Witam. Od września zaczynam studiowanie na PK na kierunku budownictwo i przed studiami chciałbym nadrobić zaległości z fizyki i chemii (w liceum skupiałem się głównie na matematyce). Mam pytania odnośnie tych przedmiotów...
1) Czy jeżeli będę przerabiał jakiś zbiór z Fizyki (na początek powiedzmy Chyla) to przerabiać wszystkie działy, łącznie z termodynamiką, prądem, optyką, elektromagnetyzmem itp. itd. czy te działy na poczatku w I semestrze sa omawiane, czy pomijane (nie wiem jak to się ma do budownictwa). Może wystarczy tylko kinematyka , dynamika itp. ?
2) Z chemii jestem zupełnie zielony, tym bardziej że w 3 klasie liceum nie miałem tego przedmiotu. Jakie książki moglibyście mi polecić i w tym przedmiocie też są wymagane wszystkie działy?
3) Co z matematyki mógłbym porobić całki, pochodne, czy jest jeszcze coś waznego?
Pytam gdyż nie znam dokładnie programu studiów, widze jakie są tylko przemdioty a nie chciałbym mieć później jakiś problemów na studiach dlatego może nie teraz ale za miesiąc chciałbym zacząć powtarzać. Z góry dziękuję.
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
-
szw1710
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Czuję się kompetentny odpowiedzieć tylko na pytanie o matematykę.
Jeśli miałeś w szkole pochodne, powtórz je. Całki wprowadza się później, około grudnia. Jednak najważniejsza jest sprawność rachunkowa. Poćwicz przekształcanie wyrażeń algebraicznych, dostrzeganie możliwości uproszczenia itp. Wartość bezwzględna liczby, równania i nierówności z nią związane. Obliczanie granic ciągów i funkcji, jeśli to było w szkole. Najlepszą powtórką będzie książka Skoczylasa i Gewerta z serii Wydawnictwa GiS. Jest tam pozycja "Repetytorium", o której teraz myślę. Potem "Analiza matematyczna I" i "Algebra liniowa I". Obie są trzyczęściowe, Ciebie interesują części "Definicje, twierdzenia i wzory" oraz "Przykłady i zadania". To, co jest napisane w tych książkach, zgadza się z programem I semestru studiów technicznych.
Jeśli miałeś w szkole pochodne, powtórz je. Całki wprowadza się później, około grudnia. Jednak najważniejsza jest sprawność rachunkowa. Poćwicz przekształcanie wyrażeń algebraicznych, dostrzeganie możliwości uproszczenia itp. Wartość bezwzględna liczby, równania i nierówności z nią związane. Obliczanie granic ciągów i funkcji, jeśli to było w szkole. Najlepszą powtórką będzie książka Skoczylasa i Gewerta z serii Wydawnictwa GiS. Jest tam pozycja "Repetytorium", o której teraz myślę. Potem "Analiza matematyczna I" i "Algebra liniowa I". Obie są trzyczęściowe, Ciebie interesują części "Definicje, twierdzenia i wzory" oraz "Przykłady i zadania". To, co jest napisane w tych książkach, zgadza się z programem I semestru studiów technicznych.
-
makoo
- Użytkownik

- Posty: 97
- Rejestracja: 3 sie 2010, o 12:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 1 raz
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Ok bardzo dziękuję za odpowiedź. Większość z tych rzeczy jest po za programem liceum. Jeszcze została fizyka i chemia... ;]
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Ja na budownictwo poszedłem po roku studiów matematycznych. I na pierwszym semestrze brakowało jedynie trochę sprawności rachunkowej (i bardziej ludzkiej godziny ćwiczeń z matmy niż wtorek, 7:30 ). Jeśli chodzi o całki, to przeliczenie ok. 150 przykładów z Krysickiego w grudniu wystarczyło. Drugi semestr był trudniejszy, tutaj wchodził już materiał nieznany mi, ale ostatecznie sobie poradziłem na 5,0 (obydwa semestry). Moim zdaniem dobrym ćwiczeniowcem jest dr Kocel-Cynk, a najfajniejsze wykłady ma prof. Pliczko (chociaż pod koniec semestru obecność na wykładzie była około 10%). Potwierdzam także wypowiedź szw1710 z naciskiem na sprawność rachunkową. Ale dla mnie najlepszy jest jednak Krysicki.
Fizyka:
Zależy, na kogo trafisz. Ja miałem z prowadzącym, który był strasznie cięty na ludzi z Lądówki, a na swoim wydziale ma dobrą opinię (nazwę go Zdolna Wnusia - ZW). W efekcie na trzy grupy ćwiczeniowe (w sumie jakieś 100 osób) zaliczyło trzydzieści parę. U innych prowadzących też raczej jest ciężko. A zbiór zadań... Osoba prowadząca ćwiczenia/wykład wam coś powie, jakiś zbiór podrzuci. ZW robił pojedyncze zadania ze swojego skryptu, który uważam za fatalny na pierwszy semestr (mnóstwo całek, brakowało nam matematyki do zrozumienia rozwiązania). Ale jak masz przez wakacje dostęp do Resnicka, to dobrze - najlepszy podręcznik do zrozumienia materiału.
Jeśli chodzi o pytanie, to mając 30 godzin wykładu i 15 ćwiczeń na całą fizykę ciężko zrobić dużo zadań. Ja u ZW miałem kinematykę, dynamikę, prąd, elektromagnetyzm, a optyki czy termodynamiki nie miałem. Zresztą, na wyższych latach czeka fizyka budowli.
Fizyka to także laborki - dla mnie były przyjemne. Na pierwsze zajęcia przychodzicie, macie wstęp, zasady BHP i pierwsze ćwiczenie (bardziej pokazowe), a na następnych wykonujecie już sami ćwiczenia zgodnie z uczelnianym skryptem. Skrypt z laborków jest do zdobycia w formie download.
Chemia:
Moja największa zmora i najgorsze oceny. Pierwszy semestr to wykłady z prof. Fiertak, kończące się zaliczeniem (ja miałem jeszcze przed sesją). Zaliczenie trwa jakieś 45 min, a potem się czeka na wyniki i ... dość często się poprawia i znowu czeka na wyniki. Chemia ma kontynuację w postaci laboratoriów w semestrze drugim - kilka trzygodzinnych sesji: zdawanie poprzednich laborków-->zapoznanie z dzisiejszymi ćwiczeniami-->laborki właściwe (ja nie mam na tyle cierpliwości, by godzinę patrzeć w kapiące odczynniki).
Wracając do pytania, to trudno tu mówić o wszystkich działach - chemia budowlana ma mało wspólnego z chemią szkolną czy biochemią, to część chemii, która bada korozję żelbetu, a nie syntezę witaminy B12.
Książka - jest uczelniany skrypt (16,80 zł książka, można pytać o ksero), do zdobycia w kioskach na terenie uczelni, czy w papierniczym naprzeciw elektrycznego czy gdzieś w wydawnictwie uczelnianym. Na początku semestru zimowego prof. coś wspominała o jakiejś książce, z której można by sobie powtórzyć wiadomości ze szkoły, ale nic konkretnego nie pamiętam.
Jak chcesz mnie jeszcze o coś zapytać, to pytaj przez mejla, jest niezerowe prawdopodobieństwo, że odpowiem.
Fizyka:
Zależy, na kogo trafisz. Ja miałem z prowadzącym, który był strasznie cięty na ludzi z Lądówki, a na swoim wydziale ma dobrą opinię (nazwę go Zdolna Wnusia - ZW). W efekcie na trzy grupy ćwiczeniowe (w sumie jakieś 100 osób) zaliczyło trzydzieści parę. U innych prowadzących też raczej jest ciężko. A zbiór zadań... Osoba prowadząca ćwiczenia/wykład wam coś powie, jakiś zbiór podrzuci. ZW robił pojedyncze zadania ze swojego skryptu, który uważam za fatalny na pierwszy semestr (mnóstwo całek, brakowało nam matematyki do zrozumienia rozwiązania). Ale jak masz przez wakacje dostęp do Resnicka, to dobrze - najlepszy podręcznik do zrozumienia materiału.
Jeśli chodzi o pytanie, to mając 30 godzin wykładu i 15 ćwiczeń na całą fizykę ciężko zrobić dużo zadań. Ja u ZW miałem kinematykę, dynamikę, prąd, elektromagnetyzm, a optyki czy termodynamiki nie miałem. Zresztą, na wyższych latach czeka fizyka budowli.
Fizyka to także laborki - dla mnie były przyjemne. Na pierwsze zajęcia przychodzicie, macie wstęp, zasady BHP i pierwsze ćwiczenie (bardziej pokazowe), a na następnych wykonujecie już sami ćwiczenia zgodnie z uczelnianym skryptem. Skrypt z laborków jest do zdobycia w formie download.
Chemia:
Moja największa zmora i najgorsze oceny. Pierwszy semestr to wykłady z prof. Fiertak, kończące się zaliczeniem (ja miałem jeszcze przed sesją). Zaliczenie trwa jakieś 45 min, a potem się czeka na wyniki i ... dość często się poprawia i znowu czeka na wyniki. Chemia ma kontynuację w postaci laboratoriów w semestrze drugim - kilka trzygodzinnych sesji: zdawanie poprzednich laborków-->zapoznanie z dzisiejszymi ćwiczeniami-->laborki właściwe (ja nie mam na tyle cierpliwości, by godzinę patrzeć w kapiące odczynniki).
Wracając do pytania, to trudno tu mówić o wszystkich działach - chemia budowlana ma mało wspólnego z chemią szkolną czy biochemią, to część chemii, która bada korozję żelbetu, a nie syntezę witaminy B12.
Książka - jest uczelniany skrypt (16,80 zł książka, można pytać o ksero), do zdobycia w kioskach na terenie uczelni, czy w papierniczym naprzeciw elektrycznego czy gdzieś w wydawnictwie uczelnianym. Na początku semestru zimowego prof. coś wspominała o jakiejś książce, z której można by sobie powtórzyć wiadomości ze szkoły, ale nic konkretnego nie pamiętam.
Jak chcesz mnie jeszcze o coś zapytać, to pytaj przez mejla, jest niezerowe prawdopodobieństwo, że odpowiem.
-
szw1710
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Mario58,
Jako systematyczna książka do ćwiczeń w takcie studiowania. Masz rację. Natomiast jako repetytorium oraz książka do samodzielnej nauki seria Skoczylasa jest świetna. Mogę polecić, swoich studentów też z niej uczyłem. Mankamentem jest ciągłe, praktycznie coroczne, jej wydawanie ze znacznymi zmianami w układzie stron. Niemożliwym jest przeto odwoływanie się do starszych wydań, jeśli student dysponuje nowymi. Ale to raczej zmartwienie nauczyciela niż studentaAle dla mnie najlepszy jest jednak Krysicki.
-
makoo
- Użytkownik

- Posty: 97
- Rejestracja: 3 sie 2010, o 12:20
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 1 raz
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Czyli mogę wywnioskować, że najlepiej skupić się przede wszystkim na matematyce granice, pochodne itp. Coś można powtórzyć z fizyki i chemii, a tak to na bieżąco przy systematycznej pracy jest szansa pozaliczać wszystko na dobre oceny?
-
szw1710
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Systematyczna praca - tak. Fizyka,chemia - nie wiem.
Będąc na I i II roku studiów matematycznych powiedziałem sobie, że będę systematycznie pracował. Miałem przez to oceny. Na III roku szedłem siłą rozpędu, na IV nie robiłem nic jadąc na wyrobionej marce, na V napisałem pracę mgr, poza tym była laba. Ni niezupełnie, bo wtedy byłem już asystentem-stażystą.
Będąc na I i II roku studiów matematycznych powiedziałem sobie, że będę systematycznie pracował. Miałem przez to oceny. Na III roku szedłem siłą rozpędu, na IV nie robiłem nic jadąc na wyrobionej marce, na V napisałem pracę mgr, poza tym była laba. Ni niezupełnie, bo wtedy byłem już asystentem-stażystą.
- silicium2002
- Użytkownik

- Posty: 773
- Rejestracja: 9 lip 2009, o 15:47
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 114 razy
PK budownictwo- matematyka, fizyka i chemia
Jeśli chodzi o Chylę - nie warto - zadania schematyczne nie uczą żadnego myślenia - tylko podstawianie do wzorów.
Jeśli miałbyś czegoś szukać na poziomie liceum to zbiory Zamkoru są niezłe nawet i mają krótkie wprowadzenie przed każdym rozdziałem.
PS przed kupnem możesz ściągnąć zawsze pdf z internetu i porównać sobie.
PS2 Chyla ma tylko jedną zaletę w internecie do ściągnięcia są szczegółowe rozwiązania - nie pamiętam autora - więc można sobie pomóc jak się samemu nie umie. Acz nie polecam.
Jeśli miałbyś czegoś szukać na poziomie liceum to zbiory Zamkoru są niezłe nawet i mają krótkie wprowadzenie przed każdym rozdziałem.
PS przed kupnem możesz ściągnąć zawsze pdf z internetu i porównać sobie.
PS2 Chyla ma tylko jedną zaletę w internecie do ściągnięcia są szczegółowe rozwiązania - nie pamiętam autora - więc można sobie pomóc jak się samemu nie umie. Acz nie polecam.
