Wykłady na polskich uczelniach

Dyskusje o matematykach, matematyce... W szkole, na uczelni, w karierze... Czego potrzeba - talentu, umiejętności, szczęścia? Zapraszamy do dyskusji :)
Krodinor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 13 sty 2016, o 00:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 12 razy

Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: Krodinor » 22 cze 2019, o 10:32

Tak się zastanawiam, dlaczego na polskich uczelniach bardzo rzadko spotykane jest umieszczanie wykładów w Internecie, na youtubie albo stronach własnych uczelni. Coś w stylu wykładów z analizy zamieszczonych na kanale PWr. Rozumiem, że przygotowywanie takich materiałów dodatkowo generuje pewne koszta, chociaż chyba nie są to ogromne pieniądze.. Natomiast można by zacząć od umieszczania "zwykłych" wykładów, które odbywają się na co dzień. Dlaczego takich materiałów praktycznie nie ma?

Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18704
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 3 razy
Pomógł: 3710 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: szw1710 » 25 cze 2019, o 00:36

Sam sobie odpowiadasz na pytanie. Koszty to jedna rzecz. Ale powiem o jeszcze jednym. W cywilizowanych krajach obciążenie dydaktyczne sięga ok. 4 godzin tygodniowo. Masz czas zarówno na uprawianie nauki, jak i dydaktyki. Stąd też czas na napisanie wykładów. Inną rzeczą jest powiedzieć dobry wykład, zupełnie inną go napisać w przystępnej formie. To wymaga naprawdę wielu godzin zastanowienia. Inaczej zapisy wykładów roją się od błędów.

Kiedyś próbowałem nagrywać na YT filmiki. Przygotowanie 5 minut filmu trwało 8 godzin. Bo nie może być zająknięcia, chrząkania, błędów itp. To, co uchodzi na wykładzie mówionym na żywo, w filmie nie jest dopuszczalne, w notatkach nie jest dopuszczalne, nigdzie nie jest dopuszczalne.

Jeśli masz pensum 240 godzin rocznie, oznacza to 8 godzin wykładów w tygodniu. A do tego mnóstwo czasu spędzonego bezproduktywnie na zasiadaniu w różnych komisjach i radach wydziału, gdzie bezmyślnie podnosi się łapki w górę głosując ZA. Ponadto sprawozdawczość antycypacyjna czyli opisywanie wyników, które dopiero się uzyska. Tworzenie wciąż nowych sylabusów z odniesieniami do efektów kierunkowych i przedmiotowych itd. itp.

Więc obciążenia pracowników uczelni są niewidoczne dla zwykłych studentów. Przychodzenie na zajęcia to jakieś 10% całej pracy na uczelni.

Jeśli więc nauki nie zostawi się naukowcom, dydaktyki dydaktykom, a zarządzania zarządcom, nie będzie czasu na tworzenie dobrych zapisów wykładów.

Gdy zrobiłem habilitację, dziekan zaraz zrobił mnie kierownikiem wydziałowego zespoły ds. promocji. Co o niej wiedziałem? Nic. Za to miałem dobry zespół i po prostu im nie przeszkadzałem zbędnymi pomysłami. Ale... to wybija z naukowego rytmu i zabiera czas. Mocno zabiera.

Krodinor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 13 sty 2016, o 00:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 12 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: Krodinor » 25 cze 2019, o 10:23

Częściowo rozumiem, ale mam dwa pytania.
1. Co wykładowcy robią, żeby zmienić ten system, który jak rozumiem sami uznają za zły?
2. Dyskutowałbym z tymi kosztami i obciążeniem czasowym w celu nagrania dodatkowych materiałów, ale ok, odpuszczę to. Nadal pozostaje jednak kwestia wrzucania do Internetu "zwykłych" wykładów prowadzonych na co dzień o których wspomniałem.

Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18704
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 3 razy
Pomógł: 3710 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: szw1710 » 25 cze 2019, o 13:59

1. Co wykładowcy robią, żeby zmienić ten system, który jak rozumiem sami uznają za zły?
A co zrobisz? Obecnie zarówno w uczelniach prywatnych, jak i państwowych jest parcie na obniżkę kosztów. Jeśli szkoły prywatne robią to bezczelnie i jawnie, to państwowe przykrywają to jakąś ideą w postaci jakości kształcenia, racjonalizacji, optymalizacji itp. Jednak po wprowadzeniu ustawy Gowina, szkoły państwowe coraz bardziej upodabniają się do prywatnych. Co to znaczy, aby rektor szkoły państwowej miał władzę absolutną i wszystkie decyzje finansowe podejmował sam według własnego widzimisię. Ostatnio przeżyłem ocenę okresową zarządzoną w opisanych okolicznościach. To, że nie była zgodna z prawem, znaczy niewiele. I co? Wychylisz się? Owszem, mogę uciec do przemysłu, ale to co robię przez 30 lat, zwyczajnie mnie bawi. Jeszcze bawi. Więc aby zmienić ten system, istotnie potrzeba oddolnej inicjatywy. Popatrz jednak, co osiągnęli nauczyciele...
2. Dyskutowałbym z tymi kosztami i obciążeniem czasowym w celu nagrania dodatkowych materiałów, ale ok, odpuszczę to.
Istotnie - jeśli nie pracowałeś jako nauczyciel akademicki, może lepiej tak postąpić jak proponujesz.
Nadal pozostaje jednak kwestia wrzucania do Internetu "zwykłych" wykładów prowadzonych na co dzień o których wspomniałem.
Te notatki z wykładów są przedmiotem prawa autorskiego, więc nie ma obowiązku ich udostępniać. Jedni (w tym ja) to robią, inni nie i każdy ma w tym swoje racje.

Krodinor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 13 sty 2016, o 00:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 12 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: Krodinor » 25 cze 2019, o 14:06

A co zrobisz? Obecnie zarówno w uczelniach prywatnych, jak i państwowych jest parcie na obniżkę kosztów. Jeśli szkoły prywatne robią to bezczelnie i jawnie, to państwowe przykrywają to jakąś ideą w postaci jakości kształcenia, racjonalizacji, optymalizacji itp. Jednak po wprowadzeniu ustawy Gowina, szkoły państwowe coraz bardziej upodabniają się do prywatnych. Co to znaczy, aby rektor szkoły państwowej miał władzę absolutną i wszystkie decyzje finansowe podejmował sam według własnego widzimisię. Ostatnio przeżyłem ocenę okresową zarządzoną w opisanych okolicznościach. To, że nie była zgodna z prawem, znaczy niewiele. I co? Wychylisz się? Owszem, mogę uciec do przemysłu, ale to co robię przez 30 lat, zwyczajnie mnie bawi. Jeszcze bawi. Więc aby zmienić ten system, istotnie potrzeba oddolnej inicjatywy. Popatrz jednak, co osiągnęli nauczyciele...
A jakie jest w tej sprawie stanowisko dziekanów, rektorów? Są oni za zmianami, czy ich obecne stanowiska są dla nich tak wygodne, że pasuje im to co jest?
Istotnie - jeśli nie pracowałeś jako nauczyciel akademicki, może lepiej tak postąpić jak proponujesz.
Chodziło mi o to, że taki wykład z analizy 1 udostępniony przez PWr ma po kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń (zależy od odcinka), z pewnością przydał się wielu ludziom. Nie wiem jakie były tego koszty, ale myślę, że stosunek jakość/cena był dobry.
Te notatki z wykładów są przedmiotem prawa autorskiego, więc nie ma obowiązku ich udostępniać. Jedni (w tym ja) to robią, inni nie i każdy ma w tym swoje racje.
Nie chodzi mi o notatki z wykładów, tylko o nagrywanie wykładów.

Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18704
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 3 razy
Pomógł: 3710 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: szw1710 » 25 cze 2019, o 14:21

A jakie jest w tej sprawie stanowisko dziekanów, rektorów? Są oni za zmianami, czy ich obecne stanowiska są dla nich tak wygodne, że pasuje im to co jest?
Przeczytaj ostatnią kwestię z Hamleta.

Teraz jesteśmy w stanie głębokiej transformacji (w złym kierunku) związanej ze wspomnianą ustawą Gowina. Na mojej uczelni znikną Rady Wydziałów, a powstaną sztuczne twory typu Rada Dyscypliny Naukowej. Zamiast solidnych studiów doktoranckich powołuje się szkoły doktorskie. W mojej uczelni przedstawiciel nauk technicznych typu Mechanika i Budowa Maszyn będzie mógł sobie wybrać przedmiot fakultatywny z literatury XX wieku. Nic dobrego. Za fasadą szczytnych haseł kryje się dno.
Chodziło mi o to, że taki wykład z analizy 1 udostępniony przez PWr ma po kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń (zależy od odcinka), z pewnością przydał się wielu ludziom. Nie wiem jakie były tego koszty, ale myślę, że stosunek jakość/cena był dobry.
Te wykłady Pana Docenta Janusza Górniaka są świetne. Sam polecam ich oglądanie swoim studentom. Gdybym się zastanowił - pewnie na prośbę mojej uczelni mógłbym nagrać i swoje. Tylko nikt tego nie chce. Moja uczelnia nawet nie wie, że prowadzę dość już znany blog (https://byc-matematykiem.pl). Nie wiedzą tego nawet osoby z mojego wydziału. Oczywiście nie wiedzą oficjalnie.
Nie chodzi mi o notatki z wykładów, tylko o nagrywanie wykładów.
Odpowiedziałem powyżej. Osobiście boję się tego nagrywania, bo chciałbym żeby wszystko szło bez zająknięć. A tego naprawdę trudno uniknąć. Jednak wykład prowadzony na żywo jest czymś innym od nagrywanego. Zastanawiałem się też nad Udemy czy podobną platformą. W sumie taka działalność nie musi opierać się o uczelnię.

Krodinor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 13 sty 2016, o 00:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 12 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: Krodinor » 25 cze 2019, o 14:28

Teraz jesteśmy w stanie głębokiej transformacji w złym kierunku związaną ze wspomnianą ustawą Gowina. Na mojej uczelni znikną Rady Wydziałów, a powstaną sztuczne twory typu Rada Dyscypliny Naukowej
Sam Pan napisał, że zasiadanie w Radach Wydziałów jest bezproduktywne, więc chyba na jedno wyjdzie?
Odpowiedziałem powyżej. Osobiście boję się tego nagrywania, bo chciałbym żeby wszystko szło bez zająknięć. A tego naprawdę trudno uniknąć. Jednak wykład prowadzony na żywo jest czymś innym od nagrywanego. Zastanawiałem się też nad Udemy czy podobną platformą. W sumie taka działalność nie musi opierać się o uczelnię.
Na kanale MIT na youtubie jest mnóstwo wykładów, nie przygotowanych osobno, tylko normalnych, z widownią, czy tam nie trafiają się te "chrząknięcia, zająknienia, błędy"? Trafiają, ale co z tego? Wartość merytoryczna takich materiałów i tak jest nie do przecenienia. Mamy XXI wiek, wykład na auli obejrzy 50, 100, niech będzie i 200 osób. A taki w Internecie nawet dziesiątki tysięcy albo i więcej. I obejrzy go o której godzinie chce, w miejscu w jakim chce, a gdy czegoś nie usłyszy lub nie zrozumie to cofnie i obejrzy jeszcze raz. To chyba wystarczająca liczba argumentów, żeby polskie uczelnie wreszcie zaczęły coś takiego realizować?

Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18704
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 3 razy
Pomógł: 3710 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: szw1710 » 25 cze 2019, o 15:24

Zobacz na mój kanał YT. Był czas (nie tak dawno), kiedy nagrywałem transmisje live.

https://www.youtube.com/channel/UCbhNmE ... Kcjn2GwEtA

Jednak do tego, aby ludzie oglądali Twoje wytwory, niezbędny jest dobry marketing. Samo posiadanie habilitacji oraz wiedza merytoryczna nie wystarczą. To jest towar, który sprzedajesz. Nieważne, że za darmo. Kapitałem są ludzie, którzy Cię odwiedzają.

Krodinor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 13 sty 2016, o 00:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 12 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: Krodinor » 25 cze 2019, o 15:47

Osobie prywatnej na pewno trudno jest się wybić, natomiast gdyby filmy były zamieszczane na kanałach uniwersytetów to oglądalność byłaby znacznie większa. W ogóle może pójdźmy o krok dalej, czy w obecnych czasach wykłady na uczelni mają jeszcze jakikolwiek sens? Jedyna przewaga jaką widzę nad wykładem, który odbywa się na uczelni nad takim oglądanym na youtubie jest taka, że na tym pierwszym można zapytać wykładowcę w trakcie o jakieś zagadnienia. Czy jest to jednak aż tak istotne? Na wykładach na których chodziłem bardzo rzadko zdarzało się, żeby ktoś o coś pytał, większość wolała posiedzieć nad tym samodzielnie lub z kolegami, a jeśli to nie przynosiło rezultatów to pójść na konsultacje. Natomiast przewagi wykładu dostępnego w internecie nad tym, którego się słucha na żywo są niezliczone, ale wymieniłem je już w poprzednich postach, więc nie będę się powtarzał.

Awatar użytkownika
szw1710
Gość Specjalny
Gość Specjalny
Posty: 18704
Rejestracja: 1 cze 2010, o 22:13
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Cieszyn
Podziękował: 3 razy
Pomógł: 3710 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: szw1710 » 25 cze 2019, o 15:54

Generalnie, to co napisałeś, nie jest pozbawione racji. To trafne przemyślenia. Jednak kontakt z żywym słowem jest bardzo ważny. Czemu wciąż jeździmy na konferencje naukowe, skoro można sobie prace ściągnąć z internetu? Właśnie to: możesz porozmawiać. A czasem wykładowca poświęci Ci naprawdę dużo czasu. Bo to widać, kiedy student chce się czegoś naprawdę dowiedzieć. Bardzo przyjemnie odpowiadać na pytania zadawane nie tylko w trakcie wykładu, ale i po jego zakończeniu.

Podczas transmisji live dostępny jest czat, więc też można zadawać pytania. Swego czasu prywatne szkoły eksperymentowały z tele-wykładami. Jeden wykładowca prowadził zajęcia z odległego miejsca dla studentów zgromadzonych w iluś salach, i to nie w tej samej miejscowości. To jest dopiero cięcie kosztów.

Chwilowo zawieszam swój udział w dyskusji, bo muszę wyjść. Wracam późnym wieczorem. Więc nie myśl, że Cię ignoruję.

Krodinor
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 203
Rejestracja: 13 sty 2016, o 00:09
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 7 razy
Pomógł: 12 razy

Re: Wykłady na polskich uczelniach

Post autor: Krodinor » 25 cze 2019, o 16:13

Konferencje naukowe to trochę inny świat, wykłady, które ja mam na myśli to przede wszystkim te najbardziej "podstawowe" z pierwszego i drugiego roku studiów. Oczywiście tak na początek, później można pomyśleć o czymś więcej. A te pytania o których mowa można zadawać w trakcie konsultacji, gdzie wykładowca na pewno spokojniej wytłumaczy zagadnienie niż na wykładzie, który będzie chciał dokończyć w planowanym czasie lub po nim, gdy będzie spieszył się na drugie śniadanie To jest jednak zagadnienie dodatkowe, niech się zwyczajne wykłady też odbywają, ale te materiały w Internecie moim zdaniem byłyby dużym krokiem naprzód. Warto zwrócić uwagę jak bardzo pomogłoby to chociażby studentom zaocznym, pasjonatom czy ludziom, którzy dopiero na studia będą się wybierać. Przeczytanie syllabusa nie powie tyle o tym co się będzie robić na studiach co obejrzenie/wysłuchanie kilku wykładów.

ODPOWIEDZ