Pytanie brzmi dosyć trywialnie i głupio ale dowody matematyczne sprawiają wielu osobom (w tym również mnie) dosyć duży problem.
Jak Wy nauczyliście się dowodów? Szczególnie tych z geometrii, podzielności i liczb rzeczywistych?
Czy macie jakieś podręczniki które naprowadziły was na kreatywne myślenie? Bo chyba o to tutaj chodzi - o myślenie logiczne, spojrzenie na wiele kwestii niekonwencjonalnie.
Podsuwajcie swoje propozycje
Jak nauczyć się dowodów?
-
K-mil
- Użytkownik

- Posty: 43
- Rejestracja: 10 maja 2011, o 17:27
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Małopolska
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 3 razy
Jak nauczyć się dowodów?
Najlepiej poczytać ( no i oczywiście przeanalizować ) kilka dowodów metodą nie wprost lub indukcji. Jest taka fajna książka Pawłowskiego "Zadania z matematyki dla olimpijczyków". Z geometrii to już trochę inna bajka - tam rzadko kiedy zadanie jest schematyczne. Dostępny jest w internecie zbiór pana Waldemara Pompego - poszukaj i spróbuj porobić przynajmniej początkowe zadania z pierwszych działów.
Nie wiem czy Twoje pytanie dotyczyło dowodów z matematyki wyższej, olimpijskiej czy maturalnej - w każdym razie podane przeze mnie zbiory okażą się chyba przydatne w każdym z tych przypadków, bo nauczą Cię kreatywnego myślenia.
Nie wiem czy Twoje pytanie dotyczyło dowodów z matematyki wyższej, olimpijskiej czy maturalnej - w każdym razie podane przeze mnie zbiory okażą się chyba przydatne w każdym z tych przypadków, bo nauczą Cię kreatywnego myślenia.
-
milons
- Użytkownik

- Posty: 27
- Rejestracja: 2 maja 2012, o 11:18
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Nowy Sącz
- Podziękował: 4 razy
Jak nauczyć się dowodów?
Chodzi mi przede wszystkim o dowody na maturę rozszerzoną i ze szkoły średniej z poziomu rozszerzonego.
Niektóre z zadań potrafię ruszyć, część zrobić w całości bez zastanawiania, czasami piszę nie wiem sam co i dochodzę do wyniku a czasami totalnie nie wiem jak się zabrać za zadanie, od czego zacząć, o czym w ogóle do mnie mówią
Trochę to problem bo na maturce pojawiają się zadania z dowodów - nawet na tegorocznej jakieś były. Proste bo proste ale najsłabiej właśnie z tego się czuję...
A za zbiorami się rozejrzę
Niektóre z zadań potrafię ruszyć, część zrobić w całości bez zastanawiania, czasami piszę nie wiem sam co i dochodzę do wyniku a czasami totalnie nie wiem jak się zabrać za zadanie, od czego zacząć, o czym w ogóle do mnie mówią
Trochę to problem bo na maturce pojawiają się zadania z dowodów - nawet na tegorocznej jakieś były. Proste bo proste ale najsłabiej właśnie z tego się czuję...
A za zbiorami się rozejrzę