[studia] Uniwersytet Warszawski

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o studiowaniu: co wybrać? jakie są warunki przyjęć? życie studenckie? Zajrzyjcie tutaj!
AndrzejK
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 974
Rejestracja: 21 wrz 2013, o 15:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 114 razy
Pomógł: 102 razy

Re: [studia] Uniwersytet Warszawski

Post autor: AndrzejK » 23 lip 2019, o 15:20

MlodyMatematykAmator pisze:jak długo trwają, jak często się odbywają i jak wyglądają?
Dużo zależy od prowadzącego. Każdy z nich ma ustalony termin, raz w tygodniu, kiedy jest dostępny. Jeśli jednak ten termin ci nie pasuje, to zawsze możesz umówić się mailowo, mi nigdy nikt nie odmówił.
Co do pytania jak wyglądają konsultacje to zależy od ciebie w zasadzie. Zwykle idziesz do prowadzącego z konkretnym pytaniem i wówczas próbuje ci wszystko wyjaśnić. Bliżej egzaminów często jest większe zapotrzebowanie na konsultacje i jak zbierze się duża grupa, to prowadzący zajmuje jakąś salę i wspólnie ze studentami rozwiązuje zadania ze starych egzaminów.
MlodyMatematykAmator pisze:Na stronie o ćwiczeniowcach na MIMUW widziałem opinie o niektórych, że robią zadania w stylu hardcore, zdecydowanie dla olimpijczyków z liceum. Czy ćwiczeniowców się wybiera, a jeśli tak to czy mógłbym dostać na priva informacje jakich Pan poleca?
Jeżeli dobrze pamiętam, to na pierwszym semestrze jesteście losowo przydzielani do grup. Na dalszych semestrach rejestrujecie się na przedmioty i w pewnym momencie możesz wybrać preferencje grup, do których chcesz trafić. Ostatecznie algorytm dobierający ludzi do grup próbuje spełnić preferencje jak największej liczby studentów (przynajmniej w teorii, w praktyce i tak nikt nie wie jak on działa), w wyniku czego możesz trafić do grupy, do której chciałeś trafić. Oprócz tego na początku semestru dość łatwo zmienić grupę, o ile zajęcia nie są laboratoriami i ta, do której chcesz się dopisać nie jest pełna (musi być wystarczająca liczba komputerów dla studentów z grupy).
Co do tego, co słyszałeś to raczej nie jest prawda. Pomijając jeden, czy dwa przypadki, to zadania, z których jesteście później rozliczani (typu kartkówki, zadania domowe, etc.) są zwykle ustalane odgórnie dla całego roku i każdy ma tak samo łatwo lub tak samo trudno. Często, choć nie zawsze, są sprawdzane przez jedną osobę, więc kryteria oceniania też zwykle są takie same dla wszystkich. Są jednak od tego wyjątki, np. Analiza matematyczna (gdzie prowadzący ćwiczenia ma duży wpływ na punktację za ćwiczenia w jego grupie).
Jeśli chodzi o opinię, to raczej nie chcę się wypowiadać na zewnętrznym forum na temat prowadzących. Polecam zapisanie się do grupy "Studenci MIMUW" na Facebooku (i do grupy swojego rocznika, jeżeli zdecydujesz się iść na te studia). Są tam opinie o różnych prowadzących z różnych przedmiotów. Oprócz tego jest jeszcze https://mimuw.fandom.com/ na którym również znajdziesz opinie o prowadzących zajęcia.
MlodyMatematykAmator pisze:I ostatnia kwestia, czyli zagraniczne staże. Czy jest to coś zarezerwowane tylko dla najlepszych (z największa średnią), czy większa ilość osób ma szansę?
Zdecydowanie większa liczba osób ma szansę na zagraniczny staż. Co więcej, to jak sobie radzisz na studiach zupełnie nie ma znaczenia (poza zdobytą wiedzą). Znam wielu geniuszy, którzy nie pojechali na żaden zagraniczny staż i znam nieco słabszych (ale wciąż dobrych), którzy co roku jeżdżą na jakiś staż zagranicę. Oprócz wiedzy ważny jest też tzw. social skill. Trzeba umieć dobrze się zaprezentować na rozmowie i wzbudzić sympatię. Do dużych, zagranicznych firm rekrutuje się tyle dobrych osób, że stawiają raczej na ludzi, które dobrze odnajdą się w zespole, do którego trafią, a nie takie, które są mistrzowskie w jakiejś dziedzinie. Celem takiego stażu jest przecież m.in. rozwój umiejętności, więc jak jesteś słabszym studentem wcale nie oznacza, że masz żadnych szans.

MlodyMatematykAmator
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 23 mar 2019, o 17:45
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 razy

Re: [studia] Uniwersytet Warszawski

Post autor: MlodyMatematykAmator » 23 lip 2019, o 17:18

AndrzejK, dziękuję po stokroć, jestem Panu dozgonnie wdzięczny za całą tą pomoc. I myślę, że nie przesadzę twierdząc, że Pana posty będzie z olbrzymią wdzięcznością czytało wiele pokoleń.

Aby zbytnio nie zamęczać, spytam już o ostatnią kwestię, a mianowicie - WPI.
Znajomy, którego matematyki uczyła ta sama nauczycielka, też dobrze napisał maturę, był na MIMIE, zapewnił - że zakładając systematyczną i ciężką naukę - nie powinni mnie oblać z żadnego z przedmiotów matematycznych. Jednak stwierdził, że moje szanse znacznie zmniejsza całkowity brak wiedzy o programowaniu. Chciałbym przez te 2 miesiące podszkolić się w tym zakresie. Tym bardziej, że oblanie na I semestrze WPI oznacza pożegnanie z MIM.

Chciałbym zapytać jak dokładnie wygląda ten przedmiot? Widziałem skrypty na wazniaku, ale pierwsze tematy na moje oko uczyły głównie algorytmicznego myślenia, nie było tam dużo programowania, w takiej postaci, w jakiej je (być może błędnie) rozumiem. Chciałbym już teraz, na wakacjach, wyrobić sobie takie myślenie. Słyszałem, że na początku przoduje dużo języka C. Bardzo proszę o jakiejś książki/kursy, które pomogą mi chociaż trochę rozwinąć programistyczne myślenie.

Znalazłem książkę "Język C. Szkoła programowania" Stephena Prata. Czy może ona znacząco ułatwiłaby mi studia?

I jeszcze jedno. Na forach czytałem, że WPF jest prostsze do zaliczenia od WPI. Czy gdybym przez te dwa miesiące na tyle zgłębił techniki programowania, że w teście sprawdzającym zakwalifikowałbym się do WPF (kompletnie nic nie wiem o poziomie trudności tego testu, być może w dwa miesiące to niemożliwe), to lepiej iść na WPF, czy może na WPI, bo słyszałem również, że mimo trudności tego przedmiotu, nauka z niego wyniesiona bardzo pomaga w innych przedmiotach.

Pozdrawiam.

AndrzejK
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 974
Rejestracja: 21 wrz 2013, o 15:24
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Podziękował: 114 razy
Pomógł: 102 razy

Re: [studia] Uniwersytet Warszawski

Post autor: AndrzejK » 25 lip 2019, o 13:12

MlodyMatematykAmator pisze:Jednak stwierdził, że moje szanse znacznie zmniejsza całkowity brak wiedzy o programowaniu. Chciałbym przez te 2 miesiące podszkolić się w tym zakresie. Tym bardziej, że oblanie na I semestrze WPI oznacza pożegnanie z MIM.

Chciałbym zapytać jak dokładnie wygląda ten przedmiot? Widziałem skrypty na wazniaku, ale pierwsze tematy na moje oko uczyły głównie algorytmicznego myślenia, nie było tam dużo programowania, w takiej postaci, w jakiej je (być może błędnie) rozumiem. Chciałbym już teraz, na wakacjach, wyrobić sobie takie myślenie. Słyszałem, że na początku przoduje dużo języka C. Bardzo proszę o jakiejś książki/kursy, które pomogą mi chociaż trochę rozwinąć programistyczne myślenie.
Jeżeli chodzi o zaliczenie WPI, to w czasie semestru zdobywasz punkty w różny sposób, które pełnią dwie role:
- dopuszczają do egzaminu (aby być dopuszczonym do egzaminu, trzeba mieć co najmniej 50% punktów z laboratoriów i co najmniej 60% z sumy ćwiczenia+laboratoria)
- ułatwiają egzamin - w pierwszym terminie ocena to średnia ważona z wyniku z egzaminu (z wagą 2/3) i wyniku ćwiczenia+laboratoria (z wagą 1/3).

Punkty za laboratoria zdobywa się w taki sposób, że w czasie semestru masz 3 duże zadania zaliczeniowe. Jeżeli któreś zadanie ci nie pójdzie, to możesz poprawić robiąc 4 zadanie "poprawkowe". Liczą się wówczas 3 najlepsze wyniki. Nie polecam jednak tej opcji, bo zwykle 4 zadanie skonstruowane jest tak, że jest najtrudniejsze z wszystkich poprzednich i dużo czasu można zmarnować robiąc je. Lepiej jest zrobić poprzednie 3. Nie mam szczególnych rad jak dobrze zaliczyć laby, moim zdaniem warto chodzić na zajęcia, bo laborant tłumaczy wszystkie niezbędne cechy języka C przydatne w rozwiązywaniu tych zadań.

Drugim kryterium zaliczania są kartkówki. Odbywają się one bodajże co 2 tygodnie i jest ich w sumie 8 (lub 10, zasady zaliczania się czasami zmieniają ) i liczy się 6 najlepszych wyników. Są to zwykle proste zadania, które da się rozwiązać w 15 minut (bo tyle jest na to czasu). Większość uważa kartkówki za darmowe punkty, ale np. dla mnie był to problem, bo nie lubię pracować pod presją czasu i zwykle zabrakło mi go żeby poprawnie coś zrobić.

Trzecim kryterium zaliczania są kolokwia. Jest ich łącznie 3 w ciągu semestru. Tu już zadania wymagają przemyślenia i skonstruowania algorytmu rozwiązującego problem opisany w zadaniu. Można za nie zdobyć najwięcej punktów spośród wszystkich metod oceniania, więc warto się do nich dobrze przygotować.

Jeżeli chodzi o rady co do obu powyższych to moim zdaniem nie ma nic lepszego niż czytanie ważniaka, robienie starych kolokwiów/kartkówek, ewentualnie przeglądanie sobie jakichś stron z algorytmicznymi zadankami typu leetcode, czy codeforgeeks. To, czego te zadania na pewno nie sprawdzają, to znajomość języka - wystarczy podstawowa wiedza z C (jak napisać funkcję, co to jest rekurencja, pętla, instrukcja warunkowa, jakie są operatory, itp.), żeby zrobić te zadania. To, co na pewno sprawdzają, to twoje umiejętności algorytmicznego myślenia. Moim zdaniem na tym warto się skupić, aby pomyślnie zdać WPI.
MlodyMatematykAmator pisze:Znalazłem książkę "Język C. Szkoła programowania" Stephena Prata. Czy może ona znacząco ułatwiłaby mi studia?
Nie znam tej książki, więc nie wiem. Ale bardziej niż podstawowa znajomość C przydaje się tylko przy pisaniu programów zaliczeniowych na laboratoriach. Tam jednak zwykle laboranci tłumaczą niezbędne do tego rzeczy, więc nie wiem czy "uczenie się C" da bardzo dużo. Na pewno nieco ułatwi zaliczenie labów.
MlodyMatematykAmator pisze:I jeszcze jedno. Na forach czytałem, że WPF jest prostsze do zaliczenia od WPI. Czy gdybym przez te dwa miesiące na tyle zgłębił techniki programowania, że w teście sprawdzającym zakwalifikowałbym się do WPF (kompletnie nic nie wiem o poziomie trudności tego testu, być może w dwa miesiące to niemożliwe), to lepiej iść na WPF, czy może na WPI, bo słyszałem również, że mimo trudności tego przedmiotu, nauka z niego wyniesiona bardzo pomaga w innych przedmiotach.
Test poziomujący jest łatwy dla osoby, która umie programować, charakter zadań jest podobny jak na WPI (wymyślenie jakiegoś prostego algorytmu i zakodzenie go w wybranym języku).
WPF ma znacznie prostsze zasady zaliczania (nie ma kartkówek, można zaliczyć przedmiot samymi kolokwiami i nie pisać egzaminu), ale to nie oznacza, że jest prostszy do zdania. Idą tam osoby, które umieją programować, najczęściej są po jakichś olimpiadach i dlatego jest "tak łatwo". Poznaje się tam zupełnie inne spojrzenie na programowanie, więc jak nie czujesz się dobrze ze "standardowego" sposobu pisania programów, to moim zdaniem lepiej pójść na WPI.
Co do przydatności, to oba przydają się potem na studiach. Zdanie WPI znacząco ułatwia "Indywidualny projekt programistyczny" (przedmiot z 2 semestru). Piszesz tam w kilku częściach duży projekt w C. Osoby po WPF często miały problemy natury językowej, nie wiedziały do końca jak działały wskaźniki, alokacja pamięci, itp. Z kolei zdanie WPF mocno ułatwia "Języki i paradygmaty programowania" (przedmiot z ostatniego semestru studiów licencjackich), gdzie osoby mające doświadczenie z programowaniem funkcyjnym szybciej uczą się Haskella, w którym będziesz pisać interpreter wymyślonego przez siebie języka programowania.

Peter_85
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 36
Rejestracja: 14 sie 2010, o 12:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Polska
Pomógł: 1 raz

Re: [studia] Uniwersytet Warszawski

Post autor: Peter_85 » 27 lip 2019, o 02:12

W uproszczeniu można przyjąć, że na topowych uczelniach sprawdza się u studenta zdolność myślenia twórczego, a na "przeciętniakach" i "ogonach" - odtwórczego. Te drugie często stanowią w pewnym sensie przedłużenie liceum - całościowe opanowanie wyłożonego/przećwiczonego materiału z reguły gwarantuje tam uzyskanie oceny bardzo dobrej z przedmiotu, ponieważ zadania zaliczeniowe są wierną kopią zadań przerabianych w ramach ćwiczeń. Z kolei na uczelniach topowych nie jest niczym niezwykłym sytuacja, w której student, mimo przyswojenia całości materiału z wykładów i ćwiczeń, na widok zadań zaliczeniowych nagle zaczyna czuć się jak debil. O przepaści w poziomie wymagań może świadczyć choćby fakt, że na uczelniach topowych zdarzają się egzaminy, w czasie których prowadzący przedmiot pozwala zdającym na nieograniczone korzystanie z notatek lub nawet podręczników, bo z góry wiadomo, że studentowi, który nie jest odpowiednio przygotowany/błyskotliwy, tak naprawdę nic one nie dadzą.

MlodyMatematykAmator
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 23 mar 2019, o 17:45
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 razy

Re: [studia] Uniwersytet Warszawski

Post autor: MlodyMatematykAmator » 17 wrz 2019, o 18:52

Witam ponownie. Mam jeszcze jedno pytanie tuż przed studiami dotyczące prowadzących wykłady/ćwiczenia. Czy rzeczywiście w I semestrze robią oni taką różnicę (wykładowcy są wszędzie tacy sami dla każdego oprócz Podstaw matematyki - tam jest dwie grupy do wykładów)? Czy z grubsza to samo i wszystko jedno kogo się ma?

ODPOWIEDZ