Witam!
Siostra poszła do LO i przyszła dziś z takim problemem.
W ramach tego ze niedługo zaczną szeregi , nauczyciel dał im do rozwiazania taki problem
1-1+1-1+1..=1-1+1-1+1..
(1+1)+(1-1)+..=1-(1-1)-(1-1)..
0=1
No i maja wskazać błąd.
Jeżeli kazda z tych jedynek przymniejmy jako osobny wyraz to mam szeregi naprzemienne o q=-1. No i dalej nie wiem co:/
Jezeli odwałamy sie do tej drugiej linijki to w każdym przypadku mamy q=0 co wskazuje że suma jest równa 0 . Ale cos mi to wyjasnienie nie gra.
Ktoś ma jakieś inne pomysły?
Wskaż bład
-
W_Zygmunt
- Użytkownik

- Posty: 544
- Rejestracja: 1 wrz 2004, o 22:47
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Kraków
- Pomógł: 53 razy
Wskaż bład
\(\displaystyle{ 1 - 1 + 1 - 1 + 1..\,=\,1 - 1 + 1 - 1 + 1..\,\, \,\, 0\,=\,1}\)
Pisząc taką implikację zakładamy, że założenie implikacji jest prawdziwe.
To byłaby prawda, gdyby istniała suma ciągu naprzemiennego 1,-1,1,-1,1,…..
A taka suma nie istnieje, zatem poprzednik tej implikacji jest fałszywy.
Jak wiadomo można z tego wszystko udowodnić.
PS.
To co przedstawił nauczyciel, to właśnie dowód na to, że taka suma nie istnieje.
Pisząc taką implikację zakładamy, że założenie implikacji jest prawdziwe.
To byłaby prawda, gdyby istniała suma ciągu naprzemiennego 1,-1,1,-1,1,…..
A taka suma nie istnieje, zatem poprzednik tej implikacji jest fałszywy.
Jak wiadomo można z tego wszystko udowodnić.
PS.
To co przedstawił nauczyciel, to właśnie dowód na to, że taka suma nie istnieje.
