Granica funkcji

Wyznaczanie granic funkcji. Ciągłość w punkcie i ciągłość jednostajna na przedziale. Reguła de l'Hospitala.
net34
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 28 sty 2007, o 12:11
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wawa
Podziękował: 3 razy

Granica funkcji

Post autor: net34 »

Hmm szukalem na forum i jakos nie mogłem tego znalezc.. jzeli jest to prxepraszam.. a co do samej granicy:

\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(\frac{n+4}{n+1})^{2n}}\)
Awatar użytkownika
dem
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 518
Rejestracja: 5 sty 2005, o 21:02
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Rzeszów
Pomógł: 17 razy

Granica funkcji

Post autor: dem »

\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(\frac{n+4}{n+1})^{2n}}\)=\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(\frac{n+1+3}{n+1})^{2n}}\)=\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(1+\frac{3}{n+1})^{2n}}\)=\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(1+\frac{1}{ \frac{n+1}{3}})^{2n}}\)

Wewnątrz dąży do e, liczysz teraz granice wykładnika:

\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty} \frac{6n}{n+1}}\)=\(\displaystyle{ 6}\)

Ostatecznie:

\(\displaystyle{ e^6}\)
net34
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: 28 sty 2007, o 12:11
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wawa
Podziękował: 3 razy

Granica funkcji

Post autor: net34 »

Hmmm jakos tego nie do konca rozumiem.. tzn skad dokldnie bierze sie to wyraznie w drugim limesie?? Bo wyglada to jak ta 'reszta' z nawiasu razy 2 ale czemu tak jest to nie czaje?
Awatar użytkownika
Hamster
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 98
Rejestracja: 5 lis 2006, o 20:07
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 16 razy

Granica funkcji

Post autor: Hamster »

\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}[(1+\frac{1}{ \frac{n+1}{3}})^{2n}]^\frac{6n}{n+1}}\)
Awatar użytkownika
borus87
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 27
Rejestracja: 6 sty 2007, o 16:20
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: UnderGround
Podziękował: 6 razy
Pomógł: 2 razy

Granica funkcji

Post autor: borus87 »

net34 pisze:Hmmm jakos tego nie do konca rozumiem.. tzn skad dokldnie bierze sie to wyraznie w drugim limesie?? Bo wyglada to jak ta 'reszta' z nawiasu razy 2 ale czemu tak jest to nie czaje?
To w rzeczy samej bardzo proste.
Trzeba wiedzieć, że \(\displaystyle{ (1+ \frac{1}{x})^{x} = e}\)
Teraz przekształcamy do takiej (podobnej) postaci. Kolega dem już to świetnie zrobił więc przytoczmy:
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(\frac{n+4}{n+1})^{2n}=\lim_{x\to\infty}(1+\frac{3}{n+1})^{2n}}\)
I teraz czasami można nie zauważyć tego od razu jak dem więc najprostszy sposób (i w 100% zawsze skuteczny) to:
to co w nawiasie po 1 odwracamy i dajemy do wykładnika po to by otrzymać wartość e.
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(1+\frac{3}{n+1})^{\frac{n+1}{3}}}\)
No ale oczywiście nie można tak sobie podnosić do byle czego bo to zmienia wartość wyrażenia. Ale oczywiście mnożenie przez 1 tej wartości nie zmienia, więc mnożymy (w wykładniku) wszystko jeszcze raz znowu przez odwrotność (by otrzymać 1):
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(1+\frac{3}{n+1})^{\frac{n+1}{3} \frac{3}{n+1}}}\)
No ale teraz oczywiście jeszcze nie mamy tego co na początku, bo tam było do potęgi 2n. Więc teraz dodajemy 2n.
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(1+\frac{3}{n+1})^{\frac{n+1}{3} \frac{3}{n+1} 2n}}\)
Jak wiadomo:
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}(1+\frac{3}{n+1})^{\frac{n+1}{3}} = e}\)
Więc po podstawieniu mamy:
\(\displaystyle{ \lim_{x\to\infty}e ^{ \frac{3}{n+1} 2n}}\)
No i właśnie stąd "to się bierze w tym drugim limesie" :) Po prostu teraz mamy e i liczymy limka z wykładnika który został, co poscik wyżej uczynił dem...
ODPOWIEDZ