Sposób rekrutacji na studia matematyczne
-
Frank Drebin
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Czy branie pod uwagę ocen z egzaminu maturalnego z matematyki przy rekrutacji na studia matematyczne albo egzamin z zakresu szkoły średniej to najlepszy sposób doboru przyszłych studentów skoro matematyka w szkolę średniej ma niewiele wspólnego z matematyką na studiach matematycznych?
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Czy to pytanie filozoficzne, czy odnoszące się do jakiejś konkretnej sytuacji?
JK
JK
-
Frank Drebin
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Myślę że jest wiele tych przypadków bo uczniowie chcą sobie radzić na studiach a wykładowcy cieszą się gdy mają dobrych studentów. Dotyczy to jednych i drugich.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
-
Frank Drebin
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Nie wiem o jaką sytuację chodzi. Każdy jest w takiej sytuacji idąc na studia matematyczne i może się zastanawiać czy sposób rekrutacji jest najszczęśliwszy słysząc od starszych kolegów że studia mają mało wspólnego z liceum.
-
loitzl9006
- Moderator

- Posty: 3040
- Rejestracja: 21 maja 2009, o 19:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Starachowice
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 816 razy
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
No tak, ale jakieś kryterium trzeba zastosować (choć przy tych niżach demograficznych to pewnie za niedługo będą przyjmować wszystkich jak leci) i trudno byłoby robić absolwentom szkół średnich egzaminy z matematyki akademickiej, o której (podejrzewam) większość ma znikome pojęcie.
-
Frank Drebin
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Frank Drebin, chodziło mi o to, czy rozważasz ten problem ogólnie w oderwaniu od szczegółowego kontekstu, czy w kontekście konkretnym rekrutacji na studia matematyczne w Polsce. Bo w tej pierwszej sytuacji możemy sobie podywagować, a w drugiej nie ma specjalnie o czym gadać - ustawa załatwia sprawę.
loitzl9006, nie trzeba robić egzaminów z matematyki akademickiej, wystarczy sprawdzać umiejętność myślenia matematycznego, np. tak: (chodzi o test kwalifikacyjny, my go robimy wszystkim przyjętym, ale mógłby robić za egzamin wstępny). Ale istotnie nie jest to obecnie duży problem praktyczny - chyba tylko na UW jest jakaś selekcja przy przyjmowaniu na studia matematyczne.
JK
loitzl9006, nie trzeba robić egzaminów z matematyki akademickiej, wystarczy sprawdzać umiejętność myślenia matematycznego, np. tak: (chodzi o test kwalifikacyjny, my go robimy wszystkim przyjętym, ale mógłby robić za egzamin wstępny). Ale istotnie nie jest to obecnie duży problem praktyczny - chyba tylko na UW jest jakaś selekcja przy przyjmowaniu na studia matematyczne.
JK
-
Frank Drebin
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Może być w oderwaniu od szczegółowego kontekstu chociaż ustawę powinno się zmieniać gdy zachodzi taka potrzeba.
-
everglade
- Użytkownik

- Posty: 43
- Rejestracja: 16 gru 2009, o 17:45
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Polska
- Podziękował: 15 razy
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Oczywiście, wiadomo, że masz rację. Ja maturę z rozszerzonej matematyki napisałem żenująco słabo, ale za to test na UWr zdałem, chodzę na wykłady z trudniejszego nurtu i jakoś sobie radzę. Teraz muszę pisać jeszcze raz maturę w maju, żeby pójść na UW. Oświata w Polsce i jej opłakany stan to temat rzeka i chyba wszystko zostało już powiedziane. Gorzej jest z wykonaniem.
- Premislav
- Użytkownik

- Posty: 15496
- Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 195 razy
- Pomógł: 5224 razy
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Pozwolę sobie wyrazić opinię, iż wspomniany test jest zbyt łatwy, by służyć za egzamin wstępny, a innymi słowy nie różnicuje on w sposób należyty (piszę to jako osoba, która do testu przystąpiła). Aby uczynić go na tyle miarodajnym, by mógł on decydować o przyjęciu na studia (tzn. może bardziej "powinien", bo wiadomo, że "można" to i przyjmować na podstawie ocen ze szkoły średniej - o ile się nie mylę, na niektórych uczelniach były one, przynajmniej niegdyś, brane pod uwagę), należałoby:
1) znacznie skrócić czas
lub
2) dać więcej zadań/trudniejsze zadania
(osobiście skłaniałbym się ku drugiej opcji, ale moje zdanie jest tu, kulturalnie mówiąc/pisząc, guzik warte, co rzuca cień wątpliwości na sensowność istnienia tegoż posta).
Istnieje jeszcze pytanie, czy uczelni zależy bardziej na tym, by mieć studentów, którzy coś tam rozumieją/zrozumieć potrafią, czy też na tym, by mieć studentów odpowiednio dużo (=>odpowiednio dużo kaski).
Pozdrawiam.
1) znacznie skrócić czas
lub
2) dać więcej zadań/trudniejsze zadania
(osobiście skłaniałbym się ku drugiej opcji, ale moje zdanie jest tu, kulturalnie mówiąc/pisząc, guzik warte, co rzuca cień wątpliwości na sensowność istnienia tegoż posta).
Istnieje jeszcze pytanie, czy uczelni zależy bardziej na tym, by mieć studentów, którzy coś tam rozumieją/zrozumieć potrafią, czy też na tym, by mieć studentów odpowiednio dużo (=>odpowiednio dużo kaski).
Pozdrawiam.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36051
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5341 razy
Sposób rekrutacji na studia matematyczne
Premislav pisze:Pozwolę sobie wyrazić opinię, iż wspomniany test jest zbyt łatwy, by służyć za egzamin wstępny, a innymi słowy nie różnicuje on w sposób należyty (piszę to jako osoba, która do testu przystąpiła).
Jeśli chodzi o studia matematyczne, to egzamin wstępny był zawsze formalnością (może poza UW), odrzucano tylko najsłabszych kandydatów (o ile w ogóle), a właściwa selekcja odbywała się na pierwszym roku. Tak było kiedyś, tak jest teraz. I tutaj wspomniany test sprawdzałby się bardzo dobrze.
Po wejściu w życie nowej Ustawy o Szkolnictwie Wyższym (2005) to już niemożliwe.Premislav pisze:(tzn. może bardziej "powinien", bo wiadomo, że "można" to i przyjmować na podstawie ocen ze szkoły średniej - o ile się nie mylę, na niektórych uczelniach były one, przynajmniej niegdyś, brane pod uwagę)
Cóż, w obecnym systemie finansowania szkolnictwa wyższego przyjmowanie wyłącznie tych kandydatów, którzy dobrze rokują już na wstępie, jest luksusem, na który uczelni nie stać. Wolimy przyjąć więcej kandydatów i dać im szansę sprawdzenia się.Premislav pisze:Istnieje jeszcze pytanie, czy uczelni zależy bardziej na tym, by mieć studentów, którzy coś tam rozumieją/zrozumieć potrafią, czy też na tym, by mieć studentów odpowiednio dużo (=>odpowiednio dużo kaski).
JK