problematyczna granica funkcji
-
matematyk1995
- Użytkownik

- Posty: 734
- Rejestracja: 5 mar 2011, o 19:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Podhale/ Warszawa
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 61 razy
problematyczna granica funkcji
Mam do policzenia dziedzine funkcji i w punktach nie nalezacych do dziedziny obliczyc granice:
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x^4+2x^3+2x^2+4x}}\)
i mam cos takiego: \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\)
I wychodzi: \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ -2, 0\right\}}\)
Robiąc inaczej mam:
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{(x+2)(x^2-2x+4)}{x^4+2x^3+2x^2+4x}}\)
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{(x+2)(x^2-2x+4)}{x(x+2)(x^2+2)}}\)
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}}\)
Iw tedy dziedzina wychodzi : \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ 0\right\}}\)
Narysowalem funkcje tej postaci: \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\) w programie i wyszło że \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ 0\right\}}\) i że funkcja jest okreslona dla \(\displaystyle{ x=-2}\)
Który sposób jest dobry ? Proszę o wyjaśnienie, czemu przekształcenie wplyneło tak diametralnie na dziedzine. Z góry dziekuje za odpowiedz.
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x^4+2x^3+2x^2+4x}}\)
i mam cos takiego: \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\)
I wychodzi: \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ -2, 0\right\}}\)
Robiąc inaczej mam:
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{(x+2)(x^2-2x+4)}{x^4+2x^3+2x^2+4x}}\)
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{(x+2)(x^2-2x+4)}{x(x+2)(x^2+2)}}\)
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}}\)
Iw tedy dziedzina wychodzi : \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ 0\right\}}\)
Narysowalem funkcje tej postaci: \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\) w programie i wyszło że \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ 0\right\}}\) i że funkcja jest okreslona dla \(\displaystyle{ x=-2}\)
Który sposób jest dobry ? Proszę o wyjaśnienie, czemu przekształcenie wplyneło tak diametralnie na dziedzine. Z góry dziekuje za odpowiedz.
-
MlodyPieknyBogaty
- Użytkownik

- Posty: 38
- Rejestracja: 3 sty 2013, o 13:04
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 8 razy
problematyczna granica funkcji
W tym pierwszym przypadku nie rozbiłeś licznika na sumę nawiasów. Kiedy już to zrobisz to okaże się, że coś uprości się z mianownikiem i problem zniknie. Wyznaczając dziedzinę musisz posiadać najprostszą postać ułamka, bo inaczej możesz np pomnożyć licznik i mianownik przez \(\displaystyle{ \left( x-3\right)}\) i wtedy okaże się, że \(\displaystyle{ 3}\) też jest wyłączona z dziedziny, a to przecież nieprawda.
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
problematyczna granica funkcji
To są dwie różne funkcje. Pierwsza nie jest określona w \(\displaystyle{ -2}\), ale może zostać w sposób ciągły przedłużona do drugiej funkcji. Program może narysować drugą wersję, gdyż potrafi czasem policzyć granice jednostronne funkcji w punkcie osobliwymi mianownika i może się szczęśliwie złożyć, że jednostronne granice są sobie równe - wtedy można sobie funkcję dookreślić w osobliwości i tę osobliwość usunąć.matematyk1995 pisze: \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\)
I wychodzi: \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ -2, 0\right\}}\)
[...]
\(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}}\)
Iw tedy dziedzina wychodzi : \(\displaystyle{ D_{f}=R - \left\{ 0\right\}}\)
Zagadka - jaka jest dziedzina funkcji \(\displaystyle{ x\mapsto \frac{\sin x}{x}}\).
-
matematyk1995
- Użytkownik

- Posty: 734
- Rejestracja: 5 mar 2011, o 19:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Podhale/ Warszawa
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 61 razy
problematyczna granica funkcji
Chciałoby się napisać że \(\displaystyle{ x\mapsto \frac{\sin x}{x} \Leftrightarrow x \neq 0}\).
Czyli napierw trzeba doprowadzic funkcje do najprostszej postaci a potem liczyć dziedzinę?
Czyli napierw trzeba doprowadzic funkcje do najprostszej postaci a potem liczyć dziedzinę?
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
problematyczna granica funkcji
Chciało, wyszło coś bez sensu. Domyślam się, że chodzi o to, że to wyrażenie ma sens tylko dla \(\displaystyle{ x\neq 0}\) ?matematyk1995 pisze:Chciałoby się napisać że \(\displaystyle{ x\mapsto \frac{\sin x}{x} \Leftrightarrow x \neq 0}\).
I tak, i nie.matematyk1995 pisze: Czyli napierw trzeba doprowadzic funkcje do najprostszej postaci a potem liczyć dziedzinę?
Tak, gdy masz na przykład mianownik w postaci wielomianu, który rozkładasz na czynniki co najwyżej drugiego stopnia.
Nie, gdyż skracanie licznika i mianownika takiego ułamka tworzy nową funkcję, różną od wyjściowej.
-
matematyk1995
- Użytkownik

- Posty: 734
- Rejestracja: 5 mar 2011, o 19:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Podhale/ Warszawa
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 61 razy
problematyczna granica funkcji
Tak, chodzi o to (wg mnie) że to wyrażenie ma sens tylko dla \(\displaystyle{ x\neq 0}\) .
Czyli w takim przypadku można skrócić, bo mianownik jest wielomianem stopnia \(\displaystyle{ 4}\), ale z drugiej strony powstala inna funkcja... bo dziedziny nie są takie same. Nie wiem jak to robić... Czy można czy nie.
Czyli w takim przypadku można skrócić, bo mianownik jest wielomianem stopnia \(\displaystyle{ 4}\), ale z drugiej strony powstala inna funkcja... bo dziedziny nie są takie same. Nie wiem jak to robić... Czy można czy nie.
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
problematyczna granica funkcji
Zgadza się, ale jak się okazuje, \(\displaystyle{ \lim\limits_{x\to 0}\frac{\sin x}{x}=1}\). Czyli jednak w zerze można jakoś określić funkcję, "skrócić".matematyk1995 pisze:Tak, chodzi o to (wg mnie) że to wyrażenie ma sens tylko dla \(\displaystyle{ x\neq 0}\) .
Ok, może żeby nie było chaosu.matematyk1995 pisze: Czyli w takim przypadku można skrócić, bo mianownik jest wielomianem stopnia \(\displaystyle{ 4}\), ale z drugiej strony powstala inna funkcja... bo dziedziny nie są takie same. Nie wiem jak to robić... Czy można czy nie.
Funkcja \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\) ma dziedzinę \(\displaystyle{ D_f=\RR\setminus \{0,-2\}}\). Dalej masz do policzenia granice w \(\displaystyle{ 0}\) oraz \(\displaystyle{ -2}\).
Teraz coś, o czym nie wspomniałem. Jeżeli założysz, że \(\displaystyle{ x\neq -2}\), to wtedy \(\displaystyle{ x-2\neq 0}\), więc w liczniku i mianowniku masz dwa takie same wyrażenia \(\displaystyle{ x-2}\) różne od zera. Jeśli to uwzględnisz, to możesz skrócić, tzn zapisać \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}}\). Ale! Pamiętaj o dziedzinie! Nadal obowiązuje \(\displaystyle{ \RR\setminus \{0,-2\}}\). To jest poprawne podejście.
To, na co chciałem zwrócić uwagę - nie można bezkarnie skracać. Jeżeli chcesz skrócić, to najpierw musisz wyznaczyć dziedzinę, dopiero potem możesz upraszczać. Ale nie odwrotnie.
Dlatego pisałem, że nie można skracać, ale nie uwzględniłem kontekstu.
Raz jeszcze, \(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}= \frac{x^3+8}{x(x+2)(x^2+2)}}\) na zbiorze \(\displaystyle{ \RR\setminus \{0,-2\}}\) pomimo tego, że w zapisie \(\displaystyle{ \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}}\) liczba \(\displaystyle{ -2}\) nie zeruje mianownika.
Ale misz-masz mi się zrobił... Mam nadzieję, że rozumiesz
-
matematyk1995
- Użytkownik

- Posty: 734
- Rejestracja: 5 mar 2011, o 19:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Podhale/ Warszawa
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 61 razy
problematyczna granica funkcji
Zrozumiałem Czyli tak:\(\displaystyle{ f(x)= \frac{x^2-2x+4}{x(x^2+2)}}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to 0 ^{-}} f(x)=-\infty}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to 0 ^{+}} f(x)=+\infty}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{-}} f(x)=-1}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{+}} f(x)=-1}\)
a ponieważ, \(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{-}} f(x) = \lim_{x \to -2 ^{+}} f(x) \Rightarrow f(2)=-1}\)
Dzięki wielkie za pomoc
\(\displaystyle{ \lim_{x \to 0 ^{-}} f(x)=-\infty}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to 0 ^{+}} f(x)=+\infty}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{-}} f(x)=-1}\)
\(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{+}} f(x)=-1}\)
a ponieważ, \(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{-}} f(x) = \lim_{x \to -2 ^{+}} f(x) \Rightarrow f(2)=-1}\)
Dzięki wielkie za pomoc
- yorgin
- Użytkownik

- Posty: 12680
- Rejestracja: 14 paź 2006, o 12:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 17 razy
- Pomógł: 3440 razy
problematyczna granica funkcji
No nie do końca. Nie możesz napisać \(\displaystyle{ f(\red - \black 2)=-1}\), gdyż \(\displaystyle{ -2}\) nie jest elementem dziedziny. Co najwyżej \(\displaystyle{ \lim\limits_{x\to -2}f(x)=-1}\).matematyk1995 pisze:
a ponieważ, \(\displaystyle{ \lim_{x \to -2 ^{-}} f(x) = \lim_{x \to -2 ^{+}} f(x) \Rightarrow f(2)=-1}\)
-
matematyk1995
- Użytkownik

- Posty: 734
- Rejestracja: 5 mar 2011, o 19:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Podhale/ Warszawa
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 61 razy