Chodzi o problem zliczenia miejsc zerowych podanej funkcji, oraz okreslenia w jakich przedzialach sie znajduja.
Mam napisac program, ktory oblicza pierwiastki podanej funkcji metoda bijekcji... ale warunek poprawnosci algorytmu podaje, ze w przedziale musi byc dokladnie jeden pierwiastek. Prosze o pomoc, bo moze jest jakis inny sposob albo jak ten rozwiazac
Dane funkcje:
f(x) = asin(x+b) + cx+d
f(x) = ae^(bx) + cx + d
f(x)= wielomian o wspolczynnikach rzeczywistych n-tego stopnia
Miejsca zerowe funkcji
- neworder
- Użytkownik

- Posty: 342
- Rejestracja: 11 lis 2004, o 11:01
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: MISMaP UW
- Podziękował: 4 razy
- Pomógł: 8 razy
Miejsca zerowe funkcji
Nie wiedząc nic o a i b trudno cokolwiek powiedzieć, bo np. jak zacząć wyliczać pochodne i sprawdzać ekstrema, miejsca zerowe itd., to nijak nie wyjdzie, że miejsce zerowe może być tylko jedno na tym przedziale.
-
author
- Użytkownik

- Posty: 84
- Rejestracja: 10 paź 2004, o 12:25
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kołobrzeg
- Podziękował: 15 razy
- Pomógł: 1 raz
Miejsca zerowe funkcji
taaa... no tak wlasnie mysle o tym. Ale kolo z metod numerycznych sobie zażyczył i teraz bądź mądry i czyń cudaneworder pisze:Nie wiedząc nic o a i b trudno cokolwiek powiedzieć, bo np. jak zacząć wyliczać pochodne i sprawdzać ekstrema, miejsca zerowe itd., to nijak nie wyjdzie, że miejsce zerowe może być tylko jedno na tym przedziale.
(Że też moja grupa ma z nim... inne grupy maja konkretne równanie i mogą sobie najpierw na kartce czy z mathematica policzyc co gdzie i kiedy... ehhh)