czy da sie obliczyc pochodna?
-
krystian122
- Użytkownik

- Posty: 11
- Rejestracja: 4 sty 2007, o 15:47
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: to i owo
- Podziękował: 2 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Dzis podczas wykladow przyszla mi do glowy taka mysl i za cholere nie wiedzialem jak to rozwiazac i czy wogole to ma sens.
Otoz, czy wie ktos moze jak obliczyc i czy istnieje wogole:
\(\displaystyle{ (x!)'=?}\)
Otoz, czy wie ktos moze jak obliczyc i czy istnieje wogole:
\(\displaystyle{ (x!)'=?}\)
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Przecież ciąg \(\displaystyle{ a_{x} = x!, \ x\in \mathbb{N}}\) jest funkcją ciągłą w każdym punkcie dziedziny, więc czemu miałby nie być funkcją ciągłą?bolo pisze:To w nawiasie jest nieciągłe
A co do pochodnej to się osobiście nie wypowiem, bo nic mądrego mi nie przychodzi do głowy...
Jednocześnie korzystając z dobrodziejstw Sieci znalazłem .
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Zgadza się. Silnia jest funkcją ciągłą w każdym punkcie dziedziny, a co do pochodnej to jak napisałem - nie jestem w stanie nic mądrego powiedzieć.
- bolo
- Użytkownik

- Posty: 2352
- Rejestracja: 2 lis 2004, o 08:28
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: BW
- Podziękował: 8 razy
- Pomógł: 191 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Chyba, że ktoś chce na siłę zróżniczkować gammę i "wyjąć" interesujące go punkty (\(\displaystyle{ x\in\mathbb{R}}\)), tylko to moim zdaniem jest z lekka bez sensu. Poza tym nadal aktualne jest to co napisałem tu moim pierwszym poście, więc różniczkowanie samej silni jako tako odpada.
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Hmm, mógłbyś wyjaśnić czemu wg Ciebie 'to w nawiasie jest nieciągłe' ?
Ja mogę przedstawić swój punkt widzenia: każdy punkt dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f(x) = x!}\) jest punktem izolowanym tej dziedziny. Z definicji Cauchy'ego ciągłości funkcji w punkcie wynika, że funkcja w każdym punkcie izolwanym dziedziny jest ciągła. Stąd jeśli przez funkcję ciągłą rozumieć funkcję ciągłą w każdym punkcie dziedziny, to silnia jest funkcją ciągłą.
Ja mogę przedstawić swój punkt widzenia: każdy punkt dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f(x) = x!}\) jest punktem izolowanym tej dziedziny. Z definicji Cauchy'ego ciągłości funkcji w punkcie wynika, że funkcja w każdym punkcie izolwanym dziedziny jest ciągła. Stąd jeśli przez funkcję ciągłą rozumieć funkcję ciągłą w każdym punkcie dziedziny, to silnia jest funkcją ciągłą.
- bolo
- Użytkownik

- Posty: 2352
- Rejestracja: 2 lis 2004, o 08:28
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: BW
- Podziękował: 8 razy
- Pomógł: 191 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Tylko że w dowolnie małym otoczeniu każdego argumentu nic się nie znajduje prócz tego argumentu. Może niezbyt formalnie to ująłem. To o czym mówisz, to zdaje się być ciągłością w zbiorze argumentów tylko naturalnych (a więc dziedziny). Moim zdaniem jest to trochę naciągnięte Nie ma jak zbadać ciągłości, tzn. obliczyć granice jednostronne w tym punkcie, bo sama wartość funkcji w danym (z dziedziny) punkcie jest oczywista.
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
Poteoretyzujmy:
Definicje Cauchy'ego:
-granicy funkcji w punkcie:
\(\displaystyle{ \lim\limits_{x \to x_{0}} f(x) = A \ \Leftrightarrow \ \left(\forall_{\epsilon > 0} \ \exists_{\delta > 0} \ \forall_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \Rightarrow |f(x)-A|<\epsilon \right) \right)}\)
-ciągłości funkcji w punkcie:
Funkcja \(\displaystyle{ f(x)}\) jest ciągła w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\) wtw
\(\displaystyle{ \forall_{\epsilon > 0} \ \exists_{\delta > 0} \ \forall_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \Rightarrow |f(x)-f(x_0)|<\epsilon\right) }\)
Załóżmy, że do dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f(x)}\) należy taki punkt \(\displaystyle{ x_{0}}\), że w pewnym jego otoczeniu nie istnieje różny od niego punkt należący do dziedziny tej funkcji.
(Innymi słowy istnieje takie \(\displaystyle{ \delta' > 0}\), że w przedziale \(\displaystyle{ (x_{0} - \delta', x_{0} + \delta')}\) jedyną liczbą należącą do dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f}\) jest \(\displaystyle{ x_{0}}\)).
Załóżmy, że wtedy nie istnieje granica funkcji w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\), lub, że funkcja nie jest w tym punkcie ciągła.
Z założenia tego, korzystając z przytoczonych definicji Cauchy'ego, otrzymujemy odpowiednio:
(nie istnieje granica w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\)
\(\displaystyle{ \forall_{A \in \mathbb{R}} \ \exists_{\epsilon > 0} \ \forall_{\delta > 0} \ \exists_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \land|f(x)-A|\ge\epsilon \right) }\)
lub
(funkcja nie jest ciągła w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\)
\(\displaystyle{ \exists_{\epsilon > 0} \ \forall_{\delta > 0} \ \exists_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \land |f(x)-f(x_0)|\ge\epsilon\right) }\)
Ale gdy przyjmiemy \(\displaystyle{ \delta = \delta'}\) i sprawdzimy wartość logiczną powyższych 2 zdań to okaże się, że każde z nich jest fałszywe (bo niezależnie od \(\displaystyle{ \epsilon}\), nie istnieje takie \(\displaystyle{ x \neq x_{0}}\), że \(\displaystyle{ |x - x_{0}| }\)).
Stąd fałszywym było zarówno założenie o nieistnieniu granicy funkcji \(\displaystyle{ f}\) w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\), jak i założenie o nieciągłośći funkcji \(\displaystyle{ f}\) w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\).
Jeśli punktem izolowanym zbioru \(\displaystyle{ X \subseteq \mathbb{R}}\) nazywać będziemy każdy taki punkt \(\displaystyle{ x \in X}\), że istnieje takie sąsiedztwo tego punktu, do którego nie należy żaden element zbioru \(\displaystyle{ X}\), to z powyższych rozważań wynika, że:
Funkcja \(\displaystyle{ f: X \rightarrow Y, \ \ X, Y \subseteq \mathbb{R}}\) jest ciągła w każdym punkcie izolowanym swojej dziedziny.
Ale z tego twierdzenia wynika bezpośrednio, że każdy ciąg jest funkcją ciągłą w każdym punkcie swojej dziedziny, w szczególności funkcja 'silnia' jest funkcją ciągłą w każdym punkcie swej dziedziny.
A że może się to kłócić z intuicyjnym pojęciem ciągłości, to już jakby inna sprawa...
[ Dodano: 19 Styczeń 2007, 15:30 ]
A wracając do pochodnej - pojęcie pochodnej funkcji w punkcie odnosi się do punktów skupienia dziedziny tej funkcji, a ponieważ zbiór liczb naturalnych nie posiada punktów skupienia należących do tego zbioru - to i nie istnieje punkt, w którym silnia byłaby różniczkowalna.
Definicje Cauchy'ego:
-granicy funkcji w punkcie:
\(\displaystyle{ \lim\limits_{x \to x_{0}} f(x) = A \ \Leftrightarrow \ \left(\forall_{\epsilon > 0} \ \exists_{\delta > 0} \ \forall_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \Rightarrow |f(x)-A|<\epsilon \right) \right)}\)
-ciągłości funkcji w punkcie:
Funkcja \(\displaystyle{ f(x)}\) jest ciągła w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\) wtw
\(\displaystyle{ \forall_{\epsilon > 0} \ \exists_{\delta > 0} \ \forall_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \Rightarrow |f(x)-f(x_0)|<\epsilon\right) }\)
Załóżmy, że do dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f(x)}\) należy taki punkt \(\displaystyle{ x_{0}}\), że w pewnym jego otoczeniu nie istnieje różny od niego punkt należący do dziedziny tej funkcji.
(Innymi słowy istnieje takie \(\displaystyle{ \delta' > 0}\), że w przedziale \(\displaystyle{ (x_{0} - \delta', x_{0} + \delta')}\) jedyną liczbą należącą do dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f}\) jest \(\displaystyle{ x_{0}}\)).
Załóżmy, że wtedy nie istnieje granica funkcji w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\), lub, że funkcja nie jest w tym punkcie ciągła.
Z założenia tego, korzystając z przytoczonych definicji Cauchy'ego, otrzymujemy odpowiednio:
(nie istnieje granica w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\)
\(\displaystyle{ \forall_{A \in \mathbb{R}} \ \exists_{\epsilon > 0} \ \forall_{\delta > 0} \ \exists_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \land|f(x)-A|\ge\epsilon \right) }\)
lub
(funkcja nie jest ciągła w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\)
\(\displaystyle{ \exists_{\epsilon > 0} \ \forall_{\delta > 0} \ \exists_{x \neq x_{0}} \
\left(|x - x_{0}|<\delta \land |f(x)-f(x_0)|\ge\epsilon\right) }\)
Ale gdy przyjmiemy \(\displaystyle{ \delta = \delta'}\) i sprawdzimy wartość logiczną powyższych 2 zdań to okaże się, że każde z nich jest fałszywe (bo niezależnie od \(\displaystyle{ \epsilon}\), nie istnieje takie \(\displaystyle{ x \neq x_{0}}\), że \(\displaystyle{ |x - x_{0}| }\)).
Stąd fałszywym było zarówno założenie o nieistnieniu granicy funkcji \(\displaystyle{ f}\) w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\), jak i założenie o nieciągłośći funkcji \(\displaystyle{ f}\) w punkcie \(\displaystyle{ x_{0}}\).
Jeśli punktem izolowanym zbioru \(\displaystyle{ X \subseteq \mathbb{R}}\) nazywać będziemy każdy taki punkt \(\displaystyle{ x \in X}\), że istnieje takie sąsiedztwo tego punktu, do którego nie należy żaden element zbioru \(\displaystyle{ X}\), to z powyższych rozważań wynika, że:
Funkcja \(\displaystyle{ f: X \rightarrow Y, \ \ X, Y \subseteq \mathbb{R}}\) jest ciągła w każdym punkcie izolowanym swojej dziedziny.
Ale z tego twierdzenia wynika bezpośrednio, że każdy ciąg jest funkcją ciągłą w każdym punkcie swojej dziedziny, w szczególności funkcja 'silnia' jest funkcją ciągłą w każdym punkcie swej dziedziny.
A że może się to kłócić z intuicyjnym pojęciem ciągłości, to już jakby inna sprawa...
[ Dodano: 19 Styczeń 2007, 15:30 ]
A wracając do pochodnej - pojęcie pochodnej funkcji w punkcie odnosi się do punktów skupienia dziedziny tej funkcji, a ponieważ zbiór liczb naturalnych nie posiada punktów skupienia należących do tego zbioru - to i nie istnieje punkt, w którym silnia byłaby różniczkowalna.
-
krystian122
- Użytkownik

- Posty: 11
- Rejestracja: 4 sty 2007, o 15:47
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: to i owo
- Podziękował: 2 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
wiec ostatecznie jaka jest odpowiedz da sie policzyc pochodna czy nie za bardzo?
-
krystian122
- Użytkownik

- Posty: 11
- Rejestracja: 4 sty 2007, o 15:47
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: to i owo
- Podziękował: 2 razy
- max
- Użytkownik

- Posty: 3242
- Rejestracja: 10 gru 2005, o 17:48
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Lebendigentanz
- Podziękował: 37 razy
- Pomógł: 778 razy
czy da sie obliczyc pochodna?
W definicji (w źródłach w tej chwili mi dostępnych, tzn u Fichtenholza i u Kuratowskiego) pochodnej funkcji \(\displaystyle{ f}\) w punkcie \(\displaystyle{ a}\) zakłada się, że funkcja ta jest określona w pewnym przedziale zawierającym ten punkt (warunek ten można by było uogólnić zakładając, że punkt \(\displaystyle{ a}\) jest punktem skupienia dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f}\) należącym do tej dziedziny). Tutaj ten warunek (ani uogólnienie) nie jest spełniony.
Uogólnienie definicji pochodnej (jako granicy ilorazu różnicowego) na punkty izolowane dziedziny nie jest możliwe, gdyż dla ilorazu różnicowego:
\(\displaystyle{ g(h) = \frac{f(a + h) - f(a)}{h}, \ h\ne 0}\)
(gdzie a jest punktem izolowanym dziedziny),
istnieje takie dodatnie \(\displaystyle{ h'}\), że dla każdego \(\displaystyle{ h}\) takiego, że \(\displaystyle{ |h| < h'}\) iloraz ten nie jest określony. Zatem nie możemy też liczyć granicy ilorazu różnicowego przy \(\displaystyle{ h \to 0}\).
(Za \(\displaystyle{ h'}\) możemy obrać promień dowolnego otoczenia punktu \(\displaystyle{ a}\), do którego nie należą różne od \(\displaystyle{ a}\) punkty z dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f}\)).
Uogólnienie definicji pochodnej (jako granicy ilorazu różnicowego) na punkty izolowane dziedziny nie jest możliwe, gdyż dla ilorazu różnicowego:
\(\displaystyle{ g(h) = \frac{f(a + h) - f(a)}{h}, \ h\ne 0}\)
(gdzie a jest punktem izolowanym dziedziny),
istnieje takie dodatnie \(\displaystyle{ h'}\), że dla każdego \(\displaystyle{ h}\) takiego, że \(\displaystyle{ |h| < h'}\) iloraz ten nie jest określony. Zatem nie możemy też liczyć granicy ilorazu różnicowego przy \(\displaystyle{ h \to 0}\).
(Za \(\displaystyle{ h'}\) możemy obrać promień dowolnego otoczenia punktu \(\displaystyle{ a}\), do którego nie należą różne od \(\displaystyle{ a}\) punkty z dziedziny funkcji \(\displaystyle{ f}\)).