matematyczne cechy...
-
ONA
- Użytkownik

- Posty: 30
- Rejestracja: 11 cze 2005, o 14:27
- Płeć: Kobieta
- Lokalizacja: Rzeszów
- Podziękował: 1 raz
matematyczne cechy...
Mam pewien dylemat...WIELKI DYLEMAT Otóż z jednej strony, każdy ambitny matematyk chce się wyróżniać, np. swoimi wynikami, swoim talentem, itd. I ja taka niestety właśnie jestem . W niektórych grupach mi się to udaje i wtedy postrzegają mnie jako chodzącą encyklopedię, do której mi tak naprawde daleko...I z jednej strony to jest miłe, ale z drugiej...ludzie patrzą się wtedy na mój rzekomy mózg, który nie ma ze mną przecież wiele wspólnego, a nie na to, jakim jestem człowiekiem...Trudno jest wtedy z komś "normalnie" porozmawiać Ale jak pokonać własne "matematyczne"(bo często spotykam takich matematyków) WYWYŻSZANIE SIĘ? Dla mnie to jest straszne, nie umiem się tego pozbyć ??: Pamiętam jednego bardzo utalentowanego chłopaka, który też się tak wywyższał i nie miał przez to żadnych kolegów Nie chcę tak! Co wy na to???
- Calasilyar
- Użytkownik

- Posty: 2495
- Rejestracja: 2 maja 2006, o 21:42
- Płeć: Mężczyzna
- Lokalizacja: Wrocław/Sieradz
- Podziękował: 29 razy
- Pomógł: 410 razy
matematyczne cechy...
to samo -> zgadzam się ONA, szczerze mówiąc też czasem mam takie zapędy, ale metoda pantermana jest na to najlepsza.panterman pisze:obracasz to w zart - proste
