Matura PR!
-
exevan
- Użytkownik

- Posty: 29
- Rejestracja: 25 lut 2014, o 21:16
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 6 razy
Matura PR!
Jako, że jestem tegorocznym maturzystą, od jakiś trzech tygodni uczę się na matematykę rozszerzoną. Idzie mi to ciężko, bo sam nie potrafię robić tych zadań a wskazówki nie zawsze są na tyle pomocne bym zrozumiał o zaszło w liczeniu. Matura już za 2 miesiące i 10 dni. Z matematyki podstawowej jestem całkiem dobry. Chodzę na korepetycje raz w tygodniu na matme rozszerzoną. Powiedzcie mi czy był tu na forum kiedyś przypadek co ktos w takim czasie dał radę nauczyć sie na około 60% na rozszerzenie z matmy? Ja się bardzo boję, że nie ogarnę. Czytałem, że niektórzy po 5 godzin dziennie robili matme, ale u mnie ciężko z czasem z powodu takiego, że wracam do domu o 16 i nie mam potem ani sił ani chęci... Powiedzcie czy jest to możliwe nauczyć się na angielski rozszerzony w takim czasie? Nie wspominając, że dochodzi jeszcze polski (praca na ustny polski i trochę na pisemny - polski potrzebuje tylko przepchnąć na 30%) i angielski rozszerzony, z którego również powinienem się uczyć bo potrzebuję z 70-80% najlepiej.
Ostatnio zmieniony 28 lut 2014, o 00:45 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Temat umieszczony w złym dziale.
Powód: Temat umieszczony w złym dziale.
-
chris_f
- Użytkownik

- Posty: 2726
- Rejestracja: 14 paź 2004, o 16:26
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: podkarpacie
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 945 razy
Matura PR!
Wiem, że zabrzmi to głupio, ale czy czasem nie za późno się za to wszystko wziąłeś?
Jeżeli masz predyspozycje do matmy i poziom podstawowy masz opanowany, to przez te dwa miesiące pracując intensywnie po kilka godzin dziennie można spokojnie rozszerzenie opanować.
Jedno mnie tylko dziwi: wracasz o 16-tej i jesteś zmęczony. I co później robisz? Powiedzmy z dwie godziny na obiad i odpoczynek, a później od 18-tej do powiedzmy 23-ej masz pięć godzin. W sam raz, żeby dwie godziny na matmę poświęcić, dwie na angielski i godzinę na polski. Ale nie na fejsa, fora, czaty i imprezki.
Poza tym w szkole na pozostałych przedmiotach (które teraz możesz już odpuścić) możesz spokojnie ćwiczyć matmę i angielski.
Jeżeli liczysz, że bez żadnego wysiłku (bo jesteś zmęczony) przez te dwa miesiące nadrobisz zaległości i braki, to niestety nie uda się. Mogę Cię jedynie zmartwić, że na przyzwoitych studiach będzie jeszcze gorzej, stwierdzenie, że o 16-tej jesteś zmęczony może jedynie rozbawić.
Jeżeli masz predyspozycje do matmy i poziom podstawowy masz opanowany, to przez te dwa miesiące pracując intensywnie po kilka godzin dziennie można spokojnie rozszerzenie opanować.
Jedno mnie tylko dziwi: wracasz o 16-tej i jesteś zmęczony. I co później robisz? Powiedzmy z dwie godziny na obiad i odpoczynek, a później od 18-tej do powiedzmy 23-ej masz pięć godzin. W sam raz, żeby dwie godziny na matmę poświęcić, dwie na angielski i godzinę na polski. Ale nie na fejsa, fora, czaty i imprezki.
Poza tym w szkole na pozostałych przedmiotach (które teraz możesz już odpuścić) możesz spokojnie ćwiczyć matmę i angielski.
Jeżeli liczysz, że bez żadnego wysiłku (bo jesteś zmęczony) przez te dwa miesiące nadrobisz zaległości i braki, to niestety nie uda się. Mogę Cię jedynie zmartwić, że na przyzwoitych studiach będzie jeszcze gorzej, stwierdzenie, że o 16-tej jesteś zmęczony może jedynie rozbawić.
-
Piotrek172
- Użytkownik

- Posty: 202
- Rejestracja: 24 kwie 2010, o 18:55
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
Matura PR!
Kurde jak to czytam to czuje jakbym sam to pisał tylko dodatkowo jeszcze maturę z infy PR zdaje tak więc mam trochę gorzej. Ja wracam do domu około 14/15, 1h snu +1h-1,5h odpoczynku/komputera a później miej więcej od 17/18 nauka. Jak komuś zależy to na prawdę czas nie jest problemem . Pomyśl logicznie Zostało 2 miesiące. Czyli normalnie (przynajmniej ja ) powiedziałbym " I tak już nie zdarzę" xD, ale patrząc znowu z drugiej strony olejesz te 2 miesiące i później co? Maturę zdasz jako tako, dostaniesz sie na studia (bo na jakieś się dostaniesz), będziesz te studia męczył przez 5 lat i co dalej? Szukasz pracy w sklepie bo nigdzie więcej cie nie przyjmą? Mi się taka przyszłość nie widzi. A im bardziej o tym myślę to tym bardziej zapał do nauki mi wraca, w taki sposób ze czasami jak zaczynam o 17 to uczę się do 24 swobodnie a później jeszcze do 2 w nocy robię arkusze z matmy i wstaje o 5:30 na autobus Jak się chce to się może. Podstawowa matura i angielski idzie mi dość dobrze problem i to ogromny mam z rozszerzonymi tymi przedmiotami jak zapewne ty. Na ten moment przerobiłem 30str zbioru zadań kiełbasy. Więc mój plan jest taki. Ten weekend poświęcam na robienie prezentacji + matma matura (będzie więcej czasu bo luzy w pon na matmie wiec nie ma co się na razie uczyć ). I cel jest taki żeby 2 książki kiełbasy przerobić do końca marca a później arkuszami i angielskim się zająć.
PS: Powiem ci coś aleeee niektórych to może zdemotywować. Zdajesz teraz maturę. Uczysz się cały czas i efekt rozszerzoną zdajesz na 20% i co wtedy? Normalnie można się załamać ale kołem ratunkowym jest sierpień. Matury się kończą w maju więc zostaje - czerwiec, lipiec wolny od rana do wieczora i spokojnie możesz się nauczyć z matmy na te 100% nawet tylko zależy jeszcze od uczelni na jaką się wybierasz bo np. po poprawie składasz podania w późniejszym terminie w efekcie czego może być problem z miejscem na twój wymarzony kierunek. Rozmawiałem z gościem któremu zależało żeby dostać się na studia do UK, no i orłem z matmy nie był. Maturę pisał w pierwszym terminie (ucząc się przez 4 miesiące po 5h dziennie) i nie poszła mu dobrze. Powiedział ze napisze w sierpniu jeszcze raz. No i efekt był taki że przez ten okres wolny jak siadał do nauki o 8 do kończył o 22 z małymi przerwami. Jak dobrze pamiętam maturę w 1 terminie napisał na 37% a w drugim na 100% obydwie matmy. I teraz patrząc na jego poziom życia w innym kraju mówił że jakby miał to drugi raz robić to by się nawet nie zawahał, tak że proponuje ograniczyć fejsa,fora,gry,TV,filmy i wszystko inne i ----->>Matematyka + Angielski. A na pewno efekty docenisz
PS2: Jakim cudem wracasz do domu o 16? W ostatniej klasie 1/2 przedmiotów opada i w większości lekcje się kończy 11-13,
PS: Powiem ci coś aleeee niektórych to może zdemotywować. Zdajesz teraz maturę. Uczysz się cały czas i efekt rozszerzoną zdajesz na 20% i co wtedy? Normalnie można się załamać ale kołem ratunkowym jest sierpień. Matury się kończą w maju więc zostaje - czerwiec, lipiec wolny od rana do wieczora i spokojnie możesz się nauczyć z matmy na te 100% nawet tylko zależy jeszcze od uczelni na jaką się wybierasz bo np. po poprawie składasz podania w późniejszym terminie w efekcie czego może być problem z miejscem na twój wymarzony kierunek. Rozmawiałem z gościem któremu zależało żeby dostać się na studia do UK, no i orłem z matmy nie był. Maturę pisał w pierwszym terminie (ucząc się przez 4 miesiące po 5h dziennie) i nie poszła mu dobrze. Powiedział ze napisze w sierpniu jeszcze raz. No i efekt był taki że przez ten okres wolny jak siadał do nauki o 8 do kończył o 22 z małymi przerwami. Jak dobrze pamiętam maturę w 1 terminie napisał na 37% a w drugim na 100% obydwie matmy. I teraz patrząc na jego poziom życia w innym kraju mówił że jakby miał to drugi raz robić to by się nawet nie zawahał, tak że proponuje ograniczyć fejsa,fora,gry,TV,filmy i wszystko inne i ----->>Matematyka + Angielski. A na pewno efekty docenisz
PS2: Jakim cudem wracasz do domu o 16? W ostatniej klasie 1/2 przedmiotów opada i w większości lekcje się kończy 11-13,
-
f[X]
- Użytkownik

- Posty: 10
- Rejestracja: 15 sie 2013, o 07:17
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: 0-22
- Podziękował: 2 razy
Matura PR!
Czy nie jest przypadkiem tak, że w sierpniu poprawia się jedynie obowiązkowe podstawy?Normalnie można się załamać ale kołem ratunkowym jest sierpień.
Ja na przykład w maturalnej wracałem do domu o 15, 16. Miałem sporo okienek.Jakim cudem wracasz do domu o 16?
