Hej
Chodze do 2 klasy LO mat-fiz i chcę iść za rok na politechnike.Jeśli chodzi o matury to mat,fiz roz chce napisac gdzieś w granicach 90% a ang roz 70-90.
Jednakże już dosyć intensywnie myślę o studiach.Interesują mnie studia ciekawe i perspektywistyczne.
Jeśli chodzi o studia techniczne to najbardziej jarają mnie wszelakie obwody elektroniczne,prąd itd. Więc pewnie jakaś elektronika/telekomunikacja ew. AiR.
No ale z drugiej strony interesuje się też finansami i stąd pomysł na matematyke finansową.Poczytałem trochę o pracy aktuariusza i bardzo się zainteresowałem.Albowiem uwielbiam wszystko analizować,przeliczać itd. Matematyka i fizyka to generalnie jedyne przedmioty w szkole na których mi lekcje szybko przemijają.Z matematyki jedynie średnio przepadam za geometrią ale uwielbiam algebre.Wszelakie funkcje ciągi itd. to moje ulubione działy.Na zajęciach dodatkowych korepetytor mówił mi o takich rzeczach jak granica ciągu,robiłem z nim zadania odnośnie definicji ciągu.Nawet mnie to zaciekawiło i w miarę to ogarnąłem.Jakieś dowody indukcyjne proste też potrafię wyprowadzać.
Strasznie mnie zaciekawiła praca gdzie miałbym analizować jakieś rzeczy i w dodatku w sektorze finansowym.Nastawiam się na ciężką prace ale pytanie jak to wygląda w rzeczywistości?
Czy takie studia matematyczne są cięższe od takich np. elektronicznych? I jak one wyglądają,czy dam radę z tą matematyką wyższą?No i które są bardziej perspektywistyczne?
Studia matematyczne czy techniczne?
- cosinus90
- Użytkownik

- Posty: 5027
- Rejestracja: 18 cze 2010, o 18:34
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 777 razy
Studia matematyczne czy techniczne?
Na pewno na uczelni technicznej (na porządnym kierunku, jak EiT czy AiR) jest bardziej ciężko niż na matematyce.
Jak wygląda dokładnie praca w sektorze finansowym - niech wypowie się ktoś inny, bo ja nie wiem.
Które są bardziej perspektywiczne? Trudno powiedzieć, teraz to nie studia są perspektywiczne tylko Twoje umiejętności po tych studiach.
Jak wygląda dokładnie praca w sektorze finansowym - niech wypowie się ktoś inny, bo ja nie wiem.
Które są bardziej perspektywiczne? Trudno powiedzieć, teraz to nie studia są perspektywiczne tylko Twoje umiejętności po tych studiach.
Studia matematyczne czy techniczne?
Mhm.Dodam jeszcze że przeczytałem nawet ostatnio książke o ciągu fibbonaciego i jego zastosowaniu w finansach i bardzo mnie to zaciekawiło.
Co prawda nie jestem człowiekiem który chciałby być jakimś naukowcem i matematyka to największa pasja,ale jednak jak mówię,matematyke i fizyke lubię i nie mam z tymi przedmiotami problemów.Na korepetycje latam od tego roku.W 1 klasie bez korepetycji radziłem sobie równiez bardzo dobrze,ale jednak stwierdziłem że chcę mieć pewność że będę świetnie do matury przygotowany a człowiek do którego latam jest świetnym nauczycielem i umię przygotować stricte pod mature ( marzy mi się mieć z nim zajęcia w szkole,bo moja obecna nauczycielka to jednak lekka tragedia ).Poza tym przerabiam z nim działy dodatkowe jak indukcja matematyczna czy granice ciągów.
Dodam ze z fizyki nigdzie nie latam na korki,bo mam fajną nauczycielkę i lecę na 5
Co prawda nie jestem człowiekiem który chciałby być jakimś naukowcem i matematyka to największa pasja,ale jednak jak mówię,matematyke i fizyke lubię i nie mam z tymi przedmiotami problemów.Na korepetycje latam od tego roku.W 1 klasie bez korepetycji radziłem sobie równiez bardzo dobrze,ale jednak stwierdziłem że chcę mieć pewność że będę świetnie do matury przygotowany a człowiek do którego latam jest świetnym nauczycielem i umię przygotować stricte pod mature ( marzy mi się mieć z nim zajęcia w szkole,bo moja obecna nauczycielka to jednak lekka tragedia ).Poza tym przerabiam z nim działy dodatkowe jak indukcja matematyczna czy granice ciągów.
Dodam ze z fizyki nigdzie nie latam na korki,bo mam fajną nauczycielkę i lecę na 5
-
Kuguar
- Użytkownik

- Posty: 80
- Rejestracja: 7 sty 2012, o 21:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Radom
- Podziękował: 4 razy
Studia matematyczne czy techniczne?
Z perspektywy czasu widzę, ze jakiekolwiek spekulowanie przyszłego wyniku ma niewiele wspólnego z tym co kto potem robi. 75 % ludzi, mających wielkie aspiracje, nie ma na tyle zapału do nauki i z planów nic nie wychodzi. A jak wychodzi tym 25%, to plany sie zmieniają do studiów jeszcze pare razy, więc myśle, ze masz jeszcze wiele czasu
