Witam,
zad.
do zbioru nierówności:
\(\displaystyle{ (x-2)(x+3)<0}\)
należy liczba.. wiem, że jest to -1, jednak nie rozumiem dlaczego.
Ok, wiem, że muszę zrobić:
\(\displaystyle{ x-2=0}\)
\(\displaystyle{ x=2}\)
\(\displaystyle{ x+3=0}\)
\(\displaystyle{ x=-3}\)
I wiem, że będę miał na osi parabolę ramionami skierowaną do góry i przecinającą -3 oraz 2. Pytanie- dlaczego? Jaka zasada tu działa? Zawsze byłem zielony z funkcji, nie mam pojęcia dlaczego tak wygląda i jak sobie radzić z takimi zadaniami w przyszłości.
Z góry dziękuję
Pozdrawiam
Do zbioru nierówności należy..
-
Dovv90
- Użytkownik

- Posty: 243
- Rejestracja: 12 mar 2011, o 15:39
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 153 razy
Do zbioru nierówności należy..
Ostatnio zmieniony 21 mar 2013, o 01:03 przez Jan Kraszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Temat umieszczony w złym dziale.
Powód: Temat umieszczony w złym dziale.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36050
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Do zbioru nierówności należy..
Po pierwsze, ja tu nie widzę zbioru nierówności, tylko jedną nierówność. No chyba, że miałeś na myśli zbiór rozwiązań nierówności.Dovv90 pisze:do zbioru nierówności:
\(\displaystyle{ (x-2)(x+3)<0}\)
należy liczba.. wiem, że jest to -1, jednak nie rozumiem dlaczego.
Po drugie, nie sformułowałeś polecenia.
JK
-
pawellogrd
- Użytkownik

- Posty: 843
- Rejestracja: 19 lis 2009, o 15:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 121 razy
- Pomógł: 156 razy
Do zbioru nierówności należy..
Treść posta jest dość niejednoznaczna jednak domyślam się, że chodzi o to, skąd wiedzieć, że nierówność jest spełniona dla \(\displaystyle{ x=-1}\).
Weźmy funkcję \(\displaystyle{ f(x)=(x-2)(x+3)}\)
Jest to funkcja kwadratowa (jak wymnożysz nawiasy przez siebie to najwyższą potęgą \(\displaystyle{ x}\) będzie \(\displaystyle{ 2}\) czyli \(\displaystyle{ x^2}\) ). Wykresem funkcji kwadratowej jest parabola. Wykres każdej funkcji przecina oś X w punktach, w których jej wartość jest równa zero czyli miejsca zerowe. Twoja funkcja jest równa zera, gdy \(\displaystyle{ x=2}\) lub \(\displaystyle{ x=-3}\) - w obu tych punktach wartość funkcji wynosi zero. Dlatego w tamtych miejscach przecina oś X. Pozostaje kierunek skierowania ramion paraboli - jeżeli wymnożysz nawiasy to dostaniesz funkcję postaci \(\displaystyle{ ax^2+bx+c}\) - jeżeli w takiej funkcji \(\displaystyle{ a>0}\) to ramiona paraboli są skierowane do góry (i tak jest w tym przypadku), jeżeli \(\displaystyle{ a<0}\) to ramiona paraboli są skierowane w dół. Dla \(\displaystyle{ a=0}\) funkcja robi się liniowa, więc przy kwadratowych nigdy nie będzie \(\displaystyle{ a=0}\)
Weźmy funkcję \(\displaystyle{ f(x)=(x-2)(x+3)}\)
Jest to funkcja kwadratowa (jak wymnożysz nawiasy przez siebie to najwyższą potęgą \(\displaystyle{ x}\) będzie \(\displaystyle{ 2}\) czyli \(\displaystyle{ x^2}\) ). Wykresem funkcji kwadratowej jest parabola. Wykres każdej funkcji przecina oś X w punktach, w których jej wartość jest równa zero czyli miejsca zerowe. Twoja funkcja jest równa zera, gdy \(\displaystyle{ x=2}\) lub \(\displaystyle{ x=-3}\) - w obu tych punktach wartość funkcji wynosi zero. Dlatego w tamtych miejscach przecina oś X. Pozostaje kierunek skierowania ramion paraboli - jeżeli wymnożysz nawiasy to dostaniesz funkcję postaci \(\displaystyle{ ax^2+bx+c}\) - jeżeli w takiej funkcji \(\displaystyle{ a>0}\) to ramiona paraboli są skierowane do góry (i tak jest w tym przypadku), jeżeli \(\displaystyle{ a<0}\) to ramiona paraboli są skierowane w dół. Dla \(\displaystyle{ a=0}\) funkcja robi się liniowa, więc przy kwadratowych nigdy nie będzie \(\displaystyle{ a=0}\)
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36050
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Do zbioru nierówności należy..
Czyżby? Przecież odpowiedź na to pytanie jest trywialna: wystarczy podstawić i masz \(\displaystyle{ -3\cdot 2=-6<0...}\)pawellogrd pisze:Treść posta jest dość niejednoznaczna jednak domyślam się, że chodzi o to, skąd wiedzieć, że nierówność jest spełniona dla \(\displaystyle{ x=-1}\).
JK
-
pawellogrd
- Użytkownik

- Posty: 843
- Rejestracja: 19 lis 2009, o 15:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 121 razy
- Pomógł: 156 razy
Do zbioru nierówności należy..
Oczywiście, że tak, ale autorowi pewnie chodziło o wyznaczenie wszystkich \(\displaystyle{ x}\) spełniających tę nierówność, stąd mój cały powyższy post. Z naszkicowanego poprawnie wykresu w końcu widać to od razu. Choć najlepiej gdyby autor sam się wypowiedział.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36050
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Do zbioru nierówności należy..
Niekoniecznie, to może być jakieś zadanie testowe.pawellogrd pisze:Oczywiście, że tak, ale autorowi pewnie chodziło o wyznaczenie wszystkich \(\displaystyle{ x}\) spełniających tę nierówność, stąd mój cały powyższy post.
JK
-
pawellogrd
- Użytkownik

- Posty: 843
- Rejestracja: 19 lis 2009, o 15:03
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 121 razy
- Pomógł: 156 razy
Do zbioru nierówności należy..
To w takim razie przekombinowałem i oczywiście wystarczy podstawić \(\displaystyle{ x=-1}\) zgodnie z tym, co Jan Kraszewski pisał. Cóż, bawienie się we wróżkę nie jest moją najmocniejszą stroną.
