Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Witam. Za ponad tydzień będę pisał maturę z matematyki - poziom podstawowy i rozszerzony. Pisałem dwie matury próbne z podstawy - obie ~80% i jedną z rozszerzenia - 20%. Do matury przygotowywałem się sam - głównie do podstawy, z rozszerzenie niestety za dużo mi się nie udało zrobić. Proszę was o rady, czy też wskazówki dotyczące najbliższych dni. Czy lepiej rozwiązywać arkusze z podstawy, czy może lepiej próbować rozwiązywać zadania z rozszerzenia [posiadam książkę do rozszerzenia z OPERONu] ? Jeśli możecie mi polecić jakieś stronki, filmiki dzięki którym choć trochę będę mógł poćwiczyć do rozszerzenia, to będę wdzięczny.
-
miodzio1988
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Tutaj masz najlepszą stronkę. Arkusze rozszerzone rób. W tydzień możesz się tak obcykać w tych zadaniach, że spokojnie możesz zdobyć niezły wynik. Tylko bez gadania na forum. Wyłączasz wszystkie kwejki, facebooki i robisz. Zobaczę, że piszesz ciągle w tym wątku to sam, na własne życzenie, psujesz sobie wynik
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Ok, to jest konkretna rada na pewno. Mam jedno ale - mianowicie przeglądając arkusze, i patrząc na zadania oceniam, że większości z nich nie jestem w stanie zrobić. W niektórych potrafię zrobić tylko analizę - czyli jest na prawdę kiepsko. Są również zadania, do których nie wiem jak się zabrać - szczególnie rzeczy typu funkcja logarytmiczna, funkcje i równania trygonometryczne - co w takim przypadku. Dodam, że jestem po ogólniaku - profil humanistyczny niestety.
-
miodzio1988
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Zerkasz na rozwiązania. Najczęsciej się stosuje te same sztuczki do zadań
-
pawel0520
- Użytkownik

- Posty: 61
- Rejestracja: 10 kwie 2010, o 11:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wawa
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 2 razy
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
No ja też mam maturę za tydzień dokładnie (polski). Tylko ja pracuję do matmy tak naprawdę od 1,5roku. Powiem Ci szczerze, że mimo to mam często problemy z rozszerzeniem. Wszystko oczywiście umiem, jak sprawdzam odpowiedzi to rozumiem i pluję sobie w brodę, że nie wpadłem na to, ale tak to jest z matematyką. Jak masz pomysł to wszystko idzie ładnie, a jak nie to jest ciężko. Wiadomo, zawsze złapiesz punkty za np. rysunek lub podstawowe obliczenia, ale to będzie 1, najwyżej 2pkt. za zadanie.
80% z podstawy to pokazuje, że nie jesteś taki wcale słaby z tej matmy. Często na humanie jest ciężko, bo uczniowie nie mają obeznania z zadaniami z rozszerzenia.
To co może Cię zaskoczyć i sprawić problem to zadania "Wykaż, że...", stereometria jest nieraz trudna, planimetria to raczej to samo co podstawa tylko, że trudniejsze zadania (dochodzi chyba tylko twierdzenie kosinusów i o dwusiecznych kąta). Ogólnie to przerób wszystkie funkcje. Kwadratowa i trygonometryczna (często w formie równania) jest prawie zawsze.
No jeszcze radziłbym raczej robić arkusze maturalne, bo zadania na maturze się specyficzne. Możesz zaczynać robić ze zbiorów łatwiejsze zadania jak kompletnie nie będziesz wiedział jak się rozwiązuje zadania z danego działu. Samo przeczytanie odpowiedzi nie da dużo, musisz znać podstawy. Będzie Ci wtedy o wiele łatwiej.
Pozdrawiam i powodzenia.
80% z podstawy to pokazuje, że nie jesteś taki wcale słaby z tej matmy. Często na humanie jest ciężko, bo uczniowie nie mają obeznania z zadaniami z rozszerzenia.
To co może Cię zaskoczyć i sprawić problem to zadania "Wykaż, że...", stereometria jest nieraz trudna, planimetria to raczej to samo co podstawa tylko, że trudniejsze zadania (dochodzi chyba tylko twierdzenie kosinusów i o dwusiecznych kąta). Ogólnie to przerób wszystkie funkcje. Kwadratowa i trygonometryczna (często w formie równania) jest prawie zawsze.
No jeszcze radziłbym raczej robić arkusze maturalne, bo zadania na maturze się specyficzne. Możesz zaczynać robić ze zbiorów łatwiejsze zadania jak kompletnie nie będziesz wiedział jak się rozwiązuje zadania z danego działu. Samo przeczytanie odpowiedzi nie da dużo, musisz znać podstawy. Będzie Ci wtedy o wiele łatwiej.
Pozdrawiam i powodzenia.
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
własnie tych równań trygonometrycznych w ogóle nie ogarniam, oglądałem filmiki a mimo to nie mogę tego pojąć. Może lepiej odpuścić to rozszerzenie całkiem a zająć się podstawą i powalczyć o te 90 % ?przerób wszystkie funkcje. Kwadratowa i trygonometryczna (często w formie równania) jest prawie zawsze.
-
pawel0520
- Użytkownik

- Posty: 61
- Rejestracja: 10 kwie 2010, o 11:44
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wawa
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 2 razy
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Zależy na co chcesz iść. Na polibudzie warszawskiej np. rozszerzenie jest mnożone przez 1, a podstawa przez 0,5. Czyli na te Twoje 90% z podst. wystarczy 45% z rozszerzenia. Radzę Ci przygotowywać się do rozszerzenia, bo będziesz umiał automatycznie na podstawę. Np. twierdzenia kosinusów nie ma w programie na podstawę, ale możesz je wykorzystać i masz normalnie punkty. Opanuj porządnie to co jesteś w stanie na rozszerzenie, z tym z czym masz mniejsze problemy i będzie ok. jak już czegoś kompletnie nie umiesz to odpuść sobie.
Co do trygonometrii to jest prosta. Sprowadzasz tylko do tej samej funkcji używając wzorów redukcyjnych, jedynki trygonometrycznej, wzorów na tangens nieraz wyznaczasz dziedzinę i potem już jak zwykłe równanie liniowe lub kwadratowe (podstawiasz pomocniczą t).
I tak jak napisał miodzio1988, bierz się do roboty, nie trać czasu, bo masz go mało.
Pozdrawiam.
Co do trygonometrii to jest prosta. Sprowadzasz tylko do tej samej funkcji używając wzorów redukcyjnych, jedynki trygonometrycznej, wzorów na tangens nieraz wyznaczasz dziedzinę i potem już jak zwykłe równanie liniowe lub kwadratowe (podstawiasz pomocniczą t).
I tak jak napisał miodzio1988, bierz się do roboty, nie trać czasu, bo masz go mało.
Pozdrawiam.
-
xorgx3
- Użytkownik

- Posty: 66
- Rejestracja: 12 maja 2011, o 13:56
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 10 razy
- Pomógł: 1 raz
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
No, ja ucząc się sam nie myślałem, że przez rok ogarnę rozszerzenie(uściślając to od września się uczę) i właściwie mogę powiedzieć, że jestem przygotowany. Oczywiście nie tak jak ci, którzy przez trzy lata chodzili do szkoły o profilu z rozszerzoną matematyką, ale powinienem dać radę. Ciężką pracą ludzie się bogacą.
Chociaż myślę, że w tydzień nauczenie od zera jest jednak niemożliwe.
Nad matematyką zarwałem kilka miesięcy, więc teraz martwię się jedynie o zdanie polskiego
Chociaż myślę, że w tydzień nauczenie od zera jest jednak niemożliwe.
Nad matematyką zarwałem kilka miesięcy, więc teraz martwię się jedynie o zdanie polskiego
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
@up
Mówiąc szczerze to mnie nie pocieszyłeś -.-
Mówiąc szczerze to mnie nie pocieszyłeś -.-
-
xorgx3
- Użytkownik

- Posty: 66
- Rejestracja: 12 maja 2011, o 13:56
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 10 razy
- Pomógł: 1 raz
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
No moja wypowiedź nie miała na celu pocieszenia
Z drugiej jednak strony to jeżeli "włączysz myślenie" w czasie matury to i ogarniając tylko podstawę jesteś w stanie jakoś napisać rozszerzenie.
W każdym innym wypadku to jednak o jeden dzień więcej stresu.
Z drugiej jednak strony to jeżeli "włączysz myślenie" w czasie matury to i ogarniając tylko podstawę jesteś w stanie jakoś napisać rozszerzenie.
W każdym innym wypadku to jednak o jeden dzień więcej stresu.
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Stresu nie będę raczej miał, bo nie liczę na jakiś dobry wynik i wiem, że większości zadań nawet nie ruszę. Nawet jak będę miał 0% to nie wpłynie to na zdanie matury.
-
Jan Kraszewski
- Administrator

- Posty: 36049
- Rejestracja: 20 mar 2006, o 21:54
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław
- Podziękował: 6 razy
- Pomógł: 5340 razy
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
I to jest kluczowe, bo jak czytam matury, to mam wrażenie, że sporo maturzystów wyłącza myślenie...xorgx3 pisze:Z drugiej jednak strony to jeżeli "włączysz myślenie" w czasie matury to...
JK
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Właśnie takiego tematu szukałem xD Sam przygotowuję się samodzielnie do matury rozszerzonej z maty (zacząłem we wtorek). Tak naprawdę to w rozszerzeniu musisz głównie myśleć (trochę dodatkowych elementów jak np. wzory Vieta, wykresy funkcji trygonometrycznych i jakieś tam duperele są -> ale to na pewno jest do ogarnięcia w kilka dni, reszta to kwestia logicznego myślenia). Ja sam polecam zbiory Kiełbasy (sam mam zamiar wykonać wszystkie rozszerzone zadania do poniedziałku + ewt. portal matematyka.pisz.pl + <- facet fajnie tłumaczy zadania z rozszerzenia). Pozytywne myślenie, sporo zadań z różnorodnych działów, a dopiero potem zadania próbne z matur i sam będziesz wiedział na ile umiesz. Ja mam zamiar porządnie przysiąść do tego przez 3-4 dni, a potem tylko matury próbne robić. Podstawę próbną zdałem na 70%, ale głupie błędy robiłem.
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
Jan Kraszewski pisze:I to jest kluczowe, bo jak czytam matury, to mam wrażenie, że sporo maturzystów wyłącza myślenie...xorgx3 pisze:Z drugiej jednak strony to jeżeli "włączysz myślenie" w czasie matury to...
JK
To niestety prawda. Nie winiłbym jednak za taki stan rzeczy wyłącznie maturzystów (w końcu sam jestem jednym z nich ). Od dwóch lat mamy do czynienia z nową postacią matury rozszerzonej, w której spora część zadań może być określona jako "nietypowa" i do rozwiązania wymaga odrobinę niestandardowego podejścia. Niestety, nauka matematyki w wielu szkołach średnich polega na ciągłym trzaskaniu bardzo podobnych zadań sprawdzonymi metodami, wykluczając z matematyki czynnik "myślenia". Dlatego uczniowie napotykając na maturze zadanie które choć trochę odbiega od "znajomego" schematu wpadają w panikę, "wyłączają" myślenie i nie potrafią znaleźć rozwiązania, mimo że ich wiedza i zdolności powinny im to umożliwić. Takie samo zjawisko ma miejsce w przypadku zadań typu "uzasadnij, udowodnij, wykaż", które są zmorą większości maturzystów.
Matematyka - rozszerzenie i jeden tydzieńMoje czasu.
AdamXC, dzięki za tę stronkę, tutaj też dobry kanał na youtubie - .
Jutro zakończenie roku, to pewnie będzie trzeba to uczcić, ale od soboty/niedzieli również biorę się do roboty na pełnych obrotach. Lipa, że po drodze w piątek jest polski pisemny :/ A prezentację z polskiego zaczynam pisać 10 maja dopiero :/
inth, zgadzam się z Tobą. Takie podejście do nauki jest wręcz irytujące. Większość nauczycieli w szkole średniej, która sama reklamuje się jako dobra z wysokim poziomem, prowadzi lekcję w taki sposób, że każe przepisywać uczniom podręcznik - dosłownie. Na matmie w ogólniaku rzeczywiście jest klepanie schematów i to do znudzenia. Ten materiał, który jest rozłożony na 3 lata [jakaś połowa to powtórzenie z gimnazjum] można przerobić myślę spokojnie w 2. A resztę czasu poświęcić na rozszerzenie. Wg mnie klasy w ogólniakach są źle zbalansowane. Na dodatek coraz bardziej popularny staje się pogląd - "nie radzisz sobie z matmą - jesteś humanistą".
Jutro zakończenie roku, to pewnie będzie trzeba to uczcić, ale od soboty/niedzieli również biorę się do roboty na pełnych obrotach. Lipa, że po drodze w piątek jest polski pisemny :/ A prezentację z polskiego zaczynam pisać 10 maja dopiero :/
inth, zgadzam się z Tobą. Takie podejście do nauki jest wręcz irytujące. Większość nauczycieli w szkole średniej, która sama reklamuje się jako dobra z wysokim poziomem, prowadzi lekcję w taki sposób, że każe przepisywać uczniom podręcznik - dosłownie. Na matmie w ogólniaku rzeczywiście jest klepanie schematów i to do znudzenia. Ten materiał, który jest rozłożony na 3 lata [jakaś połowa to powtórzenie z gimnazjum] można przerobić myślę spokojnie w 2. A resztę czasu poświęcić na rozszerzenie. Wg mnie klasy w ogólniakach są źle zbalansowane. Na dodatek coraz bardziej popularny staje się pogląd - "nie radzisz sobie z matmą - jesteś humanistą".


