Wykazać, że liczba jest całkowita.
- dawid.barracuda
- Użytkownik

- Posty: 1766
- Rejestracja: 11 paź 2009, o 19:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gryfice\Warszawa
- Podziękował: 480 razy
- Pomógł: 94 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
Witam. Mam takie zadanie:
Wykazać, że liczba
\(\displaystyle{ \sqrt[3]{ \sqrt{5}+2 } - \sqrt[3]{ \sqrt{5}-2 }}\)
jest całkowita.
Kumpel znalazł dowód, gdzie występuje przekształcony wzór na sześcian różnicy. Ja muszę to zrobić w inny sposób, żeby też móc dostać stopień za to Proszę więc o wskazówki i pozdrawiam.
Wykazać, że liczba
\(\displaystyle{ \sqrt[3]{ \sqrt{5}+2 } - \sqrt[3]{ \sqrt{5}-2 }}\)
jest całkowita.
Kumpel znalazł dowód, gdzie występuje przekształcony wzór na sześcian różnicy. Ja muszę to zrobić w inny sposób, żeby też móc dostać stopień za to Proszę więc o wskazówki i pozdrawiam.
-
Scimitar
- Użytkownik

- Posty: 13
- Rejestracja: 3 paź 2011, o 18:53
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lublin
- Pomógł: 4 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
Spróbuj tak: oznacz tą liczbę jako np. x i podnieś do sześcianu. Gdzieś w rachunkach wyskoczy Ci x, a pierwiastki same poznikają.
- dawid.barracuda
- Użytkownik

- Posty: 1766
- Rejestracja: 11 paź 2009, o 19:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gryfice\Warszawa
- Podziękował: 480 razy
- Pomógł: 94 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
No właśnie tak zrobił kumpel, ja muszę inaczej A nie mam pomysłu na nic innego.
- dawid.barracuda
- Użytkownik

- Posty: 1766
- Rejestracja: 11 paź 2009, o 19:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gryfice\Warszawa
- Podziękował: 480 razy
- Pomógł: 94 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
Na górze zniknie pierwiastek wtedy, a jak zapisać dół kiedy podnoszę do kwadratu, a pierwiastek mam trzeciego stopnia? Nie wiem jak to się zachowuje w takim przypadku.
- cyberciq
- Użytkownik

- Posty: 449
- Rejestracja: 19 kwie 2010, o 15:03
- Płeć: Mężczyzna
- Podziękował: 5 razy
- Pomógł: 43 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
dawid.barracuda, dół Ciebie nie interesuje, bo sie wyzeruje licznik.
/EDIT
Aj nie wyzeruje się, w pamięci sobie skróciłem Ale to nic, normalnie mnożysz pierwiastki w mianowniku.
/EDIT
Aj nie wyzeruje się, w pamięci sobie skróciłem Ale to nic, normalnie mnożysz pierwiastki w mianowniku.
-
Scimitar
- Użytkownik

- Posty: 13
- Rejestracja: 3 paź 2011, o 18:53
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lublin
- Pomógł: 4 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
W pewnym momencie dochodzisz (najpewniej właśnie o tym mówisz) do postaci:
\(\displaystyle{ \sqrt[3]{ \sqrt{5}+2 } - \sqrt[3]{ \sqrt{5}-2 } = \frac{4}{ {\sqrt[3]{ \sqrt{5}+2 }}^{2} + { \sqrt[3]{ \sqrt{5}-2 }}^{2}+1}}\)
czyli tak jakby (bo nie chce mi sie przepisywać tych pierwiastków):
\(\displaystyle{ x-y = \frac{4}{x^{2}+y^{2}+1}}\)
Kłopotliwą sumę kwadratów zastępujesz:
\(\displaystyle{ {x^{2}+y^{2}}=(x-y)^{2}+2xy}\)
\(\displaystyle{ (x-y)}\) jest naszym początkowym wyrażeniem, które oznaczmy \(\displaystyle{ a}\) (\(\displaystyle{ a=x-y}\)), natomiast:
\(\displaystyle{ {2xy}={2} \cdot { \sqrt[3]{( \sqrt{5} +2)( \sqrt{5} -2)} }= {2} \cdot \sqrt[3]{1} =2}\)
(tak samo należało postąpić wcześniej, żeby otrzymać 1 w mianowniku, które stoi koło kwadratów x i y - sorki, że wcześniej nie wspomniałem)
I masz wtedy równość:
\(\displaystyle{ {a}= \frac{4}{{a}^{2} +3}}\)
i ją już łatwo rozwiążesz. \(\displaystyle{ a}\) wyjdzie Ci całkowite, i tego należało dowieść
\(\displaystyle{ \sqrt[3]{ \sqrt{5}+2 } - \sqrt[3]{ \sqrt{5}-2 } = \frac{4}{ {\sqrt[3]{ \sqrt{5}+2 }}^{2} + { \sqrt[3]{ \sqrt{5}-2 }}^{2}+1}}\)
czyli tak jakby (bo nie chce mi sie przepisywać tych pierwiastków):
\(\displaystyle{ x-y = \frac{4}{x^{2}+y^{2}+1}}\)
Kłopotliwą sumę kwadratów zastępujesz:
\(\displaystyle{ {x^{2}+y^{2}}=(x-y)^{2}+2xy}\)
\(\displaystyle{ (x-y)}\) jest naszym początkowym wyrażeniem, które oznaczmy \(\displaystyle{ a}\) (\(\displaystyle{ a=x-y}\)), natomiast:
\(\displaystyle{ {2xy}={2} \cdot { \sqrt[3]{( \sqrt{5} +2)( \sqrt{5} -2)} }= {2} \cdot \sqrt[3]{1} =2}\)
(tak samo należało postąpić wcześniej, żeby otrzymać 1 w mianowniku, które stoi koło kwadratów x i y - sorki, że wcześniej nie wspomniałem)
I masz wtedy równość:
\(\displaystyle{ {a}= \frac{4}{{a}^{2} +3}}\)
i ją już łatwo rozwiążesz. \(\displaystyle{ a}\) wyjdzie Ci całkowite, i tego należało dowieść
Ostatnio zmieniony 6 lut 2012, o 21:29 przez Scimitar, łącznie zmieniany 1 raz.
- dawid.barracuda
- Użytkownik

- Posty: 1766
- Rejestracja: 11 paź 2009, o 19:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gryfice\Warszawa
- Podziękował: 480 razy
- Pomógł: 94 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
A z ciekawości: skąd ten wzór: \(\displaystyle{ a-b= \frac{a^3-b^3}{a^2+ab+b^2}}\)? Skąd brać takie dziwadła?
Ostatnio zmieniony 6 lut 2012, o 21:11 przez dawid.barracuda, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Scimitar
- Użytkownik

- Posty: 13
- Rejestracja: 3 paź 2011, o 18:53
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lublin
- Pomógł: 4 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
dawid.barracuda, ja te liczby nazywałem akurat \(\displaystyle{ x, y}\), więc jeśli o nie Ci chodzi to tak.
Natomiast co do "dziwacznego" wzoru - to po prostu przekształcenie wzoru na różnice sześcianów:
\(\displaystyle{ {a^3-b^3} = ({a-b})({a^2+ab+b^2})}\)
edit: dawid.barracuda, nie edytuj swoich postów jak już na nie odpowiem, a przynajmniej nie usuwaj z nich treści, bo potem nie wiadomo o co chodzi w moim wyjaśnianiu
Natomiast co do "dziwacznego" wzoru - to po prostu przekształcenie wzoru na różnice sześcianów:
\(\displaystyle{ {a^3-b^3} = ({a-b})({a^2+ab+b^2})}\)
edit: dawid.barracuda, nie edytuj swoich postów jak już na nie odpowiem, a przynajmniej nie usuwaj z nich treści, bo potem nie wiadomo o co chodzi w moim wyjaśnianiu
Ostatnio zmieniony 6 lut 2012, o 21:17 przez Scimitar, łącznie zmieniany 1 raz.
- dawid.barracuda
- Użytkownik

- Posty: 1766
- Rejestracja: 11 paź 2009, o 19:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Gryfice\Warszawa
- Podziękował: 480 razy
- Pomógł: 94 razy
Wykazać, że liczba jest całkowita.
No to już rozumiem. Dzięki za wszystko. Pozdrawiam.-- 6 lut 2012, o 21:19 --
Wybacz, nie chciałem się chamsko zachować, ale jeszcze nie widziałem Twojej odpowiedzi przed poprawką mojego posta Tyle mogę tylko powiedzieć w swojej obronieScimitar pisze: edit: dawid.barracuda, nie edytuj swoich postów jak już na nie odpowiem, a przynajmniej nie usuwaj z nich treści, bo potem nie wiadomo o co chodzi w moim wyjaśnianiu