Matematyka na maturze = matura niezdana

Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji :)
Vistano
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 35
Rejestracja: 6 mar 2012, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Vistano »

Grzechu_ pisze:@Vistano, o mój egzamin zawodowy się martw. Pisaliśmy w szkole wiele próbnych, część praktyczna też była. Za każdym razem zdałem i to zawsze na ok. 90%. Egzamin zawodowy to ja mogę z zamkniętymi oczami napisać.
A możesz mi powiedzieć jaki kierunek technikum skończyłeś ? Bo odnoszę wrażenie że jest to technikum fryzjerstwa albo kosmetologi, skoro bez znajomości podstaw matematyki podobno piszesz egzamin na 90%.
Bo próbujesz nam wciskać kity że z innych przedmiotów idzie Ci bardzo dobrze, nie mając chyba pojęcia jak dużo przedmiotów technicznych ma wiele wspólnego z matematyką.


A odnosząc się do Twojego postu w którym pisałeś że ''Może jak w tym roku również tyle osób nie zda to zrezygnują z obowiązkowej matematyki i zrozumieją, że popełnili błąd wprowadzając ją...'' odpowiadam Ci że nie !, nie usuną bo według. mnie osoba która nie zna podstaw matematyki i nie potrafi jej rozwiązać na skandalicznie niskim poziomie 30%, nie powinna aspirować na wyższe studia i zaniżać wartości wyższego wykształcenia.

Bo....
Grzechu_ pisze:@Yaco_89, no ktoś musi, a w tym kraju kopią rowy i kładą cegły ludzie po studiach
Rowy kopią Ci co na tych studiach, nie powinni się znaleźć. Czyli m.in nie umiejący podstaw matematyki.




Bo potem wielki płacz i lament, że tylu absolwentów wyższych studiów są bezrobotnymi.

-- 9 maja 2012, o 21:22 --
Piog pisze:
Grzechu_ pisze:Kalkulatora chyba nie nosisz cały czas?
Skąd wiesz... czytając jego 'ideologie' i tok myślenia, to już wszystkiego się spodziewam.
W gruncie rzeczy cieszę się że jestem że jestem nienormalny, kalkulatora nie noszę i nie płaczę że na pewno nie zdałem egzaminu z matematyki i jacy źli są ludzie że ten egzamin przywrócili.

Obwinia wszystkich na około tylko nie siebie. Za 20 lat trochę mu się retoryka zmieni i będzie obwiniał państwo że mu pracy nie znalazło.
Awatar użytkownika
Yaco_89
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 979
Rejestracja: 1 kwie 2008, o 00:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Tychy/Kraków
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 204 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Yaco_89 »

Vistano pisze: Obwinia wszystkich na około tylko nie siebie. Za 20 lat trochę mu się retoryka zmieni i będzie obwiniał państwo że mu pracy nie znalazło.
o to, to. potem się dziwić że pewna partia ma niesłabnące 30% od lat mimo że moherowych beretów powinno stopniowo ubywać sorry za OT ale się nie mogłem powstrzymać.
Jan Kraszewski
Administrator
Administrator
Posty: 36040
Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 5340 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Jan Kraszewski »

Po namyśle przenoszę.

JK
Awatar użytkownika
AiDi
Moderator
Moderator
Posty: 3797
Rejestracja: 25 maja 2009, o 22:58
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 49 razy
Pomógł: 707 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: AiDi »

@rutra, a co ma matematyka do logicznego myślenia? Bo właśnie nic.(...) A tysiące wzorów i innego badziewia to nie jest logicznie. Logicznie to jak sam kombinujesz właśnie jak coś rozwiązać po swojemu.
Największa bzdura jaką było mi dane ostatnio widzieć. Jak można twierdzić, że matematyka nie ma nic wspólnego z logiką? To jest JEDYNY przedmiot szkolny, który jest niemal czystym logicznym wnioskowaniem. Te wzory to właśnie owoc LOGIKI. Opanuj się człowieku.
Grzechu_
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: 24 kwie 2012, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Grzechu_ »

Piog pisze:
Grzechu_ pisze:a i tak wszystko to można obliczyć na kalkulatorze, więc nawet tabliczki mnożenia znać nie trzeba bo to się po prostu w życiu normalnej osoby nie przyda.
Sytuacja w sklepie. Kupujesz 3 bluzki po 23,50zł oraz 4 po 15,50zł. Nie znasz tabliczki mnożenia, ekspedientka mówi, że musisz zapłacić 145,50zł. Ty płacisz i wychodzisz. ( Tak naprawdę to cena tych bluzek to 132,50zł )

Przedstawiłem tutaj jedną sytuację, gdy przydają nam się podstawowa tabliczka mnożenia (do 100). Kalkulatora chyba nie nosisz cały czas?
Chyba mnie nie zrozumiałeś. Pisałem wcześniej, że podstawowa wiedza z matematyki, taka jak dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie jest przydatna, a napisałem jedynie, że nie trzeba umieć tabliczki mnożenia na pamięć. Bo po co? Ty znasz na pamięć i jak Ci powiem np. 6*7 i Ty będziesz się musiał zastanowić powiedzmy 5 sekund jaki to był wynik, a ja obliczę to w 10 sekund. Duża różnica? Znacząca różnica? Nie sądzę. Chyba każdy potrafi sobie w pamięci wymienić 6, 12, 18, 24, 30, 36, 42 albo 7, 14, 21, 28, 35, 42. Nie trzeba więc mieć zakutej na blachę tabliczki mnożenia bo to jest coś, co łatwo można szybko obliczyć w głowie. Poza tym nie wiem jak Ty, ale ja mam kalkulator w telefonie komórkowym, który mam zawsze przy sobie. W domu natomiast mam zawsze pod ręką oprócz telefonu także komputer z systemem Windows, który również posiada kalkulator.

@Vistano, fototechnik. Nic wspólnego z matmą nie ma, jak już to z chemią. A zawodów jest wiele takich. I z Informatyka bym Ci zdał zawodowy (miałem klasę łączoną z informatykami, poza tym interesuję się dosyć komputerami). Chyba nie wiesz jak egzamin zawodowy wygląda. Masz część pisemną, gdzie masz same pytania zamknięte, a w części praktycznej opisujesz jak np. wykonujesz dane zdjęcie (w moim przypadku) lub jak naprawiasz komputer. Nigdzie nie trzeba wzorów matematycznych. I takich zawodów jest wiele. Fryzjer też oczywiście, a oprócz tego hotelarz, jakis mechanik itd. itp.
"nie usuną bo według. mnie osoba która nie zna podstaw matematyki i nie potrafi jej rozwiązać na skandalicznie niskim poziomie 30%, nie powinna aspirować na wyższe studia i zaniżać wartości wyższego wykształcenia." - nie usuną bo wg Ciebie, heh... zabawne. Więc ludzie z OKE biorą pod uwagę Twoje zdanie? I już pisałem, że podstawy z matematyki każdy znać powinien, z tym, że podstawy to (wymienię to już któryś raz z kolei) dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie, pierwiastki, procenty itp. Takich rzeczy uczyło się w podstawówce (nazwa sama mówi, że tam są podstawowe rzeczy), natomiast to co jest na maturze nazywane wiedzą podstawową to jest to jakaś kpina.

@Carnassier,
"Formułowane przez niego wypowiedzi są spójne i zrozumiałe, co świadczy o IQ > 50, a więc jest wystarczająco rozwinięty do zdania matury." - no i z maturą z polskiego, jak i dzisiaj z angielskiego poradziłem sobie bardzo dobrze i gdyby nie było obowiązkowej matematyki to maturę miałbym w jednym palcu.


I na koniec jeszcze taka mała anegdotka komu w życiu lepiej.
Przykład: operator koparki vs. nauczyciel.
Operator koparki teoretycznie nie musi mieć nawet ukończonej szkoły, wystarczy, że ma kurs na koparkę i siedząc sobie przez 8 godzin na tyłku ruszając odpowiednimi wajchami zarabia spokojnie 5 tysięcy miesięcznie.
Nauczyciel musi mieć maturę, studia, licencjaty i inne pierdoły, tylko po to, żeby oprócz czasu spędzonego w szkole dodatkowo w domu sprawdzać stertę kartkówek i sprawdzianów (nie wspominając już ile wychowawca ma papierkowej roboty) i zarabia ile? 2 tysiące? 2,5 tysiąca?

Oczywiście to tylko przykład. W życiu zdarza się nawet tak, że ci bez ukończonych studiów mają własne, duże firmy bądź pracują gdzieś po urzędach, a ci po studiach roboty nie mają albo robią w Kauflandzie. Oczywiście również wyjątki się zdarzają
miodzio1988

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: miodzio1988 »

Przykład: operator koparki vs. nauczyciel.
A może przykład prostytutki daj? Nie musi żadnych uprawnień żadnych mieć, więc to jest dopiero robota, nie? Po co studia jak można się puszczać za dobrą kasę
Takich rzeczy uczyło się w podstawówce (nazwa sama mówi, że tam są podstawowe rzeczy), natomiast to co jest na maturze nazywane wiedzą podstawową to jest to jakaś kpina.
To się zgodzę, bo 30 % można zdobyć umiejąc tylko podstawy typu
dodawanie, odejmowanie, mnożenie, dzielenie, pierwiastki, procenty itp.
Umiesz te rzeczy? To maturę powinieneś bez problemu zdać.
RSM
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 195
Rejestracja: 1 lip 2011, o 21:41
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Internet
Podziękował: 9 razy
Pomógł: 13 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: RSM »

W życiu zdarza się nawet tak, że ci bez ukończonych studiów mają własne, duże firmy bądź pracują gdzieś po urzędach, a ci po studiach roboty nie mają albo robią w Kauflandzie.
W życiu zdarzają się najróżniejsze rzeczy. Nikt Cię nie próbuje przekonywać, że ukończenie studiów jest warunkiem koniecznym do zarabiania dużej ilości pieniędzy.
MadJack
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 262
Rejestracja: 21 lis 2010, o 22:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 5 razy
Pomógł: 35 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: MadJack »

W życiu zdarza się nawet tak, że ci bez ukończonych studiów mają własne, duże firmy bądź pracują gdzieś po urzędach, a ci po studiach roboty nie mają albo robią w Kauflandzie.
Ludzie po urzędach zwykle mają skończoną jakąś śmieszną administrację. Plus sporo znajomości :>
johnblansko
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 9 maja 2012, o 20:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Bielsko
Pomógł: 11 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: johnblansko »

Zgadzam się.

Ja zdawałem maturę taką że dziś nikt z liceum LO bu jej nie zdał bo za wysoki poziom....

A teraz matura jest na poziomie 8 klasy szkoły podstawowej.

Ale rozumiem też kolegę który nie rozumie matematyki, zdarzają się takie osoby które nie odróżniają nawet liczb, bardzo im trudno coś zapamiętać z matematyki. Ale to ćwiczyć i tylko ćwiczyć.

Wiem co mówię bo jeżeli się sam nie przyłożysz to nikt ci łopatą wiedzy nie włoży.
Vistano
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 35
Rejestracja: 6 mar 2012, o 22:21
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Vistano »

Grzechu_ pisze:@Vistano, fototechnik. Nic wspólnego z matmą nie ma, jak już to z chemią. A zawodów jest wiele takich. I z Informatyka bym Ci zdał zawodowy (miałem klasę łączoną z informatykami, poza tym interesuję się dosyć komputerami)


Jesteś pewny że tam nie ma matematyki ? Z ciekawości zajrzałem na pytania egzaminacyjne i widzę co innego.
Ale rozumiem że w dobie wszechobecnych i wszechmogących komputerów, łączysz swoją bogatą, zawodową przyszłość z fototechnikiem ? To wiesz, trochę tak jak byś chciał otworzyć studio wywoływania zdjęć w dobie gdzie każdy ma aparat cyfrowy, cyfrową ramkę i drukarkę.
Oczywiście ! Znajdzie się paru sentymentalnych klientów, ale wątpię żebyś się z tego tytułu utrzymał.

No a co do informatyki to znowu paradoks. Nie znasz podstaw matematyki a mógłbyś zdawać informatykę - oj coś mi tu pachniesz geniuszem.

Domyślam się jak ta wasza nauka informatyki wyglądała.
Pocztówka w Wordzie.
Awatar użytkownika
smigol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3411
Rejestracja: 20 paź 2007, o 23:10
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 89 razy
Pomógł: 353 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: smigol »

johnblansko pisze: Ja zdawałem maturę taką że dziś nikt z liceum LO bu jej nie zdał bo za wysoki poziom....
Chyba zbyt uogólniasz.
Zbawca
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: 12 sty 2015, o 19:31
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Małopolska

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Zbawca »

Drogi Grzechu!
Rozumiem Cię że matematyki możesz nienawidzić ale maturę musisz zdać.
30% to nie jest wcale dużo,wystarczy mieć 7pkt z zamkniętych a 8 z otwartych i zdane.
Po prostu weź korki,poproś korepetytora o to,iż żeby tłumaczył Ci matematykę od samych podstaw aż do materiału z LO/Tech.
Zawsze są inne alternatywny,możesz wyjechać za granicę i tam studiować np: w UK nie trzeba mieć matury by studiować.
Poza tym widząc tą całą starą dyskusję muszę wywnioskować,że nie potrzebnie dawałeś ten post wiedząc że dojdzie do konfrontacji z "matematykami-cwaniakami".
Osobiście także nie lubię matematyki,ponieważ nie interesuje mnie ona,zdecydowanie opłacalne i lepsze wg mnie jest uczenie się języków czy nawet notatek Villego(biologia).
Ale maturę zdałem z matematyki na 55% z nie aż tak wielką wiedzą.
Aczkolwiek mówiąc mam pewne "ale" co do niektórych.Nie podoba mi się że wyśmiewacie się z innych jacy oni to są tępi z matematyki,ponieważ sami nie jesteście we wszystkim doskonali a mówienie że po humanie można studiować tylko socjologię,pedagogikę jest śmieszne.Nie słyszało się o kierunkach takich jak japonistyka,singologia,koreanistyka?Myślę że po tych filologiach praca jest dobra i przyszłość też.
Ja znam niektórych ludzi z mat-fiz,którzy byli tak bardzo cwani że na wszystkich kierunkach sobie poradzą ale niestety nie chciało się uczyć Kanji ani Kany i wyleciało się z uczelni.
Nie można twierdzić że ludzie po mat-fizie to bogowie a po humanie i biol-chemie to podludzie.
Bo wydaje mi się ale biol-chem jest bardziej przyszłościowy od mat-fizu.
Awatar użytkownika
Premislav
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15496
Rejestracja: 17 sie 2012, o 13:12
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 195 razy
Pomógł: 5224 razy

Matematyka na maturze = matura niezdana

Post autor: Premislav »

Nie można twierdzić że ludzie po mat-fizie to bogowie a po humanie i biol-chemie to podludzie.
A kto tak twierdził? Bo jakoś nie zauważyłem, by ktokolwiek tutaj pisał lub sugerował coś podobnego.
ODPOWIEDZ