Mam dość nietypowe ogłoszenie dla tych którzy zdają rozszerzoną maturę z matematyki lub fizyki w maju 2014 roku.
Proponuje wspólne rozwiązywanie zadanek, kontakt przez gadu, skype, ewentualnie mailowe przesyłanie sobie rozwiązanych zeskanowanych zadanek, lub jak kto woli zadanka pisane w TeXie.
Celem jest przede wszystkim motywowanie się do pracy, bo samemu bardzo się nie chce
Jak i ewentualna wzajemna pomoc
Przy czym jestem zainteresowany nawiązaniem współpracy już teraz, bo później to już czasu nie będzie na takie rzeczy (chyba)
Moje gadu-gadu, w celu ustalenia szczegółów: 47628791
Matura? Wspólne rozwiązywanie zadanek.
- Ponewor
- Moderator

- Posty: 2209
- Rejestracja: 30 sty 2012, o 21:05
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 70 razy
- Pomógł: 297 razy
Matura? Wspólne rozwiązywanie zadanek.
Ktoś Cię musi motywować do przygotowywania się do egzaminu od którego może zależeć Twoja przyszłość? Bierz zbiorek do ręki i tłucz zadania, a nie marnujesz czas na pisanie postów. Takie kombinowanie to jest naturalna reakcja obronna organizmu przed pracą i próba odłożenia w czasie. Wszyscy ludzie którzy muszą zacząć coś robić, np. się do czegoś przygotowywać, mają na początku masę różnych pytań, albo ciekawych pomysłów z tym związanych, ale wszędzie chodzi o jedno i to samo: podświadoma gra na zwłokę
-
everglade
- Użytkownik

- Posty: 43
- Rejestracja: 16 gru 2009, o 17:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 15 razy
Matura? Wspólne rozwiązywanie zadanek.
@Ponewor, oj bez przesady Moi koledzy się spotykali często przed maturką i robili zadania wspólnie. Źle na tym nie wyszli. A że kolega bierze się do pracy w sierpniu, a nie w kwietniu, to się tym bardziej chwali.
Chociaż oczywiście wspólną pracę należy traktować tylko jako dodatek (np. przy trudniejszych zadaniach, kiedy sami nie możemy wpaść na pomysł). Najważniejsze jest samodzielne przerobienie jak największej ilości materiału.
Chociaż oczywiście wspólną pracę należy traktować tylko jako dodatek (np. przy trudniejszych zadaniach, kiedy sami nie możemy wpaść na pomysł). Najważniejsze jest samodzielne przerobienie jak największej ilości materiału.
