakby zacząć używać oznaczenia A na azot, mimo że ogólnie przyjęte jest N.
To tak jakby zacząć używać oznaczenia A na azot, mimo że ogólnie przyjęte jest N.
Niby tak w fizyce "nikt" nie używa literki P na prędkość, tylko ogólnie przyjętą V.chris_f pisze:a na poziomie gimnazjalno-licealnym lepiej przyjąć oznaczenia bardziej naturalne dla ucznia (C od całkowite, Z- od zespolone, a nie odwrotnie).
-
chris_f
- Użytkownik

- Posty: 2726
- Rejestracja: 14 paź 2004, o 16:26
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: podkarpacie
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 945 razy
Oznaczenia w szkołach
Oznaczenie \(\displaystyle{ \mathbb{C}}\) na zespolone bierze się z języka angielskiego complex, \(\displaystyle{ \mathbb{Z}}\) pochodzi z kolei z języka niemieckiego zahl czyli liczba.
Zgadza się, że po skończeniu edukacji matematycznej na poziomie szkoły średniej zamiana tych literek może być myląca. Ale tak się to utarło i tyle. Podobnie jest z liczbami wymiernymi: jakoś nikt nie protestuje gdy używa się litery \(\displaystyle{ \mathbb{W}}\) zamiast \(\displaystyle{ \mathbb{Q}}\).
Całe to zamieszanie jest częściowo związane z próbami wprowadzenia polskiego nazewnictwa (Śniadecki). Dlatego w Polsce mówimy całka, podczas gdy praktycznie wszędzie używa się pochodnych słowa integral, urzędową nazwą pierwiastka jest glin zamiast aluminium, żelazo jest bardzo słowiańskie, chociaż mówimy np. ferromagnetyki.
Już problem nazewnictwa i terminologii jest bardzo złożony, a co dopiero oznaczenia.
Zgadza się, że po skończeniu edukacji matematycznej na poziomie szkoły średniej zamiana tych literek może być myląca. Ale tak się to utarło i tyle. Podobnie jest z liczbami wymiernymi: jakoś nikt nie protestuje gdy używa się litery \(\displaystyle{ \mathbb{W}}\) zamiast \(\displaystyle{ \mathbb{Q}}\).
Całe to zamieszanie jest częściowo związane z próbami wprowadzenia polskiego nazewnictwa (Śniadecki). Dlatego w Polsce mówimy całka, podczas gdy praktycznie wszędzie używa się pochodnych słowa integral, urzędową nazwą pierwiastka jest glin zamiast aluminium, żelazo jest bardzo słowiańskie, chociaż mówimy np. ferromagnetyki.
Już problem nazewnictwa i terminologii jest bardzo złożony, a co dopiero oznaczenia.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36040
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Oznaczenia w szkołach
No i nazywanie "pola" - "ciałem".chris_f pisze:Dlatego w Polsce mówimy całka, podczas gdy praktycznie wszędzie używa się pochodnych słowa integral, urzędową nazwą pierwiastka jest glin zamiast aluminium, żelazo jest bardzo słowiańskie, chociaż mówimy np. ferromagnetyki.
JK
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Oznaczenia w szkołach
Czyli Polacy chcieli się wyróżniać i mieć swoje nazwy .
Ciekawi mnie jeszcze dlaczego w matematyce tylko przeforsowali takie zmiany, a w fizyce i chemii używamy ogólnie przyjętych nazw
Ciekawi mnie jeszcze dlaczego w matematyce tylko przeforsowali takie zmiany, a w fizyce i chemii używamy ogólnie przyjętych nazw
- musialmi
- Użytkownik

- Posty: 3446
- Rejestracja: 3 sty 2014, o 13:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: PWr ocław
- Podziękował: 382 razy
- Pomógł: 434 razy
Oznaczenia w szkołach
A tam używamy ogólnie przyjętych... Ogólnie przyjętych to używamy symboli, a nie nazw, bo pierwiastki i wielkości mają swoje polskie nazwy. A za to w matematyce liczba pi to wciąż liczba pi, a niewiadoma to wciąż iks.
PS Ja nigdy na szkolnej tablicy nie widziałem \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\).
PS Ja nigdy na szkolnej tablicy nie widziałem \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\).
- VillagerMTV
- Użytkownik

- Posty: 896
- Rejestracja: 18 cze 2013, o 23:29
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Bieszczady
- Podziękował: 65 razy
- Pomógł: 40 razy
Oznaczenia w szkołach
Przepraszam, chodziło mi oczywiście o symbole.musialmi pisze:Ogólnie przyjętych to używamy symboli, a nie nazw
U mnie często się pojawiało.VillagerMTV pisze:Ja nigdy na szkolnej tablicy nie widziałem .
Oznaczenia w szkołach
Jestem teraz w liceum i o ile wiedziałem o liczbach całkowitych, to to mnie zaskoczyło. Może ktoś rozpisać, jak się powinno "poprawnie" zapisywać, że równanie nie ma rozwiązań?VillagerMTV pisze:Witam!
albo gdy równanie nie ma rozwiązań pisze się, że \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\)
-
f[X]
- Użytkownik

- Posty: 10
- Rejestracja: 15 sie 2013, o 07:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: 0-22
- Podziękował: 2 razy
Oznaczenia w szkołach
Zbiór pusty to taki zbiór, który nie ma elementów. Stąd zapis \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\), głoszący, że \(\displaystyle{ x}\) jest elementem zbioru pustego, oznacza nieprawdę.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36040
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Oznaczenia w szkołach
Oznacza przerost formy nad treścią.Xeoxer pisze:Co więc oznacza zapis \(\displaystyle{ x \in \emptyset}\)?
Czy jak przy kasie w sklepie zorientujesz się, że nie masz portfela, to mówisz "Przepraszam, nie mam pieniędzy", czy "Przepraszam, mam zero złotych"? Zapis \(\displaystyle{ x\in\emptyset}\) jest mniej więcej tak sztuczny, jak druga z tych odpowiedzi.
JK
