agniecha_iksde, nie wiem, o co Ci biega, bo jakoś nigdzie w swej wypowiedzi nie mogę się spotkać z mówieniem, że "moja uczelnia jest najlepsza, a AGieH ssie".
Jesteś jeszcze w liceum i nie masz tak naprawdę bladego pojęcia o tym, jak jest na studiach i dlaczego dla mnie UJ jest lepszy niż AGH - po prostu AGH nawet nie wprowadza takiego kierunku jak "matematyka", jest tylko stosowana, z tego co wiem, a mnie stosowana się nie uśmiecha wcale.
Po drugie, ja mam więcej znajomych na AGH niż Ty w liceach, znam również ludzi z UEk, UR, UP, PK i całkiem niezłe rozeznanie mam, co się jak na niektórych kierunkach robi (trochu ludzi uczyłem już w życiu matematyki do egzaminu). Wiem, jak jest uczona matematyka na AGHu głównie, ale tak samo jest na Polibudzie i po prostu wszystkich uczelniach technicznych - mnóstwo rzeczy potrzebnych, mało czasu, kupa innych przedmiotów i jak wszędzie, prowadzący, którzy się nie nadają do swej roli. Tylko, że ja u siebie to i tak muszę się sam uczyć, więc gdybym trafił na kogoś, kto kompletnie nie potrafi nic przekazać (a nie trafiłem jeszcze), to przeżyję.
Floydów mam na avatarze odkąd tu jestem (to straszne, ale jest to już długo), bo to jest pierwsza ich płyta, którą słuchałem i pokochałem, a wiadomo jak to z tą pierwszą miłością bywa.
Akurat co do tego, co śpiewa pijane AGieHa na Juwenaliach się nie mogę przyczepić, tylko oni z braku rymu nie śpiewają części dalszej - znacie przyśpiewkę "Literka A, literka G..." itd i na końcu jest "a UJ się uczy". Potem jednak jak przychodzą egzaminy, to wiadomo do kogo walą jak w dym i zamiast na alkohol kasę, to muszą na korki dawać. Taki układ mi pasuje. Ponadto mieszkam z dwoma kolegami z AGieHu i jakoś tak, to oni się uczą, szczególnie kolega informatyk. Ale tę głupie przyśpiewki to najczęściej śpiewa odlewnictwo i inne olewnictwo - wydział samogłosek raczej nie ma czasu na śpiewanie, tylko ryje po nocach.
Pozdrówka wszystkim
