Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji
Megus
Użytkownik
Posty: 275 Rejestracja: 7 lip 2004, o 18:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Paris
Post
autor: Megus » 1 sty 2005, o 20:58
no i po co ? sluchaj daje Ci przeciez "poprawny" tok myslenia. 1=x' i teraz uzywasz wzoru na calkowanie przez czesci i co Ci wychodzi ?
Skrzypu
Użytkownik
Posty: 1000 Rejestracja: 18 maja 2004, o 22:15
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 18 razy
Post
autor: Skrzypu » 1 sty 2005, o 21:55
No wtedy wychodzi to co napisałeś, ale jakby robić normalnie to nic się nie zmienia, bo po co się męczyć z całkowaniem przez części jak można szybciej
Megus
Użytkownik
Posty: 275 Rejestracja: 7 lip 2004, o 18:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Paris
Post
autor: Megus » 1 sty 2005, o 22:38
czyli tym samym zgadzasz sie ze 1=0, tak ?
Skrzypu
Użytkownik
Posty: 1000 Rejestracja: 18 maja 2004, o 22:15
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 18 razy
Post
autor: Skrzypu » 1 sty 2005, o 22:40
Nie
Megus
Użytkownik
Posty: 275 Rejestracja: 7 lip 2004, o 18:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Paris
Post
autor: Megus » 2 sty 2005, o 12:49
Dobra, przydaloby sie to wreszcie zakonczyc. Jak ktos, wie gdzie jest blad to niech pisze - jak nikt sie nie znajdzie to tak zalozmy jutro, albo pojutrze ja pokaze o co chodzi
liu
Użytkownik
Posty: 1276 Rejestracja: 10 paź 2004, o 13:30
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Suchedniów
Pomógł: 104 razy
Post
autor: liu » 2 sty 2005, o 14:34
Dla calki oznaczonej mamy (przez |[] oznacze to co sie zwykle pisze jako taka kreske przy podstawianiu)
S(a,b) dx/x = 1 |[x=b x=a] + S(a,b) dx/x.
0 = 1 - 1
0 = 0
Dla calki nieoznaczonej lothar uzasadnil prawidlowo, calka to klasa funkcji rozniacych sie o stala.
g
Użytkownik
Posty: 1446 Rejestracja: 21 sie 2004, o 16:44
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 59 razy
Post
autor: g » 2 sty 2005, o 15:05
liu pisze: Dla calki nieoznaczonej lothar uzasadnil prawidlowo, calka to klasa funkcji rozniacych sie o stala.
nieprawda. scalkuj ze stalymi i tez sie nie zgodzi. nie wyjdzie 0=1 co prawda, ale cos nieprawdziwego z pewnoscia.
TheOne
Użytkownik
Posty: 18 Rejestracja: 1 sty 2005, o 13:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Post
autor: TheOne » 2 sty 2005, o 15:30
Co powiecie na to?
\(\displaystyle{ \large8+\frac{\pi}{2}=\infty}\)
/pierwszy raz LaTeXowałem - ufff... chyba kiedyś przywykne /
Megus
Użytkownik
Posty: 275 Rejestracja: 7 lip 2004, o 18:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Paris
Post
autor: Megus » 2 sty 2005, o 18:57
q: Ty wiesz, gdzie lezy blad ? tak tylko z ciekawosci pytam
Skrzypu
Użytkownik
Posty: 1000 Rejestracja: 18 maja 2004, o 22:15
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 18 razy
Post
autor: Skrzypu » 4 sty 2005, o 16:30
Dobra
Megus pisz gdzie jest ten błąd
Megus
Użytkownik
Posty: 275 Rejestracja: 7 lip 2004, o 18:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Paris
Post
autor: Megus » 4 sty 2005, o 20:33
a wiec tak - od razu mowie, ze o ile w przypadku calki oznaczonej wychodzi "co powinno" wyjsc to sytuacja wobec calki nieoznaczonej jest troche inna. A co chodzi ? Tak naprawde: taki zapis : S dx/x = 1 + S dx/x jest absolutnie poprawny i nie rodzi sprzecznosci [wprawdzie tutaj slusznie Arek zauwazyl, ze 0 nie lezy w dziedzinie, ale nie o to chodzi tak naprawde w tym "pouczeniu" - wiem, ze na przyklad chyba Derrive raz wyplul jednemu gosciowi cos takiego: S tgx dx=1 + S tgx dx , wiec tak na prawde nie o to chodzi], a wiec co jest zle ? nie mozemy sobie tak po prostu odjac tych calek bo to nie jest wyrazenie algebraiczne zadne.... tyle
Arek
Użytkownik
Posty: 1565 Rejestracja: 9 sie 2004, o 19:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 13 razy
Post
autor: Arek » 4 sty 2005, o 20:57
... poczułem się oświecony ...
g
Użytkownik
Posty: 1446 Rejestracja: 21 sie 2004, o 16:44
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Pomógł: 59 razy
Post
autor: g » 4 sty 2005, o 21:44
wszyscy dobrze mysleli ze chodzi o stala tylko jakos nikt nie umial pokazac tego konkretnie. idzie o to ze
\(\displaystyle{ \int {dx \over x} - \int {dx \over x} = \int ({1 \over x} - {1 \over x})dx = \int 0 \cdot dx}\) a to przeciez nie jest zero
Arek
Użytkownik
Posty: 1565 Rejestracja: 9 sie 2004, o 19:04
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował: 2 razy
Pomógł: 13 razy
Post
autor: Arek » 4 sty 2005, o 22:09
... o teraz już wiem więcej - dzięki g...
...dobrze wiedzieć, że ta intuicja jednak nie ginie... faktycznie...
...no mi sie podoba...
A swoją drogą Megus skąd ją znasz?
Megus
Użytkownik
Posty: 275 Rejestracja: 7 lip 2004, o 18:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Paris
Post
autor: Megus » 4 sty 2005, o 22:21
gdzies, kiedys bylo i mi sie przypomnialo