Na początek
-
reich1983
- Użytkownik

- Posty: 5
- Rejestracja: 6 sty 2013, o 10:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Świnoujście
- Podziękował: 2 razy
Na początek
Witam
Na poczatku zaznacze iz chce samodzielnie zaczac przygode z matematyka i w zwiazku z tym mam pytanie czy mogl by ktos mi polecic jakis dobry podrecznik do nauki samemu od podstaw. Musze przyznac ze jako "umysl humanistyczny" nie za bardzo mialem stycznosc z ta dziedzina nauki poza liceum. Ale teraz gdy skonczylem jakis czas temu studia chcialbym poszerzyć zakres swojej wiedzy i dlatego prosze Was o pomoc
Pozdrawiam Paweł
Na poczatku zaznacze iz chce samodzielnie zaczac przygode z matematyka i w zwiazku z tym mam pytanie czy mogl by ktos mi polecic jakis dobry podrecznik do nauki samemu od podstaw. Musze przyznac ze jako "umysl humanistyczny" nie za bardzo mialem stycznosc z ta dziedzina nauki poza liceum. Ale teraz gdy skonczylem jakis czas temu studia chcialbym poszerzyć zakres swojej wiedzy i dlatego prosze Was o pomoc
Pozdrawiam Paweł
-
Piotr654
- Użytkownik

- Posty: 100
- Rejestracja: 15 gru 2010, o 18:01
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 17 razy
Na początek
To zależy, od tego, czy chcesz zająć się liczeniem, czy matematyką. Jeżeli liczeniem, to proponuję Krysicki,... "Analiza matematyczna w zadaniach", a jeśli matematyką, to pierwszy tom "Rachunek różniczkowy i całkowy" - Fichtenholtz. Tylko oczywiście jako niewprawiony umysł humanistyczny, będzie trzeba zapewne po 500 razy każdą stronę czytać, ale im dalsza strona tym mniej razy .
-
reich1983
- Użytkownik

- Posty: 5
- Rejestracja: 6 sty 2013, o 10:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Świnoujście
- Podziękował: 2 razy
Na początek
Serdecznie dziękuję za odpowiedź i w sumie po szybkim namyśle sądzę, że przeczytam obie książki które mi poleciłeś. Zdaje sobie sprawę, że nie będzie łatwo przebrnąć przez nie, przynajmniej na początku, ale cóż jak się chce to można:)
jeszcze raz wielkie dzięki:)
jeszcze raz wielkie dzięki:)
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
-
reich1983
- Użytkownik

- Posty: 5
- Rejestracja: 6 sty 2013, o 10:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Świnoujście
- Podziękował: 2 razy
Na początek
hm...błędna?;)może jakieś inne propozycje?można powiedzieć, że w pełni zdaje się na Was jako bardziej doświadczonych w tej dziedzinie
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
Na początek
Błędna, zwłaszcza, gdy ma się przerwę w styczności z tym przedmiotem i część rzeczy mogła wyparować.
Od siebie na początek polecam książkę "Wstęp do matematyki" Jana Kraszewskiego. Książka nie za gruba i napisana w przystępny sposób. Uważam, że dopiero przerobienie jej do połowy pozwala na branie się za Fichtenholza.
Alternatywą dla powyższej książki są "Wykłady ze wstępu do matematyki" Wojciecha Guzickiego i Piotra Zakrzewskiego. Według mnie jest ona trudniejsza od poprzedniej, ale pewnie wszystko zależy od człowieka.
Generalnie sugeruję wypożyczać sobie z biblioteki kilka książek o tym samym i zobaczyć, która nam najlepiej leży.
Pozdrawiam.
Od siebie na początek polecam książkę "Wstęp do matematyki" Jana Kraszewskiego. Książka nie za gruba i napisana w przystępny sposób. Uważam, że dopiero przerobienie jej do połowy pozwala na branie się za Fichtenholza.
Alternatywą dla powyższej książki są "Wykłady ze wstępu do matematyki" Wojciecha Guzickiego i Piotra Zakrzewskiego. Według mnie jest ona trudniejsza od poprzedniej, ale pewnie wszystko zależy od człowieka.
Generalnie sugeruję wypożyczać sobie z biblioteki kilka książek o tym samym i zobaczyć, która nam najlepiej leży.
Pozdrawiam.
-
reich1983
- Użytkownik

- Posty: 5
- Rejestracja: 6 sty 2013, o 10:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Świnoujście
- Podziękował: 2 razy
Na początek
I tak właśnie zrobię!:) Sprawdzę obie pozycje przez Ciebie zaproponowane, a następnie zabiorę się za pozycje podane przez przedmówców. Ogólnie zaczyna mi się klarować "kampania zakrojona na szeroką skalę";) i coraz bardziej zapalam się do całej idei:)
Pozdrawiam i jestem bardzo wdzięczny za okazaną mi pomoc:)
Pozdrawiam i jestem bardzo wdzięczny za okazaną mi pomoc:)
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Na początek
Ja myślę, ze zanim zabierzesz się za proponowane książki, lepiej ustalić, ile pamiętasz, bo być może trzeba sięgnąć głębiej, po podręczniki ze szkoły średniej.
JK
JK
-
reich1983
- Użytkownik

- Posty: 5
- Rejestracja: 6 sty 2013, o 10:09
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Świnoujście
- Podziękował: 2 razy
Na początek
hm...ciężka kwestia do zweryfikowania, choć sądzę, że tak na poziomie mojego liceum to jeszcze pamiętam. Oczywiście biorąc pod uwagę, że bylo to liceum ogólnokształcące, a ja w klasie humanistycznej...Poczytam, a jak nie zrozumiem czegoś to będę wiedział, że trzeba się cofnąć:)
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Na początek
No to podane książki są jednak trochę zbyt zaawansowane na Twój poziom. Może lepiej zacząć od jakiegoś solidnego repetytorium. Może miki999 coś zaproponuje?
JK
JK
- miki999
- Użytkownik

- Posty: 8358
- Rejestracja: 28 lis 2007, o 18:10
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gdańsk
- Podziękował: 36 razy
- Pomógł: 1001 razy
Na początek
Mogę zarekomendować jedynie swoje podręczniki licealne wydawnictwa SENS autorstwa R. Kaliny, T. Szymańskiego i F. Linke. Polecana na forum jest chyba jeszcze seria autorstwa Pawłowskiego. O dziwo w bibliotekach też można te książki dostać.
Nie wiem, co trzeba w zasadzie nadrabiać. Działania na liczbach, logarytmy, funkcja kwadratowa i liniowa, funkcje trygonometryczne, nierówności, wartość bezwzględna, procenty. Coś jeszcze wartego uwagi jest w liceum jest?
U siebie w piwnicy znalazłem kiedyś "Vademecum maturzysty MATEMATYKA", Ewa Kaczmarska, wydawnictwo "Oświata", Warszawa 1994. Muszę przyznać, że jest niezłe, ale raczej dla kogoś kto już ma mniej więcej opanowany materiał liceum i chciałby sobie coś przypomnieć i przy okazji nieco poszerzyć wiedzę.
Nie wiem, co trzeba w zasadzie nadrabiać. Działania na liczbach, logarytmy, funkcja kwadratowa i liniowa, funkcje trygonometryczne, nierówności, wartość bezwzględna, procenty. Coś jeszcze wartego uwagi jest w liceum jest?
U siebie w piwnicy znalazłem kiedyś "Vademecum maturzysty MATEMATYKA", Ewa Kaczmarska, wydawnictwo "Oświata", Warszawa 1994. Muszę przyznać, że jest niezłe, ale raczej dla kogoś kto już ma mniej więcej opanowany materiał liceum i chciałby sobie coś przypomnieć i przy okazji nieco poszerzyć wiedzę.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Na początek
Dawno temu ukończona klasa humanistyczna - myślę, że powtórka się przyda.miki999 pisze:Nie wiem, co trzeba w zasadzie nadrabiać. Działania na liczbach, logarytmy, funkcja kwadratowa i liniowa, funkcje trygonometryczne, nierówności, wartość bezwzględna, procenty. Coś jeszcze wartego uwagi jest w liceum jest?
JK