Matematyka nie jest mi szczególnie bliska i gdyby nie pewne nieoczekiwane wydarzenie z pewnością bym tu nie trafił, ale skoro już tu jestem to serdecznie wszystkich witam
Otóż ostatnio mój tata, nie wiem jakie demony go ku temu podpuściły, zainteresował się bliżej moją tegoroczną maturą. Wszystko było fajnie, podobała mu się moja historia i WOS, aż do momentu gdy zauważył, że ani razu nie powiedziałem "matematyka". Na początku było dobrze, bo tata myślał, że matematyka i polski są tak oczywiste, że się o nich nie mówi jako o wyborach (tata nie jest na bieżąco), ale gdy zacząłem mówić o maturze z języka polskiego zadał przebiegłe pytanie: "a matmy sie nie boisz?". Niczego nie podejrzewając odpowiedziałem, że matematyka jest mi nie po drodze więc jej nie zdaję.
Gęste, posrebrzone łuki brwiowe, wygięte w groteskowy wręcz sposób, stanowiły ukoronowanie twarzy pełnej zdziwienia. Lekki uśmieszek, będący zapewne śladem ostatniej nadziej, że to wszystko to tylko kiepski żart, szybko przerodził się w coś na pograniczu pogardy i wściekłości. Próbowałem jeszcze argumentować, że starsza siostra nie zdawała, ale nie dało to żadnego efektu. Koniec końców władza w domu jest jedna i chociaż na co dzień można cieszyć się iluzją demokracji to wtedy poczułem prawie boską interwencję.
Jest tak, że podstawową matematykę na maturze muszę zdawać, bo inaczej stracę całe wyposażenie pokoju (zostaną tylko białe ściany, stolik, łóżko) i lokatę kiedyś dla mnie założoną a po 22 roku życia będę się musiał definitywnie z domu rodzinnego wynieść :/ Wam może się to wydawać śmieszne, ale mój tata nie rzuca słów na wiatr, jeżeli coś postanowi to będzie się tego trzymał do grobowej deski. Rozumiem, że można się oburzyć z powodu tej matematyki, ale to już jest przesada. Próbowałem się targować, ale nie da się; matematykę mam zdać w tym roku.
I tu mam problem. Uczę się w klasie o profilu humanistycznym i niestety z tego powodu moja matematyczka nie przywiązuje dużej wagi do nauczania matematyki na lekcjach. Miało to swoje plusy, było dużo luzu i dodatkowy czas na zacieśnianie znajomości, ale ostatecznie z średnio 3 godzin matematyki ja i moja klasa uczyliśmy się może jakieś 20 minut tygodniowo. Wiem brzmi śmiesznie, ale właściwie wszyscy ulegli temu lenistwu i nikt nie protestował.
Jestem więc totalnie zielony, chociaż teoretycznie materiał przerobiłem (bo jakieś zadania robiliśmy, może po jednym z każdego ważniejszego zagadnienia), nie mam nawet podręczników, bo nauczycielka stwierdziła, że nie będą potrzebne.
Prosiłbym was, abyście polecili mi coś do nauki, mogą być zwykłe podręczniki, może być jakieś repetytorium. Zależy mi jednak, żeby było to coś w miarę jasno napisane, bogate w objaśnienia i z sensownie podzielonym materiałem, tak abym mógł iść rozdział po rozdziale i w ten sposób stopniowo zdobywać wiedzę, mile widziane byłyby też odpowiedzi do większości zadań. Zdaję sobie sprawę, że korepetytor byłby lepszym rozwiązaniem, jednak nie stać mnie na taki luksus.
Myślę sobie, że może ta matematyka nie będzie taka zła, niektórzy się ponoć przy robieniu obliczeń nawet relaksują w jakiś tam sposób. Może i jestem leniwy, ale głupi raczej nie, więc mam nadzieję, że z dobrymi książkami, regularną pracą i odrobiną czasu dam sobie radę. Tylko bardzo proszę o pomoc w dobraniu książek.
Z góry dziękuję.
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
- Undre
- Użytkownik

- Posty: 1232
- Rejestracja: 15 lis 2004, o 02:05
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: UĆ
- Podziękował: 3 razy
- Pomógł: 92 razy
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
Jest 10 stycznia. Zamierzasz całość wchłonąć do maja ? Na stopniowe zdobywanie wiedzy trochę za mało czasu. Nie powiem, że to niemożliwe, bo jakby nie było niejedną sesję mam za sobą Niemniej po kiego wała zdawanie matmy jeżeli (mniemam) idziesz potem na humanistyczne studia ?
- scyth
- Użytkownik

- Posty: 6126
- Rejestracja: 23 lip 2007, o 15:26
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 razy
- Pomógł: 1087 razy
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
k0nM1k to ty Marcinku? Tylko bez oszustw na forum!
A tak na serio to pytałeś się o to nauczycielki? Kolegów z innego profilu? Może poproś jakąś ładną koleżankę z mat-fizu o pomoc
A tak na serio to pytałeś się o to nauczycielki? Kolegów z innego profilu? Może poproś jakąś ładną koleżankę z mat-fizu o pomoc
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
Nie jestem żaden Marcin.
Ładnej koleżanki z mat-fizu nie poproszę bo w takich warunkach to już w ogóle się niczego nie nauczę : ) a przed kolegami to obciach za duży, zresztą i tak najlepiej idzie mi samodzielna nauka.
Może nie jest do końca tak, że jestem "totalnie zielony", coś tam umiem, ale potrzebuję całą wiedzę gruntownie powtórzyć i uzupełnić braki, których jest sporo.
Co do matury to nie chodzi o to bym zdał jakoś wybitnie, tak 50 % by wystarczyło
Ładnej koleżanki z mat-fizu nie poproszę bo w takich warunkach to już w ogóle się niczego nie nauczę : ) a przed kolegami to obciach za duży, zresztą i tak najlepiej idzie mi samodzielna nauka.
Może nie jest do końca tak, że jestem "totalnie zielony", coś tam umiem, ale potrzebuję całą wiedzę gruntownie powtórzyć i uzupełnić braki, których jest sporo.
Co do matury to nie chodzi o to bym zdał jakoś wybitnie, tak 50 % by wystarczyło
-
Rogal
- Użytkownik

- Posty: 4992
- Rejestracja: 11 sty 2005, o 22:21
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: a z Limanowej
- Podziękował: 1 raz
- Pomógł: 422 razy
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
Zakup sobie Andrzeja Kiełbasę i chrup zadania z niego.
Co nie będziesz umiał, to pytaj tatę, bo widać po nim, że musiał mieć z matematyką dużo do czynienia, to Ci pomoże.
Co nie będziesz umiał, to pytaj tatę, bo widać po nim, że musiał mieć z matematyką dużo do czynienia, to Ci pomoże.
-
nolsc
- Użytkownik

- Posty: 17
- Rejestracja: 25 kwie 2006, o 11:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Olkusz
- Podziękował: 2 razy
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
Zeby Cie pocieszyc, ja ogarnalem wszystko w troche ponad 4 tygodnie przed matura Oczywiscie nie zrobilem odpowiednio wiele zadan, ale udalo sie zdac mature i to calkiem niezle
Polecam zakup jakichs zwyklych podrecznikow dla klas 1-3 liceum. Do tego jakies repetytorium i rozwalaj zadania. Jak bedzie jakis problem to wrzucaj tutaj. Tyle Ci wystarczy, zeby zdac
Polecam zakup jakichs zwyklych podrecznikow dla klas 1-3 liceum. Do tego jakies repetytorium i rozwalaj zadania. Jak bedzie jakis problem to wrzucaj tutaj. Tyle Ci wystarczy, zeby zdac
Ostatnio zmieniony 10 sty 2008, o 14:29 przez nolsc, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Piotr Rutkowski
- Użytkownik

- Posty: 2086
- Rejestracja: 26 paź 2006, o 18:08
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 22 razy
- Pomógł: 390 razy
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
Szczerze powiedziawszy to jak ostatnio spojrzałem na materiał do matury podstawowej to sobie pomyślałem czy by na forum nie zacząć polecać ćwiczyć zadań z egzaminu gimnazjalnego A tak na serio sytuacja wydaje się dla mnie co najmniej śmieszna i zaczynam się zastanawiać czy to nie jest jakaś podpucha. To trochę tak jakbym ja miał zdawać maturę rozszerzoną z j. polskiego No, ale bądź co bądź mogę Ci polecić jedną książkę. Ma co prawda koło 500 stron, ale jest to podręcznik+zbiór zadań z całego liceum. Wszystkie podstawy są tam dokładnie wyłożone i po jej lekturze co nieco zostanie w głowie
Ja polecam Ci:
"Repetytorium z matematyki" dla uczniów szkół średnich i kandydatów na studia Danuty i Marka Zakrzewskich (PWN).
No i co najważniejsze zapoznaj się z owymi wymogami co do matury (praktycznie nic nie zostało )
Chociaż jak się tak zastanawiam, to czy nie taniej by Ci wyszło zapoznać ojca z kilkoma miłymi kolegami?
Ja polecam Ci:
"Repetytorium z matematyki" dla uczniów szkół średnich i kandydatów na studia Danuty i Marka Zakrzewskich (PWN).
No i co najważniejsze zapoznaj się z owymi wymogami co do matury (praktycznie nic nie zostało )
Chociaż jak się tak zastanawiam, to czy nie taniej by Ci wyszło zapoznać ojca z kilkoma miłymi kolegami?
-
nolsc
- Użytkownik

- Posty: 17
- Rejestracja: 25 kwie 2006, o 11:24
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Olkusz
- Podziękował: 2 razy
Podręcznik do podstawowej matematyki dla totalnie zielonego
Do tego podobno maja wywalic z programu liceum ciągi w zwiazku z obowiazkowa matura z matmy. Idiotyzm, dogonimy Ameryke w głupocie ;/

