Mam problem z rozumowaniem rozwiazania tego zadania:
\(\displaystyle{ \lim \frac{1+a+a^2+...+a^n}{1+\frac14+\frac{1}{16}+...+\frac{1}{4^n}}}\)
wg odpowiedzi:
dla \(\displaystyle{ \left| a\right|<1 \lim=\frac{3}{4(1-a)}}\) i to jest zrozumiale, ale dla \(\displaystyle{ \left| a\right|\geq1}\)ciag jest rozbiezny.
i tu nie rozumiem dwoch rzeczy:
1. dlaczego \(\displaystyle{ \left| a\right| \geq1}\) a nie \(\displaystyle{ \left| a\right|>1}\)? przeciez dla \(\displaystyle{ a =1}\) bedzie dzielenie przez zero po sprowadzeniu do wzorow na sume ciagu geometrycznego?
2. o ile dla \(\displaystyle{ a<-1}\) ciag jest rzeczywiscie rozbiezny, to dla \(\displaystyle{ a>1}\) ciag dazy do nieskonczonosci. Dlaczego taka odpowiedz?
granica ciągów geometrycznych ze stałą
- gerberotto
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 14 sty 2012, o 23:15
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Planeta Ziemia
-
justyskaf
- Użytkownik

- Posty: 82
- Rejestracja: 20 lip 2011, o 18:21
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 12 razy
granica ciągów geometrycznych ze stałą
Skoro dąży do nieskończoności to jest rozbieżny
wzór \(\displaystyle{ \sum_{n=0}^{\infty}ba^n=\frac{b}{1-a}}\) zachodzi dla \(\displaystyle{ |a|<1}\)
Dla \(\displaystyle{ a=1}\) licznik przyjmuje postać \(\displaystyle{ 1+\cdots+1=n}\) jak pójdziemy z \(\displaystyle{ n}\) do nieskończoności to granica jest \(\displaystyle{ +\infty~\Rightarrow}\) rozbieżny
wzór \(\displaystyle{ \sum_{n=0}^{\infty}ba^n=\frac{b}{1-a}}\) zachodzi dla \(\displaystyle{ |a|<1}\)
Dla \(\displaystyle{ a=1}\) licznik przyjmuje postać \(\displaystyle{ 1+\cdots+1=n}\) jak pójdziemy z \(\displaystyle{ n}\) do nieskończoności to granica jest \(\displaystyle{ +\infty~\Rightarrow}\) rozbieżny
- gerberotto
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 14 sty 2012, o 23:15
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Planeta Ziemia
granica ciągów geometrycznych ze stałą
1.ok czyli dazenie do nieskonczonosci mozna nazwac rozbieznoscia? a ciag \(\displaystyle{ (-1)^n}\) jak nazwac?
2. tak mnie naszlo, hipotetycznie, jesli bylby taki ciag ze w liczniku mamy liczbe, a w mianowniku cos co dazy do 0, to jaka wtedy jest granica?
2. tak mnie naszlo, hipotetycznie, jesli bylby taki ciag ze w liczniku mamy liczbe, a w mianowniku cos co dazy do 0, to jaka wtedy jest granica?
-
justyskaf
- Użytkownik

- Posty: 82
- Rejestracja: 20 lip 2011, o 18:21
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Kraków
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 12 razy
granica ciągów geometrycznych ze stałą
1. Taki ciąg też jest rozbiezny bo nie jest zbiezny do żadnej granicy.
2. To zależy do jakiej liczby dąży licznik i z której strony mianownik dąży do 0. Wtedy w zależności od tego dąży do + lub \(\displaystyle{ -\infty}\).
2. To zależy do jakiej liczby dąży licznik i z której strony mianownik dąży do 0. Wtedy w zależności od tego dąży do + lub \(\displaystyle{ -\infty}\).